Co setny żołnierz argentyński ma być transpłciowy

13 grudnia 2020, 09:32
incorp_020_3
www.argentina.gob.ar

Władze Argentyny zadecydowały, że personel argentyńskich sił zbrojnych ma być w co najmniej jednym procencie transpłciowy. Jest to bezpośredni efekt dekretu prezydenta Alberto Fernándeza z wrześniu 2019 roku nakazujący, aby „nie mniej niż 1% całkowitej liczby miejsc pracy w sektorze publicznym została zarezerwowana dla osób transpłciowych spełniających odpowiednie wymagania”.

Argentyńska armia zaczyna przodować na świecie biorąc pod uwagę równouprawnienie. O ile bowiem w wielu armiach – w tym nawet w Stanach Zjednoczonych praktycznie zakazuje się osobom transpłciowym służyć w wojsku, to w siłach zbrojnych Argentyny ustalono przyszły limit ich minimalnego zatrudnienia i to aż na 1%. Oznacza to wprost, że co setna osoba zatrudniona w argentyńskim wojsku powinna być transwestytą lub transseksualistą.

Przepisy, przepisami, ale wielu Argentyńczyków nie popiera ustalenia konkretnego limitu, który trzeba będzie przestrzegać. Jest tu stawiany argument podobny do tego, jaki wytaczano po decyzji o szerszym zatrudnieniu kobiet w armii. Wtedy również próbowano tłumaczyć, że równouprawnienie powinno polegać: nie na ustalaniu puli miejsc, ale na takim samym dostępie do stanowisk, przy identycznych warunkach do spełnienia. Przeciwnym tak rygorystycznie określanym limitom, jeżeli chodzi o osoby transpłciowe, ma być nawet około 90% argentyńskich żołnierzy.

Problemem ma być nie obecność transseksualistów i transwestytów w korpusie szeregowym, ponieważ tam nie będzie to tak odczuwalne, jak w przypadku kadry oficerskiej. Nikt bowiem nie wie, jak zachowają się prości żołnierze, gdy osoba transpłciowa zacznie im wydawać rozkazy. Być może to właśnie dlatego, jak na razie do argentyńskich dowódców w wojskach lądowych rozesłano tylko polecenie, by sprawdzili, ile osób transpłciowych jest u nich w jednostkach wojskowych, jednocześnie informując ich, że będą musieli w przyszłości podporządkować się limitowi. Jak na razie nie wiadomo, czy podobne polecenie otrzymało również dowództwo argentyńskich sił powietrznych i marynarki wojennej.

image
www.argentina.gob.ar

Decyzja prezydenta Fernándeza jest jednak jasna: „Każdy transwestyta, osoba transseksualna i transpłciowa ma prawo do godnej i produktywnej pracy, w sprawiedliwych i zadowalających warunkach pracy oraz z ochroną przed bezrobociem, bez dyskryminacji ze względu na tożsamość płciową lub ekspresję”. Zadecydowano dodatkowo, że osoby transpłciowe nie będą musiały poprawiać swojej płci w dowodzie, żeby zakwalifikować się do jakiegoś miejsca pracy. Osoby te mogą również rezerwować sobie miejsce pracy w ramach wydzielonej puli, jeśli nadal kończą edukację.

Działania Argentyńczyków są najdalej idące, ale ludzie transpłciowi (i generalnie LGBT) zdobywają także prawa w siłach zbrojnych innych państwach. Szacuje się obecnie, że w dziewiętnastu krajach zezwala się transwestytom i transseksualistom na służbę po ujawnieniu się. W większości są to kraje europejskie (Niderlandy - które zrobiły to jako pierwsze, Austria, Belgia, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Niemcy, Irlandia, Norwegia, Hiszpania, Szwecja i Zjednoczone Królestwo), ale dołączyły do nich również: Australia, Nowa Zelandia, Izrael, Boliwia i Kanada. Jedynie niektóre kraje arabskie wydały restrykcyjny zakaz osobom LGBT na służenie w armii.

W pozostałych państwach oficjalnie nie wprowadza się ograniczeń, ale pod warunkiem zachowania tzw. „neutralności”. Przykładem są Stany Zjednoczone, w których transwestyci i transseksualiści mogą iść do wojska, ale pod pewnymi warunkami. Co ciekawe Amerykanie transpłciowi nie mieli problemów do 1960 roku, gdy w ogóle nie było żadnych, formalnych ograniczeń. Całkowity zakaz służenia w amerykańskiej armii dla wszystkich osób transpłciowych został bowiem wprowadzony dopiero w 1960 roku.

Była to jednak fikcja i szacowano w 2016 roku, że na dwa miliony żołnierzy aktywnych i rezerwowych członków sił zbrojnych USA jest od 9000 do 12600 transwestytów i transseksualistów (z czego około 6000 w czynnej służbie). Dlatego zmieniono wtedy prawo pozwalając na służbę tym osobom, które zakończyły transformację i są przypisane do określonej płci. Dwa lata później zmieniono to prawo uznając, że żołnierze przez osiemnaście miesięcy muszą służyć w swojej zidentyfikowanej lub przypisanej płci. Ogólna polityka administracji prezydenta Donalda Trumpa polegała jednak na przyjmowaniu do służby tylko tych osób, które miały płeć, taką jak w momencie narodzin. Deklaracja chęci jej zmiany była automatycznie związana z dyskwalifikacją podczas naboru.

Pomimo tego w 2019 roku dziesięć osób służących w amerykańskich siłach zbrojnych przeszło operację zmiany płci.

Reklama
Reklama

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 53
Reklama
dropik
wtorek, 15 grudnia 2020, 08:28

Armie na świecie przeważnie cierpią na braki personelu więc odrzucenie ok. 3-7 % potencjalnych chętnych do obrony ojczyzny nie jest dobrą opcją. Po drugie: jeśli nie ma jawności i jest dyskryminacja, to takie osoby w służbie (i tak są i będą) są potencjalne narażone na szantaż, a to już może być groźne.

cyklon
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 23:56

Czasami mam wrażenie, że w poprzednim wcieleniu jakiś Chińczyk pożyczył mi, żebym żył w ciekawych czasach... Nie dość, że przyszło mi się urodzić w ciekawym kraju, to jeszcze czasy zaiste są ciekawe. A będzie jeszcze ciekawiej. Co do tematu to w Argentynie chyba dawno nie mieli junty wojskowej i im tęskno...

ja
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 19:14

to jest absurd. nie ma żadnego prostu powodu by w ogóle się deklarować czy jest się osobą trans czy nie. równe szanse dla wszystkich i tyle.

Wawiak
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 22:50

Jeśli myślisz, że tu chodzi o równe prawa i inne tego typu rzeczy, to się głęboko mylisz. To jest szukanie tego co dzieli, a nie tego co łączy. Trybalizacja i tyle.

Uś mieszają
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 14:55

Ale jak zabraknie chętnych to będą obcinać przymusowo? Dokąd ten świat zmierza? Soros! Co? Ty .....o!

Wawiak
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 22:51

Jednym obciąć, drugim przyprawiać... aby bilans się zgadzał. Sens oraz nasze płytkie umysły są niczym wobec "potęgi" intelektualnej lewactwa 8-]

nieśmiały transneomarksista
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 14:06

To ja proponuję, żeby od razu do woja brać takich co uważają że są: człowiekiem-pociskiem, człowiekiem-torpedą, iron tank men'em itp. No bo przecież wystarczy żeby tylko "wiedział kto jest wrogiem" ;-)

12345
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 12:42

Przywódcy Argentyny odebrało rozum. Tacy rozchwiani emocjonalnie ludzie nie powinni rządzić państwem.

Miros
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 12:03

wojsko argentyńskie rzadko walczy na wojnach, istotą jego istnienia, jest trzymanie obywateli za mordy, jak widać protestantyzacja religijna Argentyny postępuje. w katolickim kraju to nie byłoby możliwe.

dropik
wtorek, 15 grudnia 2020, 08:09

przecież Argentyńczycy to katolicy w 70% :P

Monkey
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 11:10

Taki dekret to niesmaczny żart. Limitowanie było praktykowane w socjaliźmie i wiadomo, jak się to skończyło. Osobiście nie mam nic przeciwko LGBT, poza może niekiedy trochę zbyt nachalnym demonstrowaniem swoich preferencji. Ale ten 1% wyrządza im de facto szkodę. Co się bowiem stanie, jak nie znajdą aż tylu chętnych do służby? Zaczną wcielać na siłę? Albo jeśli próg zostanie przekroczony. Zaczną zwalniać, żeby wypełnić limit?

Dalej patrzący
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 09:55

Czyli ustawią jednostkę w szeregu i będą odliczali..... 98,99, 100 - o, ty jesteś transpłciowy. Dokładnie - co do podejścia administracyjno-nakazowego - jak wykonywanie planu łapania szpiegów za Stalina i Mao. Tylko pogratulować takiego "postępu". Jestem ciekaw kolejnego etapu prania mózgów, co też wymyślą Wielcy Bracia dla jedynie słusznego uszczęśliwiania ludzkości. Bo etap końcowy jest znany - tzw. transhumanizm, gorąco propagowany przez "luminarzy" nauki, przewiduje najpierw totalną cyborgizację - czyli Człowieka 2.0, a potem zastąpienie całkowite pozbycie się ciała biologicznego w ramach tzw. Człowieka 3.0. Radzę wstukać w wyszukiwarkę hasło transhumanizm i zapoznać się z tematem i z książkami "postępowców" - którzy obiecują istny raj na ziemi . Oraz radzę przeczytać bardziej krytyczne komentarze np. "Tech. Krytyka rozwoju środowiska technologicznego" autor Jan Białek. Bo dobrymi "intencjami" to piekło wybrukowane...

Wawiak
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 22:57

Coś ciężko mi tylko uwierzyć, że to są dobre intencje...

Kaktus
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 09:37

No to brytyjski SAS będzie w szoku jak mu się na Falklandach wyładują w takim składzie ( TransBrigada).

Lester
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 08:31

Myślę że za parę lat większość z poniższych komentarzy zostałoby ocenzurowanych jako transfobiczne, a do waszych drzwi za próbę "siana nienawiści" zapukałaby policja.

NAVY
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 07:51

Szaleństwo trwa!

Andrettoni
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 06:44

Równouprawnienie oznacza równe prawa. Nie mam nic przeciwko, żeby nasza armia w 100% składała się z gejów, kobiet czy jakichkolwiek innych płci o ile będą zdawać testy lepiej od innych. Niestety dzisiejsi geje to nie "Legion Tebański"... Osoby LGBT są w większości przypadków zniewieściałe i pacyfistyczne, "skupione na sobie". Ciężko wymagać, by wegetarianin, który nie zabije chomika zabijał nieprzyjaciół. Niestety, ale nie wyobrażam sobie Margota z karabinem - nie ważne czy jest kobietą, czy mężczyzną. Widziałem, że niektóre "karakany" z Antify są bardzo bojowe, ale raczej nie uniosą karabinu maszynowego czy granatnika, a podrapanie twarzy na przeciwniku nie zrobi wrażenia. No chyba, że pobudujemy tunele jak w Wietnamie i będą robić za "szczury tunelowe". Niestety ale wyposażenie raczej nie zmniejszy wagi - kamizelki kuloodporne stają się powszechne. Dobra ochrona po prostu swoje waży. Jak ktoś "daje radę"to powinien mieć równe prawa, ale limity? Przyjmiemy kogoś, kto zna na "dostateczny" bo sie mieści w limicie, a odrzucimy kogoś kto zda celująco, ale nie ma dla niego wolnego miejsca? Dobrze, niech zda na dobry, nie na celujący, ale lepszy powinien zawsze być przyjmowany w pierwszej kolejności.

Eee tam
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 22:38

Dlaczego ktoś miałby zabijać chomika? Normalny jesteś?

BadaczNetu
niedziela, 13 grudnia 2020, 21:46

Osoby z zaburzeniami identyfikacji płciowej 46 razy częściej popełniają samobójstwa. Wyposażenie ich w broń jest pomysłem dość ciekawym...

Co prawda to prawda
wtorek, 15 grudnia 2020, 07:24

Szkoda, ze nie zawsze i wszyscy. Byłoby po problemie. Darmowe liny rozdać i niech działają!

mac
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 13:11

a zadałeś sobie pytanie czemu popełniają? czy tylko potrafisz stwierdzić fakt? może umożliwienie im normalnego (bez dyskryminacji) funkcjonowania w społeczeństwie to zmieni?

dropik
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 13:04

Może dlatego ,że nie są akceptowane przez innych. Wręcz odmawia się im prawa do bycia sobą.

Wawiak
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 23:05

Jak można nie akceptować kogoś, kim się nie interesujesz, ba, wręcz nie wiesz, że istnieje - bo przecież nie znasz wszystkich obywateli swojego kraju. To nie my mamy z nimi problem, tylko oni ze sobą. Większość ludzi wokół traktuje ich prywatne życie, jako ich prywatną sprawę, do której człowiek kulturalny zwyczajnie się nie wtrąca. To nie oznacza braku akceptacji, czy nienawiści, tylko poszanowanie czyjejś prywatności. Tak ciężko to zrozumieć?

Ach
wtorek, 15 grudnia 2020, 12:03

Tu właśnie chodzi o tych co się wracają innym do ich życia. Jak zacznie się im pomagać a nie straszyć nimi innych to będzie naprawdę wszystkim lepiej.

Wawiak
środa, 16 grudnia 2020, 14:08

Jak na razie to ludzie im się nie tyle wtrącają, co najwyżej w pewnym momencie reagują irytacją na ich epatowanie wokół swoimi preferencjami i domaganiem się afirmowania ich wyborów oraz przyznania dodatkowych przywilejów.

Boloz
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 20:13

Jak odmawia się prawa do bycia sobą? Nikt nie zagląda takim do domu co tam robią. A gołych tyłków w normalnym świecie na ulicy się nie pokazuje - bo to jest zboczenie czy ci się to podoba czy nie.

Tylko pytam
niedziela, 13 grudnia 2020, 21:05

A co ze wspólnymi prysznicami - z jaką grupą płciową będą się kąpać? Z toaletami też będzie problem.

poniedziałek, 14 grudnia 2020, 13:35

Z grupą z artylerii bo ma większe lufy ;-)

mac
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 13:14

problemem jest to, że dla niektórych to jest problem kto obok się kąpie lub korzysta z toalety.

dropik
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 13:05

Skoro będzie jawność to problem z prysznicami może być tylko w twojej wyobraźni.

Stivens Rozjemca
wtorek, 15 grudnia 2020, 06:30

A może się będą wstydzić i domagać odrębnych toalet i pryszniców? Wszystkich transów znasz na świecie, że się za nich wypowiadasz? Jesteś z któregoś ze stowarzyszeń zwalczających wszelakie fobie i faszyzm? Widać po stylu pisania.

Olo
niedziela, 13 grudnia 2020, 16:44

Skąd ich tyle wezmą? Albo będą musieli ograniczyć liczebność armii, albo zmuszać żołnierzy do zmiany płci.

Adler
niedziela, 13 grudnia 2020, 16:10

Tylko czekać na podobny kabaret w Europie a zwłaszcza w jak podejrzewam euroarmii jeśli w końcu powstanie to tylko z parytetem wszystkich mniejszości płciowych i etnicznych

dropik
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 13:06

Skoro brakuje chętnych do obrony ojczyzn, to może warto sięgnąć po osoby z mniejszości . To zawsze pare procent potencjalnie chętnych...

Aaa
niedziela, 13 grudnia 2020, 15:55

Genialne posunięcie. A jeśli będzie problem z pozyskaniem parytetu?? Obecni mono - wojskowi będą musieli dobrowolnie przejść na 2gą stronę barykady?

rozczochrany
niedziela, 13 grudnia 2020, 13:43

I dzięki temu ta armia będzie skuteczniejsza w walce czy jak? Ja myślę że będzie to rodzić tylko problemy i to poważne destabilizujące działanie. Kabaret. Kolejny temat którego nie przemyśleli to czy znajdą odpowiednią ilość takich ludzi chętnych do armii. Tak to jest jak neo-komunistyczne pomysły zastępują zdrowy rozsądek.

rex
niedziela, 13 grudnia 2020, 13:35

czy zostały przeprowadzone poważne badania nad zachowaniem tych osób w sytuacjach zagrożenia, stresu lub wprost na polu walki. Skoro natura ukształtowała wrażliwość tych osób w nieco odmienny sposób od większości to czy ich reakcje w ww wymienionych sytuacjach będą "standardowe" ? Pamiętajmy, że jeśli chodzi o armię mówimy o ludziach uzbrojonych, dysponujących niekiedy potężnymi środkami niszczenia

Leon
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 12:28

Rex .Myslisz jak amerykanie w czasie 2 wojny Swiatowej,ze kolorowi amerykanie nie są w stanie walczyć na 1 lini frontu .A rzeczywistość pokazała coś innego.

bob
niedziela, 13 grudnia 2020, 19:19

wrażliwość osób nazwyjmy to standardowych też jest na róznym poziomie,nikt nie robi im żadnych badań i dostają broń do ręki(mowa o zwykłych jednostkach wojskowych nie sił specjalnych),mało tego ludzie z pozoru twardzi w stanie silnego stresu robią dziwne rzeczy,to wychodzi w praniu. Uważam że przeszkolenie wojskowe jak największej liczby populacji kraju jest jak najbardziej wskazane. Jak ktoś się nie sprawdzi zawsze może robić na tyłach

easyrider
niedziela, 13 grudnia 2020, 15:35

Kiedyś psycholog nie dopuściłby do służby osobnika, który nie wie czy jest mężczyzną czy kobietą. Teraz daje im się karabin do ręki.

Janusz
niedziela, 13 grudnia 2020, 19:14

a co to przeszkadza,ważne żeby wiedział kto jest wrogiem. Dla mnie nie ważne kto broni ojczyzny,ważne żeby robił to dobrze.

Tofas
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 03:30

Nie należy wpuszczać do armii osób o zaburzeniach psychicznych.

Wawiak
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 23:12

Obawiam się, że do niektórych (zwłaszcza ideologicznie zaangażowanych) logiczne argumenty mogą nie przemawiać...

niedziela, 13 grudnia 2020, 19:28

Słusznie.

Człowiek Normalny
niedziela, 13 grudnia 2020, 13:18

Neomarksizm w pełnym wydaniu. Kiedyś komunizm był w modzie, a teraz lewicowe popłuczyny po tym "wspaniałym" ustroju.

Boczek
niedziela, 13 grudnia 2020, 19:39

Neomarksizm to akurat to, co mamy od 6 lat.

B72
wtorek, 15 grudnia 2020, 05:22

Widzę, ze kolejny wielbiciel odchudzania armii przez 8 lat sie znalazl.

poniedziałek, 14 grudnia 2020, 13:58

Co się tak hamujesz, kolejny etap będzie polegał na tym, żeby do wojska brać takich co uważają że są człowiekiem pociskiem, człowiekiem czołgiem itp.

Misiek
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 08:40

A z jakiego kraju nadajesz? Bo na pewno nie z Polski.

AlS
niedziela, 13 grudnia 2020, 22:19

To jest akurat niemal czysty i wzorowany na niemieckim, ordoliberalizm, tyle że z większym niż w Niemczech skrzywieniem pro-klerykalnym. Ale znając twoje pangermańskie sympatie, wcale nie jestem zdziwiony twoją antypatią do tych kręgów. Też patrzę na nich krytycznie, tyle że z drugiej strony sceny.

nnn
niedziela, 13 grudnia 2020, 19:21

a co to przeszkadza?ważne zeby ten ktoś bronił kraju ,a czy on,,ona czy ono ? w czasie wojny każde para rąk jest na wagę złota

King
niedziela, 13 grudnia 2020, 21:46

Przeszkadza mi nakładanie limitów, że tylu ma być takich i tylu takich. A co z łysymi?

dropik
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 14:06

o jeden procent będziesz sie kłocił ? księgowy :P

Tweets Defence24