Chiny wyrzucają amerykańskich dziennikarzy

23 marca 2020, 15:14
BeijingTiananmenSquare
Pekin / Fot. DF08/Wikipedia/CC BY-SA 3.0

W środę 18 marca, Chiński MSZ ogłosił, że korespondenci trzech największych amerykańskich dzienników – „Wall Street Journal”, „New York Times” i „Washington Post” – stracą akredytacje i nie będą mogli pracować w Chinach. Jest to odwet, za nakaz zredukowania o połowę personelu chińskich mediów, posiadających przedstawicielstwa w USA (Xinhua, CTGN, People’s Daily, China Daily, China Radio International).

W środę 19 marca 2020 r., na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych Chińskiej Republiki Ludowej pojawiło się oświadczenie zatytułowane ,,Chiny podejmują działania zaradcze wobec środków ograniczających chińskie agencje informacyjne w USA”. Dokument zapowiedział wygaśnięcie akredytacji dziennikarzy „Wall Street Journal”, „New York Times” i „Washington Post”. W ciągu czterech dni dziennikarze, których akredytacje prasowe kończą się w tym roku, muszą zgłosić się do Departamentu Informacji MSZ w Pekinie, a w ciągu dziesięciu dni, zdać swoje legitymacje prasowe. Wstępnie mowa jest o co najmniej 13 dziennikarzach, którzy stracą możliwość relacjonowania wydarzeń nie tylko w Chinach, ale prawdopodobnie również w Hongkongu i Makau. Ponadto, magazyn „Time” i radio Głos Ameryki (VoA) oraz powyższe dzienniki, zostały określone przez władze chińskie jako ,,zagraniczne misje” i wezwane do złożenia pisemnych deklaracji informujących o pracownikach, finansach, działalności i nieruchomościach w Chinach.

Jest to m.in. odpowiedź na decyzję władz USA sprzed miesiąca (ogłoszoną 18 lutego, a wchodzącą w życie 3 marca), ograniczającą dopuszczalną liczbę obywateli Chin zatrudnianych przez przedstawicielstwa chińskich mediów w USA – agencji prasowej Xinhua, telewizji CGTN, Chińskiego Radia Międzynarodowego (CRI), dziennika „China Daily” i dziennika „Renmin Ribao”. Jak podał Sekretarz Stanu Mike Pompeo, Stany Zjednoczone uznają je za zagraniczne misje, które w praktyce kontrolowane są przez komunistyczne władze w Pekinie. MSZ Chin stwierdziło, że takie „nieuzasadnione ograniczenia” utrudniały reporterom pracę i stanowią przykład „opresji politycznej”. W Pekinie, podjęto wtedy również decyzję o anulowaniu akredytacji trzech dziennikarzy Wall Street Journal w Chinach, oficjalnie z powodu artykułu z 3 lutego pt.: „China is the real sick man of Asia” (Chiny są naprawdę chorym człowiekiem Azji). Co istotne, ci sami dziennikarze odwiedzili wcześniej Xinjiang, zbierając materiały o prześladowaniu Ujgurów i wysłaniu ich do obozów reedukacyjnych. Polityka Pekinu wobec Xinjiangu (Wschodni Turkiestan) jest od wielu lat krytykowana ze względu na próby odgórnej sinizacji tego regionu i środki opresji stosowane wobec ludności popierającej autonomię prowincji. Xinjiang obok Tybetu i Tajwanu, stanowi kwestię niezwykle drażliwą dla władz komunistycznych, które dążą do zdobycia kontroli nad przepływem informacji z tego obszaru.

Działania wymierzone w dziennikarzy wpisują się w eskalację napięć chińsko-amerykańskich, obejmujących także spór o pochodzenie koronawirusa oraz szeroko rozumianą wojnę informacyjną. Media zagraniczne, podważające promowany przez KPCh przekaz, stają się dla władz chińskich przeciwnikiem w wojnie informacyjnej. Z tego powodu wzmagają one presję na dziennikarzy, by ograniczyć materiały prasowe stawiające komunistyczne władze w niekorzystnym świetle. Według światowego rankingu wolności prasy, Chiny zajmują dopiero 177 miejsce, na 180 ocenianych państw. Klub Korespondentów Zagranicznych w Chinach zaalarmował 2 marca w swoim dorocznym sprawozdaniu, że Pekin poszerza zakres i skalę wpływu na dziennikarzy, by informacje medialne, były zgodne z linią partyjną.

Trudno powiedzieć, czy zakaz pracy wybranych dziennikarzy, będzie dotyczył również Hongkongu. Zgodnie z ustawą zasadniczą i doktryną „jeden kraj, dwa systemy”, Hongkong zapewnia wolność prasy, a sprawami wiz pracowniczych dla zagranicznych dziennikarzy zajmuje się Departament Imigracyjny Hongkongu. Powyższe wydarzenia są kolejną próbą ograniczania wolności słowa w Chinach, a zarazem dodatkowym polem sporu między USA i Chinami, w celu ochrony własnych interesów.

Artykuł pierwotnie ukazał się na stronie think-tanku Warsaw Institute

[CZYTAJ TEN ARTYKUŁ] https://warsawinstitute.org/pl/chiny-wyrzucaja-amerykanskich-dziennikarzy/

This article originally appeared on the Warsaw Institute think tank website.

[READ THIS ARTICLE] https://warsawinstitute.org/china-expels-american-journalists/

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 55
Reklama
DZ
wtorek, 24 marca 2020, 15:53

Po troszeczku, ot tak skromnie, wywołamy w końcu wojnę.

Damian
wtorek, 24 marca 2020, 15:04

Przez blisko DWA miesiące w "wolnych" Chinach blokowano i cenzurowano wszystko nt wirusa z WUHAN. Dopiero jak wirus uciekł poza Chiny, w prasie pojawiły się pierwsze ostrzeżenia w ich prasie. O DWA miesiące za późno. Wolność prasy? W Chinach? Lekarz z WUHAN, który alarmował o chorobie, o tym wirusie został przecież zatrzymany przez ich policję!

Medicos
wtorek, 24 marca 2020, 16:11

Kolega ma rację Ten odważny kolega już nie żyje ZAPALENIE PŁUC

Pentagram
wtorek, 24 marca 2020, 11:34

CNN donosi ze to oni teraz mają monopol na news w chinach bo tam jeszcze są Polecam raport Asia Today Wszędzie źle a w chinach cacy cacy

Chinol
wtorek, 24 marca 2020, 13:08

Czyżby KPCH finansowala CNN? Niewykluczone , ponieważ narracja anty prezydencka, Kwitnie jak grypa z wuhan

mobilny
wtorek, 24 marca 2020, 10:08

USA nie mają monopolu na rządzenie światem. Chiny nikomu nic nie narzucają- USA wprost przeciwnie. To nie Chiny na taką skalę inwigiluja społeczeństwo jak USA a już na pewno nie obywateli innych państw. Ich sukces podyktowany jest chęcią zysku zachodu więc proszę o OBIEKTYWIZM

Olo
wtorek, 24 marca 2020, 15:16

za każdym amerykańskim dziennikarzem stoi CIA...

Ogarnij się
wtorek, 24 marca 2020, 15:06

Stek bzdur. Chiny nie inwigilują?? Wczoraj się urodziłeś, że takie kłamstwa piszesz?

Davien
wtorek, 24 marca 2020, 14:51

Mobilku, to w Chinach nei w USA jest prawo ze słuzby mają dostęp na każde zyczenie do twojego sprzetu a firmy musza im wszystko udostepniać. Aha ty i obiektywizm_zart tysiąclecia;)

Bzdury nad bzdurami
wtorek, 24 marca 2020, 14:38

Kiedy Chiny zagarnęly bezbronny Tybet? Teraz podobno są demokratyczne, kiedy więc uwolnią Tybet?

czwartek, 26 marca 2020, 02:04

Jak demokratyczna Hiszpania uwolni Katalonię i Kraj Basków a WB uwolni Szkocję, Walię i Irlandię Północną.

Ciekawski Dyziek
wtorek, 24 marca 2020, 14:37

Ile sztuk broni jest w rękach przeciętnego chińczyka? Bo w "paskudnym" USA jest więcej sztuk broni w rękach prywatnych niż samych obywateli. Podasz nam tę statystykę wolności dla Chin?

Z choinki się urwałeś??
wtorek, 24 marca 2020, 14:35

Najpierw oceń tzw "obiektywizm" w Chinach! Chiny nie inwigilują?? Co ty bredzisz? Miliony kamer i kontrola 24 h, a do tego "ocenianie" postaw obywateli. Inwigilacja i kontrola gorsza niż w Korei Płn. Koniec dyskusji!

Arczi
wtorek, 24 marca 2020, 12:27

Chciałbyś żyć w Chinach , gdzie jednostka się nie liczy ? USA ma swoje wady i aniołkiem nie jest, ale wolę żeby to oni rządzili światem ( ktoś musi ) niż Chińczycy.. Nawet nie chce sobie wyobrażać jak wyglądałby świat pod dominacją Chińską...

wtorek, 24 marca 2020, 15:50

USA : Irak, Afganistan, Syria, Libia, j

Davien
środa, 25 marca 2020, 14:00

Irak-normalny rząd wybierany przez obywateli, Afganistan to wojna z terrorem i tez rząd lepszy od tego talibów, Syria to Asad i Rosja odpowiedzialni za ten bardak a Libia to najpierw Francja a teraz Rosja, ZEA i Egipt:)

Kiks
wtorek, 24 marca 2020, 11:50

Ha ha... Człowieku, wiesz jak potężny jest aparat inwigilacyjny w Chinach? Byłeś? Widziałeś? I Chiny narzucają się światu. Tylko w inny, bardziej sprytny sposób.

Olo
wtorek, 24 marca 2020, 15:18

Ale jadąc do nich wiesz czego możesz się spodziewać. A nie że wciskają ci kit o demokracji a lądujesz w państwie faszyzmu korporacyjnego...

Paranoid
wtorek, 24 marca 2020, 11:40

Właśnie panie obiektywny, więc pochyl się na działaniami Chin, np. w Afryce, nie mówiąc już o wspomnianym Tajwanie, Tybecie itp. poszukaj trochę gloryfikatorów chińskich idei jak jedwabny szlak itp.

Darek S.
wtorek, 24 marca 2020, 03:28

Amerykanie z Chińczykami nie wygrają. Za późno się amerykanie za to wzięli.

wtorek, 24 marca 2020, 12:29

Nie mów hop. Na początku II WŚ, USA było kompletnie nieprzygotowane, a w krotkim czasie potrafili zdziałać cuda. Jestem wręcz przekonany że gdyby doszło nie daj Boże do wojny z Chinami , to sytuacja będzie podobna.

Olo
wtorek, 24 marca 2020, 15:19

USA wiedziało czego chce i jakimi środkami na długo przed wybuchem wojny...

fifi
wtorek, 24 marca 2020, 11:56

To przez chciwość:).Moim zdaniem już jest pozamiatane.

Kiks
wtorek, 24 marca 2020, 11:50

Wystarczy nie kupować w Chinach.

arokey
wtorek, 24 marca 2020, 13:51

Jak wystarczy nie kupować Przecież 70% merca, audi, vw, tesla i 95 % iPhona jest tam produkowana

No
wtorek, 24 marca 2020, 13:00

A gdzie?

Buuuu
wtorek, 24 marca 2020, 14:41

Chlebek masz z Chin? Lekarstwa? Paliwo? Sprawdzilem co mam akurat z Chin, i wyszło mi że n i c!! I jakoś żyję?

arokey
wtorek, 24 marca 2020, 17:55

lekarstwa i półfabrykaty do "zdrowego" pieczywa również. Przecież to światowa fabryka.

7plmb
poniedziałek, 23 marca 2020, 17:32

No i wychodzi cała prawda na temat "dobrych chińskich komunistów".Jak najszybciej myśleć o przeorientowaniu produkcji u siebie (czyli w UE,USA).

baca
poniedziałek, 23 marca 2020, 16:46

ile jest prawdy w tym że ostatnio w chinach zostało wyłączonych kilka milionów kart sim?kto pozbywa się telefonu jak bezpośrednia rozmowa grozi zakażeniem ,a podróże są ograniczone?NIEBOSZCZYK?

Ghjk
poniedziałek, 23 marca 2020, 18:02

Przestrzeganie kwarantanna jest sledzone geolokacja wiec wiadomo ze wylaczasz telefon jak chcesz wyjsc na zakupy, geniuszu.

dsdsa
poniedziałek, 23 marca 2020, 18:02

W Chinach jest 1,6 mld kart sim, czy to oznacza że w Chinach jest 1,6 mld mieszkańców? Po pierwsze w Chinach można mieć więcej niż jedną kartę sim. Po drugie biznes uderzenie w gospodarkę spowodowało za pewne rezygnącje części biznesów z posiadania większej ilości kart sim.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 23 marca 2020, 16:40

"Straszliwe" posunięcia Chin względem amerykańskich dziennikarzy są IDENTYCZNE z wprowadzonymi WCZEŚNIEJ przez USA przeciwko chińskim dziennikarzom i to zdanie wystarczy by się zorientować w sytuacji a reszta propagandy "Warsaw Institute" jest zbędna. :)

H2O
wtorek, 24 marca 2020, 14:45

Radosna twórczość "a la" Sputnik kwitnie. To ciekawe co czynisz, bo tak zaciekłe zwalczasz wszystko co amerykańskie, chwaląc niemal w każdym poście Rosję. A zatem twoja wiarygodność to ZERO! Nie ważne co napiszesz. Nawet 2+2 u ciebie będzie 7!!

Fanklub Fanklubika
wtorek, 24 marca 2020, 09:13

Fanklubika cóż za hipokryzja , gdy sytuacja była odwrotna to płakała byś że USA nie szanuję wolnych mediów ale że wyrzucają dziennikarzy z USA to nagle zmieniasz narrację , co do tych twoich rewelacji to podaj może źródła ? Czy jak zwykle na czczym gadaniu zakończysz.

poniedziałek, 23 marca 2020, 17:07

Rusko-chinskich agitatorów już dawno należało pogonić i nie tylko z Ameryki ale też z Europy a zwłaszcza z Polski

wtorek, 24 marca 2020, 00:19

Jest pan przeciwnikiem wolności słowa i prawa obywatela do otrzymywania informacji z wielu źródeł?

qwert
poniedziałek, 23 marca 2020, 20:48

A co w kwestii agitatorów jankeskich?

mobilny
wtorek, 24 marca 2020, 10:09

A co ma ci odpisać? :) cisza

Marek1
wtorek, 24 marca 2020, 09:12

Nie, bo Polska wybrała uczestnictwo w strukturze wasalnej USA, a nie FR, czy ChRL. Czy to dobrze, czy zle okaże się w przyszłości, więc póki co nie warto zadawać głupich pytań.

zenek
poniedziałek, 23 marca 2020, 16:29

Tylko cymbał by się spodziewał, że Państwo Środka nie odpowie, a tak nawiasem, jak nasz Wielki Brat używa pojęcia powiązani z władzami, o inni też mogą.

cynik
poniedziałek, 23 marca 2020, 21:03

Bo w Chinach dziennikarze SĄ powiązani z władzą i SĄ jej urzędnikami. W USA dziennikarze pracują w WOLNYCH, prywatnych mediach. Taka jest różnica między państwem totalitarnym a demokratycznym.

fifi
wtorek, 24 marca 2020, 11:59

TV info?

Kolejny troll?
wtorek, 24 marca 2020, 14:48

Nie, dowodem np. CNN zwalczajacy choćby fake newsami Trumpa. W Chinach zaś aresztowano lekarza który informował o epidemi jako defetystę. Sprobuj coś niepochlebnego opublikować w Chinach!! Ha ha ha!

klawiatura
wtorek, 24 marca 2020, 10:25

Wolnych :-), chyba, że o tempie pracy mówimy. Gratuluje naiwności.

mobilny
wtorek, 24 marca 2020, 10:10

Na zachodzie dziennikarze dzialaja dla roznych opcji politycznych lub finansiery. Lepiej ci?

Taka prawda
wtorek, 24 marca 2020, 14:49

W Chinach wyłącznie dla reżimu.

eeee
wtorek, 24 marca 2020, 01:46

NIe od końca media nie są napewno wolne ani obiektywne, ale faktem jest ze nie ma czego do chin porownywac. W USA mediami rzadza korporacje ktore decyduja o swiatopogladzie amerykanow i kogo wybieraja w wyborach. Cos podobnego do rosji tylko nie oligarchowie a korporacje. A u nas to wiadomo... nikt nie rzadzi bo albo ruskie albo niemcy albo usa .. a swinie jak to swinie byle blizej koryta.

Kiks
poniedziałek, 23 marca 2020, 16:51

Wyjedź, pomieszkaj w Chinach. Jak nagle znikniesz to zatęsknisz za nawet najbardziej zapyziałą, amerykańską wiochą.

NakZ
wtorek, 24 marca 2020, 12:33

Ja osobiście byłem w Chinach, nie mieszkałem tam ale mam porównanie z pobytu w tym kraju i USA w którym byłem 2 lata temu. Chińskie miasta rozwijają się w naprawdę szybkim tempie, są to nowoczesne metropolie. Jednak czułem się tam zdecydowanie obco i nieswojo, co innego w USA. Może to tylko kwestie kulturowe ? Prawdą jest , że władze gnębią wszelką opozycje, jest to de facto państwo komunistyczne ( tylko gospodarka kapitalistyczna ) Dlatego gdybym miał wybierać gdzie chciałbym żyć, to z całą pewnością wybrałbym USA.

Ot co
wtorek, 24 marca 2020, 14:53

Nie kapitalistyczna. To "quasi" kapitalistyczna gospodarka, na którą partia komunistyczna ma dominujący wpływ. Tysiące byłych państwowych fim trafiło w ręce dzieci i kuzynów partyjnych działaczy. Tam nie było powszechnej prywatyzacji, ta była de facto "rekomunizacja" w prywatne ręce partii

Transformers
wtorek, 24 marca 2020, 07:50

Rozumiem że byłeś- mieszkałeś czy piszesz tak O by pisać?

Marco Polo
wtorek, 24 marca 2020, 14:57

Pojedź tam np. na wycieczkę, a już na miejscu spróbuj zmienić sobie trasę, miejsce pobytu lub wydłużyć sobie pobyt. Zapamiętasz tę próbę do końca życia, i przestaniesz wpisywać głupoty. Byłem, widziałem, przeżyłem. Wolność?? W Chinach?? A potem wyjedź chocby do Wietnamu. Różnica nie do opisania!!

Kiks
wtorek, 24 marca 2020, 11:52

@Transformers Tak. Byłem. W Chinach krócej, ale wystarczająco długo. Boli?

eeee
wtorek, 24 marca 2020, 01:47

Troche farmazonisz pojechalbys do chin to bys takich bzdetow nie opowiadal.

Kiks
wtorek, 24 marca 2020, 11:54

To pojedź. Bo ja tam byłem przez jakiś czas. I odnaleźli się już ludzie, którzy krytykowali komunistyczną partię za ukrywanie prawdy o wirusie? Wiesz ile osób rocznie znika w Chinach z powodu krytyki partii?

Żarty?
wtorek, 24 marca 2020, 15:00

Zgadza się, nawet księgarzy w Hongkongu nie oszczedzili, nagle zniknęli z Hongkongu i "odnaleźli się" juz w Chinach, ale dopiero po złożeniu samokrytyki. A nawet szef Interpolu zaginął w Chinach! I ktoś T O chce porównać z USA??

Tweets Defence24