Technologie

Chińskie działo elektromagnetyczne na morzu

Fot. Andrzej Nitka
Fot. Andrzej Nitka

Marynarka Wojenna Chińskiej Republiki Ludowej rozpoczęła serię prób z użyciem okrętu desantowego Haiyang Shan należącego do typu 072III. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że jest to jednostka eksperymentalna wyposażona w… działo elektromagnetyczne.

Okręt już dwukrotnie pojawiał się na medialnych „radarach”. Za pierwszym razem donoszono o jego istnieniu w styczniu 2018 r. kiedy to Internet obiegły fotografie wieży z czymś, co przypominało działo elektromagnetyczne. Było na nich widać, że została ona posadowiona na dziobie okrętu, na którym wyraźnie widoczny był też wymalowany białą farbą numer jednostki: 936. To właśnie numer burtowy noszony przez Haiyang Shana.

Na pokładzie widać było liczne wyposażenie towarzyszące, sugerujące iż okręt, a dokładnie jego możliwości energetyczne, został specjalnie przygotowany tak, aby mógł dostarczać prototypowi działa niezbędną energię. Nieprzypadkowo wybrano w tym celu dysponujący dużą przestrzenią ładunkową desantowiec o wyporności 7000 ton a nie np. fregatę. Kolejne fotografie pojawiły się 12 miesięcy później. Okręt szedł wtedy po morzu, a na jego pokładzie była widoczna ta sama wieża z działem, tyle że były one osłonięte przed oddziaływaniem warunków środowiskowych. Informacje z końca marca bieżącego roku, jakoby okręt rozpoczął serię prób u ujścia rzeki Jangcy są logiczną kontynuacją poprzednich doniesień – niezależnie od tego czy pojawiły się one spontanicznie, czy były to kontrolowane przecieki.

Chiny są obecnie jednym z zaledwie czterech państw na świecie testujących broń elektromagnetyczną. Pozostałe to Stany Zjednoczone (najbardziej zaawansowany program prowadzony od 2005 roku i kosztujący co najmniej 0,5 mld USD. Pierwszymi nośnikami także były okręty), Wielka Brytania, Federacja Rosyjska i Turcja. Szacuje się, że Chińczycy pracują nad własnym programem tego rodzaju co najmniej od 2011 roku. Jest to zgodne z polityką Pekinu, zgodnie z którą Chińczycy starają się rozwijać najbardziej nowatorskie rodzaje uzbrojenia w obszarach, gdzie mają największą szansę prześcignąć bądź dorównać Stanom Zjednoczonym czy szeroko pojętemu Zachodowi.

Testy chińskiego działa energetycznego mają się zakończyć do 2023 roku, a w 2025 miałoby się rozpocząć wprowadzanie do służby seryjnych egzemplarzy. Obecnie szacuje się, że chińskie rozwiązanie będzie docelowo zdolne do strzelania na odległość 200 km i elektromagnetycznego rozpędzania pocisku (bryły z pierwiastka metalicznego o wysokiej gęstości) do prędkości 2,6 km/s.

Działo elektromagnetyczne może być właśnie rozwiązaniem, które przyczyni się do zmiany układu sił na świecie. Będzie umożliwiało wystrzeliwanie bardzo taniego pocisku (szczególnie w porównaniu z pociskami rakietowymi), którego sama siła uderzenia będzie w stanie zatapiać jednostki pływające, niszczyć też cele lądowe, a potencjalnie także powietrzne w tym rakiety. Stworzenie zadowalającej broni tego rodzaju nie jest jednak łatwe. Po pierwsze trzeba jej dostarczyć odpowiedniej ilości energii, po drugie urządzenie musi być odpowiednio wytrzymałe, tak aby mogło oddawać wiele strzałów. Po trzecie wreszcie działo elektromagnetyczne musi zostać skonstruowane w taki sposób, aby zapewnić wysoką szybkostrzelność. Np. Amerykanie stawiają wymóg minimum 10 strzałów na minutę.

Komentarze