Chińska pięść pancerna rośnie w siłę. "Rosjanie zaniepokojeni"

25 grudnia 2015, 14:40
Type 99
Chiński czołg Typ 99. Fot. Max Smith/wikipedia.com
Defence24
Defence24

W specjalistycznej prasie i literaturze rosyjskiej daje się ostatnio zauważyć narastające zaniepokojenie części autorów modernizacją chińskiej armii, zwłaszcza w kontekście przezbrajania wojsk pancernych. Oczywiście, potencjalny konflikt jest obecnie bardzo mało prawdopodobny, ale sytuacja taka może się zmienić nawet w ciągu zaledwie kilku lat - pisze w analizie dla Defence24.pl Marcin Gawęda.

Modernizacja i reforma Wojsk Lądowych Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej idzie m.in. w kierunku zmniejszenia ogólnej liczebności armii w połączeniu z lepszym jej dowodzeniem, wyszkoleniem, wyposażeniem i elastycznym, modułowym rozwinięciem. W dalszym ciągu istotną rolę w operacjach ofensywnych odgrywać mają jednostki pancerne, przy czym działać mają w ścisłej współpracy z siłami specjalnymi oraz organicznymi pododdziałami piechoty zmechanizowanej, artylerii, jednostek przeciwlotniczych, inżynieryjnych, itd.

WL składają się z 18 ogólnowojskowych armii o liczebności ok. 30-50 tys. żołnierzy. Typowa struktura armii składa się z maksymalnie trzech dywizji/brygad zmechanizowanych z odpowiednim wsparciem (brygada artylerii, brygada obrony przeciwlotniczej, batalion rozpoznawczy, pułk łączności, jednostki inżynieryjne, WRE, zabezpieczenia itd.).

Dywizje zmechanizowane składają się m.in. z trzech pułków zmechanizowanych (po trzy bataliony) i pułku pancernego, z kolei dywizja pancerna odwrotnie – składa się z trzech pułków pancernych (po trzy bataliony) i pułku zmechanizowanego. Brygada zmechanizowana to cztery bataliony na transporterach bądź wozach bojowych piechoty i batalion pancerny (ok. 40 czołgów), natomiast brygada pancerna to cztery bataliony czołgów i batalion zmechanizowany.

Można odnotować, że analiza bojowych działań USA i krajów NATO doprowadziła do rozwijania w Chinach koncepcji związków zadaniowych, a więc modułowych grup bojowych, organizowanych na bazie brygady, pod konkretne zadania taktyczno-operacyjne. Co więcej, zwraca się dużą wagę nie tylko na mobilność strategiczną jednostek i szybkie osiąganie stanu gotowości bojowej, ale także na sprawną łączność, pozyskiwanie i analizowanie informacji, wydajniejszy system dowodzenia itd.

Rosyjscy autorzy wskazują, że choć obecnie Chiny są sojusznikiem Federacji Rosyjskiej, jednak za kilka lat sytuacja może być inna – co jest prawdopodobne zwłaszcza w kontekście ewentualnej rywalizacji militarnej o Syberię. Przy okazji podkreśla się więc, że znaczne siły chińskich WL stacjonują w okręgach nadgranicznych, na kierunku potencjalnych uderzeń na terytorium Rosji (Zabajkale i Daleki Wschód) oraz Kazachstanu. Dodać to tego można jeszcze fakt, że wojska chińskie ćwiczą często elementy „głębokich naziemnych ofensywnych operacji, które nie są ćwiczone nigdzie indziej - poza Rosją i Kazachstanem”.

Podkreśla się, że w stosunku do chińskich sił pancernych rosyjskie WL utraciły przewagę jakości, bo nowe czołgi chińskie odpowiadają już standardom trzeciej generacji i nie ustępują (przynajmniej znacznie) czołgom T-90. Przy mglistej przyszłości przezbrojenia sił pancernych WL FR w czołgi T-14 Armata, najnowszymi czołgami rosyjskimi są T-90, których wcale nie jest dużo, wspierane przez modernizowane do standardu T-72B3 starsze czołgi.

Tymczasem chińskie czołgi podstawowe Typ 99 zasilają armię w setkach sztuk, a jakościowo nie są wcale gorsze. O ile Typ 98 odpowiadał standardom późnym wersjom T-72, o tyle późniejsze wersje chińskich czołgów podstawowych określanych mianem 3 generacji (Typ 99) – swoista hybryda zachodnich i wschodnich koncepcji i rozwiązań technicznych (czytaj niemieckich i radzieckich) są już znacznie lepsze.

Najnowszy Typ 99A2 charakteryzuje się dużą mocą silnika, dodatkowym pancerzem reaktywnym, zastosowaniem bardziej zaawansowanych niż w starszych typach SKO (z kombinowanym celownikiem z termowizorem), systemów kontroli pola walki, aktywnego systemu samoobrony JD-3 (porównywany do Sztory).

W ciągu ostatniej dekady WL ChALW ulegają istotnemu i z rozmachem przeprowadzonemu procesowi przezbrojenia. W roku 2017-2018 udział procentowy uzbrojenia uznawanego za nowoczesny ma sięgnąć 70%. W wojskach pancernych planuje się nie tylko wycofywanie starszych typów uzbrojenia (pokolenie 1 i 1+), ale także unifikację typów i wprowadzanie sprzętu perspektywicznego, czyli np. podatnego na dalsze modyfikacje/modernizację (czołgi umownego pokolenia 2 i 2+ oraz 3).

Przy wielu mankamentach WL ChALW (np. słabe lotnictwo wsparcia, problemy z prowadzeniem działań na dużą skalę w sieciocentrycznej rzeczywistości itp.) uderzeniowa pięść pancerna może stanowić na potencjalnym TDW istotny argument, zwłaszcza przy agresywnym działaniu i zmiennej dynamice działań bojowych już na początku konfliktu. Przewaga ilościowa, która może być jeszcze wzmocniona jakościowo, może więc niepokoić.

Jak już wspomniano, czołg podstawowy trzeciej generacji firmy Norinco, czyli Typ 99 (ZTZ99, WZ123), będący rozwinięciem wozu Typ 98G, jest najbardziej zaawansowanym i jednocześnie najdroższym czołgiem ChALW. Pojawienie się wersji Typ 99A2 nie mogło przejść bez echa także w Rosji. Już w 2011 r. pojawił się artykuł o wiele mówiącym tytule „Czołg Typ 99A2 zwiększą uderzeniowe możliwości chińskiej armii”. Według źródeł rosyjskich czołg Typ 99A2 wszedł na wyposażenie uznawanej za elitarną w chińskiej armii 112. Zmechanizowanej Dywizji 38. Armii Pekińskiego Okręgu Wojskowego.

W 2014 r. pojawił się artykuł Jurija Barjatyńskiego, w którym autor konstatuje, że do czasu pojawienia się wozu nowej generacji T-14 Armata, chińskie czołgi najnowszych wersji są w stanie zniwelować różnicę jakościową na polu walki. Zdaniem autora nawet T-90AM nie daje przewagi jakościowej, gdyż odpowiednikiem jego jest produkowana seryjnie modyfikacja Typ 99. Co prawda, najnowszych czołgów nie ma jeszcze zbyt wiele na wyposażeniu WL ChAWL, jednakże autor zakańcza konstatacją, że i T-90 wszystkich modyfikacji jest zaledwie kilkaset. Jeśli szacować, że w nowej brygadowej strukturze WL FR jest zaledwie do 2 tys. nowych i zmodernizowanych czołgów (T-72B3 i T-90, a także zmodyfikowane w mocno ograniczonym zakresie T-72BA), to należy odnieść to do następujących liczb: ok. 2500 starszych czołgów Type 96 (odpowiednik T-72) oraz ok. 600 Type 99, co stanowi zdaniem autora ok. 30% pancernego kułaka ChALW.

Konkluzja artykułu jest taka: w ogólnym stanie Rosja nie ma zbyt wiele do przeciwstawienia się chińskim klinom pancernym. Nawet jeśli diagnoza jest nazbyt uproszczona, czy nawet nieprecyzyjna, to jednakże zwraca uwagę na fakt, że nie można już upatrywać chińskich sił pancernych - ewentualnego przeciwnika w przyszłości – jako masy przestarzałych czołgów, nad którymi rosyjskie siły pancerne będą miały przewagę technologiczną.

Według źródeł zachodnich w 2014 r. na uzbrojeniu WL ChALW znajdowało się ok. 40 czołgów Typ 98A, ok. 500 Typ 99 i ok. 100 Typ-99A.

Marcin Gawęda

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 58
Reklama
takTojest
sobota, 26 grudnia 2015, 23:56

Nie bardzo rozumiecie o co chodzi, po pierwsze Rosja to nie jest ten poziom co Chiny, Chiny to obecnie super mocarstwo, które już wyprzedziło ekonomicznie USA i powoli zwiększa dystans. Rosja ma jednak strategiczne położenie, dlatego zarówno USA, jak i Chiny będą walczyć o jej względy. Rosjanie mogą zażądać od USA Europy środkowej i obawiam się, że dostaną. Jedyną nadzieją dla Polski są Chiny, które mogą przeciągnąć Rosję na swoją stronę nowym Szlakiem Jedwabnym, a to oznacza, że Rosja z biednego, zacofanego kraju surowcowego może wskoczyć być może nawet do 2 gospodarczej ligi. Co do Polski, jeśli Niemcom uda się wywrócić teraz pisowców i przywrócić swojaków z PO/NowoczesnejPO/PSL to być może Chiny zmienią zdanie i wybiorą za centrum swoich operacji w Europie Niemcy, a nie Polskę. To co zaproponowały nam Chiny może być okazją, jakiej nie mieliśmy od pół tysiąca lat, nie muszę mówić, że jeśli Chińczycy zainwestują w Polsce dziesiątki mld, a Jedwabny Szlak ruszy to gwarantem porządku w regionie będą właśnie oni :) Nie muszę mówić, że od Chin zależeć będzie wszystko, nawet kto rządzi na Kremlu, Berlinie i oczywiście w W-wie. Nadchodzi era smoka Panowie, trzeba się z tym pogodzić, że Chiny po 200 latach przerwy wracają do roli numeru 1. A jeśli chodzi u USA, no cóż muszą się z tym pogodzić, bo numer jeden może być tylko jeden.

Tomasz Mikucki
poniedziałek, 28 grudnia 2015, 10:26

Pisząc, że Chiny wyprzedziły USA ekonomicznie, podajesz w sceptycyzm sens swojej dalszej wypowiedzi. Doedukuj się w kwestii zagadnień makroekonomicznych. Na chwile obecną mają szybszy wzrost gospodarczy i szacuje się, że pod koniec trzeciej dekady Chiny prześcigną PKB USA.

Hammer
niedziela, 27 grudnia 2015, 21:34

Głupio nie prawisz ale teraz? Bez szans na realizację:(

mm
niedziela, 27 grudnia 2015, 19:41

logiczny wywód

Boruta
niedziela, 27 grudnia 2015, 15:46

Fantastykę tworzysz. Chiny się sypią, a Polska guzik ma do OBOR.

Smiechow
sobota, 26 grudnia 2015, 22:33

Marzycie tu sobie za propagandystą...hehe..,a przecież sprawa jest prosta: Jedyną szansą przetrwania dwóch słabszych wobec potęgi USA jest sojusz militarny,bo inaczej zostaną skasowani pojedynczo.To rozumie nawet pijaczek spod budki z piwem..,a wy ? Dzisiejsze możliwości przenoszenia sprzętu pancernego w odległe rejony świata to normalka.Japonii,Tajwanu.,itd,,nie wspominając o ogromnych preriach USA...przy pomocy butów zdobyć się nie da,potrzebne czołgi.,więc dywagacje,że jak Chińczycy budują czołgi to pewnikiem po to,by zagarnąć Syberię jest naiwnością ludzi,którym nienawiść rozum odebrała.

Iza
niedziela, 27 grudnia 2015, 14:55

Smiechow a wiesz kiedy Chiny utracily ok. 30 % terytorium Syberi i kiedy ? to sie zaznajom o pozniej dopiero mow o nienawisci.

Zenio
niedziela, 27 grudnia 2015, 09:49

Zeby zdobyc Tajwan czy Japonie cza zaatakowac USA musisz miec silną flote z komponentem desantowym i panowanie w powietrzu. Nie czołgi. Wystarczy jedynie rzucic okiem na atlas geograficzny żeby zobaczyc ze jedynym kierunkiem gdzie Chinczycy mogli by masowo użyć broni pancernej jest kierunek północny.

tarzan
niedziela, 27 grudnia 2015, 01:19

A wytłumacz jeszcze w jakim by celu miały Chiny wojować z USA skoro jedno to największy sklep na świecie, a drugie największy klient? Nie po to Chiny skupują amerykańskie obligacje by je zamienić w makulaturę. Jedynym naturalnym kierunkiem ekspansji Chin jest Syberia, demografii nie da się oszukać, niekoniecznie ekspansji zbrojnej, ale takiej też wykluczyć się nie da...

AXI
sobota, 26 grudnia 2015, 22:23

Uzbrojenie liniowe i rezerwa broni pancernej FR (Czołgi , BWP i TO) łącznie przekracza 42 tys. szt. Tak (niedawno) twierdziła Wiki. Nie tak łatwo rozjechać Rosję na gąsienicach. Do tego atak pancerny na mocarstwo atomowe, to jak wyprawa z procą na słonia. Po ostatnie - Chiny mają znacznie większy problem niż Rosja. Już niebawem jeden Chińczyk wypracowujący dochód narodowy, będzie utrzymywał żonę opiekującą się dwójka dzieci. Plus dwojgiem swoich i dwojgiem jej rodziców, oraz ośmiorgiem dziadków. Jeżeli żona będzie pracowała w budżetówce, to będzie przejadała dochód narodowy. Nigdy nie było i bardzo długo jeszcze nie będzie gospodarki która wytrzyma taki eksperyment. To jest na dzisiaj problem Chin, a nie plany inwazji pancernych na byłe poligony atomowe w egzotycznych częściach Azji.

kol
niedziela, 27 grudnia 2015, 13:16

Na prawdę widać, że masz pojęcie o gospodarce Chin. Ja jednak chciałbym wskazać, że gorsze jest mieć jedno dziecko dla gospodarki niż dwójka. A poza tym Chiny robią wszystko by zwiększyć popyt wewnętrzny. Czy się uda? hmm zrobili taki postęp przez ostatnie lata, że jestem o to spokojny. Trochę gorzej jest z giełdą, gdzie przewodni plan walki z korupcją nowego prezydenta CHRL, nie przyniósł zamierzonych efektów, baa nawet doporwadził do krachu na giełdzie, gdzie każdy miliarder wyporwadzał z niej swoje nieudokumentowane aktywa.

Mirek
niedziela, 27 grudnia 2015, 19:30

Czy ktoś rozważał koncepcję zakupu licencji na czołg od Chin, skoro są porównywalne z T90 ? Można by szybko wymienić T72 w dobrej cenie.

Hammer
niedziela, 27 grudnia 2015, 21:32

Po co? Teraz? Spóźnione. Mamy inne potrzeby i Leopardy a po za tym to politycznie niemożliwe. Ale coś w tym kierunku trzeba zrobić. Proponuje tureckiego Altaya a w programie KRUK T129 ATAK. Szwedów z Saaba z ich A-26 i Gripenem. Koniec "jałowych" zakupów a i przemysł zbrojeniowy trzeba ruszyć.

X
niedziela, 27 grudnia 2015, 21:11

Na szczęście nikt nie rozważał. W informacjach publikowanych przez Chińczyków jest jeszcze mnie prawdy niż w tych od Rosjan. Ten czołg to nie jest żadna nowa jakość w świecie broni pancernej, no chyba że lokalnie u Chińczyków.

gnago
niedziela, 27 grudnia 2015, 20:53

Pamiętam wybór kitajskich wersji eksportowych do Ameryki południowej i konkurencji z produktem z Łabęd. Chiny wygrali ale klient ponoć mocno żałował

Mireq
sobota, 26 grudnia 2015, 20:57

Niektórzy Rosjanie dobrze przeczuwają skąd nadejdzie prawdziwy wróg

82kj
sobota, 26 grudnia 2015, 20:17

A wszystkich "ekspertów"z Bożej łaski trzeba chyba kopnąć w dupsko bo sie słyszy T72 złom a PT91 prawie ze złom zamiast budować armie na tym co mamy plus nasze Leo powinnismy mieć około tysiąca czołgów gotowych bojowo plus zabezpieczenie....bo Ruski nie śpi ...

Boruta
niedziela, 27 grudnia 2015, 15:53

Czy Ty zrozumiałeś ten artykuł? Mowa jest o czołgach na poziomie T-90, a Ty piszesz o T-72A i jego polskiej modernizacji. Tak, to jest złom.

ZXC
sobota, 26 grudnia 2015, 19:59

Gdzie jest nasz sklejkowy PL01 CONCEPT który bije wszystkie czołgi na świecie, coś cicho.

citek
sobota, 26 grudnia 2015, 18:51

Dobrze niech się wezmą w końcu za związek radziecki

abc
niedziela, 27 grudnia 2015, 18:10

Chiny zabezpieczyły się od strony wody już żaden lotniskowiec do nich nie podpłynie jak w 58r, kontynentalnych USA czy Europy nie mają czym i po co atakować, zaczyna im brakować terenów pod nowe fabryki i miasta niezbędne dla rosnącej populacji, na zachodzie tybet, himalaje i gobi, na południu i wschodzie ocean, zostaje tylko północ i niezaludniona Syberia. Ciekawie może być gdy Chiny zainteresują się technologiami z Ukrainy np licencją na Opłota

Paweł
sobota, 26 grudnia 2015, 16:03

Dwa przyczynki do Chin. Ich podstawowym problemem jest teraz Morze Południowochińskie, więc rozwijają głównie rozpoznanie dalekiego zasięgu i korpusy wojsk rakietowych. Druga sprawa: pamiętajmy, że Chiny przeznaczają na wojsko póki co zaledwie jakieś 1% swojego PKB. Mogą sobie na to pozwolić, bo z Amerykanami na pewno wygrają pierwszą rundę w razie czego, a kim innym nie bardzo się przejmują, bo inicjatywa i tak jest po ich stronie.

Paweł
sobota, 26 grudnia 2015, 18:34

O jaką to pierwszą rundę chodzi?

Ja
sobota, 26 grudnia 2015, 15:57

Gdy się spojrzy na mapę rosyjskich obszarów przy granicy Rosji z Chinami to w oczy rzuca się bardzo małe zaludnienie tamtejszych terenów. W zasadzie zupełny brak większych miast czy ośrodków przemysłowy. W sam raz dla taktycznych głowic jądrowych.

Xio Wei
sobota, 26 grudnia 2015, 15:35

Chiny < 1 miliard ludzi i 15 bilionów $ PKB vs Rosja < 100 milionów Ludzi i 1,8 biliona $ PKB. Jakby nie patrzeć przewaga Chin jest jak 10:1. Chiny nigdzie indziej nie maja przestrzeni życiowej niż na bezludnej Syberii. Rosja jeszcze będzie błagać USA i EU o pomoc.

Riddler
sobota, 26 grudnia 2015, 23:27

Przestrzeń życiowa? O czy Pan mówi? Powierzchnia Chin to prawie cała Europa, a z kontekstu wynika, jakby mieli przeludnienie. Sama granica między FR a Chinami jest NIECHRONIONA (ostatnio chińska TV zrobiła o tym reportaż), o czymś to świadczy. Gdzie mają bazy wojskowe Chińczycy? Wszystko skierowanie jest na Morze Południowochińskie.

BRD
sobota, 26 grudnia 2015, 16:26

Prędzej UE będzie błagać Rosję o pomoc, Rosja < zasoby naturalne, armia, atom, technologia kosmiczna EU < brak zasobów naturalnych, pseudo armie, atom, słabo rozwinięta technologia kosmiczna

fx
sobota, 26 grudnia 2015, 15:23

ARMIA CZERWONA nie potrzebuje czołgów bo Kacapów czapkami nakryją jak tylko wyślą jedną jednostkę. USSURI będzie pomszczone.

ka9q
poniedziałek, 28 grudnia 2015, 16:25

Wiele osób prognozuje wojnę Rosja - Chiny. W świetle tego artykułu staje się to bardziej realne. Oczywiście z użyciem broni jądrowej. Dla tych którzy myślą że to powstrzyma potencjalnego agresora informuję, że absolutna przewaga demograficzna jest tylko po jednej stronie, nie mówięc już o tym, że część obywateli Rosji to nie etniczni Rosjanie a inne ludy, którym bliżej do Chin i oni tez przyłączą się w razie konfliktu do Chin. Dlaczego nie wojna z USA wcześniej, powód trywialny, przeciwnik jest ekonomicznie pokonany i będzie coraz mniej znaczył, Z drugiej strony pokonanie Rosji dałoby Chinom faktyczne panowanie nad Światem.

cdsgfewrgf
wtorek, 29 grudnia 2015, 13:35

To sie nie stanie. Juz niedlugo Rosja dolaczy do NATO sie domyslam. Kwestia paru lat. Najpierw bedzie musial tam bcy obalony ten chory rezim. Przy jakimkolwiek konflikcie FR- CHLR , to wlasnie w sojuszu polnocnoaltantyckim rosjanie beda szukali gwaranta swoich granic. Tylko Chinom jest na reke zajecie wschodnich terenow naszego sasiada.

Czytelnik
sobota, 26 grudnia 2015, 13:35

Mieliby trudną przeprawę ( w zasadzie idiotyzm) w zważywszy na to że to chyba właśnie na wschodzie Rosjanie posiadają najnowocześniejszy sprzęt. Trzeba też zwrócić uwagę że jednak to Indie są główny rywalem CHRL. Wracając do rzeczy, po pierwszę, żeby zdominować walki, trzeba uzyskać najpierw uzyskać przewagę w powietrzu a to w mojej opinii byłoby dla Chińczyków niewykonalne w tamtym rejonie i to z kilku powodów. Przy granicy z Chinami możemy znaleźć takie rodzynki jak min. 11 Brygada Obrony Powietrzno-Kosmicznej która posiada na stanie 26 Su-35S, 4 Su-30SM i 4 Su-30M2 (a dokładniej 6987 Baza Lotniczaw Dżemgi), na dalekim wschodzie nieba chronią także systemy S-400 (a konkretniej 589 Pułk Rakietowy Obrony Powietrznej w Nachodce ), Rosjanie posiadają tam także nowoczesne śmigłowce (min. 36 Ka-52 w składzie 393 Bazy Lotniczej Lotnictwa Armijnego w Czernigorówce). Trzeba dodać że Rosjanie stawiają największy nacisk/opierają się głównie na artylerii a to właśnie do W.O.W trafiło min. kilkadziesiąt systemów Tornado-G, to tam kierowano nowe autonomiczne systemy obserwacyjne oraz kierowania ogniem artylerii jak również wprowadzano drony i szkolono ich operatorów, poza tym na stanie 103 oddzielnej brygady rakietowej z Ułan Ude możemy znalźć słynne Iskandery. Czy to nie tam (W.O.w) trafiały duże transze T-72B3 ( min. 5. Brygada Czołgów w Ułan Ude oraz 37. Brygada Strzelców Zmotoryzowanych w Kiachcie ) a ostatnio także nowe BMP-3M i BTR-82A (niestety nie wiem dokładnie która jednostki :<). Warto wspomnieć że SZ FR posiadają także masę klasowych ppk min takie min jak zestaway samobieżne Chrizantiema-S czy Kornet-D (na podwoziu Tigra), odpalane ze wcześniej wspomnianych Ka-52 ppk Wichr, a także "zwykłe" przenośne ppk jak Metys-M czy Kornet. Rozumiem atak na ZOW gdzie który ma naprawde fatalne punkty jak min. wojska w Kaliningradzie i który jest stosunkowo mocno zaniedbywany, ale tutaj mamy dokładnie na odwrót. PS Warto zwrócić uwagę że PLAGF ciągle opierają się głownie na kopiach T-72 (Typ 96) czy też ich zmodernizowanych wariantach (Typ 99). Ich czołgi wypadły blado podczas Biatlonu Czołgowego nawet na tle bardzo przeciętnych T-72B3 (B3M w 2014). PLAAF także nie sią zbyt nowoczesne, dalej opierają się głownie na Chengdu J-7 (kopia MiG-21) czy też J-11 (kopia Su-27). W mojej opinii jeszcze dużo wody w Wiśle upłynie nim CHRL będzie mogła rywalizować z FR jak równy z równym. Może za jakieś kilkadziesiąt lat dogonią nawet USA :D

Davien
sobota, 26 grudnia 2015, 18:31

Rosja też opiera się tylko na modernizacjach T-72, mając ich zarazem znacznie mniej niż Chiny. Co do lotnictwa to dolicz kilkaset Su-30MKK ,nieznaną liczbę J-10 itp. Rosja też opiera się na starych Su-27 bo nowych modernizacji dużo nie ma. Oprócz tego Chiny posiadają gigantyczną przewagę w wojskach lądowych, maja tez pociski balistyczne krótkiego i średniego zasięgu i w przeciwieństwie do Rosji moą sobie pozwolic na takie straty na jakie Rosjan nie stać.

rumcajs
sobota, 26 grudnia 2015, 16:17

Krótka historyjka, wycinek chińskiej motoryzacji i jej progres . Firma Zongshen powstała w 1982 r jako warsztat, garaż naprawczy jednośladów. Po 10 latach zaczęła produkować części. W 1996 r rozpoczęli produkcję motocykli. W chwili obecnej produkują około 1 mln motocykli rocznie, z tego około 30% na eksport. Mała dygresja. Obecnie żadna polska firma nie jest w stanie wyprodukować najprostszego jednocylindrowego silnika spalinowego.Wielocylindrowego zresztą także nie.Na argument ,że jesteśmy małym krajem , odpowiadam a ile ludności liczy Szwecja.

mich
niedziela, 27 grudnia 2015, 10:26

rosja sie zacznie rozpadac gospodarczo to wtedy zacznie sie jazda rosja chiny o terytoria i żadne sojusze chiny rosja nic nie będa znaczyły

taki jeden
niedziela, 27 grudnia 2015, 23:13

Chiny historycznie patrząc, miały i mają kilku potencjalnych wrogów, z którymi prowadziły wojny w przeszłości. Rosję (która swego czasu zagarnęła ziemie za Amurem), Wietnam (sporne terytoria graniczne), Japonię (mają niewyrównane rachunki wojenne, w tym ludobójstwa i gwałtów z czasów inwazji i okupacji japońskiej), pośrednio też Koreę (uważają historycznie za część imperium chińskiego). Mają aspiracje zajęcia spornych z Wietnamem, Malezją i Filipinami) wysp na Morzu Południowochińskim. Muszą też pilnować zagarniętego i okupowanego Tybetu. Przede wszystkim jednak, liczna, silna armia dawały i dają komunistycznej władzy możliwość trzymania za mordę własnego, niejednorodnego społeczeństwa, poczucie bezpieczeństwa i zapobieżenia potencjalnemu wewnętrznemu przewrotowi. Przemysł zbrojeniowy i pracujące na jej rzecz pokrewne przemysły, były i są kołem zamachowym gospodarki, a wielomilionowa armia rozwiązywała w znacznym stopniu problem bezrobocia, będąc też elementem dyscyplinowania i wychowywania społeczeństwa. Musimy być silni, żeby inni się nas bali. Ot i cała filozofia chińska. My nie musimy, na szczęście.Problem mają USA, Japonia i Korea Płd., bo wyrósł im na Pacyfiku bardzo realny i silny konkurent, który bogaci się, poprawia technologię i jakość, już zdobywa dominację na morzu, w kosmosie, a niedługo w lotnictwie i wojskach rakietowych (bo w wojskach lądowych, konwencjonalnych już ma od dawna). 3,2 mln żołnierzy i sił paramilitarnych, 7 mln przeszkolonych rezerwistów i 216 mln potencjału mobilizacyjnego robi wrażenie.

Hans
wtorek, 21 sierpnia 2018, 20:57

Biorąc pod uwagę rozwój chińskich technologii kwantowych, można postawić hipotezę, że Chiny przodują w tym obszarze. Kwantowa łączność, kwantowy internet, radar kwantowy (wykrywa samoloty stealth)... Zachód może pozazdrościć. Dodajmy do tego manewrujące głowice hipersoniczne, odporne na OPL USA, oraz karabin laserowy o masie ok 4 kg (taki laserowy kałasznikow) to ... jest się czego bać.

Kiks
poniedziałek, 28 grudnia 2015, 13:04

Jak do tej pory jak czegoś nie ukradną, to sami nie zrobią. Wcześniej czy później ktoś im wystawi rachunek. Uważam, że z Chinami wszyscy cackają się. A nie trzeba od razu wojny wypowiadać. Zresztą wystarczy poczekać, w końcu zabije ich wszystkich smog. Niejedno mocarstwo upadło w przekonaniu o swojej nieomylności i nieskończonej potędze.

X
niedziela, 27 grudnia 2015, 23:38

Zapomniałeś o dwóch nieistotnych szczegółach: strukturach chińskiej armii jeszcze bardziej skostniałych niż nasze i o tym, że dziś się już milionami żołnierzy nie walczy, bo to mięso armatnie w konfrontacji ze współczesnym uzbrojeniem. Wyposażanie ich w dzidy, łuki lub stare karabiny niewiele zmienia, bo każdemu przecież nie dasz czołgu lub samolotu, a miska ryżu na dzień może nie wystarczyć żeby mieli siłę walczyć.

generał pujczynow
czwartek, 31 grudnia 2015, 08:59

DZIWIE SIE NIEKTORYM KOMENTARZOM pokonanie rosi przez chiny moze wymyslic tylko ktos kto zyje w swiecie gierek wojennych z zagonami pancernymi i masa miesa armatniego ...a realnie chiny wiedz doskonale ze najazd na rosje to kompletny wyrok na swiat aszczegolnie na chiny ktore zostana przemielone przorane wszelkiej masci bombami atomowymi i nikt nie zatrzyma tych setek tysiecy glowic nuklearnych rosyjskich lecacych na pekin i cale chiny swiat jest w miere bezpieczny dzieki glowicom atomowym mozliwe sa wojenki lokalne ale globalne to koniec swiata tak ze wasze gdybanie o czolgach i zagonach pancernych ma sens tak samo jak pisanie na wodzie

sdfeew
wtorek, 12 stycznia 2016, 13:09

Aby właściwie ustalić priorytety. Rosja do zero jedynie w strachu może upatrywać swojej szansy. Jak pokazali to już nie raz ostatnimi czasy (wszelkie sprawy wokół gazu) Chińczycy się nie boją. Chińczycy mają odpowiednią perspektywę. Już im rosja dała Mao. Mao się wojny atomowej nie bał to i rosja im nie straszna. Oby Chiny rosły w siłę to i dla nas się otworzy szansa.

zLoad
czwartek, 31 grudnia 2015, 12:33

No wlasnie w dzisiejszych czasach licza sie tylko i wylacznie 'przepychanki' i o tym zdaje sie wiekszosc osob tutaj pisze. "Przepychanki" silowe takie jak obecnie na Ukraninie czy w Syrii. W ten sposob mozna oslabic politycznie przeciwnika niszczac mu czesc sprzetu.

Kobalt
niedziela, 27 grudnia 2015, 10:24

Słaby ten artykuł za mało o typ 99a prawie nic autor mógł zacnie więcej z tego tematu wyciągnąć .

X
niedziela, 27 grudnia 2015, 12:31

No ale co miał więcej napisać o tym czołgu, skoro nawet Chińczycy wiedzą jedynie to, że jest wspaniały i najdoskonalszy? Taki jałowy zachwyt bez konkretów.

hehehe
sobota, 26 grudnia 2015, 10:17

Propaganda. Jak ukraiński przykład pokazuje, Rosjanie nie będą dążyć do zwalczania czołgów czołgami, tylko wytłuką przeciwnika artylerią i lotnictwem, a czołgi zajmą się niedobitkami. Rosyjska artyleria jest niesamowita i Ukraina pokazuje, że "fachowcy" wieszczący kres "sowieckiego modelu artylerii na bazie IIWŚ" nie mieli racji. Artyleria dalej jest królową wojny. W rosyjskiej doktrynie czołgi służą do ataku, a nie do obrony przeciwpancernej.

bigger
sobota, 26 grudnia 2015, 16:16

Propaganda z twojej strony bo jakbyś zauważył Ukraina praktycznie nie miała lotnictwa. Teraz wyobraż sobie ową wspaniałą artylerię wystawioną na ataki lotnicze?

Zorro
sobota, 26 grudnia 2015, 15:41

Rosyjska artyleria ciągle goni zachodnią. Rozwój technologiczny amunicji i rozpoznania ostatnich lat pozwolił im zdeklasować Ukraińców. Taktykę walki dopasowuje się do przeciwnika - jego słabych i mocnych punktów.

ddddd
sobota, 26 grudnia 2015, 13:04

Z nową koalicją będzie to jeszcze łatwiejsze. Jest nowy fajny dokument prezentujący rosyjski wynalazek. Ponad 10 strzałów na minutę robi wrażenie, Rosjanie nie przyznają ile dokładnie, ale pewnie koło 12-14 wyciągają.

Ascaron
sobota, 26 grudnia 2015, 12:49

Ale sie usmialem artyleria,ktora ostrzeliwuje dany hektar a amunicja do niej jest dowozona caly czas pociagami :) . Gdyby staneli przeciw nowoczesnej armii majacej mozliwosci precyzyjnych uderzen to szybciutko z gradow by nic nie zostalo .

Takeha
sobota, 26 grudnia 2015, 11:39

Nie wiem dlaczego zakładasz że Chiny jakoś po macoszemu traktują artylerię. Tworzyli armie w oparciu własnie o "sowiecki model artylerii na bazie IIWŚ" i we wszystkich konfliktach w których Chińska AL uczestniczyła własnie artyleria odgrywała kluczową rolę. Nie podejrzewam żeby teraz to się bardzo zmieniło. Jak autor zauważył, chińczycy uważnie obserwują współczesne konflikty i Ukraine zapewne też. I klin pancerny AL na pewno bedzie wspierany potęznym ogniem artyleryjskim...

zLoad
wtorek, 29 grudnia 2015, 13:46

Do niszczenia czolgow powinny sluzyc neiwielkie specjalne pojazdy przystosowany WYLACZNIE do tego. Cos co by bylo tanie w produkcji, Ewentualnie dronami rakietowymi to wytluc. Tez tanimi.

45
sobota, 26 grudnia 2015, 08:38

Ja to pamiętam,to się nazywa walka o kasę.Pomiędzy wojskami lądowymi,marynarka wojenna pisze to samo że ich broń gorsza.A lotnictwo też Putin daj kase i to już To tak jak u nas . Czyli normalnie.

tak tylko...
sobota, 26 grudnia 2015, 08:05

No i to jasno pokazuje co jest głównym problemem Rosji. Chiny. Ukraina i Syria to tylko rosyjski "menuet" w celu wynegocjowania jak najlepszej pozycji w strategicznym sojuszu na jaki skazane są USA i Rosja. Ostatnia wizyta Kerryego w Moskwie wyraźnie to pokazuje. Kwestią kilku lat jest amerykańska pomoc gospodarcza dla Rosji, W interesie USA jest silna Rosja, szachująca Chiny, a Chińczycy szykując się na Pacyfik, muszą zabezpieczyć sobie tyły, czyli armię lądową. Europa środkowa będzie kartą przetargową w nowej Jałcie...więc trzeba się zbroić, bo robi się ciekawie...

tutototu
sobota, 26 grudnia 2015, 21:41

Rosji ze strony bogatej Europy nie grozi nic. Mogliby tu wcale nie mieć tu wojska. A przeciwnikiem militarnym są dla nic gęsto zaludnione Chiny, patrzące łakomie na Rosję. Gdyby Rosja wyrzekła się swojego militaryzmu na Zachodzie, mogłaby być wspierana przez USA/UE by szachować Chiny. Inaczej kiedyś może być kiedyś tak jak w starym dowcipie "spokój na granicy Polsko-Chińskiej", jak Chiny w końcu zaczną podbierać rosyjskie tereny. Ekonomicznie, demograficznie, a w końcu militarnie. Potencjał gospodarczy wkrótce przegoni USA, ale USA militarnie muszą siły rozkładać na całym świecie, a Chiny mogą postawić na armię lądową i naturalnym kierunkiem będzie dla nich Syberia. Syta EU nie chce wojen, a Chiny wkrótce mogą chcieć. Ta ukraińska awantura nie jest korzystna ani dla Rosji, ani dla UE.

hej
sobota, 26 grudnia 2015, 16:00

masz całkowitą racje. moim zdaniem "negocjacje" idą pełną parą. a Jałta jest tak blisko że można już jej dotknąć. negocjacje mam na myśli oczywiście to co aktualnie dzieje się na ukrainie i w syri.

Kiks
sobota, 26 grudnia 2015, 14:34

Ech, fantaści. Ta Europa Środkowa jest ostatnim, prawdziwym sprzymierzeńcem USA w Europie i zwolennikiem w ogóle obecności militarnej USA w Europie. No Może oprócz UK, Europa raczej niezbyt entuzjastycznie do tego pochodzi. A na pewno nie Niemcy. Niektórzy zapytają, dlaczego zatem są bazy amerykańskie w DE. Odpowiedź jest prosta. Kasa i miejsca pracy.

blabla
sobota, 26 grudnia 2015, 13:31

W bajki wierzysz. USA nie pomogą Rosji w wojnie z Chinami.

klon
sobota, 26 grudnia 2015, 12:46

Myślę że żadna jałta (w sensie sprzedaży nas) nie może mieć miejsca. To po prostu z natury i z fundamentu tworzy brak stabilności. Rosja sie rozpadła. Rosja gospodarczo jest niczym i to nie jest kwestia kapitału. Ten kraj jest w głębokim kryzysie. Rosja zyskuje w czasie wojny, ale traci w czasie pokoju....Nie bardzo potrafię sobie wyobrazić system na czasy pokoju który Rosji oddaje w strefę wpływu coś czego ona strukturalnie nie jest w stanie utrzymać. To tak jakby budować dom na fundamentach które muszą się zapadać, rozlatywać. To nie ma sensu. Dodatkowo. Jeśli Rosja ma sie sprzymierzyć z USA to musi przenieść środek ciężkości na wschód. No chyba nie zaczną przeznaczać na armię 20% PKB i nie będą mogli być wszędzie. Muszą dokonywać wyborów. Rosja jeśli sie sprzymierzy z USA to na kolanach. USA najpierw Rosję gospodarczo zduszą...jedyne co oni mogą robić to strzelać, ale ekonomicznie nie mają argumentów.

Takeha
sobota, 26 grudnia 2015, 11:40

Nie bez powodu niemal wszystkie T-90 stacjonują na Dalekim Wschodzie.

Tweets Defence24