British Army chce zwiększyć zdolności przeciwpancerne

6 maja 2021, 07:34
Boxer-Brimstone-MCCO-MBDA-UK
Fot. MBDA
Reklama

Brytyjskie Laboratorium Nauki i Technologii Obrony oficjalnie upubliczniło wymagania dotyczące nowego projektu Battle Group Organic Anti-Armor (BGOAA), którego celem jest zapewnienie brytyjskim wojskom lądowym szeregu nowych możliwości w zakresie obrony przeciwpancernej w perspektywie po 2030 roku.

Program BGOAA ma być podzielony na cztery różne obszary zdolności, które mają zapewnić cztery różne rakietowe systemy przeciwpancerne. Wśród nich wymienić można wyrzutnie przeciwpancernych pocisków kierowanych krótkiego zasięgu, średniego zasięgu, dalekiego zasięgu oraz bardzo dalekiego zasięgu. Ich opracowanie i pozyskanie w ramach jednego programu ma zapewnić maksymalną kompatybilność pomiędzy efektorami i wyrzutniami każdego z tych systemów. To z kolei ma zapewnić obniżenie kosztów oraz zwiększenie interoperacyjności brytyjskiej obrony przeciwpancernej w perspektywie do 2050 roku.

Kluczową kwestią związaną z programem równoległego rozwoju czterech różnych systemów przeciwpancernych o różnych charakterystykach ale o wielu elementach wspólnych jest architektura efektorów i systemów kierowania ogniem. Ma ona w pełni być własnością brytyjskiego resortu obrony, dzięki czemu możliwa ma być jej szybka i dowolna modernizacji w celu dostosowania tych systemów do dynamicznie zmieniających się wymagań pola walki. Wniosek ten jest wynikiem dotychczasowych doświadczeń z systemami tego typu, które były projektowane w momencie w którym ich konstruktorzy nie byli w stanie przewidzieć nieodległych zmian, które czyniły te systemy nieskutecznymi i przestarzałymi w szybkim tempie.

image
Reklama

Obecnie mają trwać intensywne prace ,których celem jest zmniejszenie ryzyka w zakresie szybkiego pozyskania technologii niezbędnych do stworzenia zupełnie nowych głowic bojowych, systemów naprowadzania i kierowania ogniem czy wyrzutni. Brytyjskie systemy przeciwpancerne nowej generacji mają być zdolne m.in. do skutecznego zwalczania celów bronionych przez aktywne systemy ochrony pojazdów, które w ostatnich latach stają się coraz bardziej popularnym elementem wyposażenia ciężkich wozów bojowych na całym świecie. Osiągnięcie tej zdolności będzie stanowiło kolejny pewnego rodzaju przełom w zakresie odwiecznego wyścigu pancerza i pocisku.

Obecnie obrona przeciwpancerna brytyjskiej armii w jej "rakietowym" segmencie opiera się głównie na trzech różnych systemach przeciwpancernych różnych klas (krótkiego, średniego i bardzo dalekiego zasięgu) pochodzących od trzech różnych dostawców. Pierwszym z nich jest brytyjsko-izraelski NLAW opracowany specjalnie na zlecenie British Army jako uzbrojenie dodatkowe brytyjskiej piechoty. Drugi to amerykański FGM-148 Javelin w specjalnej, ulepszonej wersji, który jest podstawowym systemem brytyjskich pododdziałów przeciwpancernym. Trzecim z kolei jest izraelski Spike NLOS, który został pozyskany w ramach pilnej potrzeby operacyjnej British Army, jednak został nadal utrzymany w służbie liniowej jako pomostowa zdolność w zakresie precyzyjnych uderzeń dalekiego zasięgu.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
Reklama
Szarik
czwartek, 6 maja 2021, 18:14

Taka budowa niszczyciela czołgów jest możliwa gdyż BOXER ma modułową budowę. Ukrycie wyrzutni SPIKE NLOS w ppanc. module BOXERA , utrudnia przeciwnikowi jego odróżnienie od innych wozów tego typu , co zwiększa jego szanse na skuteczne działanie na polu walki. Tego typu modułu , z wyrzutniami usytuowanymi na boku wozu , nie da się zamontować na Rosomaku . Rosomak może mieć wyrzutnie ppk zamontowane w miejscu wieży lub w tylnej części wozu na kadłubie co sprawi , że będzie łatwym do rozpoznania dla npla celem.

rED
czwartek, 6 maja 2021, 21:23

Czyli przeciwnik jedne Boxery będzie niszczył a drugie nie?

Ernst
czwartek, 6 maja 2021, 20:28

MBDA już pokazało wizualizację Rosomaka z chowaną wyrzutnią Brimstone.

easyrider
czwartek, 6 maja 2021, 12:13

Po co? Jedyne czołgi na wyspach to brytyjskie. Sami do siebie nie będą strzelać a WDW FR ich tam czołgami z nieba nie zasypie. Chyba, że przewidują, że ich czołgi wpadną w ręce ich własnych, zbuntowanych obywateli a'la islam. Wtedy tak, decyzja słuszna.

rer
czwartek, 6 maja 2021, 17:38

Zawsze mogą powtórzyć historię z 1853

viper
czwartek, 6 maja 2021, 17:02

Po co pytasz jakbyś nie wiedział czym jest NATO?

easyrider
czwartek, 6 maja 2021, 19:54

Nie wierzę już we wspólne działania obronne. Nie przy tej ideologii. Przeciętny, etniczny Anglik nie czuje zagrożenia ze strony Moskwy ale dzięki BBC świetnie w Polakach rozpoznaje współwinnych holocaustu, prześladowców niebinarnych etc. Taki sojusz nie ma racji bytu. Moskwa zaciera ręce widząc jak sami się rozbrajamy.

Alaris
czwartek, 6 maja 2021, 16:25

British Army jest krajem NATO więc ma zobowiązania sojusznicze ponad to często bierze udział w różnych koalicjach. Więc jednak potrzebują TD.

easyrider
czwartek, 6 maja 2021, 19:57

Dlatego mają coraz słabszą armię i flotę. Tak jak po I WŚ się rozbroili i w 1939 byli golasami na lądzie, tak dzieje się to teraz. Zachód wroga upatruje w obywatelach jedzących mięsko, używających plastikowych naczyń i kultywujących różne domniemane fobie.

adr
czwartek, 6 maja 2021, 11:11

brytyjsko-izraelski NLAW ?

Rda
piątek, 7 maja 2021, 01:00

Koniecznie koszerny

Monkey
czwartek, 6 maja 2021, 22:49

@adr: Świetna spostrzegawczość. Powinno być: brytyjsko-szwedzki. Izrael nawet tych pocisków chyba nie uzywa.

Tweets Defence24