Wojsko wychodzi na ulice w RPA [KOMENTARZ]

15 lipca 2021, 09:17
1080px-FIB-training-03_(9314147732) (1)
Fot. MONUSCO, licencja CC BY-SA 2.0, commons.wikimedia.org
Reklama

Kolejne dni  eskalacji przemocy na ulicach  południowoafrykańskich miast i miasteczek wywołują pytania o stabilność kraju pod kątem systemu energetycznego, paliwowego czy też w zakresie bezpieczeństwa żywności. Władze, chcąc przywrócić kontrolę w rejonach największych zamieszek oraz aktów bandytyzmu, mają dyslokować do działań wewnątrz kraju nawet do 25 tys. żołnierzy, w tym również zmobilizowanych rezerwistów. 

Siły zbrojne Republiki Południowej Afryki (RPA) wzywają do służby również  rezerwistów, którzy mają już dziś stawić się w swoich jednostkach. Ten niecodzienny ruch jest spowodowany falą zamieszek i przemocy w prowincjach KwaZulu-Natal oraz Gauteng. Minister obrony kraju, Nosiviwe Mapisa-Nqakula planuje wysłanie do działań 25 tys. żołnierzy, co zostało już autoryzowane przez prezydenta. Trzeba przypomnieć, że tamtejsze siły zbrojne liczą obecnie 66,500 żołnierzy w służbie czynnej oraz 15 tys. w aktywnej rezerwie i to najlepiej obrazuje skalę decyzji o zaangażowaniu 25 tys. wojskowych (ponad 30 proc. stanów osobowych). Należy też przypuszczać, że takie działania nie będą sprzyjały wychodzeniu z problemów finansowych sił zbrojnych. Od transformacji ustrojowej wojsko w RPA boryka się z problemami dotyczącymi modernizacji technicznej, zaopatrzenia, rekrutacji, spraw związanych z chorobami zakaźnymi wśród żołnierzy, etc. W tym ostatnim aspekcie, już w 2012 r. Lindy Heinecken (Stratfor) sugerowała, że wśród żołnierzy południowoafrykańskich może być wyższy współczynnik HIV/AIDS niż w skali kraju, co wpływa na gotowość bojową tamtejszego wojska. Obecnie trzeba do tego dodać również SARS-CoV-2, szczególnie, że żołnierze są już dyslokowani do pomocy w patrolowaniu miejsc zamkniętych w związku z walką z pandemią w tym kraju.

W RPA to już szósty dzień masowych niepokojów. Wiążą się one nie tylko z manifestacjami o podłożu politycznym, ale również grabieżami, rozbojami i dewastacją mienia (w tym podpaleniami). W obu prowincjach doszło do gwałtownego zatrzymania działania kluczowych segmentów tamtejszej gospodarki, co każdego dnia ma generować coraz większe straty finansowe dla biznesu oraz państwa. W środę władze miały potwierdzić, że zginęło co najmniej 72 obywateli RPA. Dokonano już 1700 aresztowań osób odpowiedzialnych za akty przemocy i wandalizmu. Jednak nadal trudno jest doszukiwać się pozytywnych sygnałów, oznaczających obniżenie poziomu napięć społecznych. Cała sprawa budzi również kontrowersje jeśli chodzi o postępowanie instytucji państwa odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Tamtejsza Agencja Bezpieczeństwa Narodowego miała informować policję, że źródła wywiadowcze wskazują na możliwość masowych napięć społecznych, o czym poinformowała minister Ayanda Dlodlo. Podkreślano przy tym, iż dane zostały zdobyte przede wszystkim przez monitoring mediów społecznościowych i potwierdziły się później jeśli chodzi o konkretne miejsca oraz cele destabilizacji sytuacji w dwóch prowincjach. Jednakże, sam minister obrony wskazał, iż władze zostały zaskoczone eskalacją przemocy, a służby wywiadowcze przekazały jego zdaniem informacje o zagrożeniu zbyt późno. Pikanterii sprawie dodają komentarze wspomnianej Ayanda Dlodlo, że całe zamieszki mogą być podsycane przez byłych funkcjonariuszy służb specjalnych, którzy są zwolennikami byłego prezydenta Zumy.

Niepokoje trwają  od 9 lipca, gdy były prezydent Jacob Zuma zaczął wykonywanie 15 miesięcznego wyroku więzienia, który ma odbywać w zakładzie penitencjarnym Estcourt w KwaZulu. Były prezydent został skazany na pobyt w więzieniu w związku z zarzutami obrazy sądu. Nie stawił się bowiem przed komisją śledczą Zondo analizującą kwestie korupcji na najwyższych szczytach władz państwa. Jednak zdaniem przewodniczącej Afrykańskiego Kongresu Narodowego (ANC), Gwede Mantashe, obecna przemoc, grabieże i wandalizm nie mają nic wspólnego z Zumą. Jej zdaniem są przejawem bandytyzmu, który wykorzystuje moment napięć politycznych w kraju.

Reklama
link: https://sklep.defence24.pl/produkt/swiat-na-celowniku/
Reklama 

Południowoafrykańscy żołnierze już teraz są wysłani w rejon Phoenix, zlokalizowany na północ od miasta Durban największego miasta KwaZulu-Natal. Tam doszło do eskalacji napięć pomiędzy ludnością pochodzenia indyjskiego i afrykańskiego. W Durbanie cały czas zauważalne mają być braki żywności, paliwa oraz innych kluczowych dla ludności produktów. Przed sklepami w tym mieście ustawiają się długie kolejki chcących dokonać podstawowych zakupów. W działania na rzecz przywrócenia pokoju było pierwotnie zaangażowanych 2,5 tys. żołnierzy, następnie ich liczba wzrosła do 5 tys., ale i to okazało się niewystarczające. Obecnie liczba  wojska skierowanego do opanowania zamieszek może wzrosnąć do poziomu 25 tys., a zadaniem ma być przede wszystkim zabezpieczenie infrastruktury krytycznej. Przykładowo, w ten wtorek największa w RPA rafineria zamknęła swoją infrastrukturę przemysłową właśnie  w Durbanie. Strata dla państwa może być wręcz gigantyczna, gdyż tamtejszy zakład był  odpowiedzialny za jedną trzecią dostaw paliw dla całego kraju. Niedobory paliw mogą więc zacząć dotykać całą populację RPA i przekładać się na działanie innych segmentów gospodarki.

Jak informuje stacja TV France24 lokalne społeczności same formują już milicje, żeby walczyć z kradzieżami oraz podpaleniami bez pomocy sił policyjnych i wojska. To jeszcze bardziej może zaognić sytuację, przed czym przestrzegał niedawno szef tamtejszej policji. Doszło już bowiem do starć, włącznie z użyciem broni palnej, między chroniącymi sklepy i firmy obywatelami a grupami przestępców. Minister odpowiadający za policję w RPA podkreślił także, że jest to jego zdaniem pierwszy tego rodzaju akt terroru w kraju od czasu transformacji ustrojowej. Bheki Cele potwierdził, że służby policyjne koncentrują swoją uwagę na wzmocnieniu ochrony kluczowych obiektów w kraju, dotyczy to chociażby lotnisk czy też systemu energetycznego oraz zbiorników wody pitnej. W stanie gotowości ma znajdować się również system finansowy państwa, który wprowadził dodatkowe procedury ochronne względem banków.

Dotychczas na celowniku znalazły się przede wszystkim wielkie centra handlowe oraz sklepy, a także firmy prywatne. Blokowane były także kluczowe arterie komunikacyjne, szczególnie w nocy. Jednak do ataków miało dojść też wobec placówek służby zdrowia, co jest wysoce istotne jeśli spojrzy się na krytyczną sytuację w RPA jeśli chodzi o pandemię koronawirusa (ponad 65 tys. zgonów, według oficjalnych danych). Zizi Kodwa, wiceminister Agencji Bezpieczeństwa Narodowego, powiedział, że za atakami na stoi tzw. trzecia siła, a celem grabieży było wywołanie destabilizacji całej RPA i pogrążenie państwa w kryzysie żywnościowym oraz paliwowym.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 37
Reklama
Marek1
sobota, 17 lipca 2021, 14:26

I pomyśleć, że aż do obalenia apartheidu RPA była najsilniejszym i najbogatszym krajem czarnej Afryki. Teraz po 30 latach rządów czarnych socjalistów to kraj UPADŁY. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest podział RPA na 2 państwa - jeszcze w miarę bogate i stabilne południe oraz biedną, zdegradowaną ekonomicznie i społecznie północ.

Piotr
piątek, 16 lipca 2021, 13:43

Brawa dla komentujących, ze wszystkimi wypowiedziami się zgadzam, system polityczny był zły, ale ideologie lewicowe nic dobrego nie przynoszą i nie tylko one, doświadczyli tego Burowie, obozy koncentracyjne założone przez Anglików i mordowanie Burów przez rdzenną ludność, a przecież są rolnikami, a świat milczał i milczy, chodzi o przejęcie farm, tak darmowo, skończy się tak jak w Zimbabwe, z kraju eksportującego żywność, do importera żywności,a do tego kopalnie ,przemysł.

Mathew
czwartek, 15 lipca 2021, 21:05

Tak wyglada porzadek wedlug czarnych :) Kraj w rozpadzie .

ok
piątek, 16 lipca 2021, 11:13

Nie chodzi o czarnych- o demokracje. Nie sprawdza sie

piątek, 16 lipca 2021, 14:28

Niestety chodzi - komunizm

Stary Grzyb
czwartek, 15 lipca 2021, 19:43

Był kwitnący kraj, jest - "od chwili zmiany systemu" - postępujący upadek, anarchia i bandytyzm. Ciekawe, nieprawdaż?

lol
piątek, 16 lipca 2021, 17:33

Nom było dobrze tylko komu? to był kraj w którym biała mniejszość orała czarną więszością czarni przeżyli tam piekło.Ogólnie nie przepadam za czarnymi ale bądzmy obiektywni

Chyżwar dawniej Marek
sobota, 17 lipca 2021, 10:26

Wiesz jak było z niektórymi czarnymi? Otóż po Wojnie Secesyjnej ktoś chciał, żeby dawni niewolnicy mogli wrócić do domów. Zebrał konieczne środki, wyposażył chętnych w to, co potrzebne i pomógł im wyjechać do Afryki. Goście wysiedli na brzeg i zaczęli na nim gospodarzyć przy pomocy schwytanych przez siebie niewolników.

lol
sobota, 17 lipca 2021, 14:39

Historie liberi pamiętam. A z autopsji znam podejście holendrów do pracowników.Pracowałem tam kilka lat kilkanaście lat temu .Chodzi mi o system wyzysku i eksplatacji pracownika.Lata tradycji kolonialnych o dziwo jako pracodawców wolał bym niemców . Ale nie o tym mowa, farmerzy w rpa byli głownie pochodzenia holenderskiego ?

Monkey
czwartek, 15 lipca 2021, 22:10

@Stary Grzyb: Zgadzam sie poza jednym wyjątkiem. To nie jest ciekawe, to smutne. Jak to mój przyjaciel stwierdził podczas naszej dyskusji: nie bez powodu kraje tzw. czarnej Afryki są tam, gdzie są. Taka Nigeria, takie wielkie złoża minerałów,bez amerykańskich sankcji, a gospodarka na poziomie Wenezueli, która te sankcje ma nałozone. Mi sie wydaje, że to efekt kolonialnych podziałów. Te państwa nie są jednolite i to je wykańcza. Zależy które plemię (który naród) rządzą.

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 16 lipca 2021, 10:40

Gdyby nie kolonie, dziś byliby dokładnie w tym samym miejscu, gdzie byli przed nimi. Przy okazji. Najwięcej szkód narobiła tam ekspansja Islamu.

Monkey
piątek, 16 lipca 2021, 23:39

@Chyżwar dawniej Marek: Ja wiem... Co do ekspansji islamu, to takie islamskie Mali było bardzo bogatym i potęznym państwem. Sudański Sennar juz nie, ale starożytne Nubia i Meroe na tych samych terenach jednak stworzyły cywilizację. Także Etiopia (znana raczej jako Abisynia). Wielkie Zimbabwe. Czy byliby w tym samym miejscu? Troche gdybanie, przeciez nikt nie wie, gdzie bylibyśmy my, gdyby nie rozbiory.

ito
czwartek, 15 lipca 2021, 16:01

Białe RPA fajnym krajem nie było, ale czarne, zgodnie z przewidywaniami, jest jeszcze gorsze. Ale problem zmierza ku samorozwiązaniu- państwo upadnie i nie będzie na kogo wyklinać. Swoją drogą bardzo demokratyczne podejście policji- milicje są złe, bo ścierają się z uzbrojonymi gangami co powoduje eskalację przemocy- a policja w tym czasie "chroni krytycznie ważną infrastrukturę", więc na ochronę obywateli nie ma czasu. Wniosek- walczące z bandytami milicje- źle. Grabiący, a z czasem pewnie mordujący, obywateli bandyci- dobrze. Bo praworządny obywatel nie ma prawa przeciwstawiać się przemocy przemocą. To takie... demokratyczne.

rED
czwartek, 15 lipca 2021, 17:38

Pełna zgoda.

Siu
czwartek, 15 lipca 2021, 15:37

Oddali biali władzę i to są skutki. USA kolejne w kolejce do upadku po kolorowej rewolucji. Oczywiście komentarz nie opublikowany będzie

Glock
piątek, 16 lipca 2021, 00:04

MIT podzielil sie ostatnio wynikami symulacjami według ktorych spoleczenstwo amerykanskie rozpadnie w ciagu najblizszych 15 lat

inż.
czwartek, 15 lipca 2021, 19:22

Spoko. Amisze za 200 będą dominującą grupą etniczną w USA. Co 10 lat ich populacja się podwaja. Dziś jest ich 360k Aa za 10 lat będzie ich 750k. Za 20 lat już 1.5 mln. A 200 350 mln. Broni się nie boją w przeciwieństwie do zielonoswiątkowcòw:) i dlatego USA będzie krajem dostatnim A zarazem w większości białym.

Jack Sparrow
piątek, 16 lipca 2021, 19:05

Oby

zbrozło
czwartek, 15 lipca 2021, 14:58

Od zmiany systemu tylko ku upadkowi...

McWatt
czwartek, 15 lipca 2021, 14:53

Kiedyś Rodezja (Zimbabwe), teraz RPA. Upadek i degrengolada... Jaki jest wspólny mianownik obu tych kryzysów?

inż.
czwartek, 15 lipca 2021, 19:23

BLM :)

Jabadabadu
czwartek, 15 lipca 2021, 14:41

Upadek państwa, ale tego należało oczekiwać. Dla mnie - bez zaskoczenia.

Jacek
czwartek, 15 lipca 2021, 14:13

A nie mają tam jeszcze problemów z islamistami? Jak nie to kwestia czasu.

x
czwartek, 15 lipca 2021, 13:32

Caly "wolny swiat" lamentowal by biali oddali wladze wiec oddali.

anty demo
czwartek, 15 lipca 2021, 13:01

Kolejny kraj ktory po demokracji - zaczna padac.Irak Afgatsan...

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 15 lipca 2021, 19:00

Oni zaczynają padać dlatego, bo Nelson Mandela wprowadził tam afrykańskie porządki. W pobliżu są tacy, którzy załatwili się jeszcze lepiej.

Ech
piątek, 16 lipca 2021, 01:17

Ponoc w starozytnej Grecji to Ateny (demokracja) czesciej atakowaly Sparte (Dyktatura) niz odrwanie. Dzis w sumie podbibie. Demokracja USa- ciagle wywaluje wojny - a Chiny - dykatra spokjonie. Moze demokracja to jakies ukryte zlo? Zabijanie pod plaszczykiem dobrej woli?

Chyżwar dawniej Marek
sobota, 17 lipca 2021, 10:13

Sparta to było skrajnie zmilitaryzowane państwo. Ale nie była dyktaturą. Do atakowania kogoś potrzebna jest chęć, środki i czas. Sparta miała z tym problem, ponieważ musiała pilnować żeby im się Heloci nie buntowali.

inż.
piątek, 16 lipca 2021, 21:26

Po głebszym zastanowieniu sie to tak jest

Reaper
piątek, 16 lipca 2021, 19:37

Nie, silniejszy atakuje słabszego by zapewnić sobie pole do panowania. W szkołach uczą że każdy system rządów inny niż zachodnia demokracja jest inherentnie niestabilny i nieprzewidywalny, że wywoła wojnę w najmniej oczekiwanym momencie. W rzeczywistości dyktatury i państwa autorytarne są najbardziej przewidywalne ze wszystkich - struktura władzy jest znana, stabilna i zawsze wybiera takie działania które zapewniają jej trwanie. Wystarczy popatrzeć na ostatnie trzydzieści lat historii i można zobaczyć to samo.

Jack Sparrow
piątek, 16 lipca 2021, 19:09

Demokracja to stan umysłu nic więcej.

Jan z Krakowa
czwartek, 15 lipca 2021, 12:35

Może Polska udzieliłaby azylu tym Burom, którzy chcą wyjechać stamtąd. Mamy dobre rolnictwo, a oni są zwykle także dobrymi rolnikami i pracownikami. Dla naszego kraju to byłaby także korzyść demograficzna, a także byłoby to działanie moralnie uzasadnione. I bez kosztów praktycznie.

inż.
czwartek, 15 lipca 2021, 19:25

Ich delegacje jeżdżą po świecie i szukają ziemi. Byli też m.in. w Rosji.

rED
czwartek, 15 lipca 2021, 17:41

Problem z tym że ci Burowie nie chcą do Polski i uciekają do Holandii. Nawet Byli Polacy tak robią, Zamieniają siekierkę na kijek.

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 15 lipca 2021, 12:30

Wykopali Afrykanerów i sami zaczęli rządzić to mają co chcieli.

Piotr
czwartek, 15 lipca 2021, 11:59

Bardzo niepoprawne wnioski same się pojawiają. A taki potężny nowoczesny to był kraj.

rozczochrany
czwartek, 15 lipca 2021, 11:32

A był czas gdy RPA miało swój własny program kosmiczny, potężny przemysł zbrojeniowy i cywilny, pracowało nad energetyką atomową i bronią atomową. Teraz jest to prawie upadłe państwo.

Tweets Defence24