- WIADOMOŚCI
Ukraińskie F-16 zestrzeliwują tysiące dronów. Główna broń to działko
Autor. Ukrainian Air Force
Ukraińskie F-16 zestrzeliły do tej pory 4700 rosyjskich dronów z czego tylko w październiku 1100 – poinformował dowódca tej jednostki o pseudonimie lotniczym Phantom. O wnioskach ukraińskich pilotów informował brytyjski dziennikarz Gareth Jennings na swoim koncie na portalu X.
1100 miesięcznie to imponujący wynik, trzeba jednak pamiętać, że szacuje się, iż w październiku Rosjanie wystrzelili łącznie około 6,1 tys. dronów samobójczych dalekiego zasięgu (OWA UAV).
Phantom ogłosił te statystyki w czasie International Fighter Conference w Monachium, na początku listopada. Jak powiedział, F-16 niszczą drony przede wszystkim przy wykorzystaniu działek pokładowych. Jeden z pilotów miał ustanowić niedawno rekord i zestrzelić w czasie jednego lotu aż 9 dronów. Wszystkie właśnie przy wykorzystaniu armaty lotniczej. Poprzedni taki rekord wynosił 8. Można więc zakładać, że w typowej misji przeciw dronom F-16 niszczy zwykle kilka celów.
Co ciekawe, pilotów nie limituje zapas amunicji. Rekordzista z ośmioma zestrzeleniami miał wrócić do bazy mając 100 z 400 nabojów nadal w magazynie. Natomiast po zestrzeleniu 9 wrócił z 80 nabojami.
Użycie działka chroni zapasy pocisków, lecz grozi wypadkiem na małej prędkości
Wykorzystanie działka do zwalczania dronów jest metodą efektywną kosztowo, gdyż ta amunicja jest relatywnie tania. W przypadku niszczenia wolnych dronów z napędem tłokowym jest jednak niebezpieczna. Istnieje ryzyko przeciągnięcia przy zbyt małej prędkości na małym pułapie i w efekcie rozbicia się samolotu. Ryzyko polega też na tym, że powolny dron może eksplodować szybszemu myśliwcowi „w twarz”. Ukraina straciła w ten sposób kilka samolotów: MiG-ów-29 i F-16, jednak biorąc pod uwagę liczbę osiągniętych zestrzeleń, wydaje się, że piloci wypracowali w miarę bezpieczne metody. Bezpieczniejsze jest za to paradoksalnie wchodzenie na ogon i ostrzliwanie szybszych dronów odrzutowych.
Działko lotnicze umożliwia rażenie celów na odległościach do 500 metrów. Ukraińcy wykorzystują je ze względu na ograniczony dostęp do pocisków powietrze-powietrze. Wydaje się, że ich zapasy są rezerwowane do niszczenia pocisków manewrujących przeciwnika i ewentualnie samolotów, choć te ostatnie przypadki prawie się nie zdarzają. Znany jest tylko jeden przypadek zestrzelenia rosyjskiego Su-35S przez ukraiński F-16 z wiosny tego roku.
Zobacz też 
Pociski manewrujące bardziej opłaca się zwalczać amunicją drogą, ponieważ są środkami znacznie kosztowniejszymi niż drony, a co najważniejsze, mają znacznie cięższą głowicę bojową (450 kg materiału wybuchowego, a drony 45-90 kg).
Dowódca przestrzega przed zbyt wieloma typami samolotów
Ukraiński dowódca podkreślił, że utrzymywanie F-16 w sprawności operacyjnej jest dużym wyzwaniem. Za problem uznał też posiadanie przez lotnictwo bojowe wielu różnych typów statków powietrznych. Przestrzegał własny kraj m.in. przed zakupem Rafale właśnie z tego powodu. Ukraińskie siły powietrzne optują za posiadaniem dwóch podstawowych platform: F-16 (bo jest najlepszy) i Gripena (bo już podpisano kontrakt na pierwsze samoloty wersji E).
Tymczasem dzisiaj w służbie są: MiG-29, Su-27, Su-24, Su-25, F-16 i nieliczne Mirage 2000, a za chwilę pojawią się jeszcze Gripeny. W ubiegłym roku ogłoszono także zamiar kupienia Rafale.


