- WIADOMOŚCI
Ukraińskie drony polują na rosyjską artylerię. Kolejne Malwy wyeliminowane
Autor. AGTF.RU
Ukraińskim żołnierzom udało się wyeliminować kolejne rosyjskie armatohaubice samobieżne 2S43 Malwa. Ich eliminacja nie była jednak łatwa.
Debiut frontowy rosyjskich Malw miał miejsce w 2024 roku, kiedy to została zauważona w rejonie miasta Biełgorod. W późniejszym czasie większość materiałów przedstawiających „rosyjskiego Kryla” pochodziła z obwodu kurskiego, gdzie prowadzono z nich ogień na ukraińskie pozycje. Do wyeliminowania prawdopodobnie pierwszego egzemplarza doszło jednak dopiero w kwietniu 2025 roku.
Polowanie ukraińskich droniarzy
Kolejną miano zniszczyć miesiąc później, jednak od tego czasu brakowało informacji o kolejnych tego typu stratach – co potwierdza portal Oryx. Przynajmniej kilka zostało uszkodzonych, głównie w wyniku ataków dronów, chociaż był też przypadek porażenia jej pociskiem GMLRS. Pod koniec sierpnia opublikowano nagranie przedstawiające polowanie ukraińskich dronów na Malwę właśnie.
Do ataku doszło na kierunku charkowskim, zatem tam, gdzie najczęściej pojawiała się tego typu rosyjska artyleria. Do jej wyeliminowania wykorzystano przynajmniej 5 dronów FPV (być może więcej, zważywszy na fakt, że wóz był na nagraniu już opuszczony), które doprowadziły do wybuchu pożaru. Ten jednak strawił przede wszystkim przednią część wozu, przedział bojowy wydaje się jedynie uszkodzony przez odłamki.
Rój 🇺🇦 dronów atakuje 🇷🇺 152 mm samobieżną armatohaubicę 2S43 Malwa w trakcie wykonywania zadań ogniowych na kierunku charkowskim. pic.twitter.com/ESxoTPKo1K
— JR2 (@JanR210) August 29, 2026
Kilka dni później pojawiło się kolejne nagranie z kierunku charkowskiego, gdzie operowała Malwa. Ponownie do ataku wykorzystano kilka dronów FPV (minimum 6), które atakowały porzucony już wóz. Porażenie Malwy doprowadziło do pożaru, ale konieczne było do tego atakowanie jej z kilku stron. Skala uszkodzeń wydaje się większa niż w pierwszym przypadku. Oba wozy jednak można uznać za wyeliminowane (a być może za straty bezpowrotne).
Obie armatohaubice zostały wyposażone w pancerz siatkowy mający zwiększyć ochronę przeciwko właśnie atakom dronów (zarówno FPV, jak i tym w typie bombowca). Jak zatem widać, do eliminacji (niekoniecznie zniszczenia) potrzeba było kilku dronów (a być może więcej), które musiały atakować z różnych kierunków, by wywołać dostatecznie duży pożar, który wykonał robotę.
A Russian 2S43 Malva wheeled self-propelled howitzer was destroyed near Shyrokyi in Belgorod Oblast by FPV drone pilots of Ukraine’s 22nd Mechanized Brigade. pic.twitter.com/4a8NB1cf1C
— Special Kherson Cat 🐈🇺🇦 (@bayraktar_1love) September 3, 2026
Armatohaubica samobieżna 2S43 Malwa
2S43 Malwa to rosyjska armatohaubica samobieżna o trakcji kołowej. Uzbrojenie główne kalibru 152 mm posiada lufę o gwintowanym przewodzie i długości 47 kalibrów (ok. 7,15 m). Pojazd został zaprojektowany przez Centralny Instytut Badawczy „Buriewiestnik”. Jest produkowany przez fabrykę Urałtransmasz, która wchodzi w skład koncernu UrałWagonZawod (UWZ), podmiotu zależnego państwowego holdingu Rostiech. System składa się z nośnika, czyli wojskowego samochodu ciężarowego BAZ-6010-027 z napędem 8×8, oraz uzbrojenia w postaci armatohaubicy 2A64 (wykorzystywanej m.in. w gąsienicowym systemie 2S19 Msta-S). Zapas amunicji wynosi 30 naboi. Załoga zajmuje miejsce w opancerzonej kabinie z przodu wozu, zaś uzbrojenie jest zamontowane w jego tylnej części. Donośność określa się na 24,5-36 km w zależności od zastosowanej amunicji.
Konstruktorzy twierdzą, że konstrukcję armatohaubicy maksymalnie uproszczono i odchudzono, co ma umożliwiać sprawny przerzut drogą powietrzną. Masa całkowita 2S43 wynosi 32 tony. Małwa posiada zmechanizowany, półautomatyczny system zasilania uzbrojenia głównego w amunicję, który według oficjalnych danych ma zapewniać szybkostrzelność na poziomie ośmiu strzałów na minutę. Wóz wyposażono w podpory stabilizujące podwozie w trakcie prowadzenia ognia. W różnych źródłach pojawiają się doniesienia, jakoby w przyszłości planowana była wymiana uzbrojenia głównego na to znane z gąsienicowej Koalicji-SW, co zwiększyłoby donośność do ponad 40 km. Jak dotąd informacje te nie znalazły potwierdzenia w otwartych źródłach. W 2024 roku zademonstrowano wersję ze zmienionym uzbrojeniem głównym o większej donośności.
Autor. Jacek Raubo/Defence24.pl

Wybrane okazje dla Ciebie