- WIADOMOŚCI
- ANALIZA
Trump da Ukrainie licencję na produkcję pocisków Patriot? Zełenski szuka miliardów na wojnę
Autor. US Army
Spotkanie Wołodymyra Zełenskiego z Donaldem Trumpem nie przyniosło przełomu w sprawie zakończenia wojny, ale według ukraińskiego prezydenta zakończyło się szeregiem konkretnych ustaleń dotyczących dalszych rozmów z Rosją, produkcji pocisków Patriot oraz finansowania ukraińskiego przemysłu obronnego. Najważniejsze będzie teraz to, czy uzgodniony mechanizm konsultacji doprowadzi do kolejnego spotkania USA, Ukrainy i Rosji.
Do spotkania Trumpa z Zełenskim doszło 22 września przy okazji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. Przed rozmową obaj przywódcy wskazywali przede wszystkim na możliwość podjęcia działań, które mogłyby ograniczyć eskalację. Zełenski mówił o potrzebie przygotowania Ukrainy do zimy, obronie powietrznej i możliwości uruchomienia kolejnego etapu rozmów z Rosją. Ukraińska strona podkreślała również znaczenie produkcji pocisków przechwytujących Patriot na własnym terytorium. Po spotkaniu prezydent Ukrainy przedstawił jednak znacznie bardziej szczegółowy obraz tego, co miało zostać ustalone. Jak przekazał, po jego bezpośredniej rozmowie z Trumpem odbyło się oddzielne, długie spotkanie zespołów negocjacyjnych. Uzgodniony mechanizm jest stosunkowo prosty: strona ukraińska ma przekazać ustalenia Europejczykom i omówić je z nimi, Amerykanie mają prowadzić rozmowy z Rosjanami, a za około dziesięć dni strony mają wrócić do sprawy z informacjami o rezultatach.
Kolejny krok: rozmowy USA–Ukraina–Rosja?
Jednym z najważniejszych elementów przekazu Zełenskiego jest zapowiedź przygotowania spotkania trójstronnego. Według niego to strona amerykańska zaproponowała rozpoczęcie przygotowań do rozmów USA–Ukraina–Rosja na poziomie technicznym. Kijów czeka obecnie na propozycję konkretnego terminu. Waszyngton miał również wskazać Zjednoczone Emiraty Arabskie jako możliwe miejsce takiego spotkania.
Nie jest to jeszcze zapowiedź spotkania przywódców. Sformułowanie dotyczące poziomu technicznego wskazuje raczej na próbę rozpoczęcia od rozmów ekspertów i negocjatorów, którzy mieliby ustalić, jakie kwestie można w ogóle skierować na wyższy szczebel. Taki sposób prowadzenia rozmów jest istotny, ponieważ pozwala sprawdzić stanowiska stron bez konieczności natychmiastowego organizowania spotkania Trumpa, Zełenskiego i Władimira Putina. Jednocześnie sama gotowość Waszyngtonu do przygotowania formatu trójstronnego oznaczałaby powrót do koncepcji, która w ostatnich miesiącach była wielokrotnie omawiana, ale nie doprowadziła do trwałego wznowienia negocjacji. Amerykańska administracja naciska obecnie na kilka równoległych elementów procesu: zawieszenie ataków na infrastrukturę energetyczną, ponowne otwarcie korytarza zbożowego na Morzu Czarnym oraz przygotowanie rozmów trójstronnych.
Patriot: od politycznej deklaracji do produkcji
Drugim konkretnym elementem rozmowy są pociski przechwytujące dla systemów Patriot. Według Zełenskiego Trump podczas spotkania podkreślił, że podjął „ostateczną decyzję” w sprawie udzielenia Ukrainie licencji na produkcję pocisków Patriot. To ważne, ponieważ jeszcze dzień przed spotkaniem Trump mówił publicznie, że kwestia produkcji będzie dopiero przedmiotem rozmowy. Jednocześnie warto zachować rozróżnienie między decyzją polityczną a rozpoczęciem seryjnej produkcji. Uzyskanie licencji nie oznacza automatycznie, że Ukraina w krótkim czasie będzie produkować duże ilości pocisków. Potrzebne będą dalsze uzgodnienia techniczne, przygotowanie produkcji, dostosowanie zakładów, łańcuchów dostaw oraz rozwiązanie kwestii komponentów i technologii.
Dobrym przykładem jest tu Japonia. Tokio i Waszyngton porozumiały się w sprawie licencjonowanej produkcji PAC-3 w 2005 roku. W lipcu tego roku informowano, że Mitsubishi Heavy Industries ma rozpocząć produkcję w roku fiskalnym 2008. Pierwsze japońskie PAC-3 zostały natomiast dostarczone japońskiemu ministerstwu obrony w 2009 roku. Co więcej, nawet Japonia po uruchomieniu licencjonowanej produkcji nie mogła po prostu dowolnie zwiększać jej skali. W 2024 roku Reuters informował, że Mitsubishi Heavy Industries produkowało około 30 PAC-3 rocznie, a zwiększenie produkcji do około 60 sztuk było ograniczane przez brak jednego z kluczowych komponentów – układów naprowadzających produkowanych przez Boeinga.
Z deklaracją Trumpa warto jeszcze poczekać na konkrety. Prezydent USA wielokrotnie składał bardzo daleko idące zapowiedzi dotyczące Ukrainy i wojny z Rosją, ale nie wszystkie przekładały się później na konkretne decyzje albo były realizowane w zapowiadanym terminie. W tym przypadku również najważniejsze będzie nie samo stwierdzenie, że decyzja została podjęta, lecz podpisanie odpowiednich umów, określenie warunków licencji, wskazanie zakładów, technologii i łańcucha dostaw oraz ustalenie harmonogramu produkcji. Dopiero wtedy będzie można mówić o rzeczywistym rozpoczęciu programu.
Pieniądze pozostają dużym problemem
Rozmowy z Trumpem dotyczą jednak nie tylko dyplomacji i technologii wojskowych. Zełenski równolegle próbuje znaleźć pieniądze na utrzymanie produkcji uzbrojenia. Ukraiński prezydent mówi o luce finansowej sięgającej 27 mld dolarów. Jak tłumaczył, większość tej kwoty jest związana z wydatkami na drony, pociski i inne środki potrzebne ukraińskim żołnierzom. Szczególnie pilne ma być finansowanie produkcji na pierwszy kwartał 2027 roku. Według wcześniejszych informacji przedstawionych przez ukraińskie władze około 10 mld dolarów z tej luki jest potrzebne na uzbrojenie, które ma trafić do wojska w styczniu, lutym i marcu 2027 roku. Problem polega na tym, że zamówienia i płatności muszą zostać rozpoczęte jeszcze jesienią 2026 roku, aby produkcja mogła ruszyć odpowiednio wcześnie. Problem wynika przede wszystkim ze skali ukraińskich wydatków obronnych.
W projekcie budżetu na 2027 r. Ukraina zaplanowała na obronę i bezpieczeństwo około 4,9 bln hrywien, czyli ponad 43 proc. prognozowanego PKB. Jednocześnie całkowite potrzeby finansowe państwa pozostają znacznie większe niż możliwości krajowego budżetu, dlatego Kijów zakłada dalsze finansowanie zewnętrzne. Projekt budżetu Ukrainy na 2027 rok zakłada dochody państwa na poziomie 5,648 bln hrywien i wydatki sięgające 7,272 bln hrywien. Oznacza to planowany deficyt w wysokości 1,666 bln hrywien, czyli około 15 proc. prognozowanego PKB. Skala problemu jest widoczna również w poziomie zadłużenia. Według projektu budżetu państwowy dług Ukrainy na koniec 2027 roku może sięgnąć 12,3 bln hrywien, czyli około 110,4 proc. prognozowanego PKB. Przy takich wartościach Kijów nie może finansować całej luki wyłącznie kolejnym zadłużeniem krajowym. Potrzebne są kredyty, granty i inne mechanizmy wsparcia z UE, państw G7, MFW, Banku Światowego i Wielkiej Brytanii. Ukraina zakłada pozyskanie około 91,6 mld dolarów finansowania zewnętrznego.
Zełenski zapowiedział, że szczegółami finansowania ma zająć się premier wraz z ministrem finansów i szefem Służby Wywiadu Zagranicznego. Część środków mogłaby zostać pozyskana w ramach tzw. Drone Deal. Chodzi o porozumienie, w ramach którego Ukraina miałaby przekazywać Stanom Zjednoczonym technologie rozwijane przez jej przemysł obronny, przede wszystkim rozwiązania dotyczące dronów i systemów bezzałogowych. W zamian za udostępnienie technologii i współpracę z ukraińskimi producentami Amerykanie mieliby inwestować w rozwój oraz produkcję tych systemów.

