Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ukrainie brakuje pocisków nie tylko do Patriotów

Ukraiński F-16
Ukraiński F-16, różniący się od trafionej makiety
Autor. Ministerstwo obrony Ukrainy

Ukraińskie F-16 to znacznie lepsza broń niż MiG-29 i Su-27, ale brakuje do nich pocisków – powiedział w wywiadzie dla serwisu Newsmax dowódca ukraińskiego 107. Skrzydła Lotniczego.

Głód pocisków rakietowych dotyczy już od dawna systemów obronnych średniego zasięgu – europejskiego SAMP/T (od początku mała liczba pocisków z uwagi na mniejsze rozpowszechnienie na świecie i mniejszą skalę produkcji) i amerykańskiego Patriot. Dostępność tych pocisków zmieniała się w zależności od okresu, w związku z ich zużyciem, ale też z dostawami od nowych darczyńców. Wśród nich znalazła się m.in. Japonia, która przekazała swoje pociski Stanom Zjednoczonym, uwalniając amerykańskie zapasy do przekazania Ukrainie, czy np. Izrael, który przestawił się z systemów Patriot na własne systemy David Sling.

Rozpoczęta w marcu 2026 roku wojna na Bliskim Wschodzie sprawiła jednak, że zapasy pocisków PAC-2 i PAC-3 uległy radykalnemu stopnieniu. Zużywały je Stany Zjednoczone, ale też państwa basenu Zatoki Perskiej, które złożyły na nie wielkie zamówienia.

Reklama

Teraz okazuje się jednak, że brakuje także pocisków powietrze-powietrze AIM-120 AMRAAM i krótkiego zasięgu AIM-9 Sidewinder, czyli głównego uzbrojenia samolotów wielozadaniowych F-16, wykorzystywanych do zwalczania dronów i pocisków manewrujących.

Pociski napływają wprawdzie, jednak każda zagraniczna dostawa jest od razu przekierowywana do baz i obecnie nie wiadomo, czy w czasie kolejnego rosyjskiego zmasowanego ataku myśliwce będą posiadały uzbrojenie. W razie czego zawsze pozostaje możliwość zwalczania dronów przy pomocy działka pokładowego, jednak jest to metoda nieefektywna (trzeba podejść blisko celu, co zajmuje czas), a przede wszystkim ryzykowna z uwagi na ryzyko uszkodzenia samolotu przez wybuchający cel albo przeciągnięcie.

Pociski do F-16 mają przynajmniej tę zaletę, że – choć w stopniu niedostatecznym – to jednak napływają. Wynika to z rozpowszechnienia tej broni na świecie połączonego z jej trwającą produkcją. Podobnie jest z alternatywnymi pociskami francuskimi do Mirage 2000 (Mica) i podobnie będzie z pociskami do przygotowywanych do dostarczenia Gripenów.

Nie jest za to jasne, jak dzisiaj wyglądają zapasy ukraińskich pocisków do MiG-ów-29 i Su-27. Samoloty te walczą od początku wojny, a grono państw, z których pociski można było dostarczać, było znacznie szczuplejsze. Jedynym źródłem krajowym tej broni jest przywracanie przez przemysł ukraiński do użytku zapasów starych pocisków z zapasów posowieckich.

Wracając do F-16, dowódca 107. Skrzydła Lotniczego uważa, że jedyną metodą na pokonanie problemu amunicyjnego jest przekazanie kompetencji produkcyjnych na Ukrainę lub przynajmniej do krajów europejskich. Apelował także w rozmowie o szczelniejsze egzekwowanie sankcji, tak aby ograniczyć rosyjskie zdolności do produkcji środków napadu powietrznego.

Co ciekawe, w rozmowie nie wspomniano o jeszcze jednym typie broni do F-16 – 70 mm pociskach z nakładkami APKWS II. Skądinąd wiadomo, że Ukraińcy już taką broń wykorzystują, a jest to broń tania (pocisk tańszy od drona Szahid/Gierań) i można zwalczać za jej pomocą nawet pociski manewrujące. I to z bezpiecznej odległości kilku kilometrów.

Sidewindery i AMRAAM-y z uwagi na swoje zaawansowanie techniczne i elastyczność wykorzystania (w tym także do zwalczania samolotów przeciwnika z odległości dziesiątek kilometrów) nadal są jednak potrzebne. Szczególnie, że przenoszą je nie tylko samoloty, ale wykorzystuje się je także jako uzbrojenie systemów naziemnych krótkiego zasięgu, m.in. NASAMS.

Braki w uzbrojeniu defensywnym idą niestety w parze z coraz większa produkcja rosyjskich środków napadu powietrznego. Przy braku sukcesów na froncie lądowym Moskwa próbuje złamać przeciwnika uderzeniami powietrznymi na infrastrukturę i miasta. Ukraińcy dopracowali metody zwalczania masowych, tanich dronów samobójczych dużego zasięgu i produkują i otrzymują je w dużej liczbie. Bardziej zaawansowane technicznie zagrożenia stanowią jednak wyzwanie.

Reklama

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować