Reklama
  • KOMENTARZ
  • WIADOMOŚCI

Ukraina w natarciu. Rosja traci teren

W maju Ukraińcy odbili więcej terytorium niż Rosjanie im zabrali. Zwiększyły się też straty rosyjskich żołnierzy w przeliczeniu na jeden zajęty przez nich kilometr kwadratowy.

Ukraina
Prawie 93% wszystkich nowo zatwierdzonych systemów zostało opracowanych i wyprodukowanych przez ukraińskie firmy zbrojeniowe
Autor. Ukraińskie siły zbrojne

Zgodnie z informacją przekazaną przez ukraińskiego ministra obrony Michaiła Fiedorowa na konferencji prasowej po 35. spotkaniu Grupy Kontaktowej ds. Obrony Ukrainy w formacie „Ramstein”, Ukraina odzyskała w maju 2026 roku o 100 km² więcej niż utraciła po atakach rosyjskich. Jest to pierwszy miesięczny zysk netto, jaki odnotowano na froncie od 2023 roku. Trzeba przy tym pamiętać, że nie jest to cały obszar odzyskany przez Ukraińców. Te sto kilometrów jest bowiem tylko różnicą pomiędzy tym, co jedna i druga strona zajęła w czasie walk w maju 2026 roku.

Reklama

Według danych przekazanych wcześniej przez głównodowodzącego ukraińskich sił zbrojnych Ołeksandra Syrskiego, całkowity odzyskany obszar w 2026 roku przekracza obecnie 600 km², i to pomimo rosyjskich ataków prowadzonych w sposób ciągły we wschodniej i południowej Ukrainie.

Ukraińcy ujawnili również, że zwiększyła się liczba zabitych Rosjan w przeliczeniu na zdobyty kilometr kwadratowy utraconego terenu. Jest to ważny sygnał wskazujący na utratę przez rosyjską armię zdolności ofensywnych. Pomimo braku spektakularnych sukcesów ponosi ona ogromne straty, których już od pięciu miesięcy nie rekompensuje prowadzony w tym czasie nabór do rosyjskich sił zbrojnych. W podobny sposób siły zbrojne Rosji powoli tracą zdolności, jeżeli chodzi o systemy uzbrojenia. Przemysł rosyjski nie jest bowiem w stanie uzupełnić na bieżąco strat, jakie rosyjska armia ponosiła i ponosi w czasie walk na Ukrainie.

Minister Fiedorow przekazał te dane nie bez powodu. Świadczy o tym chociażby fakt, że jego konferencja prasowa została zorganizowana pod hasłem „Okno możliwości” („Window of Opportunity”). Widać wyraźnie, że Ukraińcy starają się zmusić Putina do rozpoczęcia negocjacji i zawarcia „sprawiedliwego pokoju”. Przekaz ten jest wysyłany zresztą nie tylko do krajów zachodnich, ale również do samych Rosjan. To właśnie temu służą spektakularne naloty na Moskwę i Petersburg, a więc miasta, które wcześniej zupełnie nie odczuwały toczących się na południu działań wojennych.

Informacje z frontu są próbą zmiany sposobu postrzegania Ukrainy jako kraju, który się jedynie broni przed znacznie silniejszym przeciwnikiem. Jest to również ważny czynnik wzmacniający morale samych Ukraińców, którzy zaczynają mieć nadzieję, że ta wojna zakończy się sprawiedliwym pokojem, a nie na warunkach narzuconych przez Rosjan. Nawet rosyjscy komentatorzy zauważają, że ich wiosenna ofensywa nie przyniosła korzyści terytorialnych uzasadniających poniesione straty.

Te coraz bardziej widoczne sukcesy ukraińskie mają być też formą zachęty dla krajów zachodnich do nieprzerywania pomocy, ponieważ przynosi ona coraz bardziej widoczne efekty. Dzięki temu Europa zaczyna dostrzegać coraz większe osłabienie Rosji, która dla odzyskania zdolności ofensywnych tylko sprzed 24 lutego 2022 roku może potrzebować już nie kilku, ale nawet kilkunastu lat. Pewne zdolności nie są zresztą już w ogóle do odzyskania, jak chociażby ogromne rezerwy uzbrojenia pancernego z czasów Związku Radzieckiego, które po wycofaniu było magazynowane na czas ewentualnego konfliktu zbrojnego.

Praktycznie wszystko to, co nadawało się do użycia zostało już użyte i w większości zniszczone przez Ukraińców. I nawet przy braku działań ofensywnych z wykorzystaniem ciężkiego sprzętu Rosjanie tracą codziennie średnio 3–4 czołgi i dwa razy tyle transporterów opancerzonych. W tym czasie zabito lub raniono ponad 30 500 rosyjskich żołnierzy.

Ale o wiele ważniejsze od strat wojskowych są straty poniesione w gospodarce. Ukraińcy szacują, że w maju ich siły zbrojne uderzyły na ponad 88 000 rosyjskich celów. W czasie operacji uderzeniowych dalekiego zasięgu uszkodzono 111 rosyjskich obiektów wojskowo-przemysłowych i energetycznych, powodując straty gospodarcze szacowane na 1,058 miliarda dolarów.

Ukraińcy obliczają, że udało im się w ten sposób zdegradować o 40% moce przerobowe rosyjskiego przemysłu naftowego, co przekłada się na kolejne 40 miliardów dolarów, które przez to nie wpłyną do rosyjskiego budżetu. Co ważne, te sukcesy osiągnięto stosując systemy uzbrojenia wyprodukowane we własnym przemyśle.

Reklama

Zobacz również

WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!
YouTube cover video
Reklama