Reklama

Trump: Zełenski przelicytował

donald trump biały dom prezydent USA
Prezydent USA Donald Trump
Autor. The White House (@WhiteHouse)/X

„Wołodymyr Zełenski przelicytował, chce tylko walczyć” - powiedział prezydent USA Donald Trump po spotkaniu, które zakończyło się brakiem podpisania porozumienia. Z kolei prezydent Ukrainy stwierdził w wywiadzie, że nie sądzi, by zrobił coś złego.

Po wczorajszej ostrej wyminie zdań w Białym Domu prezydenci Trump i Zełenski udzielili wypowiedzi na temat tego, co wydarzyło się pomiędzy nimi, choć przez większość wizyty wydawało się, że rozmowy zmierzają względnie stabilnym kursem.

Reklama

„On musi powiedzieć, że chce pokoju, a nie Putin to, Putin tamto, same negatywne rzeczy” - powiedział Trump tuż przed odlotem na Florydę. Dodał też, że Wołodymyr Zełenski przelicytował w swoich założeniach, ponieważ „nie miał kart do gry”.

Trump stwierdził, że Zełenski „nie jest człowiekiem, który chce pokoju” - powiedział. „To jest człowiek, który chce nas naciągnąć i dalej walczyć” - dodał prezydent USA. Zaznaczył przy tym, że pokoju chce Władimir Putin. Zaznaczył też, że chce natychmiastowego zawieszenia broni i wyraził frustrację, że tego samego nie chciał ukraiński prezydent.

„Ja chcę zawieszenia broni teraz. A on mówi o, ja nie chcę zawieszenia broni. Cóż, nagle on jest ważniakiem, bo ma po swojej stronie USA” - kontynuował prezydent Trump. „Albo możemy to zakończyć, albo pozwolić mu walczyć. A jeśli będzie walczył, to nie będzie to przyjemne, ponieważ bez nas nie wygra” - dodał.

    Zełenski: nie zrobiłem nic złego

    Wieczorem tego samego dnia wywiadu dla telewizji Fox udzielił Wołodymyr Zełenski. Stwierdził, że jest wdzięczny Amerykanom i USA za okazaną pomoc. Dodał, że nie uważa, by powiedział coś złego w Białym Domu. Przyznał jednak, że kłótnia przed kamerami była błędem i była zła dla obu stron - „Myślę, że musimy być bardzo otwarci i bardzo szczerzy. Nie jestem pewien, czy zrobiliśmy coś złego. Myślę, że czasami są pewne rzeczy, o których musimy rozmawiać poza mediami, z całym szacunkiem dla demokracji i wolnych mediów” - powiedział Zełenski, odpowiadając na pytanie, czy chce przeprosić prezydenta Trumpa za ich kłótnię w Gabinecie Owalnym.

    Reklama

    Jak sam zauważył, to co stało się punktem zapalnym, było podawanie przez prezydenta Trumpa i wiceprezydenta Vance’a nieprawdziwych liczb oraz zakrzywiony obraz sytuacji na Ukrainie. Oliwy do ognia dolała kwestia potencjalnego zwieszenia broni oraz wyrażony przez prezydenta Zełenskiego brak zaufania w stosunku do jakichkolwiek układów z Putinem, który nie jest wiarygodny.

    „Kiedy jesteś w Stanach Zjednoczonych i na przykład prezydent, wiceprezydent, albo ktoś, albo senatorowie (…) mówią, że Ukraina jest prawie zniszczona, że nasi żołnierze uciekają, że nie są bohaterami, że Ukraina straciła miliony cywilów, że jej prezydent jest dyktatorem. Wiesz, jaka jest wtedy reakcja? To nie dotyczy mnie. Reakcją jest: gdzie jest nasza przyjaźń między Ukrainą a Stanami Zjednoczonymi?” - powiedział ukraiński prezydent.

      „Mówiłem im: proszę, bądźcie poprawni. Chcę być bardzo uprzejmy. (…) Kiedy mówisz o liczbie, każda osoba jest ważna. Kiedy mówisz o milionie strat, nie mamy żadnego miliona strat, kiedy mówisz o terytoriach, to nie są jakieś tam terytoria, to kościoły, domy, to ludzkie życie” - dodał.

      Pytany o to, czy zgadza się z Demokratami, którzy oskarżają Trumpa o bycie „pudelkiem Putina”, Zełenski zaprzeczył, lecz przyznał, że rozmawiał z Trumpem o jego stosunkach z rosyjskim prezydentem.

      „Ukraińcy chcą tylko usłyszeć, że Ameryka jest po naszej stronie i że Ameryka zostanie z nami, a nie z Rosjanami. To wszystko, ale jestem pewien, że tak będzie, to jest pierwszy krok do gwarancji bezpieczeństwa” - dodał ukraiński lider. Jak jednak podkreślił, prezydent Trump widzi siebie jako kogoś pośrodku.

      „Z jednej strony jest to zrozumiałe, że chce znaleźć jakiś sposób na dialog z Putinem. Ale zawsze mówił, jak pamiętam, zawsze mówił +pokój przez siłę+, i dlatego chcę (…) żeby Stany Zjednoczone były silne” - powiedział.

      Reklama
      Źródło:PAP / Defence24
      WIDEO: Rosyjskie bazy wojskowe w Syrii i Afryce Północnej
      Reklama

      Komentarze (21)

      1. Tadeusz Żeleźny - analityk systemowy

        Jest dokładnie odwrotnie - Trump zablefował NIE MAJĄC SIŁ, że Ukraina posłusznie i ślepo i w dodatku za nic [bo ZERO jakichkolwiek gwarancji obrony Ukrainy] odda USA swoje złoża. Po prostu bezczelny pokaz pych kolonialnej na rympał. Żełeński odmówił - i Trump został z niczym. Prócz utraty wiarygodności wobec Ukrainy i Europy - ryzykuje, że na Ukrainę wejdą np. Chińczycy czy Hindusi - i w ogóle będzie poza stołem rozmów - gdzie np. dogadają się Rosja-Ukraina-Chiny-Indie. USA są SŁABE - nawet wobec Ukrainy - nominalnie najbiedniejszego państwa Europy. Żełeński storpedował nowy "reset" USA-Rosja, który byłby nie tylko po trupie Ukrainy, ale także przynajmniej Polski i Bałtów. Bo Rosja ma większe apetyty niż te z ultimatum Ławrowa z grudnia 2021.

      2. norske

        Ameryka zostawi Ukraine tak jak KURDÓW w 2019 roku. Jak Europa nic nie zrobi to bedziemy miec Rosję na Bugu.

        1. Davien3

          A kto rządził w USA w 2019r? Czyzby też Trump?

        2. Dawid83

          To już teraz Ci mogę powiedzieć, że Europa nic nie zrobi! Bo niby czym ma coś zrobić? Europa jest rozbrojona i nie ma możliwości projekcji takiej siły, która by Rosję była w stanie powstrzymać. Czym Unia Europejska będzie strzelać do Rosjan? Nakrętkami do butelek? 😉

        3. Rusmongol

          @david83. Europa nie była by w stanie powstrzymać tej Rosji która ledwo co daje radę z 30 mln Ukraina? Naprawdę? Przeanalizuj może ile sprzętu ma Francja, GB, Włochy, Niemcy i Turcja razem. Nie myśl też że ta wojna wyglądałaby tak jak na UA....

      3. Antonioo

        Trump przelicytował

      4. Dawid83

        Zełeński nie przelicytował, tylko się zagalopował. Pojechał do Trumpa który jest bardziej biznesmenem niż politykiem, z infantylną narracją że Ukraina broni całego świata przed tą demoniczną Rosją. Niestety takie frazesy może i docierały do Bidena, ale nie do Trumpa, bo on po prostu inaczej postrzega świat. Wątpię aby Zełeński o tym nie wiedział i chyba chciał wziąć Trumpa na huki przed kamerami w Białym Domu i trafiła kosa na kamień! Ta wizyta to był polityczny gwóźdź do trumny dla Zełeńskiego i teraz ma on twardy orzech do zgryzienia i dla dobra swojego kraju, powinien oddać stery państwa, komuś kto prowadzić będzie bardziej konstruktywną i zdroworozsądkową politykę zagraniczną, a nie tylko infantylne i prostackie "daj daj daj", bo ta płyta już się przesłuchała do znudzenia i Trump jasno powiedział STOP!

        1. Czytelnik D24

          Błędem Zełenskiego był brak umiejętności rozmawiania z człowiekiem który ma niskie poczucie własnej wartości, który jest próżny i małostkowy.

        2. Zam Bruder

          @Czytelnik. Chciiałeś chyba napisać, że ma niskie - ale, poczucie humoru

        3. Davien3

          @Zam @Czytelnik napisał czystą prawdę a to że ci sie ona nie podoba,,,,,, To już twój problem.

      5. Rusmongol

        @david83. Trump już powiedział tyle rzeczy że już sam o tym nie pamięta a wielu patrzy na niego jak na wariata. Nazywał między innymi Żeleńskiego dyktatorem a Putina człowiekiem g8dnym zaufania hahaha. Później sam w wywiadzie udawał zdziwionego że on nie mógł nazwać przecież Żeleńskiego dyktatorem 🤣

      6. panemeryt

        Smutne że można było zakończyć wojnę po 2-3 miesiącach na lepszych warunkach niż obecnie proponuje się Ukrainie. Za kolejne 3 miesiące Ukraina tak fikając może skończyć tzw. bezwarunkową kapitulacją. I będziemy mówić o nieistniejącym państwie Ukraina

        1. Rusmongol

          Te świetne warunki to było oddać ziemię, się rozzbroic i siedzieć cicho jedząc z ręki Rosji czekając w biedzie kiedy ich Rosja znowu najedzie lub przejmie całkiem ich ziemię?

        2. DanielZakupowy

          panemeryt: A co konkretnie zyskała rosja przez ostatnie 3 lata tego konfliktu poza degradacją gospodarki, zwiększeniem sankcji, redukcją ilości i jakości sprzętu wojskowego oraz zmniejszeniem ludności i zwiększeniem ilości inwalidów wojennych? Przecież ten konflikt to jest katastrofa dla federacji i oni nic nie mogą już zyskać poza opcją grożenia następnym krajom?

        3. kaczkodan

          Niemcy też miały okazję zakończyć wojnę po tygodniu we wrześniu 1939 - wycofując się. Woleli iść w zaparte przez 6 kolejnych lat.

      7. Bolko

        USA wchodzą tylko i tylko tam gdzie mają swój interes. I tyle w temacie.

        1. DanielZakupowy

          No niestety niekoniecznie - irak, Afganistan :) Na szczęście rosja ma większego osiągnięcia we schodzeniu gdzieś gdzie albo nie mają w ogóle interesu albo gdzieś gdzie de facto więcej stracą niż zyskają :) To państwo znów się rozpadnie bo nie jest w stanie obsłużyć potrzeb swoich obywateli na wielkim obszarze, a jednocześnie nie jest ws tanie utrzymać tych obszarów siłą :)

      8. Ależ

        Jak najszybszy pokój na Ukrainie już był wdrażany wielokrotnie w życie od 2014 roku i Rosja ZAWSZE go miażdżyła gąsienicami czołgów no ale może tym razem będzie inaczej

      9. ALBERTk

        Najgorsze jest to, że nasi politycy zamiast dążyć do jak najszybszego zaprowadzenia pokoju, podłapali wojenną retorykę. Jesli nie skonczy się to bezpośrednim zaangażowaniem Polski w wojnę, to na pewno doprowadzi do tego, że Polska, która jest w coraz gorszej sytuacji finansowej będzie musiała płacić jeszcze więcej Ukrainie. USA, co już jest widoczne, wycofają się z finansowania Ukrainy, cały ciężar spadnie na Europę i kraje takie jak Polska.

        1. ardo vic

          A jaka jest alternatywa? Klęska Ukrainy to na bank najmniej ćwierć miliona nowej armii Putina odwróconej niemal od zaraz o 180 stopni, na zachód. Nie czuje ALBERTk, ile jest warte niedopuszczenie do takiej sytuacji? Ostrzeganie, zwłaszcza to skierowane do młodych pokoleń, że dzisiejszy brak wyobraźni może wysłać ich za kilka lat w okopy, nie jest żadną wojenną retoryką. Oby nie okazało się bezskutecznym rejtanizmem.

        2. Etopiryn

          Do Alberto Trzeźwa ocena sytuacji .Dlatego tak wiele zależy od wyborów prezydenckich w Polsce..

        3. szczebelek

          Polska wykonała pierwszą część planu czyli Putin nie zajął Kijowa, a teraz trzeba wytłumaczyć, że nie ma szans na odzyskanie ziem przy obecnym wsparciu i nikt nie gwarantuje jego zwiększenia...

      10. Tadeusz Żeleźny - analityk systemowy

        Ostry rozjazd interesów i racji stanu USA z Ukraina i Europą Zachodnią to idealna szansa dla Polski. Nasze akcje - wynikające z położenia geostrategicznego i jako najsilniejszego [prócz Turcji - ale ta na uboczu] gracza Flanki teraz wzrosły niebotycznie. Czas to wykorzystać. Z Flanką dogadać się w ramach sojuszu - zwłaszcza z silnym NORDEFCO, do którego dołączyli już Bałtowie, a które ma interesowny sojusz z UK na GIUK/Arktyce o nowe złoża Arktyki. Tak samo z Turcją - i kupować od niej technologie wojskowe, których inni nam nie dadzą [np. USA]. Za pomoc Ukrainie [np. całość pozostałego sprzętu postsowieckiego - może prócz BWP-1]- i za Polskę jako otwarty hub-bramę dostaw na Ukrainę - dostać wszystkie technologie dronowe, rakietowe, turbinowe, jądrowe, EW/AI - i wspólnie na bazie surowców Ukrainy w Polsce [jako sanktuarium o bazie operacyjnej i głębi strategicznej Ukrainy] produkować sprzęt i produkty OEM high-tech wysokiej marży [podwójnego zastosowania].

        1. Piotrgra

          Pytanie. Czy priorytetem w takim razie nie jest przypadkiem pozyskanie pocisków balistycznych o zasięgu ok 1400 - 1500 km z poza USA? Tak bez wdawania się uzasadnienia bo dla myślących powinny być oczywiste. Hyunmoo V z głowicą o masie ok 4 ton to chyba ten zasięg? Przy głowicy 1 tony osiąga 3000 km. Z 9łowicą 9 tonową 300 km. Nie do końca wiem jak to przeliczyć. Jakie jest zdanie?

        2. Tadeusz Żeleźny - analityk systemowy

          Z Korei Płd winniśmy kupić system antyrakietowy L-SAM, który deklasuje Patriota [3 razy wyższy pułap przechwycenia, 2 razy większy zasięg] - do SUWERENNEJ PRODUKCJI w Polsce. To PODSTAWA SUWERENNOŚCI STRATEGICZNEJ POLSKI. Oraz wejść z Koreą Płd w rozwój systemu L-SAM 2, który będzie w 2028 lepszy od THAAD. Bo Patriot z IBCS to koń trojański amerykańskiej kontroli nad Polską [z HIMARS-ami]. Technologie rakiet balistycznych i pocisków manewrujących NAJPIERW możemy w dużym stopniu pozyskać teraz od Ukrainy - za dostawy sprzętu postsowieckiego. I za utrzymanie "bramy" Rzeszów-Jesionka dostaw dla Ukrainy - choćby z Europy. Resztę brakujących technologii - owszem z Korei Płd. Od Ukrainy winniśmy uzyskać wszystkie technologie dronowe, rakietowe, turbinowe, jądrowe. Interoperacyjność i wspólna produkcja i rozwój w Polsce jako sanktuarium dla Ukrainy.

        3. Zam Bruder

          @Piotrgra. Zdanie jest takie, że najmniejszym wymiarem kary będzie "Oresznik". Czy do Waszych głów nie dociera, że konfrontację z mocarstwem nuklearnym ostatecznie i tak przegramy? Ale, dobrze - te zdolności odstraszania i tak trzeba budować - chociażby dla dobrego samopoczucia. Ważniejsza jest jednak rzetelna odpowiedż na pytanie ; gdzie jest limes rosyjskich zapędów wobec ich zdefinowanej tzw. strefy wplywów i gdzie perspektywiczne korzyści gospodarcze nad nimi przeważą? Inaczej ; gdzie potencjalne korzyści z wymiany handlowej z niezależnymi gospodarkami przeważą nad ich militarnym podbojem i przejęciem? Co będzie korzystniejsze.

      11. Zam Bruder

        Żełeński ma tylko trzy wyjścia i każde z nich oznacza, że takiej Ukrainy - tej sprzed wojny już nie będzie i oznacza to dokładnie to co oznacza. Jakie to wyjścia? A może inaczej - protekcje, czy jak to jeszcze inaczej ładnie nazwać ; zależnością? Mniejszą w przypadku Stanów Zjednoczonych lub (w co nie wierzę z powodu jej słabości) UE a większą w przypadku Rosji. To jest wybór Kijowa i innego nie ma, bo na kontynuowanie zbrojnego oporu nie ma już ani ludzi ani sprzętu ani pieniędzy. ani woli poltycznej Waszyngtonu. Jeszcze jedna alternatywa przyszła mi do głowy proszę Państwa i jest nią pewne rozwinięcie opcji z UE, tylko że bez Unii - z samymi Niemcami i Francją dogadanymi się z Kremlem.

        1. Chyżwar

          Masz na myśli tych samych Niemców, którzy nie są w stanie wypełnić swoich zobowiązań wobec Litwy?

        2. Zam Bruder

          @Chyżwar No, właśnie tego się boję, bo jaki 'pokój" oni mogą wynegocjować? I czyim kosztem? Naszym. Waszyngton m o ż e to zrobić, co z bólem sam muszę przyznać - oni zrobią to napewno. Pzdr.

      12. Papiesh

        A jednak de Gaulle miał rację co do Amerykanów.

        1. Chyżwar

          Mniemam, że dzięki jego "racji" ruscy nie odważyli się wjechać do Europy przez Niemcy Zachodnie?

        2. Jan z Krakowa

          W PRL de Gaulle mial dobrą prasę, pewnie dlatego, że wystapił z NATO, tj. z jego wojskowej części. I wiecznie grał powyzej potencjału Francji. Z Amerykanami oczywiście. Z CCCP to już nie.

        3. Papiesh

          @Chyżwar Mówił o tym, że prędzej czy później sojusznicy Ameryki ich znienawidzą, a Europa powinna sama budować swoją potęgę, bez zbytniego polegania na Rosji i USA.

      13. Ma_XX

        Stany Zjednoczone republik radzieckich? 🤣

        1. Zam Bruder

          Albo Ukraińska Republika Rosyjska - dawniej USRR, bo inaczej się nie da.

        2. Nie cenzor

          Tak już po unji europejskiej republik radzieckich pt. ,, chcę dialogu z Rosją taką jaką ona jest”.

        3. Chyżwar

          Nieuprawnione porównanie. Jeżeli coś przypomina wspomniany przez ciebie twór, to prędzej UE już.

      14. Szczupak

        Wyobraźmy sobie jak historia oceniła by Polskiego prezydenta, który na kolanach, bez żadnych gwarancji oddał nasze zasoby???? Zdrajca? Sprzedawczyk? Targowca x 10? Tramp obiecał zakończenie wojny w pierwszy dzień urzędowania, teraz w 100 dni jednakże Putin nie chce zakończenia wojny. Najlepiej wiec zrzucić odpowiedzialność na Zełenskiego że to on nie chce pokoju. Sprawczość Trampa upadła i widzi to cały świat a Chiny już zacierają rączki. USA chcą metali ale bronić mają ich interesów Europejczycy. I tak od dziesiątek lat USA wyciera sobie oczywiście za zgodą Europy twarz. Przypomnę wam że wszelkie redukcję zbrojeń to wymysł USA ale tylko gorliwi i uczciwi Europejczycy się do tego zastosowali. Teraz ręka w nocniku i trzeba zapomnieć o gwarancie bezpieczeństwa opieranego na USA , które tak chciały by to wyglądało.

        1. logan

          Co Zełeńskiemu przyjdzie z zasobów jeśli tereny na których występują przejmą Rosjanie? Wtedy będzie mógł się pochwalić, postawiłem na swoim, nie dałem sobą pomiatać ale na końcu to nie mamy ani zasobów ani pokoju. Bardzo prawdopodobne, że teraz Trump wstrzyma całą pomoc wojskową i tylko kwestią czasu będzie kiedy Zełeński będzie chciał wrócić do rozmów, ale już wyłącznie na warunkach Trumpa.

        2. DanielZakupowy

          Szczupak: Całe szczęście Polska przez ostatnie 35 lat konsekwentnie szła w kierunku zachodu, instytucji transatlantyckich, budowała swoją gospodarkę i pozycję na arenie międzynarodowej. Ukraina robiła coś zupełnie odwrotnego i teraz zbiera tego owoce. I tak nie oddadzą tych surowców USA tylko Rosjanie sobie je sami wezmą, świetny deal Ukraińców, którzy sami nie potrafią nimi gospodarować. Osobiście nie miałabym nic przeciwko dania USA koncesji na wydobyciem polskich surowców w zamian za zatrzymanie wojny. Koncesje nie są raz na zawsze, a skutki wojny mogą się odbijać czkawką przez kilka pokoleń.

        3. Rusmongol

          @logan. Przecież i tak je może przejąć. Wierzysz w to że Putin się zatrzyma i nie będzie znowu chciał wchłonąć i podbić UA jeśli ta nie dostanie żadnych gwarancji bezpieczeństwa lub nie wejdzie do NATO ? Ja nie.

      15. Czytelnik D24

        Zełenski przelicytował owszem bo kiepski z niego dyplomata. Niestety pan Trump tez poniósł porażkę bo szybki pokój na Ukrainie to jego sztandarowy punkt w programie wyborczym. To była rozmowa kiepskiego dyplomaty z człowiekiem próżnym o bardzo niskim poczuciu własnej wartości którym jest Trump czyli wybuchowa mieszanka.

      16. Paweł P.

        Za klasykiem, "nie ważne kto ma racje, ważne kto ma restaurację".

      17. Jerzy

        A czasami nie jest tak, że przelicytował Trump, a Zełeński odkrył jego blef? Co tak naprawdę zyska USA? 1. To, że nie uzyska Ukraińskich surowców? 2. To, że Ukraina zbliży się z UE? 3. To, że Ukraina upadnie, wejdzie w orbitę wpływów rosyjskich, co będzie oznaczało wzmocnienie Rosji? Ukraina od początku walczyła jako Proxy USA i w interesie ich światowego prymatu. Przecież gdyby zamiast ścierać wzajemnie z Rosją swoje potencjały militarne, zdecydowała się z nią na sojusz, to nie byłoby państwa w Europie zdolnego stawić im czoło, a USA byłyby w czarnej d...

        1. Ależ

          Trump chciał coś (surowce) za nic (bez gwarancji USA) . Tak się nie da zrobić jakiegokolwiek deala

        2. Zbyszek

          Błędem jest twierdzenie że ta wojna była prowadzona w interesie USA. Biden nie miał żadnego pomysłu na tę wojnę. Putin od lata-jesieni 2022 przyjął strategię wojny na wyczerpanie. Zostało to szybko zauważone, ale... nie wyciągnięto z tego żadnych wniosków. Naiwnie zakładano że napływ ochotników będzie stały (podczas gdy w długotrwałych konfliktach zaczyna się problem ok roku 3 - mniejszy dla strony mającej inicjatywę, często tragiczny dla przegrywającej na froncie). Gdyby było tak jak mówisz to Biden powinien w 2022 a najpóźniej w 2023 dostarczyć ATACMS wraz ze zgodą na użycie ich w głębi Rosji. Wtedy wpływ na lotnictwo agresora byłby widoczny. Powinni odtworzyć produkcję amunicji kasetowej itd, itp.. Dostawy nowoczesnej broni (poza początkiem wojny, choć i tu w ograniczonym zakresie) zawsze był spóźnione i za małe.

        3. Etopiryn

          Do Jerzy Te "surowce" dla USA to pomysł Żeleńskiego jeszcze z tamtego roku.Nie wiadomo tak naprawdę ile tego jest. Co ciekawe : te same surowce oferuje Żeleński także krajom Unii i UK .

      18. Ita-AW-129 pilot

        Ale czy naprawdę uważamy, że możemy zaufać temu sojusznikowi ????! Polska musi uruchomić wszystko, co może, aby szybko uzyskać narodowe broń jądrową. W przeciwnym razie przyszłość będzie bardzo, bardzo ciemna. Potrzebny jest sojusz z Norwegią, Szwecją, Finlandią i krajami bałtyckimi. I potrzebne są poważne rozmowy z Koreą Południową i/lub Japonią, aby wspólnie zrealizować broń jądrową. Nie ma już czasu.

      19. były porucznik zmechu

        Teatr.

      20. Tadeusz Żeleźny - analityk systemowy

        USA dogaduje się z Rosją - otwarcie mówi o skaptowaniu Rosji przeciw Chinom. To jest cel USA. Zapłata dla Rosji ma być Ukraina, Polska i Bałtowie, a szerzej dawny blok Układu Warszawskiego jako strefa Rosji. Co robić? - Polska winna dogadać się z państwami Flanki - w tym z SILNĄ Turcją, która absolutnie nie chce przegranej Ukrainy i wchłonięcia jej w strefę Rosji. No i osobno zagrać na fortepianie z Francją - wsparcie Francji jako lidera UE [kosztem Niemiec] - reaktory francuskie w Polsce [i generalnie francuska energetyka atomowa w UE] - za francuskie Rafale z głowicami w Polsce - i de facto suwerenne głowice dla Polski. Na północy dołączenie do niezależnego NORDEFCO [do którego już dołączyli Bałtowie] - a NORDEFCO strategicznie współpracuje z atomowym UK. NORDEFCO integruje się coraz mocniej - i jest SILNYM graczem na północy.

      21. Blitz Krieg

        Nikt rozsądny nie konstatuje choćby częściowej kompensaty donacji. Z kolei dostęp i eksploracji złóż surowców naturalnych jest w istocie takim gospodarczym aportem USA w akcje bezpieczeństwa terytorium Ukrainy! Na ten moment dochodzą jeszcze sygnały, że oligarchowie w tym temacie mają zasadniczo inny plan ...

      Reklama