- WIADOMOŚCI
SBU zatrzymała w Kijowie mężczyznę podejrzanego o pomoc przy rosyjskich uderzeniach
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy i policja zatrzymały mężczyznę podejrzanego o zbieranie danych dla rosyjskich ataków na Kijów. Według SBU został on zwerbowany przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa. Śledczy zarzucają mu obserwację obiektów obronnych i infrastruktury krytycznej oraz przekazywanie lokalizacji, które miały służyć korygowaniu zmasowanych uderzeń w dniach 21–24 września.
Z materiałów sprawy wynika, że przez cztery dni śledził potencjalne cele, by naprowadzać na stolicę odrzutowe drony typu Geran-5 i rakiety balistyczne. Zatrzymania dokonano w pobliżu tymczasowego miejsca pobytu, gdzie zabezpieczono dwa smartfony, z których – według SBU – kontaktował się z rosyjskim oficerem. Część relacji, w tym portal Mezha, podaje, że mężczyzna był żołnierzem zmobilizowanym w obwodzie tarnopolskim, który samowolnie opuścił jednostkę w obwodzie kijowskim i zatrzymał się w hostelu w stolicy, gdzie przez komunikator miał nawiązać kontakt w zamian za obietnicę pieniędzy. Zarzut dotyczy zdrady stanu w warunkach stanu wojennego. Sprawa wymaga rozstrzygnięcia sądu.
„The Kyiv Independent” powiązał zatrzymanie także z podejrzeniem udziału w organizacji przekaźników radiowych dla rosyjskich bezzałogowców. Chodzi o sieci typu mesh, w których sygnał może wędrować między dronami w powietrzu a urządzeniami na ziemi, zamiast polegać wyłącznie na bezpośredniej łączności z odległym stanowiskiem. 3 października doradca prezydenta Serhij Beskrestnow, znany jako „Flash”, oceniał, że większa precyzja rosyjskich uderzeń w centrum Kijowa mogła wynikać z przekaźników umieszczonych w samym mieście i z pomocy osób współpracujących z Rosją. Oficjalny komunikat SBU kładzie nacisk na wskazywanie celów; skala ewentualnej sieci przekaźników i jej udział w konkretnych atakach nie zostały publicznie potwierdzone.

