- WIADOMOŚCI
Rosja zorganizowała dostawy Starlinka dla wojska
Rosja stworzyła rozbudowany łańcuch dostaw terminali satelitarnego internetu Starlink dla swoich sił zbrojnych, omijając sankcje poprzez manipulowanie dokumentami celnymi oraz certyfikacją produktów. Wynika to ze śledztwa dziennikarskiego opublikowanego przez zespół Nordsint.
Ustalenia wskazują, że część urządzeń trafiała do Rosji nie poprzez bezpośrednią sprzedaż od producenta, lecz za pośrednictwem sieci licencjonowanych dostawców i pośredników działających w krajach trzecich. Kluczową rolę odegrały błędy i celowe przekłamania w dokumentacji, które pozwoliły zidentyfikować jednego z pośredników oraz prześledzić drogę sprzętu aż do Rosji.
Terminale Starlink były deklarowane m.in. jako „inne komponenty elektroniczne” lub rejestrowane jako towary cywilnego przeznaczenia. Taki sposób importu znacząco utrudnia egzekwowanie sankcji oraz kontroli eksportowych nałożonych na Federację Rosyjską.
Jak podaje portal Militarnyi, mimo oficjalnych oświadczeń SpaceX, że firma nie sprzedaje swoich produktów do Rosji, rosyjskie wojsko skutecznie korzysta z rozbudowanego systemu tzw. importu równoległego oraz aktywuje konta Starlink za pośrednictwem państw trzecich.
Przykładowo w czerwcu 2025 roku zestawy Starlink Maritime były zgłaszane do odprawy celnej z wykorzystaniem adresu holenderskiej firmy Castor Marine, a w jeszcze wcześniejszych dokumentach pojawiał się nawet adres salonu Tesli w Amsterdamie.
Kluczowym węzłem logistycznym w tym procederze są Zjednoczone Emiraty Arabskie, a zwłaszcza firma Emaross Group FZE. Jej oznaczenia znajdowano bezpośrednio na opakowaniach terminali reklamowanych przez rosyjskich „wolontariuszy” jako sprzęt przeznaczony na potrzeby tzw. „specjalnej operacji wojskowej”. Podobne schematy funkcjonują również przez Hongkong, m.in. z udziałem firmy Di Global Limited, powiązanej z dystrybucją dronów DJI.
Dzięki temu systemowi rosyjscy użytkownicy mogą bez przeszkód kupować terminale Starlink na krajowych platformach handlowych, takich jak Ozon czy Wildberries. Co więcej, wyspecjalizowani sprzedawcy oferują dostawy hurtowe oraz doradztwo w zakresie ukrywania anten przed wykryciem.
Dodatkowym problemem jest fakt, że część urządzeń wysyłanych w ramach misji humanitarnych lub projektów rządowych trafiała na obszary kontrolowane przez wojska rosyjskie lub na rynek wtórny, co jeszcze bardziej komplikuje możliwość śledzenia ich dalszego wykorzystania.
Rosjanie zaczęli również instalować terminale Starlink na własnych bezzałogowcach. W grudniu 2025 roku potwierdzono użycie tego systemu na dronie Molniya-2R, co zostało ujawnione na oficjalnej stronie projektu powiązanego z wywiadem wojskowym Ukrainy. Opublikowane zdjęcia wskazują, że montaż nie ma charakteru improwizowanego – obecność standardowych punktów mocowania sugeruje zorganizowany i systemowy proces integracji Starlinka z rosyjskimi systemami bezzałogowy
PROGNOZA 2026 | Jakie drony na Ukrainie? | Flota cieni na Bałtyku | Defence24Week #142