Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Rosja szuka systemu antydronowego. To pokazuje jej zapóźnienie

Ka-52 S-8
Ka-52 S-8
Autor. Rostech

Rosyjskie centrum rozwojowe Zaslon JSC zaproponowało stworzenie lekkiego systemu antydronowego, który w założeniach przypomina amerykański system APKWS i europejski FZ275 LGR. Pomysł oparcia się na taniej rakiecie niekierowanej jest podobny, jednak na tym podobieństwa się kończą.

Reklama

O sprawie donosi kanał Dead District na portalu X. Proponowany system o nazwie Kocziewnik jest oparty na 80 mm rakiecie niekierowanej S-8 zmodernizowanej do wariantu WT – czyli odpowiedniku NATO-wskiej rakiety niekierowanej kalibru 70 mm (popularnie nazywanej Hydrą).

S-8WT to modernizacja sowieckiej rakiety niekierowanej S-8 z czasów Układu Warszawskiego, stworzona na potrzeby najnowszych rosyjskich śmigłowców bojowych – Ka-52M, Mi-8AMTSz-W, morskich Ka-29 – i wyrzutni naziemnych. Otrzymała głowicę odłamkowo-burzącą z programowalnym zapalnikiem, dzięki czemu może niszczyć ciężkie drony samobójcze dalekiego zasięgu (OWA UAV) poprzez uderzenie w nie stożkiem odłamków; nie wymaga więc bezpośredniego trafienia.

Zasięg jest zakładany na od 400 metrów (minimalny) do 4 kilometrów, a zatem jest mniejszy niż w przypadku pocisków zachodnich. Byłoby to jednak i tak rozwiązanie dużo lepsze niż likwidowanie dronów drogimi pociskami powietrze-powietrze czy działkiem. Z filmu dokumentalnego o działaniach rosyjskiej jednostki śmigłowcowej chroniącej Moskwę, właśnie działko jest dzisiaj najczęściej używane, co bywa ryzykowne dla śmigłowca, jak i nieefektywne – za każdym razem maszyna musi tracić czas na zbliżanie się do celu, podczas gdy inne OWA UAV mogą w tym czasie wypełnić misję.

Reklama

Rosyjski odpowiednik APKWS wykorzysta naprowadzanie radarowe i wykazuje opóźnienie wobec Zachodu

Ciekawostką jest informacja o potrzebie zaopatrzenia śmigłowca bądź platformy naziemnej w zmodernizowany radar pokładowy do wykrywania i naprowadzania pocisków oraz jednostkę sterującą. Oznacza to, że rosyjski odpowiednik APKWS II będzie miał inny system naprowadzania, oparty na radiolokatorze i wymianie danych pomiędzy pociskiem a jego nosicielem. Tymczasem rozwiązanie amerykańskie posiada samodzielne półaktywne naprowadzanie laserowe. Rozwiązanie rosyjskie może więc potencjalnie być zakłócane, np. gdyby ukraińskie drony zostały zaopatrzone w jammery.

Chęć stworzenia taniej broni opartej o liczne posiadane, i w innych zastosowaniach dziś niemal niepotrzebne, pociski niekierowane świadczy o tym, że Rosjanie także szukają efektywności kosztowej przy zwalczaniu bezzałogowców.

Fakt, że w czasie, kiedy Ukraina już używa zachodnich pocisków antydronowych APKWS, a w Rosji dopiero proponuje się takie rozwiązanie, i to prawdopodobnie gorsze od amerykańskiego pierwowzoru, pokazuje zapóźnienie rosyjskiej techniki względem zachodniej. Amerykański system został zademonstrowany z sukcesem jeszcze przed wojną, w 2019 roku…

Reklama
Mogą Cię zainteresować
Najpopularniejsze
Najnowsze
Wojna na Ukrainie
Zobacz także
Reklama