- ANALIZA
- WIADOMOŚCI
Dziurawe sankcje. Iskandery z zachodnimi komponentami
Autor. Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy
Ukraińcy ujawnili listę 140 nowych komponentów zidentyfikowanych w rakiecie balistycznej Iskander-M. Niestety większość z nich stanowią elementy produkowane w krajach zachodnich.
Konsekwentne i dokładne badanie szczątków rosyjskich rakiet balistycznych 9M723 Iskander-M dało nowe rezultaty. Główny Zarząd Wywiadu (GUR) Ministerstwa Obrony Ukrainy rozszerzył bowiem swoją listę zidentyfikowanych „winnych” o:
- 140 komponentów wykorzystanych przy budowaniu tych pocisków;
- 35 przedsiębiorstw zaangażowanych w produkcję Iskanderów
- ponad sto osób pracujących nad tym systemem uzbrojenia.
Efekt tego śledztwa został opublikowany przez GUR 27 sierpnia 2026 r. na specjalnym, rządowym portalu „Wojna i Sankcje”, na którym nie tylko wymieniono odkrytych dostawców elementów, ale również zamieszczono interaktywny model 3D pocisku z ich dokładną lokalizacją w rakiecie. Z wykazu prezentowanego w tej chwili na tej stronie wynika, że obecnie rozpoznano już:
- ponad 170 komponentów produkcji rosyjskiej i zagranicznej;
- 82 rosyjskie i dwa białoruskie przedsiębiorstwa zaangażowane we współpracę w produkcji tych pocisków;
- 108 kluczowych urzędników i pracowników głównych przedsiębiorstw objętych współpracą w sprawie tego systemu;
- 121 sztuk zagranicznego sprzętu technologicznego wykorzystywanego przez te przedsiębiorstwa.
Autor. Fot. war-sanctions.gur.gov.ua/ballistics/iskander/
Niestety z informacji opublikowanych przez GUR w dniu 27 sierpnia 2026 roku wynika, że wśród 140 ujawnionych wtedy komponentów tylko 25% pochodziło z Rosji. Zadziwiające w tym wszystkim jest również to, że najmniej znalezionych podzespołów pochodziło z Chin ( trzy), a najwięcej ze Stanów Zjednoczonych (63). Dostawcami elementów dla rakiet Iskander okazują się być również: Szwajcaria i Białoruś (po 8 ) oraz Niemcy i Tajwan (po 4).
Kolejnym zadziwiającym sygnałem jest informacja, że tylko pięć z 43 komponentów bloku naprowadzania rakiety (przetwarzającego informacje o locie pozyskiwane z żyroskopu laserowego), decydującego o jej celności, jest produkowane w Federacji Rosyjskiej. Ukraina jest więc atakowana w miarę celnie tylko dlatego, że sankcje nałożone przez kraje zachodnie nie są dokładnie respektowane.
Z ukraińskiego dochodzenia wynika, że Rosjanie nie są w stanie wyprodukować własnych zamienników np. dla: programowalnych układów scalonych FPGA (Field-Programmable Gate Array), układów pamięci, przetworników cyfrowo-analogowych i analogowo-cyfrowych. Te części były więc pozyskiwane przez rosyjskie firmy głównie od producentów tajwańskich (DM&P Electronics i Winbond Electronics) oraz amerykańskich (Xilinx wchodzącego w skład AMD, Atmel wchodzącego w skład Microchip Technology, Micron Technology i Analog Devices).
Autor. Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy
Publikując te dane, Ukraińcy próbują zaapelować do krajów zachodnich, by zwiększyły nadzór nad utrzymywaniem sankcji nałożonych na Rosję. Tylko w ten sposób ograniczy się bowiem produkcję rosyjskich rakiet, zmniejszając nie tylko zagrożenie dla Ukrainy, ale również dla innych krajów. Nikt nie jest bowiem w stanie zestrzeliwać wszystkich rakiet, jakie są w stanie wyprodukować i zmagazynować Rosjanie.
W pierwszej kolejności odczuła to właśnie Ukraina. „Sukcesy” w identyfikacji elementów konstrukcyjnych Iskanderów wynikają bowiem właśnie z intensyfikacji nalotów na ukraińskie miasta. Brak odpowiedniej liczby pocisków antyrakietowych do baterii Patriot spowodował, że duża część rosyjskich rakiet Iskander-M trafia w wyznaczone cele i to właśnie ich szczątki służą później do rozszerzenia ukraińskiej bazy danych.
W ten sposób Ukraińcy stosunkowo dobrze poznali atakujący ich system, identyfikując jego możliwości oraz sposób użycia. Zauważyli np., że podczas letnich ataków na Kijów Rosjanie użyli zmodernizowanych pocisków balistycznych 9M723-2, znanych również pod kryptonimem „Iskander-1000”. Niektóre rosyjskie media informują, że mają one wchodzić w skład nowego kompleksu rakietowego „Bora-M”. Przeważa jednak opinia, że jest to tylko wewnętrzny kod nowego projektu modyfikacji rodziny pocisków Iskander 9M723, których obecnie ma być około dziesięciu (w tym 9M723K1 i 9M723K5 z głowicami kasetowymi).
Autor. war-sanctions.gur.gov.ua/ballistics/iskander/
Rakiety 9M723-2 mają mieć wzmocniony silnik, co wymusiło również wprowadzenie zmian na samych wyrzutniach. Ale dzięki temu uzyskano możliwość rażenia celów już w odległości 550 km. Według rosyjskich mediów, jeżeli jednak zmniejszy się masę standardowej głowicy, to tę odległość w Iskanderach-1000 można zwiększyć do 800–1000 km. Wcześniej wskazywano, że pociski rodziny 9M723 o głowicy bojowej ważącej 480 kg mają zasięg do 500 km. Wyjątkiem miała być rakieta 9M723-1 z pojedynczą głowicą penetrującą o zasięgu ograniczonym do 390 km.



Wybrane okazje dla Ciebie