Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Bolesne uderzenie okrętów w porcie

Rosyjska fregata projektu 11356R „Admirał Makarow”. Fot. mil.ru
Rosyjska fregata projektu 11356R „Admirał Makarow”. Fot. mil.ru

Ukraińcy 12 sierpnia zaatakowali port wojenny w Noworosyjsku przy użyciu bezzałogowców. Zdjęcia satelitarne potwierdzają liczne, skuteczne uderzenia w szereg rosyjskich okrętów.

Atak miał miejsce 12 sierpnia w nocy. Kilkadziesiąt bezzałogowców różnych typów, w tym odrzutowych, oraz pocisków manewrujących/przeciwokrętowych (w tym Neptun) uderzyło w infrastrukturę portu wojennego w Noworosyjsku. O ataku informował sam Wołodymyr Zełenski, jednak do czasu pojawienia się zdjęć satelitarnych nie była znana skala rosyjskich strat.

Reklama

Wieczorem 12 sierpnia firma technologiczna Vantor Tech opublikowała zdjęcia satelitarne przedstawiające ocenę skutków ataku. Według analityków projektu CyberBorschno, który analizuje skutki ukraińskich ataków na Rosję, kilkukrotnie trafione zostały dwie fregaty – Admirał Makarow i Admirał Essen. Makarow został trafiony w dziób, gdzie zlokalizowane są pionowe wyrzutnie m.in. pocisków manewrujących Kalibr. Dodatkowo widoczne są ślady uszkodzenia w tylnej części okrętu w miejscu umieszczenia systemów radiolokacyjnych.

Essen został trafiony w okolicę dziobowej pionowej wyrzutni rakiet.

Uderzony został również okręt patrolowy proj. 22160, gdzie trafione zostało stanowisko artyleryjskie AK-176 oraz maszt komunikacji satelitarnej SATCOM. Ukraina zniszczyła już wcześniej co najmniej jeden okręt tego projektu – Siergiej Kotow. Bezzałogowce uderzyły również w trzy stare okręty – 2 małe okręty rakietowe proj. 12411 Tarantul oraz fregatę projektu 1135M Kriwak.

Okręt Projektu 22160, tak wyglądał Siergiej Kotow
Okręt Projektu 22160
Autor. mil.ru

Ślady uszkodzeń widać również na kilku innych jednostkach, w tym rakietowym Bujanie, jednak nie sposób stwierdzić, czy pochodzą one z ostatniego ataku, czy z wcześniejszych prób. W ataku tym łącznie trafionych mogło zostać co najmniej 7 okrętów, z czego 4 to nowoczesne jednostki.

Większość uderzeń nie ma w pełni niszczycielskiego charakteru dla wspomnianych jednostek. Ukraińskie bezzałogowce przenoszą relatywnie niewielką głowicę, która nie może spowodować znacznych szkód okrętom. Każde uderzenie jednak wymaga kosztownych i skomplikowanych napraw, długotrwałych wyłączeń danej jednostki ze służby i dalszego obniżania potencjału bojowego Floty Czarnomorskiej. Port Noworosyjsk miał być bezpiecznym schronieniem dla rosyjskich okrętów po opuszczeniu Sewastopola na Krymie, jednak rozwój systemów bezzałogowych oraz zwiększająca się częstotliwość takich ataków sprawia, że i to miejsce stało się niebezpieczne. Dla Rosjan problemem w dłuższej perspektywie jest również brak odpowiednich stoczni, w których mogłyby być przeprowadzane naprawy. Zdecydowana większość zakładów, które mają możliwość realizacji takich zadań, jest zlokalizowana na półwyspie krymskim. Te zaś są w pełnym zasięgu ukraińskich systemów uderzeniowych.

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować