Rosja: Bombowce Su-34 zamiast samolotów AWACS?

7 sierpnia 2016, 10:56
Samolot klasy AWACS typu A-50. Fot. www.mil.ru
Czy Su-34 może zastąpić samolot AWACS typu A-50?. Fot. www.mil.ru
Reklama

Rosyjskie media poinformowały, że bombowce Su-34 otrzymają zasobnik pasywnego rozpoznania radioelektronicznego, co pozwoli zaoszczędzić pieniądze, jakie trzeba byłoby wydać na wprowadzenie nowych samolotów AWACS.

Informacja o modernizacji bombowców Su-34 została ujawniona przez rosyjskie ministerstwo obrony. Samoloty te mają otrzymać zasobnik rozpoznawczy, który pozwoli na lokalizowanie, a więc jednocześnie na niszczenie, nieprzyjacielskich: „sztabów, węzłów łączności oraz centrów kierowania systemami bezzałogowymi”. Zasobnik ten ma zabezpieczać rozpoznanie szerokiego pasma częstotliwości – w tym pasma radiolokacyjnego. Rosjanie wskazują więc, że może on służyć także do niszczenia radarów przeciwnika.

System oznaczany jako UKR-RT ma w tej chwili przechodzić badania państwowe i już niedługo zostać wprowadzony do rosyjskich sił powietrzno–kosmicznych. Niektóre źródła wskazują, że przy jego opracowywaniu oparto się na systemie rozpoznania łączności M-410, będącym pomniejszoną wersją kompleksu Frakcja – zastosowanego na najnowszym samolocie rozpoznawczym Tu-214R. Samoloty tego typu prowadziły często misje rozpoznawcze w okolicach Japonii (w 2012 r.), jak również widziano je w pobliżu Syrii.

Rosyjscy eksperci wojskowi wskazują na zupełnie nowe możliwości pojawiające się przed samolotami Su-34 wraz z wprowadzeniem zasobnika UKR-RT. Niejako przy okazji wykonywania zadań bombowych będą one mogły bowiem wykonywać również misje rozpoznawcze. Rosjanie uważają, że w ten sposób bombowiec frontowy może zastąpić specjalistyczne samoloty rozpoznania elektronicznego, co będzie zapewniało większe bezpieczeństwo załogom.

Rozpoznawcze statki powietrzne są bowiem najczęściej opracowywane na bazie samolotów transportowych i pasażerskich (przykładowo Tu-214R zbudowano na bazie samolotu pasażerskiego Tu-214). Są więc trudne do obrony w przypadku aktywnego przeciwdziałania przeciwnika. Rosjanie uważają też, że wprowadzenie nowych zasobników UKR-RT pozwoli zaoszczędzić fundusze konieczne do opracowania nowego samolotu klasy AWACS.

Czy Su-34 może zastąpić samolot AWACS typu A-50? - fot. ww.mil.ru

AWACS – czy Rosjanie wiedzą o co chodzi?

Rosyjscy eksperci wojskowi doskonale wiedzą do czego służą AWACS-y, jednak przy dyskusjach na temat możliwości własnego lotnictwa, bardzo rzadko o nich wspominają. Ukrywa się w ten sposób fakt, że rosyjskie siły powietrzno-kosmiczne cierpią na brak tego rodzaju samolotów, wyraźnie w tej dziedzinie odstając nie tylko od państw NATO, ale nawet od Japonii czy Arabii Saudyjskiej.

Ma to ogromny wpływ na działanie lotnictwa wojskowego Federacji Rosyjskiej, które może opierać się tylko na danych przekazywanych z radarów naziemnych - ograniczonych horyzontem radiolokacyjnym. Oznacza to, że przy działaniu poza własnym terytorium rosyjskie samoloty będą miały mocno ograniczone zdolności reagowania na zagrożenia przychodzące od obiektów niskolecących.

Takich ograniczeń nie mają np. myśliwce zachodnie wykonujące loty w oparciu o obraz sytuacji stworzony przez radary wyniesione wysoko w powietrze na samolotach Lotniczego Systemu Ostrzegania i Kontroli AWACS (Airborne Warning and Control System). Każdy z tych samolotów jest w stanie kierować operacjami lotnictwa, ostrzegając o zagrożeniach i naprowadzając je na cele nawet jeżeli myśliwce ich nie widzą.

Samolot klasy AWACS typu A-50. Fot. www.mil.ru

Wiedząc o tym Rosjanie próbowali dorównać zachodowi wprowadzając samoloty Berijew A-50 (na bazie transportowca Ił-76). O ich niewielkich możliwościach może świadczyć fakt, że nie są one powszechnie wykorzystywane w czasie manewrów lotniczych w Rosji (choć powinny) oraz że od 2015 r. nie pokazuje się ich z okazji Parady Zwycięstwa 9 maja nad Moskwą. Także podczas działań w Syrii obecność samolotów A-50 na Bliskim wschodzie potwierdziło tylko kilka agencji.

Nawet jeżeli samolot Su-34 wyposażony w zasobnik UKR-RT miałby takie same możliwości, jakie prawdopodobnie posiada rozpoznawczy Tu-214R, to byłby on najwyżej w stanie stworzyć obraz sytuacji taktycznej z rozmieszczonymi na nim tylko aktywnymi nadajnikami radiolokacyjnymi i radiowymi. Nie jest to jednak nawet część tego, co może zrobić prawdziwy AWACS.

Rosjanie wiedząc o tym od 2014 r. próbują opracować nowy samolot tej klasy typu A-100 „Priemier” (na bazie samolotu Ił-76MD-90A). Prace nad tym statkiem powietrznym miały się zgodnie z pierwotnymi planami zakończyć się w 2017 r., jednak obecnie wiadomo już, że termin ten nie zostanie dotrzymany. Być może właśnie z tego powodu pojawiają się pomysły zastąpienia samolotów tej klasy, przynajmniej na razie, bombowcami frontowymi Su-34.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 21
Reklama
WYEDUKOWANE USA
niedziela, 7 sierpnia 2016, 17:20

"...Rosyjscy eksperci wojskowi doskonale wiedzą do czego służą AWACS-y...Oznacza to, że przy działaniu poza własnym terytorium rosyjskie samoloty będą miały mocno ograniczone zdolności reagowania na zagrożenia przychodzące od obiektów nisko lecących". To jak się to ma do prognozowanych m. in. na Tym szacownym portalu przez przeróżnych "wróżbitów" wizji ataku Rosji na kraje bałtyckie i Polskę. Czyli co? Mają zamiar działać nad własnym terytorium przeciwnie do "miłującego pokój" NATO?

Kosmit
poniedziałek, 8 sierpnia 2016, 16:21

@Wyedukowane USA - proszę Pana, proszę już przestać z tymi "genialnymi" konstrukcjami przyczynowo-skutkowymi. Osłabia Pan moją wiarę w amerykański system edukacji. Przecież to oczywiste, że w razie ataku na "bliską zagranicę" mogą korzystać z radarów rozstawionych w Kaliningradzie, na Białorusi, pod Petersburgiem, czy wzdłuż granicy z Ukrainą. AWACS-ów do tego nie trzeba. Tak, jak nie trzeba śmigłowcowców desantowych, których brak w Wojenno-Morskim Fłocie przywołuje się jako przykład pokojowego charakteru rosyjskiej marynarki wojennej, w porównaniu z US Navy. Każda armia jest budowana pod stawiane przez nią wyzwania. III Rzesza wywołała wojnę światową i podbiła praktycznie całą Europę, nie mając ani jednego lotniskowca. A przecież brak tych ofensywnych okrętów powinien zdaniem wielu "znawców" kwalifikować Niemcy jako kraj całkowicie pokojowy, w porównaniu na przykład z ówczesnym Imperium Brytyjskim.

bender
poniedziałek, 8 sierpnia 2016, 11:29

Milujacy pokoj to byl Zwiazek Radziecki, NATO sie tak nigdy nie okreslalo, a samo powiedzenie pochodzi z oficjalnej PRLowskiej propagandy i czesto bylo uzywane w prasie czy TV. Niemniej ciekawa proba manipulacji: zeby przekleic okreslenie przypisane do jednego bytu na inny i w ten sposob sprobowac go zdyskretytowac.

dropik
poniedziałek, 8 sierpnia 2016, 11:25

Jest to jakiś dowód, że ich lotnictwo nadal jest słabe nie nie należy się go szczególnie obawiać. wiekszą rolę przypisują wojskom rakietowym a tym awacs nie jest potrzebny

polityk
niedziela, 7 sierpnia 2016, 16:08

Bo Rosjanie maja radary naziemne pozahoryzontalne , to po pierwsze, po drugie mają sporo satelitów wojskowych na różnych orbitach, a po trzecie nie planują operacji niesienia płomienia demokracji na drugim kontynencie. Oni mają broń do obrony swojego terytorium. Z taką liczbą radarów naziemnych i satelitów wiedzą dokładnie co dzieje się nad ich terenem i u ich granic. A obronne NATO musi mieć AWAC-sy aby np najechać taką Syrię, Libię, Jugosławię czy chronić słabeuszy w NATO. I to cały sekret. Więc po co wydawać mld dolarów na rzecz całkowicie im niepotrzebną w ich doktrynie. Największym błędem jest porównywanie bezpośrednio Rosji do NATO czy USA - tą są koncepcyjnie całkowicie inne armie, inna doktryna, inne warunki działania inna taktyka. NATO sojusz obronny a prowadzi od lat wojny kolonialne - bo kogo broni? Jaki członek Nato został najechany przez Afganistan, Irak, Libię - który z nim graniczy? I utopiono w te wojny mld dolarów nie uzyskując kompletnie NIC !!!!. Tylko jak to powiedzieć ludziom? Jak zakończyć te wyzwoleńcze wojny? Interes się kręci, dolary płyną strumieniem do producentów broni, do wojskowych, do agencji rządowych odbudowujących te kraje - mld dolarów kredytów. A Rosjanie maja to co jest im potrzebne do obrony ich kraju. Nie maja armady lotniskowców potrzebnych do najeżdżania słabeuszy.

Viktor
niedziela, 7 sierpnia 2016, 21:21

Sporo satelitów? Jeszcze niedawno było info o 2-3 działających satelitach.

Trollhunter
niedziela, 7 sierpnia 2016, 19:46

Do operacji utrzymywania przy władzy krwawych, mordujących swoich obywateli satrapów samoloty AWACS przydają sie tak samo jak to niesienia płomienia a demokracji. Reskie czołgi zajechał do Gruzji, zajechał na Ukrainę,zajechały do Syrii. Ladna mi obrona swojego tertyorium. Ruska wojna w Syrii to taka sama wojna kolonialna jak te prowadzone przez zachód . Tylko samolotów i śmigłowców Rosjanie tracą tam wiecej. A gdyby mieli AWACSa to Turkom nie dali by się tak podejść.

ito
poniedziałek, 8 sierpnia 2016, 10:56

"Zamiast" to raczej nie zadziała- "oprócz"- doskonały pomysł radykalnie poprawiający sytuację załóg.

ekspert od wszystkiego
niedziela, 7 sierpnia 2016, 11:59

Rosjanie doskonale wiedzą do czego służy AWACS. Dlatego opracowali specjalne rakiety do ich niszczenia. I dlatego w amerykańskich analizach pojawiła się koncepcja A2AD. I dlatego wielu analityków wskazuje, że w okolicach, gdzie może pracować S-300/400 czy MiG-31M samoloty AWACS nie mogą działać w odległościach zapewniających wsparcie własnych maszyn nad polem walki. I ten trend będzie się nasilał (zachodnie rakiety plot też drastycznie wydłużyły zasięg w ostatnich latach). W pewnym sensie jest to zmierzch AWACS, którym zostaną niszowe zadania typu wykrywanie pocisków samosterujących ale i w tej roli radary na aerostatach czy naziemne zaczynają być konkurencyjne cenowo. Do tego zasięgi i możliwości radarów na myśliwcach/bombowcach zaczynają dorównywać zasięgom radarów AWACS, bo limitem zaczyna być tylko horyzont radiolokacyjny i to kolejny gwóźdź do trumny AWACSów. Koncepcja zastępowania AWACSów odpowiednimi podwieszeniami ze względu na przeżywalność maszyny wydaje się słuszna. W niszowych zastosowaniach AWACSy pozostaną, ale będą tylko kontrolować własne terytorium, bez możliwości zbliżania się do zaawansowanego przeciwnika. Jak ktoś myśli, że taki E-3 Sentry zbliży się w przypadku wojny z Chinami na bliżej niż 300km do chińskiego wybrzeża to ma raczej źle poukładane. Dlatego rosyjska koncepcja wcale nie jest taka głupia jak "znafcom" się wydaje.

ja
poniedziałek, 8 sierpnia 2016, 09:09

Niech cię o to głowa nie boli. S300/400 ma o wiele mniejsze możliwości niż się powszechnie uważa. Przede wszystkim rakiet o dużym zasięgu jest w systemie mało, poza tym do ich kierowania potrzebne jest stosowanie radaru naziemnego, który stale oświetla cel. Wiesz co znaczy włączyć radar na kilka minut, żeby naprowadzić rakietę? W warunkach wojny symetrycznej zostanie on szybko zniszczony. Typowy model działania ruskich systemów opl jest obronny. Tzn. wykrycie celu za pomocą radarów wczesnego ostrzegania (o ile cel leci na tyle wysoko i nie jest stealth....), przekazanie info do radarów systemów opl., system opl włącza własny radar w odległości celu, która wykrycie go na MNIEJ NIŻ MINUTĘ. Ta minuta musi wystarczyć do odpalenia i naprowadzenia rakiety tak, żeby była w stanie już samodzielnie się naprowadzać. A2/AD w wykonaniu ruskich to czysta teoria. Zakłada, że radary będą stale włączone i bezkarnie będą naprowadzać rakiety, co jest bzdurą. Mig31 - podobna sytuacja. Ten samolot to w zasadzie nosiciel rakiet, który nie ma większych szans w starciu z lotnictwem przeciwnika. A jest raczej mało prawdopodobne, że AWACSy będą używane w rejonie konfliktu bez stosownej ochrony. Co do zasięgów radarów na myśliwcach i och porównania z radarem na AWACSach - ty się dobrze czujesz? Ten wielki talerz nad kadłubem daje nie tylko zasięg, ale i rozdzielczość. AWACS może wykryć nisko lecący cel na dużej odległości, tworzyć mapy terenu itd. i to dookólnie (360 stopni). To, że ruscy wsadzili do SU35 radar, który ma duży zasięg (nie wiadomo właściwie po co), nie świadczy o tym, że można go porównać z AWACS.

Alax
niedziela, 7 sierpnia 2016, 15:57

Właściwie to na każdą zachodnią broń i przewagę macie jedną odpowiedź "salwa rakiet" Lotniskowce salwa rakiet, AWACS salwa rakiet, F22 radary w paśmie metrowy i salwa rakiet, :D Właściwie zastanawiam się po co rozwiać jakąkolwiek broń i skoro wystarczy salwa rakiet???

edi
niedziela, 7 sierpnia 2016, 11:21

To pokazuje jak mało $$$ zostało Rosji która ogranicza kolejny projekt. Taki samolocik jest 100 lat za F-35 a co dopiero AWACS. Pewnie towarzysze z fabryki będą nam wmawiać że małe jest piękne ale żadna dziewczyna wam tego nie powie.

Kiks
niedziela, 7 sierpnia 2016, 12:10

Oni nawet nie mają dziewczyn. Dobrze bawią się w swoim własnym towarzystwie pod sztandarami z czerwona gwiazdą.

ZpSo
niedziela, 7 sierpnia 2016, 11:17

Nie głupie rozwiązanie, znacznie tańsze, a z tym że Su-34 jest bombowcem, i w Syrii pokazał spore możliwości, to nawet nie jest to takie złe rozwiązanie.

viper
niedziela, 7 sierpnia 2016, 13:36

Ten dziwny su nawet w 1/10 nie spełnia możliwości awacsa Jak zwykle radziecka propaganda

chehłacz
niedziela, 7 sierpnia 2016, 13:33

kiedyś były wyroby czekoladopodobne, a teraz mamy Su-34 klasy AWACS :) ech, jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :)

muminek
niedziela, 7 sierpnia 2016, 13:04

Nie do wiary !! Ty naprawdę nie rozumiesz czym to jest samolot AWACS ... naprawdę myślisz że zasobnik podwieszony pod SU-34 zastąpi AWCS-a ?! jak się czyta takie rzeczy to po prostu ...

Ekspert
wtorek, 23 sierpnia 2016, 13:10

Ostanio przy polemice nad strąceniem f-117 nad jugosławią jeden fanboy amerykanów mi stwierdził,że rakieta tylko dlatego rozwaliła samolot bo ten koleś z dołu ją ręcznie zdetonował. Tak to by go ominęła xD, Ta rakieta leci z prędkością 700m/s a gość 14 kilometrów dalej ma odpowiednio kliknąć xD. Szanse na to są znikomę. czemu to tu piszę? Bo ten jebany admin nie opublikował mojej odpowiedzi i zamiast zmasakrować idiotę.Idiota nadal myśli,że ma racje. To boli:( http://www.defence24.pl/356373,dziewiczy-lot-japonskiego-mysliwca-stealth Tu macie artykuł.Ja jako ekspert gadam z Davienem.

rozczochrany
niedziela, 7 sierpnia 2016, 21:07

Rosja z konieczności wykorzystuje rozwiązania asymetryczne, tańsze, ale nadal skuteczne. Podobnie jak Chiny.

yaro
niedziela, 7 sierpnia 2016, 20:30

To wcale nie jest głupi pomysł, wcale bym się nie zdziwił gdyby te SU współpracowały dodatkowo z samolotem typu AWACS przekazując mu informację do przetwarzania i to tworzyło by jedna całość. Przytoczę tu wypowiedź jednego z generałów USA zamieszczoną w Washington Post " Rosja dokonała poważnego postępu w rozwoju technologii wojskowych w ciągu ostatnich 20 lat – pisze w artykule dla „The Washington Post” amerykański generał Robert H. Scales. — Nowe rosyjskie systemy rażenia obecnie prześcigają nasze o jedną trzecią lub jeszcze bardziej. Udoskonalili naszą artylerię – ocenia generał. Scales podkreśla, że „strefa rażenia rosyjskiego dywizjonu artylerii ciężkiej jest pięć razy większa niż amerykańskiego batalionu wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych, które wykorzystują konwencjonalne głowice bojowe”. Emerytowany generał za najlepsze na świecie uważa też rosyjskie technologie walki radioelektronicznej. — Strategiczne amerykańskie drony używane do atakowania terrorystów i sterowane z bazy wojskowej w Nevadzie, są bardziej doskonałe niż rosyjskie. Ale rosyjskie drony taktyczne naprowadzające artylerię pod względem jakości i ilości przewyższają nasze – dodaje Scales.

dropik
poniedziałek, 8 sierpnia 2016, 11:18

ruskie stosuja glowice kasetowe i stąd ta strefa razenia jest wieksza niz u Amerykanów , którzy nie używają takich głowic - są zabronione

Tweets Defence24