USA redukują siły w Niemczech. Jakie jednostki mogą trafić do Polski [KOMENTARZ]

5 czerwca 2020, 19:53
Patriot Holandia
Strzelanie pociskiem przeciwlotniczym Patriot. Fot. Ministerstwo obrony Holandii
Defence24
Defence24

Prezydent Donald Trump zdecydował o wycofaniu z Niemiec do 9,5 tys. amerykańskich żołnierzy. Część z nich ma wrócić do Stanów Zjednoczonych, część zostanie przemieszczona do Polski, a pozostali - do innych krajów sojuszniczych - pisze Reuters. Choć doniesienia te nie zostały potwierdzone to warto zastanowić się, jakich jednostek może dotyczyć potencjalne przemieszczenie na teren RP.

Zobacz także
Reklama

"Wall Street Journal" podał, że prezydent USA Donald Trump polecił Pentagonowi do września wycofać z Niemiec 9,5 tys. amerykańskich żołnierzy, podobne informacje przekazał też Reuters. "WSJ" pisał, że odpowiednie pismo wystosował już doradca prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego Robert O' Brien.

Miałoby ono zakładać, że w Republice Federalnej ma pozostawać nie więcej niż 25 tys. żołnierzy (obecnie jest ich ok. 34,5 tys., a w czasie ćwiczeń nawet więcej). Według Reutersa 9,5 tys. żołnierzy część ma być przeniesiona do Polski, część wróci do USA, a część będzie skierowana do innych krajów sojuszniczych. 

KOMENTARZ:

Na razie nie jest znany zakres i harmonogram ewentualnego przeniesienia wojsk z Niemiec do Polski, informacja o tym nie została też potwierdzona. Amerykańska administracja wysyłała już jednak sygnały o możliwości przeniesienia części stacjonujących w Niemczech wojsk do Polski w ubiegłym roku, m.in. w czasie wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Waszyngtonie w czerwcu ub. r.

Większość ze stacjonujących w Republice Federalnej formacji to jednostki wsparcia, logistyczne czy dowództwa, służące Amerykanom w systemie globalnej projekcji siły, w tym na Bliski Wschód. W Niemczech stacjonują jednak również jednostki bojowe, które w razie kryzysu w dużej części i tak musiałyby zostać przemieszczane na wschodnią flankę NATO, w tym:

  • eskadra F-16 (baza Spangdahlem, maszyny są wyspecjalizowane w przełamywaniu obrony powietrznej przeciwnika i w przeciwieństwie do tych z włoskiej bazy Aviano nie są dostosowane do przenoszenia broni jądrowej);
  • batalion Patriot;
  • nowo formowany batalion obrony powietrznej krótkiego zasięgu z zestawami Avenger;
  • nowo formowana brygada artylerii rakietowej z dwoma batalionami M270 MLRS;
  • 12 Brygada Lotnictwa Bojowego US Army;
  • 2 Pułk Kawalerii z KTO Stryker.

Przemieszczenie części lub wszystkich wspomnianych jednostek mogłoby okazać się korzystne z punktu widzenia Polski, choć może wywoływać sprzeciw innych krajów sojuszniczych i zwiększać - obiektywnie niekorzystne dla Warszawy - podziały w NATO, pomiędzy zachodnioeuropejskimi krajami członkowskimi a USA. Ponadto, wycofanie części wojsk za Atlantyk dyktowane względami politycznymi może utrudniać Amerykanom przyszłe działania w Europie.

Wreszcie, przeniesienie wojsk stacjonujących na stałe wymagałoby dostosowania infrastruktury szerszego niż w wypadku jednostek rotacyjnych, a to z zasady jest czasochłonne i mogłoby się odbyć raczej w perspektywie lat niż kilku miesięcy. Doniesienia o ewentualnej relokacji wojsk należy traktować z dużą dozą ostrożności, a ich pełna ocena będzie możliwa dopiero po tym, jak ujawnione zostaną szczegóły.

PAP/Defence24.pl

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 169
Reklama
Wiejski Chlop
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 22:59

Amerykańska baza jest TERYTORIUM Ameryki ciekawe czy będą tam potrzebne wizy? Cale zaopatrzenie z Niemiec bo na razie są na terytorium wroga To potrwa do certyfikacji czyli do 24 ,miesięcy

Czarna perla
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 19:38

Dywizja w Poznaniu dawno JUŻ,ogłosiła swoj docelowy stan posiadania Oczywiście DGRSC zaskoczone No tak Tam was nie CHCĄ

BUBA
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 18:24

To dobre dla Polski i wschodniej Flanki.

Proboszcz z Podlasia
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 01:34

Wyjaśnijmy sobie szczerze ? USA likwidują lub nie ale wysyłają do kraju bo tam u nich zamieszki na tle rasowym i nie plujcie sobie w oczy ze likwidują tylko w panice o swoje zdrowie wycofują cześć żołnierzy do kraju

BUBA
niedziela, 7 czerwca 2020, 18:26

W Niemczech placac za stacjonowanie wojsk. w Polsce maja za darmo. Trochke broni jadrowej ( juz byla w Polsce skladowana ) i wszko bedzie dobrze.

bc
niedziela, 7 czerwca 2020, 17:50

Batalion Patriot i batalion Himars potrzebne na już

Orthodox
niedziela, 7 czerwca 2020, 16:44

Jeśli zamiast przekopu mierzei będą amerykańskie koszary, jestem za.

Leon zawodowiec
niedziela, 7 czerwca 2020, 11:51

Jeżeli Polacy chca płacić za wojska amerykańskie to proszę bardzo bo Niemcy juz nie.Trump zobaczył GLUPKAi go wyroluje

Marek
wtorek, 9 czerwca 2020, 07:48

Jeśli jest jak piszesz, to czemu Merkel narzeka na decyzję Trumpa?

Ricko71
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 17:38

Wojsko to przede wszystkim ludzie, a ludzie muszą coś jeść, czymś się myć i od czasu do czasu wyjść do miasteczka/wioski gdzie czasem taki żołnierz zostawi parę groszy w sklepie czy innym lokalu. To jest zysk dla tych miejscowości jeśli tego nie dostrzegasz to już nie wiem co masz w głowie.

A.
niedziela, 7 czerwca 2020, 22:56

Korzyści Niemiec że stacjonowania wojsk USA za 2007 rok: - 5 mld euro dochodu netto - 0.25% PKB in plus Zapytaj mieszkańców Ramstein ilu pracuje dla bazy. 100%

Africa Corps
niedziela, 7 czerwca 2020, 10:58

Teraz Polacy pokażą co potrafią z tą amerykańska dywizja,w Poznaniu

BUBA
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 18:23

Polacy zawsze sa goscinni. i nic za goscine nie zadaja. W mysl Zastaw sie i Postaw sie .

rozbawiony
niedziela, 7 czerwca 2020, 10:43

Jeśli to będą jednostki przeciwlotnicze czy artyleria to bardzo dobrze , jeśli logistycy też niezle . Skoro nasze elity polityczne przez 30 lat nie były w stanie stworzyć armii której pokonanie przez Rosję wiązałoby się jej z dużymi stratami / długotrwały opór/ to musimy liczyć na ochronę i odstraszanie przez amerykanów . W ogóle to najlepszym wyjściem byłoby stałe stacjonowanie 25-30 tys. kontyngentu wojsk USA na mocy porozumienia z Polską przez okres kilkudziesięciu lat . Wówczas można by zlikwidować większość naszej armii która i tak do niczego się nie nadaje poza defiladami . Mimo opłaty do USA i tak wyszlibyśmy na plus . No i można by się pozbyć większości kosztownych generałów i pułkowników .

xdx
niedziela, 7 czerwca 2020, 08:09

Drogi autorze. Oprócz jednej gazety jak narazie ani Niemcy ani USA ani pentagaon ani nikt nic takiego oficjalnie nie przedstawił. Rozumiem ze w pogoni za nowościami przedstawia się różne newsy ale Fake news to możecie sobie darować - z tego co mi wiadomo wiadomość nie jest przez ŻADNE OFICJALNE ŹRÓDŁA potwierdzone - a pan już tu opisujesz co mogło by być , mogło by być wiele.

Andrettoni
niedziela, 7 czerwca 2020, 03:13

To jest bardzo zła wiadomość - i nie chodzi to o redukcję sił. Po prostu wszelka pomoc NATO dla nas musi przejść przez Niemcy. Biorąc pod uwagę zmniejszenie wydatków na zwiększenie mobilności, a teraz redukcję wojsk, które zabezpieczałyby przerzut przez Niemcy oznacza to, że pomoc przyjdzie później, a jeżeli Niemcy nie zechcą to nie przyjdzie wcale. Nasza obrona opiera się na pomocy NATO, a mamy kolejne rysy na tym sojuszu. Turcja niby jest, a niby nie jest w NATO. Teraz Niemcy. Nie wiem czy wszyscy zdają sobie sprawę z wpływów Antify w Niemczech, której działaczami są między innymi sędziowie niemieckiego Sądu Najwyższego. Antifa zrzesza różne organizacje lewicowe, w tym maoistyczne, a w USA może zostać uznana za organizacje terrorystyczną. Bezpośrednio oznacza to, że ci sędziowie będą członkami organizacji terrorystycznej. Kim są maoiści chyba nie muszę tłumaczyć? Biorąc pod uwagę zeszłoroczne ćwiczenia chińsko-niemieckie oraz finansowanie Antitfy Niemcy niebezpiecznie zbliżają się do Chin w opozycji do USA. Dlatego wyprowadzenie wojsk z USA uważam za zdecydowanie niebezpieczne dla Polski. Nawet gdyby stacjonowało u nas 100 tyś żołnierzy USA - w przypadku niemieckiej niechęci lub wrogości Amerykanie znaleźli by się w potrzasku. To co mówię, to są bardzo daleko idące wnioski, ale w perspektywie 10, 20 czy 30 lat nie można wykluczyć niczego. Zwracam uwagę, że już kiedyś pisałem o tym, ze "Europa Zachodnia" jest często bardziej komunistyczna niż Chiny. Nie wiem czy może być coś bardziej ukazujące ten fakt niż popieranie Antify w sferach rządzących krajem. Zresztą ruchy "zielonych" nie są lepsze - ZSRR zawsze je infiltrowało i wykorzystywało do werbowania narybku. Obecnie każda inicjatywa rozbudowy przemysłu i konkurencji z Chinami będzie przez zielonych torpedowana. To jest oczywiste. Blokada inwestycji i wywoływanie zamieszek przez podstawionych bojówkarzy są równie , a może bardziej groźne niż wojna kinetyczna, bo mogą prowadzić do wojny domowej. Fale zamieszek w rożnych krajach "zachodnich demokracji" prowadzą do destrukcji i osłabienia. Zasadniczo trochę śmieszne wydają mi się obawy o "podsłuchiwanie przez 5G", skoro Chiny maja zwolenników w Sądzie Najwyższym Niemiec. Jeżeli ktoś nie widzi korelacji między protestami w USA sterowanymi przez Antifę a Chinami to chyba jest ślepy. Skąd niby wywodzą się maoiści? Inne odłamy komunistów i anarchistów też muszą odczuwać sympatie do Chin...

I tak sami umacniamy naszą biedę i zacofanie
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 12:29

Rosja nie ma po co napadać na polską biedę. Jeśli już, to na bogactwo zachodniej UE, a więc ta ma interes w obronieniu się na polskim terytorium, czyli w udzieleniu nam maksymalnej pomocy. Aż po przysłanie własnego wojska.

kloe
sobota, 6 czerwca 2020, 22:51

zwiekszanie obecnosci usa wpolsce tylko zwieksza nasze bezpieczenstwo.

Qwe
sobota, 6 czerwca 2020, 21:12

Trump poprosił Angelę Merkel o pieniądze. Merkel nie dała i kazała mu zabrać amerykańskie wojsko. To jedyne wytłumaczenie tego co się stało. Nikt na Niemcy nie zamierza napadać. Rosjanie tym bardziej tego nie zrobią, ich budżet ratują zakupy gazu w Niemczech. Poza tym firmy niemieckie zawsze chciały mieć dostęp do rynku i surowców na Wschodzie.Co do historii, jak słusznie zauważyli przedmówcy, Niemcy sami się odbudowali, ze złota zrabowanego ofiarom II wojny światowej, to z tego sfinansowano niemiecki cud gospodarczy lat 50-tych. Amis byli niemile widziani w RFN już od końca lat 60-tych i wojny w Wietnamie. Niemcy nigdy nie chcieli dzielić potencjału nuklearnego USA zgromadzonego w bazach w Niemczech. W lata 60tych i 70tych XX wieku politycy niemieccy w Bundestagu artykułowali głośno potrzebę dzielenie potencjału nuklearnego Francji w ramach budowy wspólnej Europy. Doprawdy nie wiem, kto wymyślił ten udział Niemiec w potencjale nuklearnym USA, na to nigdy, a przynajmniej od wspomnianych lat 60tych i 70 tych XX wieku nie było zgody społeczeństwa niemieckiego.

Polsce potrzebny
sobota, 6 czerwca 2020, 20:06

Dobry sojusznik, to cenny sojusznik

I tak sami umacniamy naszą biedę i zacofanie
sobota, 6 czerwca 2020, 19:51

No przecież o lokalizacji wojsk NATO na granicy z Rosją oraz przedpolu tej granicy musi decydować taktyka NATO ich użycia, a nie polityka zagraniczna USA. ______ USA wiedzą doskonale, że RFN wydaje na wojsko ponad 2%, jeżeli doliczyć wydatki na cywilne helikoptery i samoloty oraz pojazdy lądowe, które przejmie wojsko w wypadku wojny, badania naukowe i kształcenie dzieci i młodzieży (lepsze niż w USA) oznaczające lepszych żołnierzy i łatwość przyuczenia wojskowego w razie potrzeby. USA wiedzą, że RFN wydała w 2019r. 49,3 mld. dol. bezpośrednio na swe wojsko, a ponieważ RFN wydaje o wiele efektywniej niż Rosja, to RFN wydaje więcej niż rosyjskie 65,1 mld. dol. na całym terytorium Rosji. USA wiedzą, że Polska wydaje bardzo nieefektywnie, szczególnie za dużo na renty, emerytury i płace zbędnych stanowisk, przez co z polskich 11,9 mld. dol. zostaje za mało na pozbycie się wojskowego muzeum po ZSSR. ______ USA wiedzą, że wojna z Rosją jest nieprawdopodna, USA chcą Polski biednej i zacofanej, bo tylko taka Polska pozostanie ich instrumenten wojennym i politycznym. Bogate i rozwinięte państwa odmawiają USA np. ws napaści na i okupacji Iraku albo tortur, jak również kupowania gorszej i droższej broni USA. Stąd retoryka Trumpa o karaniu RFN rzekomo za zbyt małe wydatki na wojsko. Trump chce też odwrócić uwagę od problemów wewnętrznych USA i zazdrości RFN niesłychanej sprawności w Zjednoczeniu Niemiec, walce z wirusem oraz w polityce gospodarczej. RFN wchodzi pod względem PKB do pierwszej 5-tki krajów.

tak na marginesie
sobota, 6 czerwca 2020, 19:50

Każdy amerkaniec w Polsce to dolar dla Polski . A nie sprzedajnych gebelsów.

Pankracy
sobota, 6 czerwca 2020, 18:22

NATO DYWIZJA W POZNANIU zabiera, 2 ,polskie dywizje pod skrzydła Co zostaje MON BIDA W LUBLINIE

jacek
sobota, 6 czerwca 2020, 16:00

Polsce potrzeba amerykańskich bomb jądrowych...

Orthodox
niedziela, 7 czerwca 2020, 17:27

Do czego, skoro i tak ciągle będą amerykańskie. Chyba tylko by płacić krocie za utrzymanie. W razie kryzysu Amerykanie je i tak szybciutko przemieszczą.

Jacek
niedziela, 7 czerwca 2020, 14:14

Czy w ogóle zdajesz sobie sprawę, z tego co napisałeś? Czyżbyś chciał, żeby Polska stała się atomową pustynią? Mam jednak nadzieję, że to tylko wyraz głębokiego niezrozumienia dla kwestii związanych z bezpieczeństwem narodowym...

Wawiak
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 03:17

Zwróć uwagę na doktrynę użycia broni A przez Rosję. Jedyne co ich może powstrzymać, to groźba odwetu - bo Rosjanie de facto zastrzegli sobie całkowicie wolną rękę w jej użyciu także na stronie jej pozbawionej. Rosja szanuje tylko tych, co mogą jej dołożyć. Dlatego US wojsko z bronią A to tak naprawdę jedyne, co może powstrzymać Rosję od użycia broni jądrowej preciw Polsce.

Paradoks
niedziela, 7 czerwca 2020, 12:47

Kolego Polsce potrzeba jąder paradoksalnie to wymóg strony amerykańskiej dla składania B61

Alchemik
sobota, 6 czerwca 2020, 22:45

a nie lepiej polskich?

Tito
sobota, 6 czerwca 2020, 15:07

W pierwszej kolejności przeciwlotnicze. Oby...

Piotr
sobota, 6 czerwca 2020, 15:06

"może wywoływać sprzeciw innych krajów sojuszniczych i zwiększać - obiektywnie niekorzystne dla Warszawy - podziały w NATO" To juz bylo w 39. Wycofalismy sie z wczesniejszej mobilizacji, zeby nie draznic Angoli.

werte
sobota, 6 czerwca 2020, 13:42

Przeniesienie dowództwa i logistyków zamiast bojowych to nawet lepiej dla nas. Nie musielibyśmy budować czaso- i kapitałochłonnej infrastruktury dla lotnictwa a jedynie adaptować co mamy albo postawić lekką architekturę. Potem można rozłożyć w czasie budowę obiektów bardziej kosztownych i rozbudować zaplecze dla większych formacji.

Kmdr
sobota, 6 czerwca 2020, 15:32

Sadzac z wypowiedzi to Pan nawet kolo wojska nie przechodzil. W Polsce mamy tyle sztabow ze 2/3 oficerow starszych w nich sluzy. Czyli ok 20 tys! zolnierzy siedzi w sztaboe i walczy Powerpointem. Niech sie Pan zastanowi po co mam nastepne sztabiki. Dla przykladu IU SZ i IW SZ od majora wzyz po co zeby kupic begemy? Do tego WOGi i AMW a teraz jeszcze bedzie Agencja Uzbrojenia. Rozumiem ze te kilka tysiecy dekownikow jest nam niezmiernie potrzebne.

werte
niedziela, 7 czerwca 2020, 04:07

Porównywanie sztabowców amerykańskich do sztabowców polskich czy jak kto woli US Army do WP to rzeczywiście celna uwaga. Coś pomiędzy porównywaniem zawodowców do aktorów grających zawodowców. Tu masz Pan rację. Aktorów więcej nam nie potrzeba. Natomiast aby upewnić Pana że jednak przeszedłem koło wojska, przynajmniej raz na festynie gdy dawali grochówkę, muszę przypomnieć Panu i zauważyć że bez logistyków tak dawne jak i obecne armie oraz jakiekolwiek operacje militarne nie istnieją. Zatem sugeruję przeprosić żołnierzy tej formacji hurtowo przez Pana obrażonych tą wypowiedzią. Potem może Pan ponownie przeczytać mój wpis. Tym razem ze zrozumieniem.

Hanys
sobota, 6 czerwca 2020, 12:56

Chciałbym tylko zauważyć, że Niemcy (podobnie jak Japonia) do dobrobytu doszli sami i nie potrzebne im były do tego wojska amerykańskie jak tu niektórzy śmiesznie piszą, bardziej swój dobrobyt jeżeli już to zawdzięczają surowcom z Rosji :) Natomiast różnica pomiędzy Niemcami zachodnimi i wschodnimi była zawsze i wynikała z tego, że zachód tego kraju był uprzemysłowiony a wschód nie, podobnie jak jest we Włoszech z północą i południem i ten przemysł niemeicki przetrwał II wojnę swiatową nienaruszony (pomimo propagandowych alianckich bombardowań, głównie wymierzonych w cywili, które swojego celu czyli podłamania morale też nie osiągnęły) Po za tym ZSRR uważał że Niemcy powinny być okupowane a nie odbudowane jak uważali Amerykanie.

Wawiak
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 03:22

Proponuję nie pisać o tematach, których Pan nie rozumie. Oni swój do robyt zawdzięczają właśnie USA, którym na rękę było ich wzmocnienie.

AAa
niedziela, 7 czerwca 2020, 21:18

I 50 lat ochrony amerykanskiej

spoko
niedziela, 7 czerwca 2020, 19:16

Hanys te bajki to dzieciom mozesz opowiadac W latach 90tych ubieglego wieku mialem okazje porownac RFN i NRD co za tepa propaganda

Orthodox
niedziela, 7 czerwca 2020, 17:22

Ostatnie zdanie najlepiej świadczy o różnicach w mentalności obu ,, okupantów".

Ech
niedziela, 7 czerwca 2020, 11:24

Istnieje teoria ze okupujac Japonie i Niemcu - amerykanie wyslali tam najbardziej postepowych zarzadcow. Tworzyli oni prawa i zasady dzialnia nowczesnijsze nawet niz w USa. Konserwatysci zostawali w kraju a potsepwcy jechali na "misje " do krajow okupwnch. Oczywscie jest tez narodwy harater - zawsze Niemcy i Japonia byly przdownikami i w Europie i Azji

Gorska
niedziela, 7 czerwca 2020, 08:49

Tak Panie Hanys, z historii pała była w szkole chyba,, proszę doczytać o odbudowie gospodarki Niemiec po wojnie i ich źródłach finansowania

Gts
sobota, 6 czerwca 2020, 20:43

To teraz pojechałeś propagandą. Niemcy bez amerykańskiej pomocy nie mogły by się podnieść. Japonia również podniosła się dzięki amerykańskim zamówieniom. Aha jeśli myślisz, że USA nie będzie pilnowało Niemców i Japończyków aby nie przydarzył się im kolejny nieposkromiony apetyt na sąsiadów to się grubo mylisz.

BU!
sobota, 6 czerwca 2020, 20:39

Sami do tego nie doszli, gdyby nie plan Marshalla byliby gorzej rozwinięci niż są dzisiaj.

zeneq
sobota, 6 czerwca 2020, 19:58

Doszli do dobrobytu sami... A ten cały plan Marshalla tylko im przeszkadzał, bo pewnie doszliby jeszcze szybciej. Inne perełki antyamerykańskie w tym bełkocie szkoda komentować.

chyba się mylisz
sobota, 6 czerwca 2020, 19:51

A pożyczki bezzwrotne dla Niemiec po wojnie?

Przemo
sobota, 6 czerwca 2020, 19:23

Niemcy nie doszli do dobrobytu sami. Okradli cała Europę podczas 2 wojny światowe. Do dziś niczego nie zwrócili

elesio
sobota, 6 czerwca 2020, 18:34

Chciałbym zauważyć,gdyby nie zachód ii reszta świata to Niemiec by nie było.Wsparcie gospodarcze otrzymali z zewnątrz zaraz po wojnie a od kogo to sobie sprawdź sam i nie pisz głupot.

Orel
sobota, 6 czerwca 2020, 17:36

A mówi ci coś plan Marshalla?

No skąd
niedziela, 7 czerwca 2020, 17:17

Co? Niemcy tymi pieniędzmi płacili odszkodowania. Nic im to nie pomogło. To byli pracowici ludzie, to był ich sukces

xdx
niedziela, 7 czerwca 2020, 07:55

A mówi tobie coś spłacanie kredytów - tzw planu Marshalla ? Chyba ze jesteś następny z tych niedouczonych co myślą ze plan Marshalla to jakaś darowizna była , dla twojego info to Anglicy dopiero przed paru laty spłacili swoje wojenne długi. A bronił ktoś Polsce nie występować o kredyt ? Aha zapomniałem w Polsce to zawsze tylko darowiznę trzeba dać i to najlepiej wyremontowana na 1000 lat do przodu bo inaczej zaraz znajda się głosy o wykorzystywaniu biednej polski ( jak przy Leo ) szok

sobota, 6 czerwca 2020, 17:06

Gdyby nie łagodne podejście Amerykanów do tematu Niemiec i gdyby nie wpompowali tyle mld w ich gospodarkę po wojnie , to dzisiaj nie byłoby Niemiec

No skąd
niedziela, 7 czerwca 2020, 17:23

Bzdury. Znam Niemców którzy przeżyli tamte czasy. Było im bardzo ciężko. Aliancki nie byli dla nich lepsi od Ruskich. Słusznie, żeby było jasne. Dopiero Zimna Wojna, zmusiła USA do zmiany swojego zachowania. Bundeswehr, była potrzebna. Wielu oficerów służyło wcześniej w Wermachcie.

hermanaryk
sobota, 6 czerwca 2020, 16:31

Ani Niemcy, ani Japonia do dobrobytu nie doszły same. USA przez dziesięciolecia zapewniały obu tym krajom bezpieczeństwo, nie mówiąc już o szerokim otwarciu dla nich swojego i innych rynków. To było - i wciąż w dużej mierze jest - ogromne wsparcie, ogromne pieniądze. W tym czasie my np. musieliśmy utrzymywać wielką armię i opłacać sowieckich okupantów, a wszystko to w warunkach destrukcyjnej gospodarki socjalistycznej. Niemcy i Japonia wyszły na tym lepiej niż największy sojusznik USA, Wielka Brytania, która jeszcze w latach 70. spłacała Stanom pożyczki wojenne. Niemcy i Japonia nic nie musiały płacić.

No skąd
niedziela, 7 czerwca 2020, 17:24

Zapomniałeś o odszkodowaniach. Niemcy i Japonia płacą je do dzisiaj. USA nic nie robią za darmo

marian
niedziela, 7 czerwca 2020, 16:07

Ja tam szczegółów historii pomocy dla tych krajów nie znam, ale gdyby nie ich ogromna pracowitość, to by im te plany nie pomogły. Czy USA pomagały tylko tym dwóm krajom? A takie Włochy to nie korzystały?

Jabadabadu
sobota, 6 czerwca 2020, 16:11

Gdyby nie plan Marshalla to Zachodnie Niemcy z głodu zeżarli by siebie. Taka prawda. Japonia też została odbudowana na podobnych zasadach. Warto o tym pamiętać.

Jedan59
sobota, 6 czerwca 2020, 16:05

Niestety tak nie jest.Niemcy skorzystaly z Planu Marschala. Alianci,ktorzy pozostawali Po II Wojnie Swiatowej w Niemczech skutecznie nakrecali koniunkture odbudowy zniszczonych Niemiec.Dali tez duzo nowych miejsc pracy.

Nikodem
sobota, 6 czerwca 2020, 15:55

Poczytaj sobie kolego o historii gospodarczej byłej Niemieckiej Republiki Demokratycznej, a dowiesz się, iż była to wysoce uprzemysłowiona gospodarka, co więcej NRD była najlepiej rozwiniętym cywilizacyjnie i gospodarczo państwem socjalistycznym dawnego RWPG. W zakresie mikroelektroniki, optyki, informatyki, czy szerzej przemysłów wysokich technologii, nie miała sobie równych w obozie państw socjalistycznych. NRD była w pełni uprzemysłowionym krajem, a np. PRL już nie.

XYZ
niedziela, 7 czerwca 2020, 02:31

I czego to dowodzi? Że NRD była technologiczną perłą sowietów? To tak jakby zachwycać się pięknym aromatem zrobione kupy po obiedzie w 5 gwiazdkowej restauracji. Technologia NRD była zacofana w stosunku do tej z RFN, a im bliżej rozpadu ZSRR tym dysproporcje się powiększały. Porównaj sobie samochodu obu krajów z końca lat 80. Nawet obecnie wschodnie tereny Niemiec, mimo ogromnych inwestycji dalej pozostają zacofane i się wyludniają. Obecnie byłe NRD wygląda często gorzej niż zachodnia Polska, mimo, że my ani nie dostaliśmy wsparcia zza Atlantyku, ani nie mieliśmy bogatych braci.

Nikodem
niedziela, 7 czerwca 2020, 22:07

Dysproporcje w sensie technologicznym i gospodarczym pomiędzy NRF a NRD były, i to jest fakt bezsporny. Natomiast w poście powyżej dowodzę, iż NRD/Niemcy Wschodnie były wysokorozwiniętym i bardzo uprzemysłowionym krajem. To była gospodarcza perła RWPG, bez dwóch zdań. Natomiast dziś była NRD, uwzględniając nominalne PKB każdego landu, jest zdecydowanie lepiej rozwinięta cywilizacyjnie i gospodarczo niż większość regionów Francji, Hiszpanii, południowych Włoch, o zachodniej Polsce nie wspominając. A proces depopulacji to jest bolączka całej Europy, w przypadku Niemiec Wschodnich po zjednoczeniu za Łabę wyjechało 2,5 mln Ossis, choć stopniowo powracają do rodzinnych stron. Reasumując to b. NRD jest dziś najlepiej rozwiniętym gospodarczo państwem postsocjalistycznym. Historia zatoczyła koło.

Wladimir Wladimirowicz
sobota, 6 czerwca 2020, 14:45

Nie kłam. Japonia doszła do dobrobytu poprzez stabilizację i rynki zbytu jaki zapewniali Amerykanie. Zaczęło się od zamówień na potrzeby wojny w Korei. Z kolei niemiecki przemysł motoryzacyjny i zbrojeniowy ogromnie skorzystał na zamówieniach z USA podczas zimnej wojny. Ruscy przynieśli światu tylko brud, smród i ubóstwo, vide PRL i chroniczny brak papieru toaletowego. Trzymajmy kciuki, aby jak najwięcej amerykańskich żołnierzy stacjonowało w Polsce. Obecność 1 żołnierza USA to co najmniej 1,5 miejsca pracy dla polaków nie licząc inwestycji, jakie napłyną w związku z poostrzeganiem Polski jako stabilnego i bezpiecznego miejsca. Następny krok to przystąpienie polski do NATO Nuclear Shareing. Nasze F35 + B61 to idealna kombinacja. Mam nadzieję, że rychłe bankructwo Sovietskiego Sojuza pozbawi mnie wątpliwej przyjemności czytania wypocin takich ruskich trolli jak ty.

werte
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 15:53

Następny krok jaki by nie był z pewnością nie będzie związany z nuclear sharing w Polsce. Kolejne również. Polska nie będzie miała broni nuklearnej. Nawet stacjonującej. Tym bardziej suwerennej.

Dadel
niedziela, 7 czerwca 2020, 14:43

W punkt.

Yunior
niedziela, 7 czerwca 2020, 11:19

Dużo prawdy głównie historycznej i zakamuflowana nią doza propagandy dot. spraw teraźniejszych.

Wasko
sobota, 6 czerwca 2020, 14:35

Panie Hanys o pomocy USA a dokładnie planie Marshalla żeś pan zapomniał

Stary Grzyb
sobota, 6 czerwca 2020, 12:31

Każde zwiększenie amerykańskiej obecności w Polsce, w tym obecności militarnej, a zwłaszcza w postaci jednostek bojowych, jest wydarzeniem pozytywnym z punktu widzenia bezpieczeństwa naszego kraju. Innymi słowy, oby takie zwiększenie rzeczywiście nastąpiło.

ccc
sobota, 6 czerwca 2020, 12:20

Niestety, do Niemiec jako "sojusznika" trzeba mieć daleko idącą rezerwę. Nie wiem nawet czy słowo "sojusznik" jest tutaj uprawnione. Oficjalnie, na papierze Niemcy to sojusznik po tej samej stronie co my. Wiele faktów, o ile nie wszystkie, w ostatnich latach temu przeczy i to nie tylko Nord Stream 2. Jeden z wielu faktów. Ponieważ objęcie władzy przez PIS nie spodobało się Niemcom, władze poufnie zorganizowali szkolenie dla dziennikarzy niemieckich o tym jak mają pisać negatywnie o Polsce, tj. o kraju w który łamie się prawo, nie ma demokracji itp. Razi jednak szczególnie troska Niemiec o "dobre samopoczucie" Rosji z arogancją wobec tego samego samopoczucia wobec Polski. Gdy Rosja organizuje ćwiczenia ataku bronią atomową na Warszawę Berlin milczy, ale gdy Polska organizuje ćwiczenia obronne Berlin twierdzi, że to "prowokacja" . Tak zachowuje się sojusznik ? Nie, Niemcy nie są już sojusznikiem (jeśli kiedykolwiek były). Ryzyko zakupów wojskowych w Niemczech to olbrzymie ryzyko polityczne. W razie zagrożenia po prostu nie sprzedadzą nam części zamiennych i uzbrojenia bo uznają to za "prowokację" wobec Rosji. Obawiam się, że gdyby nie zaangażowanie USA i UK, Rosja mogłaby powtórzyć manewr z zielonymi ludzikami na większą skalę po to aby zająć przesmyk suwalski i odseparować kraje bałtyckie od Europy. Wtedy Merkel i Macron negocjowaliby pokój za cenę zatrzymania zajętych terenów Polski a nam kazałyby siedzieć cicho i "nie prowokować Rosji" protestami.

Ech
niedziela, 7 czerwca 2020, 11:34

Wiekszosc mediow w polsce jest wlasnsci amerykanskiej. Wpisz w gogle. Tylko czesc niemieckiej. Razej jest tak ze medjalne korporacje wspolpracuja ponad narodowo. Tak jak w USa - CNN walczy z trumpen a NBC troszke za. Te same firmy sa w Polsce. A Niemcy - dla czesci elit amerykanskich to NAJWAZNIJSZY SOJUSZNIK W EUROPIE. Polaka raczej wazny na papierze. Z punktu widnzia USa Niemcy duzo waznijsze. Trump ma trszke inne podejscie ale nie do konca

Johann
sobota, 6 czerwca 2020, 15:25

@ccc - i tu się zgodzę PO 89r. sprzedawano lub likwidowano wszystko na pniu ? KOMU ---- Niemcom ? w 1975 w trakcie służby wojskowej (batalion kolejowy Tarnowskie Góry ) budowaliśmy bocznicę kolejową na terenie nowej cementowni Górażdże obok Strzelce Opolskie ...do użytku oddana 1977....rok 1993 sprzedane niemieckiemu koncernowi. Nowoczesna - największa w Europie ...dwie linie produkcyjne ? wybudowana za Gierka! ....coś jeszcze dodać ?

Deja vu
sobota, 6 czerwca 2020, 12:08

Wszystko to przerabialiśmy 12 lat temu. Umowa na budowę bazy GBI w Redzikowie, a potem republikanie przegrywają wybory, i Obama 17 września (w 70 rocznicę najazdu sowieckiego na Polskę) ogłasza reset w relacjach z Rosją. Ten reset mu wtedy uwaliła amerykańska wojskówka, która w odróżnieniu od Departamentu Stanu nie uważała wówczas Rosji za kandydata na senior partnera w przyszłej konfrontacji z Chinami, a co najwyżej za junior partnera. Amerykański "gest Kozakiewicza" na rosyjskie oczekiwania to uwalenie dopiętej już wtedy transakcji zakupu przez Rosjan Opla od bankrutującego wtedy GM. Rosyjska odpowiedź na takie dictum nadeszła w pierwszej dekadzie kwietnia 2010: przewrót w Tadżykistanie (gdzie USA miały umowę na dzierżawę bazy tranzytowej do Afganistanu, alternatywna droga przez Pakistan była niepewna), zamieszki Ujgórów w Xinyangu ("reset" miał ostrze antychińskie, po jego uwaleniu Chińczycy poczuli się bardzo mocni w relacjach z Rosją, Putin postanowił przypomnieć im że jeszcze potrafi kąsać, również bez amerykańskiej protekcji). I wreszcie 10 kwietnia... Tym razem amerykańska wojskówka jest za resetem z Rosją, bo bez wsparcia Rosji USA nie wygrają z Chinami. Amerykańskie wojska mają w Polsce przypilnować, żeby nikt tu nie przeszkadzał w przyszłym ułożeniu relacji z Rosją. Tego chce Trump, a tym bardziej do tego będzie dążył Biden, jeśli wygra.

Ech
niedziela, 7 czerwca 2020, 11:37

NApewno wielu silom zalezy zeby TRump przegral wybry. Ciekawe

Gts
sobota, 6 czerwca 2020, 20:47

Niektórym się wydaje, że amerykańskie wojska to albo zbawienie, albo krzewienie demokracji ołowiem. Prawda jest inna, amerykańskie wojsko pilnuje interesów amerykańskich w państwie, w którym jest obecne. Jedni potrafią na tym bardzo skorzystać (np. technologicznie jak Korea Płd czy Turcja) inni dają się wykorzystać (Polska).

Qwerty
sobota, 6 czerwca 2020, 14:08

No i co z tego ?

Deja vu
niedziela, 7 czerwca 2020, 12:24

To z tego że w latach 1942-43 polskie niszczyciele eskortowały konwoje do Murmańska, pomimo tego że sowiety nas napadły i do lata 1941 okupowały nie mniej brutalnie niż Niemcy. Tym razem będzie podobnie. W pierwszej fazie wojny z Chinami Rosja nas napadnie, a w drugiej będziemy jej pomagać w Mandżurii i na podejściach do Kamczatki, bo znów będzie sojusznikiem naszych sojuszników...

Davien
środa, 10 czerwca 2020, 20:08

Nie tym razem, bo atakujac Polske zacznie wojnę z NATO i USa co oznacza koniec Rosji.

SAS
sobota, 6 czerwca 2020, 12:07

Polecam się zastanowić, dlaczego bezpieczne za polską rubieżą bogate kraje NATO, od dwudziestu lat nie przysłały do Polski obrony przeciwlotniczej, której Polska praktycznie nie posiada. Dlaczego im na tym nie zależy tak bardzo, jak zależy im przykładowo na "praworządności".

Vald
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 21:09

A dlaczego jakiś kraj UE miałby swoją obronę lotniczą wysyłać do innego kraju? Sprzęt wojskowy, zwłaszcza jeśli dobry i nowoczesny, jest bardzo drogi. Większość krajów UE ma za niskie wydatki wojskowe i za krótką kołderkę dla samych siebie. Jak w takiej sytuacji, kiedy nie stać kogoś na porządną obronę przeciwlotniczą własnego kraju (co praktycznie jest wszędzie w UE) wysyłać istotny sprzęt do jakiejś Polski? Bezsens. I nie doszukuj się wszędzie spisków i tajnych zamiarów. Równie dobrze Litwini mogliby twierdzić, że przez kilkanaście lat nie daliśmy im stałej obrony przeciwlotniczej (bo coś tam jednak mamy) ani stałego stacjonowania naszych samolotów (bo aż kilkadziesiąt sztuk mamy). I faktycznie. Nie daliśmy. A Litwini są bardziej narażeni niż my. Z tytułu historii i geografii.

Wojtekus
sobota, 6 czerwca 2020, 17:42

To tak jak nie posiadanie gasnicy przeciwpozarowej. Maly zapruszony ogien odrazu bylby opanowany. Bez solidnej obrony przeciw lotniczo-rakietowej bedzie duzy pozar w razie iskry.

niedziela, 7 czerwca 2020, 18:16

Zapruszony ogień trzeba wpierw oczyścić z pruszyn, bo inaczej nic się od niego nie zapali...

Pentagram
sobota, 6 czerwca 2020, 11:47

Po to w Poznaniu budujemy dowództwo dywizji zeby czymś zarządzać

tagore
sobota, 6 czerwca 2020, 10:59

Wywieranie presji politycznej i gospodarczej na Polskę przez Berlin i Moskwę staje się coraz mniej skuteczne. A wojskowa w wykonaniu Moskwy wątpliwa. Mamy dany czas na wzmocnienie własnej armii.

Jedan59
sobota, 6 czerwca 2020, 16:07

To jest sedno sprawy.

andys
sobota, 6 czerwca 2020, 10:35

1. Rozumiem, że na tym forum przeważają miłośnicy militariów ("zelaza"). Myślę jednak, że autor powinien poświęcić przynajmniej kilka słów politycznym aspektom tej sprawy. 2. Słowa "Przemieszczenie części lub wszystkich wspomnianych jednostek mogłoby okazać się korzystne z punktu widzenia Polski, choć może wywoływać sprzeciw innych krajów sojuszniczych i zwiększać - obiektywnie niekorzystne dla Warszawy - podziały w NATO, pomiędzy zachodnioeuropejskimi krajami członkowskimi a USA. Ponadto, wycofanie części wojsk za Atlantyk dyktowane względami politycznymi może utrudniać Amerykanom przyszłe działania w Europie." sygnalizują wprawdzie pewne problemy, wskazuja jednocześnie złożoność sprawy. Warto o tym dyskutować.

Jedan59
sobota, 6 czerwca 2020, 16:12

Mysle,ze nie bedzie podzialow w sojuszu a przeciwnicy to znane kraje.Polska za 50 lat bedzie potega i tego boja sie miedzy innymi Niemcy Francja itp. Polska BEDZIE potega gospodarcza i militarna.

Walnięty marzyciel
niedziela, 7 czerwca 2020, 20:49

Przypomnij mi proszę, na czym mielibyśmy zbudować tą potęgę? Jakie to technologie (których nie ma Zachód ani Chińczycy) miałyby nam przynosić setki miliardów rocznie? Jaki przemysł spowodowałby by, że pojawiłoby się kilka milionów nowych miejsc pracy? jakie to mamy cudowne rozwiązania organizacyjne, którą pozwolą nam skutecznie wygrywać z przemysłem niemieckim na rynkach światowych? Kto miałby płacić za budowę nowych zakładów ( o druku pieniędzy zapomnij, to wartość makulatury, liczą się realne pieniądze. Skąd je wziąć?) itd

Gregor
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 20:06

Dobrze że nie powiedziałeś tego koreanczyką z południa 20lat temu bo dalej by byli krajem 3swiata

obserwator
sobota, 6 czerwca 2020, 10:23

Trump zachowuje się jak rosyjski agent (chyba to rzekome nagranie z moskiewskiego hotelu Ritz w 2013 roku naprawdę istnieje). Każde wycofanie części i tak symbolicznych sił amerykańskich z centralnej Europy to zielone światło dla rosyjskiego ataku (przekaz jest jasny: a weźcie sobie te republiki nadbałtyckie i Polskę siłą !!!). Fakt, że do dzisiaj w Polsce nie ma nawet jednej baterii amerykańskich "Patriotów" oznacza, że całe to gadanie o gwarancjach jest zwykłą kpiną !!! Bo co się stanie, jeśli Ruscy zamiast słuchać tego bzdurnego bluffu przejdą do fazy testowania i konkretnych działań?

Ech
niedziela, 7 czerwca 2020, 11:39

Nie. Trump walczy o USa. Kraj spada i gospodarcza i miltarnie. Inni ida w gore. To ostatni moment. Wojna handowa z Chinami, naciski na Europe. Ostatni moment dla USa.

Gts
sobota, 6 czerwca 2020, 20:52

Zajęcie przesmyku suwalskiego to dla nich góra 3 dni, wliczając w to przygotowania. Są w stanie odciąć Bałtów jak Krym w tydzień i założę się, że żadne NATO nie będzie reagować. Wyrażą oburzenie, a że my jesteśmy cieńcy własnymi siłami jak bolek, to jest to nasz karygodny błąd. Niczego z historii się nie nauczyliśmy.

obserwator
sobota, 6 czerwca 2020, 14:32

Słuszny komentarz. To bardzo zła decyzja w skutkach większa aniżeli wydaje się. Ameryka krok po kroku wycofuje się z Europy. NATO stanie się polityczną wydmuszką - przepraszam paktem politycznym. Ameryka przesuwa się do Azji a my zostaniemy rozegrani w dealu poparcie Rosji w celu zrównoważenia Chin przez Stany. Dalej odcinajmy się od UE a zostaniemy sami. Jeszcze tylko nam brakuje rozpadu UE. Wówczas bardzo blisko będzie do rozwiązań siłowych w tej części Europy. Rosja weźmie siłą co chce i nikt nie ruszy się...

Arado
sobota, 6 czerwca 2020, 09:45

Batalion Patriot pod Warszawe ,to jest rozsadne i daje cien szansy na przerwanie w razie ataku.

alkaprim
sobota, 6 czerwca 2020, 15:28

Arado-batalion Patriotów-cień szansy na przerwanie czego?A może na przetrwanie(chciałes napisać) ...ale kogo? I co tu jest rozsądne?

As
sobota, 6 czerwca 2020, 09:15

Do Polski trafią urzędnicy i trochę logistyków.

Ciemny Lud
sobota, 6 czerwca 2020, 08:35

Nie przeniosą do Polski samolotów bo lotniska za blisko Rosji. Tak naprawdę najlepiej byłoby gdyby z jednostek z artykułu przenieśli do Polski bataliony Patriot i Avengers oraz brygadę artylerii rakietowej.

Murf fanem Polski
sobota, 6 czerwca 2020, 14:43

Zgodził się, że wypełniłoby to największe luki w polskiej obronie.

autor
sobota, 6 czerwca 2020, 12:05

przeniosą tylko nie jako pierwsze, najpierw muszą przenieść obronę przeciwlotniczą

Robs
sobota, 6 czerwca 2020, 07:50

Nasza armia powinna byc moderniziwana , nie powinnismy opierac sie tylko na sojuszach( nasza historia ubieglego wieku). Silna armia liczy sie tylko na swiecie.

rex
sobota, 6 czerwca 2020, 12:50

zgoda, tak powinno być. Ale dokąd nie będziemy mieć wystarczająco silnej armii aby samemu się obronić obecność wojsk sojuszniczych jest mile widziana. W sytuacji jaką mamy na dzisiaj możemy mieć na swoim terytorium armię amerykańską lub...rosyjską. Patrząc z perspektywy historii ostatnich 300 lat wybór jest chyba oczywisty.

:))
sobota, 6 czerwca 2020, 09:47

Tak zgadzam się. Dzisiejsze sojusze polegają na współpracy przy opracowaniu broni i jej wspólnemu wdrażaniu. Polityka FR i RFN w sprawie produkcji czołgu pokazuje, że sojusznika nie mamy w tych krajach a biznesmena ... Sprzedaż linii montażowych Caracala czy czołgów bardzo kosztownych w remoncie to takie typowe... Nasze zakłady z producentów czołgów stały się z producentów serwisantami... Łodzi miało powstać centrum serwisowo - montażowe a nasze fabryki zostałyby zlikwidowane... Zresztą podobnie było ze Ślązakiem - kupiliśmy projekt nie posiadając zdolności do jego realizacji ... W skład ceny tego statku wchodzi statek i wyremontowana stocznia, która miała upaść, być sprzedana i ktoś miałby fajny zakład....

Fello
sobota, 6 czerwca 2020, 09:07

Masz rację, ale przede wszystkim to nie chce tego nasz MON. Żaden z zakupów w ciągu ostatnich 10 lat nie został zrealizowany jak powinien. Każdy ma jakiś "feler" "obnizający wartość bojową danego zakupu. Artyleria była zamówiona bez amunicji i bez rozpoznania. Brak jej też radarów artyleryjskich. MJR ma rakiety ale bez rozpoznania pozahoryzontalnego. Spike kupiony, ale na niczym nie zintegrowany. Ślązak zwodowany ale bez broni poza działami. Kto jest aż tak nieudolny (?) w tym MON, czy może to jednak celowe, żeby np. " nie drażnić Moskwy" ?

Ślązak
sobota, 6 czerwca 2020, 06:47

Wzmocnienie bezpieczeństwa Polski zawsze bedzie budzić niezadowolenie w cześci europejskich stolic nie ma się czym podniecać, dalej wzmacniać siły własne i sojusznicze

Kasander
sobota, 6 czerwca 2020, 11:55

Oczywiście , że nie będzie się to podobało ani w Berlinie ani w Paryżu ani w Brukseli. A najbardziej w Moskwie. Polska pod amerykańskim parasolem militarnym będzie mogła im "podskakiwać" zamiast "siedzieć cicho". Podkreślam amerykańskim , a nie natowskim. Obecność większych sił US Army w Polsce określają porozumienia dwustronne a nie w ramach NATO. NATO to się zgodziło tylko na owe kilka batalionów międzynarodowych stacjonujące na flance wschodniej. Powoli widać, że NATO się rozpada ku uciesze Moskwy. W zamian pojawią się zręby wielostronnego sojuszu amerykańsko-środkowoeuropejskiego, z Polską i Rumunią w rolach głównych. Niestety, a może jednak "stety" jest to znak nowych czasów.Rodzącego się nowego układu sił na świecie.Obawiam się , że UE (de facto NIemcy+Francja) idąc w konfrontację z USA rozpadnie się i wróci do wersji EWG. Co wyszłoby chyba wszystkim na zdrowie.

Ślązak
niedziela, 7 czerwca 2020, 13:57

Podoba mi się ta wizja USA-Polska- Rumunia ale czy demokracie w Białym.Domu też się spodobała?

Pawlowita
sobota, 6 czerwca 2020, 21:00

Chyba masz rację. Dodam tylko że nadchodzą ciekawe czasy...

Baba Jaga
sobota, 6 czerwca 2020, 19:02

Czyli proponujesz dla Polski plus ew Rumunii rolę amerykańskiego protektoratu i klina wbitego między dwa co najmniej niechętne nam, żeby nie powiedzieć wrogie bloki. I to w sytuacji gdy pozycja USA się chwieje, a środek ciężkości ich polityki oficjalnie przesuwa się na Pacyfik. I twierdzisz że to nam wyjdzie w dłuższej perspektywie na zdrowie...?!?

brabbit
sobota, 6 czerwca 2020, 06:43

Przelewanie z jednego kielicha w drugi nie zmienia ilości płynu a sprawia jedynie że potencjalny konsument zainteresuje się tym pełniejszym...

Ciemny Lud
sobota, 6 czerwca 2020, 11:53

Rozbrojmy się zatem sami a nasze bezpieczeństwo wzrośnie.

dd
sobota, 6 czerwca 2020, 02:46

To Wojsko Polskie uzbrojone w polską, suwerenną technologicznie broń powinno stać na straży Rzeczpospolitej i nie liczmy że Amerykanie obronią nas za nas. Jeśli ceną za stacjonowanie wojsk USA jest utrata suwerenności technologicznej to będą to wojska okupacyjne za stacjonowanie których zapłacimy z pieniędzy polskiego podatnika. Jeśli ze strony USA nie będzie przeszkód żeby Polska mogła samodzielnie rozwijać własne systemy artylerii rakietowej, systemy kierowania ogniem i systemy kierowania walką, systemy OPL krótkiego zasięgu i inne to cena za stacjonowanie wojsk USA jest kwestią wtórną. Jeśli jednak zapłacimy za technologiczny kaganiec to będzie outsourcing polskiej obronności i oddanie jej w obce ręce. Nie ma nic złego w interoperacyjności polskiego DMO HIMARS z amerykańskim M270 o ile ten pojawi się w Polsce ale jest wszystko źle jeśli ceną za stacjonowanie będzie np. zakup kolejnych dywizjonów HIMARS bez rozwijania polskich systemów rakietowych. Niemcy dopinają swego i pozbywają się Amerykanów, cenę za stacjonowanie wojsk USA w Polsce poznamy już wkrótce

Hanys
sobota, 6 czerwca 2020, 12:43

Oczywiście że te jednostki amerykańskie

Towarzysz Polak
sobota, 6 czerwca 2020, 10:29

Mówisz takie piękne frazesy, gdybyśmy mieli wystarczającą siłę to Nikt by o Amerykanów nie pytał, ale nie mamy i ciężki żebyśmy mieli bo nasi potencjalni przeciwnicy są od nas silniejsi i więksi.

Ślązak
sobota, 6 czerwca 2020, 09:50

Masz rację Amerykanie nie obronią za nas, ale reszta ufff, w interesach nie ma sentymentów jak postkolonialne elity nie potrafią bronić swoich interesów to dlaczego tego nie wykorzystać.

Ślązak
sobota, 6 czerwca 2020, 09:50

Masz rację Amerykanie nie obronią za nas, ale reszta ufff, w interesach nie ma sentymentów jak postkolonialne elity nie potrafią bronić swoich interesów to dlaczego tego nie wykorzystać.

dyslokować będą na całą flankę
sobota, 6 czerwca 2020, 01:03

uwzględniając, że niektóre zdolności już mamy (Rosomaki) a niektóre niebawem posiądziemy - OP krótkiego zasięgu, to warto gościć to czego nam brak lub jest za mało: - 12 Brygada Lotnictwa Bojowego US Army; - brygada artylerii rakietowej z M270 MLRS; - batalion Patriot; Natomiast albo u nas albo na Łotwie - eskadra F-16 (z bazy Spangdahlem) na Litwę - batalion obrony powietrznej krótkiego zasięgu z Avengerami a do Rumunii - 2 Pułk Kawalerii z KTO Stryker

xx
sobota, 6 czerwca 2020, 09:22

nic nie posiądziemy , co najwyżej obowiązek utrzymania logistycznego i ochrony tych jednostek

:))
sobota, 6 czerwca 2020, 09:16

To by było rozsądne :)

12345
sobota, 6 czerwca 2020, 00:45

Prawdopodobnie niestety idzie wojna. Ale im więcej wojsk USA w Polsce, tym jesteśmy bezpieczniejsi. Oprócz tego musimy nadal rozbudowywać naszą armię i dobrze ją wyposażać, co idzie dość wolno, w czym USA może nieźle pomóc np. Abramsy, M2 Bradley z magazynów US Army/US National Guard. Oczywiście po częściowej polonizacji.

pacyfista
sobota, 6 czerwca 2020, 14:13

Od czasu kiedy USA i Rosja maja po 1500 strategicznych głowic termojądrowych gotowych do odpalenia, żadnej wojny nie będzie, bo jedni boją się drugich. Natomiast gdy taka wojna wybuchnie to i tak zginiemy wszyscy i nie ma potrzeby marnować kasy na wojsko.

Etam
sobota, 6 czerwca 2020, 09:10

Prawdopodobnie to raczej bredzisz. NATO na nikogo nie napadnie, a Rosja jest za "cienka" na NATO. Ale samą rozbudowę popieram.

Sidematic
sobota, 6 czerwca 2020, 00:38

Żaden z krajów gdzie stacjonują wojska USA tak naprawdę nie protestuje bo to nie tylko dodatkowa ochrona ale i bardzo dobry biznes. Jak widać napięcia pojawiają się kiedy te wojska opuszczają te kraje. Niemcy niby tacy antyamerykańscy ale kiedy tracą tak dobrych płatników to jest krzyk i straszenie. Tym co głośno krzyczą o utracie przez Polskę niezawisłości przez stacjonowanie obcych wojsk powiem tylko, że Polska i z wojskami USA i bez nich niezawisła nie jest i długo nie będzie a jeśli Amerykanie będą chcieli coś na nas wymusić to zrobią to bez względu na to czy ich bazy tu będą czy nie. Vide wybory w 2015 roku. Wystarczyło kilku "kelnerów" żeby opcja niemiecka poszła w odstawkę. Nie trzeba było do tego wojska ani siły.

RK53
sobota, 6 czerwca 2020, 10:45

Sidematic zgadzam się z tobą całkowicie i uważam , że tylko nasze odpowiednio doposażone i będące w stanie współdziałać z sojusznikiem wojsko będzie znaczącym odstraszaczem. Jednak wydawane pieniądze przede wszystkim winne być inwestowane w polski przemysł i myśl techniczną ale trzeba z kręgu twardogłowych wyeliminować tych których głównym zadaniem jest bojkotowanie działań nowatorskiego podejścia mającego za zadanie uniezależnienie się

asdf
sobota, 6 czerwca 2020, 08:55

Amerykanie zazwyczaj placa krajowi za uzytkowanie bazy, nie wolalbys od Fort Trump Abramsow z amerykanskich rezerw dla WP? Ja bym wolal.

Fort
sobota, 6 czerwca 2020, 11:02

Jeśli dla ciebie 100 abramsow w Polskim wojsku ma większą wartość niż 5 tys amerykańskich żołnierzy w amerykańskiej bazie z prawdziwego zdarzenia w Polsce to gratuluję

Fanklub Daviena
sobota, 6 czerwca 2020, 10:53

"Amerykanie zazwyczaj placa krajowi za uzytkowanie bazy, nie wolalbys od Fort Trump Abramsow z amerykanskich rezerw dla WP? Ja bym wolal." - dlaczego antypolska obca agenturo (gdzie masz polską klawiaturę? Oficer prowadzący nie nauczył instalować?) BEZCZELNIE ŁŻESZ? Jedynym krajem, gdzie USA musiały płacić za stacjonowanie to była baza Manas Air Base w Kirgizji - dlatego USA ją zamknęły w 2014. We wszystkich innych w najlepszym razie nic nie płaci lub ściąga trybut od okupowanego kraju! I przypadkiem nie bredź jak "amerykańskie bazy rozwijają ekonomię" - nic nie rozwijają, bo na terenie baz są wojskowe sklepy bezcłowe i nawet papier toaletowy USA sprowadza do takich baz z USA. Żołd amerykańskich żołnierzy jest obecnie niższy od polskich. Dlatego amerykańskie szweje handlują jak ruskie, więc Grecja przegoniła VI Flotę z Grecji, bo już żaden taksówkarz nie jeździł na legalnym paliwie, tylko wszyscy na przemycanym przez amerykańskich marynarzy. Rząd grecki zażądał od VI Floty barwienia paliwa, na co US Navy odpowiedziało, że "to szkodzi silnikom", więc Grecja VI Flotę wykopała. Jedyne co w pobliżu amerykańskich baz się rozwija, to burdele, bo tego na terenie bazy prowadzić nie wolno. I przestępczość, bo USA zawsze wymusza na okupowanych krajach całkowity immunitet od każdego przestępstwa popełnionego przez amerykańskich żołnierzy, co oczywiście jeszcze Tusk podpisał.

Sarmata
piątek, 5 czerwca 2020, 23:50

Polska lubi być wasalem, jak nie Rosji to USA. Nie ma to jak prosić o to by ktoś chciał mieć bazy w Polsce i najlepiej jeszcze placić za to. Suwerenne państwa nie mają obcych baz wojskowych na swoim terytorium.

Łukasz
sobota, 6 czerwca 2020, 11:28

To nie są obce wojska tylko sojusznicze, rozmieszczone za zgodą i w interesie obu stron. Co ci się pomyliło z czasami PRL i sowieckimi wojskami okupacyjnymi.

xx
sobota, 6 czerwca 2020, 15:53

nie widzę żadnej różnicy

JPC
niedziela, 7 czerwca 2020, 13:55

popieram - krzyzacy tez nas mieli bronic przed prusami.....

andys
sobota, 6 czerwca 2020, 11:02

To nie jest takie proste. Gdyby wszystkie państwa miały mniej wiecej taka sama ilość obywateli oraz powierzchnie, a także leżały na wyspach oddzielajacych je na setki kilometrów i jeszcze Pan Bóg obdzieliłby je jednakową iloscią surowców - to byc może tak, byloby proste. Sa takie szczęsliwe wyspy na Pacyfiku, które nikomu nie wadzą , ale i nikogo nie kuszą - jest ich coraz mniej. Obecnie istniejace panstwa maja setki lat własnych doswiadczeń z sąsiadami, własnych pomysłów na życie, rózną mentalność elit i pozostałych obywateli , dlatego pełnej suwerennosci teraz nikt mieć nie może. Można natomiast mówić o świadomym , przemyślanym oddawaniu cześci suwerennosci podmiotom miedzynarodowym lub konkretnym państwom, czasami na zasadzie "mniejszego zła". Tak było np. w okresie Księstwa Warszawskiego, Królestwa Polskiego.

Lelum wypolerum
sobota, 6 czerwca 2020, 10:37

To czyli Niemcy, Włosi są wasalami USA bo mają u siebie bazy amerykańskie?

Sarmata
niedziela, 7 czerwca 2020, 01:50

Niemcy i Włosi są pod okupacją USA od czasów wojny.Ale Niemcy małymi kroczkami wypychają okupanta ze swojego kraju.

hmmmmm
sobota, 6 czerwca 2020, 10:19

Czyli Niemcy, Włochy, Turcja, Hiszpania, Norwegia, Japonia, Korea, Filipiny, Australia , Wlk Bryt, Kanada .... i wiele innych... wg waszego moskiewskiego toku myślenia nie są krajami "suwerennymi" ... natomiast okupowana Osetia czy Mołdawia już są ... HA HA HA

Lord Godar
sobota, 6 czerwca 2020, 10:04

Polska nigdy nie była wasalem Rosji , co najwyżej uzależniona była od ZSRR .

kokosz
sobota, 6 czerwca 2020, 09:14

Szanowny kolega zalatwi nam 250tys armie z nowoczesnym sprzetem, ktora jest w pierwszej dziesiatce rankingow sily militarnej na swiecie, 180 do 220 glowic z bronia A, B lub C z nosicielami do 3tys km to porozmawiamy o suwerennosci RP. Narazie musimy rozwijac sie ekonomicznie, spolecznie i militarnie pod parasolem USA tak jak Niemcy, Japonia, Wlochy czy Korea bo pod Rosyjskim zaborem rozwoju nie ma co juz wiemy z wlasnego doswiadczenia i przykladow takich jak Bialorus, Moldawia(Nadniestrze) czy Ukrainia do niedawna...

GOŚĆ
sobota, 6 czerwca 2020, 09:03

W 39r. nie chcieliśmy być wasalem i wiemy jak to się skończyło. My nie jesteśmy mocarstwem, musimy szukać sojuszników

KrzysiekS
piątek, 5 czerwca 2020, 23:02

Jak miałbym wybrac to chociaż 3 z nich. 1batalion Patriot. 2 brygada artylerii rakietowej z dwoma batalionami M270 MLRS 3 batalion obrony powietrznej krótkiego zasięgu z zestawami Avenger lub eskadra F-16.

Nikodem
piątek, 5 czerwca 2020, 22:44

Jeżeli te informacje faktycznie potwierdzą się, to jest to dobra wiadomość przede wszystkim dla RFN. Kontyngent US. Army w Niemczech liczący 25 tys. żołnierzy zdecydowanie wystarczy. Pamiętajmy, iż GB, Francja, Holandia, Belgia, Kanada i Rosja całkowicie wycofały swoich żołnierzy z RFN po zjednoczeniu Niemiec. Teraz czas na USA.

spoko
niedziela, 7 czerwca 2020, 20:40

Przed 1990 rokiem bylo tam 250tys Amerykanow teraz jest tam 50tys

Lord Godar
sobota, 6 czerwca 2020, 10:06

To niech dla równowagi Rosja wycofa swoje wojska z terenu Mołdawii , Ukrainy i Gruzji ...

sobota, 6 czerwca 2020, 09:16

Niemcy zarabiają i to duże pieniądze na Amerykanach Woda prąd żywność etc na tym lokalni dostawcy zarabiają krocie

Ha ha ha
sobota, 6 czerwca 2020, 09:14

Bardzo dobra wiadomość dla Niemiec, ale bardzo zła dla niemieckiej gospodarki. Ha ha ha.

Nikodem
sobota, 6 czerwca 2020, 16:00

Naprawdę? Niemcy chętnie pozbędą się kontyngentu US. Army ze swojego terytorium. RFN łoży 480 mln dolarów rocznie na utrzymanie tych baz.

Davien
środa, 10 czerwca 2020, 20:12

I pewnie dlatego jak mieli te bazy przenosić to przez Niemcy przetoczyło sie głosne NEIN?:))

spoko
niedziela, 7 czerwca 2020, 20:42

Amerykanow bazy w Niemczech kosztuja 8mld

Rex
piątek, 5 czerwca 2020, 22:19

Amerykanów w Polsce wystarczy. Będą z nimi problemy jak wszędzie z obcymi wojskami.

robo
sobota, 6 czerwca 2020, 11:07

problemy z obcymi wojskami są w Gruzji , Ukrainie i Mołdawii.

Artek
sobota, 6 czerwca 2020, 09:13

A jakie problemy są z "nimi" w Niemczech?

Rex
niedziela, 7 czerwca 2020, 21:58

Rozróby chuligańskie. U nas też to było.

jg
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 12:08

akurat rozróby to jeszcze nikomu na złe nie wyszły. I nasi miejscowi nie odzwyczają się od bitki, a amerykański żołnierz nabierze trochę ogłady jak dostanie sztachetą po ryju. taka wymiana kulturowa. Ogólnie za.

Junior
piątek, 5 czerwca 2020, 22:18

Eskadra F16 proszę

weret
piątek, 5 czerwca 2020, 22:11

kazde zwiekszenie wojskowe usa w polsce jest dla nas dobre. naszym glownym celem zaraz postalych bazach ktore juz mamy i sa w toku, powinno byc nuclear sharing.

Tomasz
sobota, 6 czerwca 2020, 07:57

Nie byłbym taki pewien. Ja nie uważam by to były dobre wieści. USA jak i ich żołnierze są tutaj w konkretnym celu. Na pewno nie są tu dlatego, że czują do nas szacunek i to dla nich honor by bronić Polski własną krwią. Za darmo. Wszyscy za to płacimy wysokie podatki (dużo wyższe niż 23%). Z całą pewnością są tutaj i przybywają jeszcze w większej ilości bo im się to opłaca bądź opłaci w niedalekiej przyszłości. Biorąc pod uwagę takie ustawy jak 447 Act i polska ustawa 1066 ("o bratniej pomocy") można się spodziewać wszystkiego. Zwłaszcza biorąc pod uwagę epidemię i związany z nią ale nie tylko z nią kryzys gospodarczy, który dopiero się rozwija bo to nie jest koniec przemian. Nie wiem u kogo słuchasz propagandy pro amerykańskiej ale oni nigdy nie byli, nie są i nie będą dla żadnego europejskiego kraju prawdziwie dobrym partnerem i sojusznikiem. Tylko ktoś równie silny jak oni mógłby być dla nich równouprawnionym partnerem ale wątpie nawet w to. USA jest znane z dawania w mordę i zabierania tego co im się podoba. Przy okazji zostawiając rozwałkę w danym kraju. Zaś z organizowania konfliktów to oni się żywią już od lat. Dopiero co niektóre kraje spłaciły swoje zobowiązania po planie Marshalla z czasów 2 WŚ. Oby u nas niczego nie planowano robić podobnego. Nasz "polski rząd" dba o interesy przede wszystkim bogatych firm międzynarodowych a nie o dobro publiczne zwykłego obywatela polskiego. To widać, wystarczy popatrzeć, poanalizować i poddać logice. Z ochotą sprzedadzą nas w obce ręce dla prywatnego zysku, co z resztą robili od upadku komunizmu we wschodniej europie. Nazwali to tylko prywatyzacją, która podobno nam się opłacała, a teraz kupujemy polski cukier z niemieckiej cukrowni położonej w Polsce. Ja chcę Polskich żołnierzy w moim kraj, Polaków, którzy chcą nas bronić i szanują swoich rodaków. Obca siła, nawet od amerykańskiego sojusznika to dalej obca siła, tak jak i sowieci, którzy byli tu jeszcze w latach 90-tych. Dziękuję za uwagę.

Kiks
sobota, 6 czerwca 2020, 12:27

@Tomasz Dziecko, a skąd chciałeś wziąć pieniądze na dofinansowanie upadłych fabryk i fabryczek w Polsce? Miałeś je? To było dać. W Polsce nie było kapitału i mieliśmy jedną z najbardziej zrujnowanych gospodarek pokomunistycznych.

Franz
sobota, 6 czerwca 2020, 12:06

Tomasz. owszem amerykanie nie beda stacjonowac w Polsce, Rumunii czy w krajach baltyckich tylko z nudow lub dla zabawy. Najwazniejszym powodem tej obecnosci to agresywna postawa Rosji, fakty zbrojnej agresji ( Gruzja i Ukraina). Systematyczne lamanie wszelkich uzgodnien i ukladow. My w Polsce wiemy dokladnie jak wierni sa rosjanie w respektowaniu umow i ukladow. Chdzi o utrzymanie pokoju w tym regionie europy w co wpisuje sie rowniez a moze przedewszystkim obrona egzystencji Polski. Juz w historii dwa razy amerykanie sparzyli sie wycofujac sie z europy. Trzeci raz chca tego uniknac. Czy nie maja w tym wlasnego inetersu? Owszem. Zainwestowali w Polske swoj przemysl i nie chodzi tu o prymitywna montownie w stylu niemieckim tylko w wysokiej jakosci produkcje. General Electric, Borg Warner, Goodrich, I wiele innych. Amerykanie beda wiec bronili takze swojego majatku. No ibardzo dobrze bo wtedy i nasz bedzie chroniony. Co zas chodzi o ten 447 poczekajmy. Na razie nikomu nic nie placimy. I na to sie nie zapowiada przynajmniej tak dlugo jak ten rzad bedzie dlej gospodarzyl w naszym kraju. Slaba Polska i drenowana przez lidla czy 447 nie lezy w interesie USA i miejmy nadzieje ze pozostanie dla nas dalej najbardziej wiarygodnym sojusznikiem.

Jedan59
sobota, 6 czerwca 2020, 16:45

FRANZ DZIEKUJE ZA WIEDZE I TRAFNOSC WYPOWIEDZI W OBYDWU ARTYKULACH!!POZDRAWIAM

Franz
sobota, 6 czerwca 2020, 06:57

Pelna zgoda. Zwiekszenie obecnosci amerykanskiego wojska to nie tylko wymierna pomoc w obronie Polski ktorej Polska na razie nie posiada w stopniu umozliwiajacym realna obrone przed agresja. Takze efekt psychologiczny majacy wplyw na mentalnosc i zmniekszenie obaw przecietnego obywatela. Potrzeba modernizacji infrastruktury transportowej czyli drog, autostrad i co bardzo wazne reaktywowanie nieczynnych linii kolejowych oraz budowa nowych to nie tylko wymogi wojska, to olbrzymie udogodnienia dla tysiecy mieszkancow i znaczace przyspieszenie rozwoju gospodarczego kraju. Rozbudowa portow pelnomorskich i budowa centralnego duzego lotniska takze wpisuje sie w ogolna koncepcje obronna wynikajaca z potrzeb nie tylko wojskowych ale i przede wszystkim mieszkancow kraju. Nalezy przy tym podkreslic ze o ile inwestycje w infrastrukture sa w gestii polskiej ( ale i europejskiej) koncepcji rozwoju, to koszty stacjonowania wojska amerykanskiego ponosi calkowiecie strona amerykanska. Przykladowo Nadrenia Palatynat w niemczech goszczaca do tej pory znaczna ilosc stacjonujacych tam wojsk ameryKanskich otrzymuje rocznie kilka miliardow dolarow z budzetu USA. Nalezy jeszcze podkreslic stala i agresywna antyamerykanska propagande w najgorszym stylu uprawiana przez niemieckie media, calkowicie zgodna z jawna antyamerykanska polityka rzadu niemieckiego. Wydaje sie ze zakup F35 bedzie dobrym argumentem w rozmowach na temat przystapienia Polski do nuclear sharing.

Geo
niedziela, 7 czerwca 2020, 08:28

Tu zgoda, bo Frankfurt jest największym lotniskiem w DE, bo tam było najbliższej do wszystkich baz US. Kolonia mogła być wybrana, bo tam jest najwięcej ludzi, ale to była strefa brytyjska, więc lotnisko w Dusseldorfie wystarczało dla Angoli.

Zenon
sobota, 6 czerwca 2020, 06:43

W sumie to oddajmy wszystko co mamy, bo co to za różnica pod czyim zaborem. Narysujmy wielki krzyż pośrodku polski, żeby łatwiej było trafić. Skoro jesteśmy takim cudownym członkiem NATO w strategicznym miejscu świata, ważnym dla USA, to Dlaczego mamy za wszystkie podwójnie płacić? Dlaczego w cudownych f35 nie możemy nawet śrubki sami wymienić nie mówiąc o jej produkcji? Jak się zacznie ruchanka USA Chiny, to Amerykanie prawdopodobnie zawiną się i tyle po nich zostanie.

mick8791
sobota, 6 czerwca 2020, 02:25

I co nam da nuclear sharing? I tak nie będziemy mogli użyć tych głowic w sposób autonomiczny, a tylko i wyłącznie za zgodą / na polecenie USA. Do tego musielibyśmy posiadać samoloty mogące przenosić głowice czyli ponieść koszty zakupu bądź modernizacji już posiadanych + koszty przechowywania głowic. Dodatkowo obecność głowic na naszym terytorium automatycznie powoduje, że część Rosyjskich rakiet z ich głowicami będzie miało dopisane to bazy celów nasze terytorium...

Ein
sobota, 6 czerwca 2020, 11:34

Już ma. Od dawna ma. To nic nie zmienia w zakresie - Polska celem uderzenia nuklearnego. Deesakalacyjny atak wiesz gdzie planują? W RP. Także to czy mamy broń A czy nie mamy na naszym terytorium nie robi różnicy. I tak ileś tam głowic spadnie na Powidz, Redzikowo, Bydgoszcz... raczej odwrotnie, Rosjanie, muszą zakładać, że w razie gdy pierwsi uderzą za pomocą broni A to te zasoby z nuclear sharing zostaną jako pierwsze wykorzystane (ograniczone ataki na infrastrukturę wojskową). Jako że mk61 mod 12 może sobie z 80km razić cele (stand-off, duża precyzja, niewielka moc) to "trochę" Rosjanom komplikuje sytuację, nie uważasz? Zasadniczo chodzi tutaj o to, by FR nie opłacało się nas zaatakować. Każde wzmocnienie obecności US na naszym terytorium, ewentualne wejście do klubu nuclear sharing, zwyczajnie czyni jakieś próby naruszenia naszej suwerenności jeszcze mniej prawdopodobnymi. Odparowanie prostego w sumie z wojskowego pkt widzenia celu, jakim jest Kaliningrad, z całą infrastrukturą (port, lotniska, składy, bazy głównych jednostek) to raczej średnia opcja dla Federacji. Patrząc na głębię strategiczną, okrążenie Rosji przez państwa, które mogą w razie kryzysu zareagować (Szwecja wprost mówi o udzieleniu militarnej pomocy zaatakowanym, w swojej najnowszej doktrynie obronnej), czyni jakieś próby zmiany mapy mało prawdopodobnymi. Oczywiście w sytuacji, gdy u nas jest WZMOCNIENIE, a nie ograniczanie obecności, infrastruktury i jw. opcji pod dyslokację kilku/nastu Mk61. Rosja rozumie wyłącznie argument siły. Tylko to do niej przemawia. Takie są realia i żeby - nawet w stosunkach między nami a nimi - była równowaga i jakiś respekt & szacunek, musimy być uzbrojeni po zęby i czekać z kastetem, zawsze gotowi przyp...lić. To Rosjanie rozumieją i od razu jest inna gadka. Tym kastetem są obecnie pociski manewrujące dalekiego zasięgu, balistyki, wspomniane bomby A. Co więcej trzeba - aby być w tym wiarygodnym - zbudować strategię użycia tego typu środków na wypadek wojny, konkretne plany ewentualnościowe, własne, z uwzględnieniem planowania, dokładnego rozpoznania i aktualizacji celów.

Kałboj
sobota, 6 czerwca 2020, 14:29

"....1.6 Aktywnie uczestniczyć w kształtowaniu polityki odstraszania nuklearnego Sojuszu Północ- noatlantyckiego...." to cytat z tegorocznej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego. Pozdr.

michalspajder
piątek, 5 czerwca 2020, 22:44

Kiedys byla dobra obecnosc ZSRR, dzis USA. No super. A nawet jesli dobre, to wiesz weret, co jest najlepsze? Nasza silna armia, nowoczesna, dobrze wyposazona i silnie zmotywowana. I niewazne, jaki rodzaj sil zbrojnych.

Autor
sobota, 6 czerwca 2020, 11:36

Obscnosc zsrr byla zdecydowanie niekorzystna, obecnosc usa jest zdecydowanie korzystna.

Rah Warsz
sobota, 6 czerwca 2020, 10:19

Porównujesz pobyt CCCP i USA na terenach różnych państw? No to popatrzmy dziś jak stoją: Korea Południowa, Włochy, Belgia, Niemcy, Japonia i dla porównania kraje bałtyckie, kraje V4, kraje Bałkanów, Ukraina, Białoruś ... jak nie widzisz różnic szkoda gadać....

Davien
sobota, 6 czerwca 2020, 09:41

Tylko Michał jest taka róznica ze USa sami zaprosilismy a Rosjanei wlezli z butami na siłe. choc nie wydaje mi się bys to zrozumiał.

sobota, 6 czerwca 2020, 14:07

Davien napisz kiedy to Rosjanie wlezli z butami na sile ?

spoko
niedziela, 7 czerwca 2020, 20:48

w 1944\45 potem zapomieli wrocic do domu

Skleroticus
niedziela, 7 czerwca 2020, 19:37

W 1939 i dalej w 1944 ("rząd" lubelski). Wcześniej w 18 wieku. Wystarczy?

Geo
niedziela, 7 czerwca 2020, 08:32

17.09.39, następnie lipiec 1944

Qwest
sobota, 6 czerwca 2020, 23:17

17 września, a po krótkiej nieobecności w 1944 na dłużej

Tweets Defence24