US Army sformuje "arktyczną brygadę"?

25 stycznia 2021, 10:50
180210-F-ZZ999-0263
Fot. Joint Base Elmendorf-Richardson
Reklama

Amerykańska armia planuje stworzyć nową "arktyczną" brygadę, która ma być dedykowana i przystosowana do prowadzenia działań bojowych w rejonie Arktyki. Ma to związek ze stopniową militaryzacją strefy koła podbiegunowego, a co za tym idzie zwiększaniem amerykańskiej obecności w tym regionie świata.

W wywiadzie dla dziennika Stars and Stripes szef sztabu US Army gen. James c. McConville stwierdził, że w ostatnim czasie opracowano nową, armijną strategię dotyczącą Arktyki w związku z postępującym ociepleniem klimatu i topniem lodu w tym obszarze. Fakt ten otwiera możliwość eksploatacji niedostępnych dotąd ziem i wód, z których wiele jest niezwykle bogatych w różnego rodzaju zasoby naturalne, a także tworzy nowe szlaki handlowe. To z kolei może powodować wzrost napięć i możliwość wybuchu potencjalnych konfliktów w tym regionie o szlaki i zasoby. Zwiększona amerykańska obecność w tym regionie ma mieć za zadanie zapobieganie takim sytuacjom.

image
Reklama

Gen. McConville powiedział, że pierwszym etapem tych działań jest rozpoznanie interesów narodowych USA w tym regionie. Po ich zdefiniowaniu drugim etapem ma być ich ochrona w środowisku ciągle zmieniającej się sytuacji regionalnej oraz rosnącej tam swobody przepływu sił i środków. Następnym, trzecim i głównym etapem ma być stworzenie wspominanej wcześniej samodzielnej brygady, a także przekształcenie istniejącego obecnie dowództwa szczebla dywizji na kwaterę główną operacji oraz zbudowanie regionalnej "wielodomenowej grupy zadaniowej". Same jednostki wielodomenowe są nową koncepcją wdrażaną stopniowo w amerykańskiej armii od niedawna. Mają one łączyć szeroki wachlarz zdolności (np. obrona powietrzna, artyleria, walka radioelektroniczna) w celu skuteczniejszego przeciwstawienia się potencjalnym przeciwnikom takim jak np. Chiny czy Rosja. 

Oficjalna publikacja nowej strategii dla obszaru arktycznego amerykańskiej armii ma mieć miejsce w najbliższych tygodniach zaraz po analogicznej, którą ujawniła już marynarka wojenna. W dokumencie tym podkreśla się rosnącą skalę agresywnych działań ze strony Chin i Rosji na Dalekiej Północy oraz konieczność utrzymania przez USA równowagi sił w regionie.

W związku z tym amerykańscy okręty wojenne mają częściej pojawiać się w rejonie Arktyki, a ich załogi ćwiczyć prowadzenie operacji w skrajnie niekorzystnych warunkach atmosferycznych i żeglugowych. Równolegle US Navy chce współdzielić bazy i infrastrukturę wojskową w tym rejonie ze swoimi europejskimi sojusznikami oraz zwiększać swoją obecność militarną w tym regionie. W ostatnim czasie zwiększona została liczba Marines wysyłanych rotacyjnie na ćwiczenia w Norwegii (choć nie są one prowadzone w sposób ciągły), a także okrętów wojennych prowadzących patrole na arktycznych szlakach wodnych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
Andrettoni
wtorek, 26 stycznia 2021, 11:37

A nie mają? U.S. ARMY ALASKA America's Arctic Warriors, to niby co? Rozumiem, że chcą wzmocnić siły, a artykuł brzmi jakby ich nie mieli.

Niuniu
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 16:50

Z tymi "patrole na arktycznych szlakach wodnych" to spora przesada. Amerykańskie okręty nawodne nie wypływają na wschód dalej niż rejon Norwegii i zachodnia część morza Barentsa. To zaledwie przedsionek arktyki. Na dalekim wschodzie tez ich nie ma poza morzem Ochockim i Beringa a i tam pojawiają się sporadycznie. Co innego okręty podwodne bo te pod lodami arktyki zapewne pływają regularnie.

Załamka
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 16:37

Jak zwiększone amerykańskie siły zbrojne w Arktyce mają "zapobiegać konfliktom" o rosyjską Północną Drogę Morską? Ma ktoś pomysł?

Monkey
wtorek, 26 stycznia 2021, 00:27

@Załamka: Poprzez zrównoważenie potencjałów obu adwersarzy USA. Tak jak to się dzieje w innych rejonach świata. Zresztą, Północna Droga Morska akurat jest rosyjska. Chodzi o to, żeby Rosja i prawem chyba kaduka Chiny nie wyciągały rąk po więcej, niż im się należy.

Fanklub Daviena
środa, 27 stycznia 2021, 18:10

Znaczy się co, USA rości sobie "prawo" zakazu pływania chińskich statków czy nawet okrętów Północną Drogą Morską? A może sobie rości prawo pływania rosyjską Północną Drogą Morską bez zgody Rosji? :D

puzt
niedziela, 7 marca 2021, 13:23

Raczej by Rosja l nie rościła sobie pretensji do terytorium, które się jej nie należy. Już od dawna trwa rywalizacja w tamtym rejonie i nie dotyczy to wyłącznie Rosji i USA.

Pim
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 19:54

Możemy przyjąć, że Cieśnina Beringa gdzie jest formalny "początek" lub "koniec" Północnej Drogi Morskiej to granica. W tamtym rejonie dyskusyjne są granice, granice szelfu kontynentalnego uznawanego za granicę stefy ekonomicznej, Rosja uważa, że jej terytorium ciągnie się do bieguna itp.... Jest wiele potencjalnych punktów zapalnych w tym rejonie.

Eee tam
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 12:12

Super. Rosja wyda wszystko na wojsko w arktyce daleko od nas .

Fanklub Daviena
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 19:45

Tamtędy będą biegły główne światłowody łączące Daleki Wschód z Europą. Będą główne serwerownie (czy rosyjskie chmury obliczeniowe, w tym do zadań militarnych). Będzie niezwykle ważny szlak morski biegnący z Azji do Europy. Wszystko to spowoduje rozwiniecie się gospodarcze północnych regionów Rosji. I militaryzację regionu. A wszystko to o godzinę lotu bombowca czy 2 godziny lotu Kalibra czy 20 min lotu Kindżała od nas - nie tak daleko. I jak to już nie raz wytykałem w KAŻDEJ wojnie NATO z Rosją i każdej wojnie USA z Rosją (to nie to samo!) jednym z pierwszych celów będzie Redzikowo.

Stary Grzyb
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 23:14

Tak toczno, Wania. Redzikowo należy anulować, Amerykanów z Polski wycofać i sojusz z nimi rozwiązać, z NATO wyjść. Wtedy rzecz jasna matuszka Rassija na cel Polski nie weźmie, i miłością do nas zapłonie.

Fanklub Daviena
środa, 27 stycznia 2021, 18:22

Jakby Polin było Polską i krajem demokratycznym, to żadnej amerykańskiej bazy wojskowej by tam nie było, bo miażdżąca większość Polaków sobie tego nie życzy. Czechy są mniej okupowanym krajem i bardziej demokratycznym od Polin, dlatego na amerykańską propozycję tarczy czeski prezydent odpowiedział "Nie po to pozbyliśmy się jednego okupanta, by zastępować go kolejnym" i żadna "tarcza" w Czachach nie powstała. Nieukom przypominam, że Redzikowo nie jest bazą NATO, tylko USA, operacyjnie NATO nie podlega, Polin też i służy do obrony USA a nie Polin czy Europy. :D

Tweets Defence24