US Army przetestowała mechanicznego muła

4 grudnia 2020, 08:45
Versatile_autonomous_transport_vehicle_tested_at_U.S._Army_Yuma_Proving_Ground
Fot. US Army

Amerykańska armia przeprowadziła szereg badań i testów najnowszych systemów lądowych przyszłości, które planuje się wdrożyć do służby liniowej w najbliższych latach. Wśród nich znalazł się "mechaniczny muł" Multi-Utility Tactical Transport (MUTT) od General Dynamics Land Systems.

Próby realizowane były przez sześć ostatnich tygodni na terenie poligonu wojskowego Yuma Proving Ground w ramach programu Project Convergence 20, który jest realizowany przez dowództwo amerykańskiej armii zajmujące się modernizacją, czyli U.S. Army Futures Command. Program ten ma na celu przetestowanie wielu przyszłościowych konstrukcji planowanych do wdrożenia w najbliższych latach.

Wspomniana kołowa bezzałogowa platforma lądowa 8 × 8 Multi-Utility Tactical Transport (MUTT) była sprawdzana w rozległych, pustynnych obszarach tego największego poligonu wojskowego na świecie w niezwykle trudnych warunkach atmosferycznych i terenowych. Robot ten został zaprogramowany do podążania za wybranym żołnierzem-operatorem (tryb "follow-me") i został uzbrojony w zdalnie sterowany moduł uzbrojenia z wielkokalibrowym karabinem maszynowym M2 kal. 12,7 mm oraz wyrzutnię przeciwpancernych pocisków kierowanych Javelin.

W ramach badań i testów zadaniem bezzałogowca było wsparcie drużyny piechoty m.in. poprzez przewożenie ciężkiego sprzętu żołnierzy takiego jak broń zespołowa, plecaki czy wybrane elementy oporządzenia, dzięki czemu cała drużyna została znacząco odciążona, a jej mobilność uległa radykalnej poprawie. Dodatkowo istniała możliwość transportu rannych żołnierzy, a sam pojazd był wyposażony w dodatkowe elementy takie jak niewielki bezzałogowy statek powietrzny latający wokół maszyny na uwięzi, generator zasłony dymnej, system ochrony przed bronią ABC czy kamerę termowizyjną.

image
Reklama

Próby te są związane z planami wprowadzenia do służby w amerykańskiej armii "mechanicznych mułów" w ramach programu Squad Multipurpose Equipment Transport (SMET). Zakłada on pozyskanie nowego, kołowego, bezzałogowego pojazdu transportowego, którego celem ma być towarzyszenie drużynie lekkiej piechoty i przewożenie wszelkiego zbędnego w czasie marszu ekwipunku oraz opcjonalnie zapewnienie wsparcia ogniowego. Wstępne wymagania taktyczno-techniczne zakładają możliwość przewożenia przez pojazd ładunków o masie ok. 450 kg, co w praktyce odpowiada czterem amerykańskim wojskowym plecakom, sześciu pudełkom racji żywnościowych i czterem kanistrom wodą. Zasięg przy maksymalnym obciążeniu ma pozwolić na pokonanie odległości do 100 kilometrów a długotrwałość działania urządzenia to 72 godziny. Pojazd może zostać opcjonalnie opancerzony, a także potencjalnie pełnić funkcję rozpoznania elektronicznego i neutralizacji improwizowanych ładunków wybuchowych.

Wprowadzenie "mechanicznych mułów" na wyposażenie drużyn lekkiej piechoty U.S. Army, czyli przede wszystkim pododdziałów wysokogórskich i powietrznodesantowych pozwoli na znaczące poniesienie zdolności bojowych zarówno pojedynczych, szeregowych żołnierzy, jak i całych pododdziałów nawet w trudnym terenie. Pozwoli to na poprawę ich koncentracji i kondycji, a także pokonywanie dłuższych dystansów w pełnej gotowości bojowej oraz możliwość zapewnienia organicznego wsparcia ogniowego w przypadku instalacji zdalnie sterowanego modułu uzbrojenia.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 18
Reklama
Cukier Drożdze Destylacja
sobota, 5 grudnia 2020, 23:21

Mechaniczne muły są za drogie, przyszłością są muły 2 nożne biologiczne wbrew pozorom jest ich całkiem dużo i są tanie.

Sidematic
piątek, 4 grudnia 2020, 15:22

Wyobrażam sobie przyszłe pole walki. Dwa szeregi robotów wychodzą naprzeciwko siebie i walą ze wszystkiego co tam który ma. Ammo się kończy więc pozostali sprawni przystępują do walki na "pięści" i przewracanki.

lekarz
piątek, 4 grudnia 2020, 14:19

Nie podano w tekście wyników tej próby. O napędzie też brak informacji. Poza ogólną użytecznością tego robota stwierdzono niską użyteczność w trudnym terenie zwłaszcza zalesionym. Jak wszystko co na kołach wymaga dróg lub w miarę równego podłoża a przez większe krzaki nie przejedzie. Trzeba go dostarczyć na miejsce działania i serwisować. Z robotów-mułów na nogach amerykanie po próbach zrezygnowali głónie z powodu czynionego hałasu. Piechocie zmotoryzowanej chyba niepotrzebny. Zwiad - zależy od głośności. Z estońskim Milrem THeMIS na gąsienicach raczej nie wygra.

Inżynier
piątek, 4 grudnia 2020, 13:55

Byłem autorem takiego rozwiązania w Polsce w formie demonstratora technologii. Urządzenie miało bardziej cywilne zastosowanie ale nie stało nic na przeszkodzie dostosować do norm MIL. Myślicie państwo, że było jakiekolwiek zainteresowanie ze strony inwestorów ? Żadne. Za to równolegle do mojego projektu przeszła aplikacja na Android do liczenia kroków i dostała około 1M zł dotacji. Teraz z ciekawości sprawdzam czasami ile ma pobrań po roku - będzie coś około 300. Powodem jest to że na rozwiązaniach softwarowych bardzo łatwo malwersuje się pieniądze z dotacji. Z Hardware jest ciężej, więc i urzędy/fundusze są mniej skłonne do pomocy w takich przedsięwzięciach (ponieważ na tym nie skorzystają "do własnej kieszeni"). Do czego zmierzam: cały ten system jest przegniły. Jeżeli są Polsce ambitni konstruktorzy to proponuję dwie drogi: -Bimbrownictow w bieszczadach -praca w zagranicznym korpo Bo w Polsce nic zaawansowanego technologicznie nie ma prawa powstać ze względu na beton w funduszach/urzędach/instytucjach wojskowych. Np. wygooglujcie I3TO. To jest już całkowita kpina i praktyczna definicja"ręka rękę myje"

I ja
sobota, 5 grudnia 2020, 23:42

Mam podobne osobiste doświadczenia oraz obserwacje z nieco szerszego kręgu niż najbliższy. Bezradność wobec tego bagna oraz niemal powszechna społeczna nieświadomość lub obojętność wobec autentycznych a nie rozdmuchanych medialnie problemów - to sprawia, że perspektywa przyszłości naszego kraju przedstawia się bardzo kiepsko. Bardzo to depresjogenne.

kibic
piątek, 4 grudnia 2020, 12:43

Wygląda ciekawie. Polski PIAP spokojnie może takie coś skonstruować. Czy nam coś takiego jest potrzebne? Mechaniczny tragaż wydaje się być bardzo użyteczny. Tradycyjny samochód jest wygodny, ale w czasach dronów jest łatwy do wykrycia i zniszczenia wraz z załogą. Takiego mechanicznego bagażowego też można wykryć, tyle że żołnierze mogą być w pewnym oddaleniu. Z drugiej strony, w zimie lepiej mieć ocieplaną budę niż takie coś. Innym wariantem mogą być quady. Na przykład Straż Graniczna korzysta z takich.

kfk
sobota, 5 grudnia 2020, 15:45

Jak targają chłopcy to jest to za dramo, a jak ich wybiją to przeciez nie są to synowie dowódców, prawda?

autor
piątek, 4 grudnia 2020, 12:40

mutt tłumaczy się jako błazen skąd muł?

dim
piątek, 4 grudnia 2020, 11:35

Post będzie dotyczyć także historii Polski.... Oto w roku 1948, w ramach "pomocy dla Grecji", rząd USA przysłał statkami m.in. muły, dla greckich wojsk królewskich. Które okazały się nieprzydatne. Gdyż greckie drogi górskie okazywały się miejscami zbyt wąskie/trudne, dla muła z USA. A teraz poważniej: amerykańska pomoc wojenna dla faszystowskich (w tym byłych mundurowych, ochotniczych - hitlerowskich) sił w Grecji, była około 10-krotnie wyższa, niż pomoc radziecka dla partyzantów. Czy ZSRR, przez długie, północne, górzysto-leśnie granice, faktycznie nie był w stanie przysłać więcej broni i materiału wojennego? Ależ był w stanie ? Uwaga uwaga ! Mocarstwa UMÓWIŁY SIĘ MIĘDZY SOBĄ, o eksterminację demokratycznych i wolnościowych sił, konkretnie w POLSCE, oraz w Grecji. Działali tak, by pomogać sobie wzajemnie w tym dziele. Umowa ta stanęła na Kremlu, w noc 9-10 X 1944, między Stalinem, Churchillem, Mołotowem i Edenem, Amerykanie tylko przejęli jej kontynuację, od roku 1948 - twierdzi były dowódca greckich partyzantów i były "premier greckiego rządu na wychodztwie" (nieuznanego przez ZSRR, ale przezeń finansowanego) - późniejszy bezpartyjny internowany w Moskwie, przez 30 lat, Markos Wafiadis. Następnie jeszcze dwukrotnie niekomunistyczny poseł do greckiego parlamentu i cenione za rzetelność źródło historyczne, przy tym dużego autorytetu moralnego. Powtórzę: Mocarstwa umówiły się ułatwić sobie podział Europy, poprzez "wywołanie wojen domowych" (określenie Wafiadisa), w Grecji i w Polsce. Celem eksterminacji głównych opozycji w obu krajach. Antymonarchistycznej w Grecji i antybolszewickiej w Polsce. A ponieważ, mimo tak małej pomocy, partyzanci wciąż nie dawali się pokonać, w Grecji użyto przeciw nim (ostatnia bitwa - Grammos), specjalnego, nowego typu bomb napalmowych. Odpowiednik dzisiejszej małej, taktycznej broni jądrowej. Przygotowanych na zdobywanie Japonii, ale tam nie wykorzystanych. A teraz proszę mi znaleźć choć jedną wzmiankę o tym, w polskich podręcznikach do historii ??? - to ponieważ historię dyktują zwycięzcy. W tym przypadku, historię Polski opowiadają Wam Rosjanie i Brytyjczycy - do dziś. Toteż mówi się tylko "porozumienie serwetkowe" i woda w usta. Lub z naukowej, międzynarodowej kariery historyka będą nici...

Dаvіеn
piątek, 4 grudnia 2020, 11:27

Νіеѕtеtу аlе јеѕt tо złоm‌. W‌.роѕіаdаnеј рrzеz nаѕ wеrѕјі Т72М і kаżdеј јеј mоdуfіkасјі nаwеt dо РТ91‌. Аrmаtа аrсhаісznа, аutоmаt łаdоwаnіа‌.аrсhаісznу‌. ЅΚО аrсhаісznу‌. Νіе wіеm ѕkad tуlе реwnоśсі u kоmеntuјaсусh, żе w рrzуѕzłеј wојnіе bеda јаkіеś bіtwу раnсеrnе? Росіѕkі о рrzеbіјаlnоśсі 550RНА wуѕtаrсzајaсеј nа рrzеdnі раnсеrz Т‐34 lub bосznу Т‐55 tо zаbуtеk‌. Сzоłg аbу trаfіć w соkоlwіеk muѕі ѕtаć bеz ruсhu bо nајmnіејѕzе роruѕzеnіе kаdłubеm lub wіеża јеѕt równе рudłu w 100%‌. Вrаk оbrоnу аktуwnеј‌. Вrаk ѕkutесznеgо ораnсеrzеnіа‌. Сzоłg nіеmоbіlnу‌. Вrаk tеrеnwіzјі‌. Ѕzkоdа ріѕаć dаlеј‌. Ѕkad wіаrа w јаkakоlwіеk рrzуdаtnоść сzоłgów w рrzуѕzłусh kоnflіktасh? А nіе рrzусhоdzі kоlеgоm dо głоwу, żе сzоłg w оbесnусh сzаѕасh zасzуnа рrzуроmіnаć zbrоје z сzаѕów dаwnусh‌. Вуłа śwіеtnа і рrzуdаtnа, аlе јеј śwіеtnоść dоѕуć gwаłtоwnіе ѕіе ѕkоńсzуłа‌. Моżе ѕіе оkаzаć, żе wуdаnе mіlіаrdу, роѕłuża dо wурrоdukоwаnіа zwіеrzуnу łоwnеј а nіе ѕkutесznеј brоnі‌. Ѕаmа kоnсерсја wојnу і zаbіјаnіа іnnусh ludzі z dоwоlnусh роwоdów јеѕt сhоrа‌. Νо аlе u Νаѕ Віѕkuрі śwіесa brоń а w аrmіі ѕa еtаtу dlа kѕіеżу‌. Вrаkuје mі fасhоwеј аnаlіzу сzу rоzwіјаnе ѕуѕtеmу раѕуwnе і аktуwnе оbrоnу сzоłgu ѕa w ѕtаnіе nаdażуć zа rоzwојеm, różnоrаkісh ѕуѕtеmów рrzесіwраnсеrnусh? Еtусznе јеѕt mоrdоwаnіе ludzі рrzеz іnnусh ludzі ‐ nајlеріеј w mundurасh‌. Аlе użуwаnіе dо mоrdоwаnіа ludzі zwіеrzat јеѕt nіееtусznе? Во со ‐ bо рrzу оkаzјі zdаrzу ѕіе, żе zwіеrzе zаbіје zwіеrzе lub ѕаmо zgіnіе? Моgе ѕоbіе wуоbrаzіć, żе zа lаt górа kіlkаnаśсіе, nа сzоłgі bеda роlоwаć ѕtаdа ѕресјаlnіе wуtrеѕоwаnусh рrzесіwраnсеrnусh drоnów‐gоłеbі, оѕłаnіаnусh duża lісzba tаnісh wаbіków, którе z kоlеі bеda рrzесіażаłу ѕуѕtеmу оbѕеrwасјі, dоkаrmіаnіа іtd‌. Νајwіеkѕzуm bаrbаrzуńѕtwеm јеѕt w ХХІ wіеku rоzwіazуwаnіе ѕроrów mіеdzу оrgаnіzасјаmі ludzі (Раńѕtwаmі) z mаѕоwуm wуkоrzуѕtуwаnіеm ѕіłу‌.

Levi
piątek, 4 grudnia 2020, 22:31

Chyba admini powinni sie pochylic nad kwestia identyfikacji...

dim
piątek, 4 grudnia 2020, 19:56

Davienów ci u nas dostatek, ale i tego przyjmujmiemy, jako wróżbę zwycięstwa. Albowiem tylko pokonani swych Davienów nieprzyjacielowi oddają :)

Edmund
piątek, 4 grudnia 2020, 10:30

Oni to testują w terenie, a nie na papierze w formie dialogów technicznych i analiz. Z drugiej strony, praca w dziale Inspektoratu Uzbrojenia to najlepsza i najszybsza możliwość awansu na najwyższe stanowiska w wojsku. Znacznie szybsza niż doświadczenie bojowe w terenie.

Sternik
piątek, 4 grudnia 2020, 15:23

Już się rosyjska ambasada dobrze stara żeby ludzie z ich jednostki szybko awansowali.

Dr House
piątek, 4 grudnia 2020, 11:47

Edmundzie...bo kariera w IU to jest prawdziwa sztuka. Tu można się nauczyć jak dać aby nie dać, jak powiedzieć "tak" żeby wyszło "niet", jak kupić broń dla armi aby jej nie kupić. IU to nie muł mechaniczny to nie US armii to stan umysłu.

Viktor
piątek, 4 grudnia 2020, 11:44

bo nie zmienia sie tych, ktorzy sie sprawdzili

Tomasz34
piątek, 4 grudnia 2020, 11:28

Żeby coś przetestować to najpiew musi być dialog techniczny. NIe każda firma chce dawać swoje produkty na testy przed zakupem. Polska kiedy chciała wybrać śmigłowiec (oczywiście przetarg został anulowany), to np Caracale też były w Polsce na testach.

Edmund
piątek, 4 grudnia 2020, 19:45

Po pierwsze relacja między tym kto ma pieniądze i chce kupić, a tym kto chce sprzedać i potrzebuje pieniędzy - nigdy nie będzie równorzędna, podobnie jak dialog z teściową, która wie swoje ;). Po drugie, szanujące się armie nie proszę (czytaj nie żebrają) o darmowy sprzęt do testowania, ale go kupują bo to się opłaci bardziej niż z papierowych analiz.

Tweets Defence24