"Grizzly" wesprze amerykańskich żołnierzy?

1 maja 2019, 06:43
Grizzly Equipment Transport
Grizzly / Fot. Textron Systems
Reklama

Textron Systems promuje bezzałogowy pojazd lądowy Grizzly, opracowany przez przejęte przez tą firmę przedsiębiorstwo Howe&Howe. Obecnie pojawiła się koncepcja wykorzystania go jako platformy dla systemu C4ISR.

Grizzly, to odpowiedź na wymagania US Army postawione w ramach programu SMET (Squad Multipurpose Equipment Transport- Wielozadaniowy Środek Transportu dla Drużyny). Waży ok. 900 kg i ma możliwość instalacji dodatkowego opancerzenia. Jest to zasilana hybrydowym silnikiem wielopaliwowym gąsienicowa maszyna zdolna do pokonywania terenu o nachyleniu 60% i trawersowania wzniesień pod kątem 45%. Może być wyposażony w urządzenia do neutralizacji IED, wykrywania/wykopywania min w terenie piaszczystym, oraz czujniki do wykrywania zagrożeń związanych z bronią masowego rażenia.

Sterowanie pojazdem może odbywać się  za pośrednictwem tabletu lub systemu opartego na joysticku. SMET ma za zadanie transportować wyposażenie dla oddziałów piechoty w sytuacji wypełniania przedłużających się zadań poza zasięgiem własnych jednostek logistycznych. Firma Textron proponuje go też jako platformę dla systemu prowadzenia zwiadu radioelektronicznego.

image
RS2-H1 (obecnie pod nazwą handlową Grizzly) Fot. Howe and Howe Technologies

Program SMET ma doprowadzić do wyłonienia platformy, która będzie wspierać żołnierzy, zwłaszcza lekkiej piechoty, jako pojazd transportujący zapasy. Ze względu na coraz większe nasycenia sprzętu wojskowego elektroniką, ma też stanowić swoisty "power bank" i służyć ładowaniu baterii wykorzystywanych w takich systemach.  Oczekiwania Departamentu Obrony zakładają możliwość transportu 1000 funtów (ok. 450 kg) na dystansie 60 km w czasie nie dłuższym niż 3 doby.

Jak ujęła to kpt. Erika Hanson asystentka szefa projektu: "Ten ładunek 1000 funtów ma dość proste przełożenie. To jest 9 plecaków, 6 pudełek MRE (MRE - ang. Meals Ready to Eat - to gotowe do spożycia porcje żywnościowe - przyp. red.) i 4 kanistry z wodą. Brak konieczności niesienia tego wszystkiego na plecach ułatwi żołnierzom przemieszczanie się i prowadzenie działań bojowych".

Pojazd ma też generować 1kW mocy podczas poruszania się i 3 kW w trakcie postoju. Cena pojazdu według Departamentu Obrony ma się kształtować na poziomie 100 tys. USD za egzemplarz. Każdy ma mieć możliwość doposażenia w ewentualne chwytaki. Rywalami Grizzly są platformy kołowe: MRZR-X przygotowany przez Team Polaris i HDT Global Hunter WOLF oraz gąsienicowy MUTT przygotowany przez General Dynamics Land Systems.

image
Grizzly (w lewym górnym rogu) i jego rywale. Global Hunter WOLF (prawy górny), Team Polaris MRZR-X (lewy dolny) i GDLS MUTT (prawy dolny) / Fot. US Army

Od listopada 2017 r. armia USA prowadziła w Fort Benning, Fort Campell i Fort Drum testy porównawcze. W oparciu o ich wyniki oraz dokumentację, ma dokonać w przyszłym miesiącu wyboru platformy. Rozpoczęcie realizacji programu planowane jest na rok budżetowy 2020, a pierwsze egzemplarze mają trafiać do jednostek w drugim lub trzecim kwartale FY2021.  Prawdopodobnie, nie będzie to jednak koniec zapotrzebowania na podobne pojazdy w siłach zbrojnych USA. 

Po tym jak w 2015 r. zrezygnowano z rozwoju projektu LSSS określanego też jako LS3 (Legged Squad Support System - Kroczący System Wsparcia Drużyny), rozwijanego przez USMC od 2010 r., wciąż nie pojawił się następca. LS3 był bezzałogowym systemem mającym - w założeniu - pełnić funkcję analogiczną do SMET. Miał jednak szeroko korzystać ze zdobyczy biomimetyki i w związku z tym w fazie projektowej uznano, że optymalnym kształtem dla takiego pojazdu będzie sylwetka czworonożnego ssaka. Jednakże problemy związane z tą metodą poruszania się - a zwłaszcza z generowanym poziomem hałasu - doprowadziły do skreślenia projektu. 

BS

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
gmk
czwartek, 2 maja 2019, 17:48

A nie lepiej zamontować egzoszkielet na muła, który poniesie nie takie ciężary, jeśli będzie miał odpowiednio lekko przy tym noszeniu?

Honker Haker
środa, 1 maja 2019, 22:00

Coś jak nieuzbrojona tankietka na miarę XXI wieku

małe be
środa, 1 maja 2019, 19:08

wersja gąsienicowa jest najlepsza. kurcze 3kW. to się da gotować na prądzie. ciekawy jestem konstrukcji tego silnika. wielopaliwowe jednostki w takiej skali byłyby przydatne w bardzo wielu maszynach.

afg113
środa, 1 maja 2019, 16:45

Takie roboty Rosjanie mieli już w latach 80, były używane na przykład podczas likwidacji następstw awarii w reaktorze nr 4 CzAES

Davien
czwartek, 2 maja 2019, 16:17

No popatrz , a potem tajemniczo znikneły i zeby zrobic Urana-6 to musieli kupowac licencje:))

Michnik
czwartek, 2 maja 2019, 13:38

Podobne jednostki to Niemcy mieli już w czasie III Rzeszy, służyły do wysadzania barykad i ostrzeliwania przeciwnika.... I co ciekawe to były w wersjach spalinowych i elektrycznych.

Wesołek
czwartek, 2 maja 2019, 13:11

I "takich robotów " od lat 80 tych NIE wprowadzili na uzbrojenie? Dziiiwne!!!! Choć z drugiej strony przecież taki np. dobrobyt to Rosjanie TEŻ mają i to od czasu wprowadzenia u nich socjalizmu!! Równorzędny sukces???

Tweets Defence24