Turcja oskaża Francję o łamanie embarga

1 lipca 2020, 13:58
840_472_matched__qakpmj_Zrzutekranu20200519o12.10.03
Fot. Vitaly V. Kuzmin/CC BY-SA 4.0
Reklama

Polityka Francji wobec Libii "jest stronnicza". Paryż przymyka oko na naruszanie embarga ONZ na broń przez Zjednoczone Emiraty Arabskie i Egipt na korzyść walczącego z libijskimi siłami rządowymi dowódcy Chalify Haftara – powiedział w środę ambasador Turcji we Francji.

"Embargo jest codziennie naruszane od strony granicy egipskiej (...) i każdego dnia odbywają się loty z ZEA do Libii (...)" - powiedział ambasador Ismail Hakki Musa podczas przesłuchania przez francuskich senatorów. "Uważamy, że dokonują selekcji, co wzmacnia poparcie Haftara na wschodzie" Libii — dodał.

We wtorek szef MSZ Turcji Mevlut Cavusoglu zdecydowanie potępił — jak to określił - "destrukcyjne podejście" Francji w Libii, oskarżając ją o dążenie do wzmocnienia obecności Rosji w tym kraju, rozdartym wojną domową od 2011 roku. Dzień wcześniej prezydent Francji Emmanuel Macron oskarżył Turcję o "historyczną i karną odpowiedzialność" w tym konflikcie.

Turcja wspiera wojskowo uznawany przez ONZ rząd jedności narodowej (GNA) z siedzibą w Trypolisie, którego siły walczą z samozwańczą Libijską Armią Narodową (ANL) pod wodzą Haftara. Ten ostatni stworzył na wschodzie kraju równoległą administrację z siedzibą w Bengazi, jest wspierany z kolei przez ZEA, Egipt i Rosję. Według wielu ekspertów Francja również popiera Haftara, choć oficjalnie temu zaprzecza. Cavusoglu powiedział we wtorek, że pomimo rozbieżnych interesów Turcji i Rosji w Libii oba kraje "pracują nad zawieszeniem broni".

Pod koniec marca Unia Europejska rozpoczęła we wschodniej części Morza Śródziemnego nową operację wojskową Irini, której głównym celem jest kontrola embarga ONZ na dostawy broni do Libii. W połowie czerwca szef unijnej dyplomacji Josep Borrell wezwał państwa członkowskie do zwiększenia liczby okrętów i samolotów w ramach tej operacji. UE jest zaniepokojona tym, że konflikt mógłby pogłębić brak stabilności w regionie oraz zwiększyć napływ migrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki prawie dekadę po upadku Muammara Kadafiego.

Turecki ambasador przekazał w środę, że Paryż poinformował NATO, iż zawiesił swój udział w operacji morskiej na Morzu Śródziemnym po tym, jak dochodzenie w sprawie niedawnego incydentu między francuskimi i tureckimi okrętami wojennymi nie potwierdziło roszczeń Paryża – podaje Reuters. "Wygląda na to, że eksperci NATO nie doszli do tego samego wniosku (co Francja). Otrzymałem tę informację wczoraj (tj. we wtorek — PAP), wydaje się, że okręt wojenny Courbet wycofuje się z ćwiczeń NATO" - powiedział Musa podczas przesłuchania we francuskim Senacie.

Dziennik "L'Opinion" podał w środę, że Francja wysłała do NATO list informujący Sojusz o swojej decyzji o zawieszeniu swojej roli w operacji Sea Guardian. Według francuskiego resortu ds. sił zbrojnych 10 czerwca francuska fregata rakietowa Courbet podczas swojej misji identyfikowania statku towarowego podejrzanego o udział w handlu bronią była celem trzykrotnego namierzenia radarem do kierowania ognia przez turecką fregatę. Ankara zaprzeczyła tym doniesieniom. NATO wszczęło dochodzenie w sprawie incydentu.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 29
Reklama
dim
czwartek, 2 lipca 2020, 11:54

No to jeszcze news, że dyplomacja Grecka, po podpisaniu (co niedawno miało miejsce) umowy o morskich granicach z Włochami, teraz stara się przygotować taką samą i także opartą o zasady międzynarodowego prawa morza, umowę z rządem i parlamentem libijskim w Bengazi, czyli tym od gen. Haftara.

Marek
czwartek, 2 lipca 2020, 17:05

Być może warto, żebyśmy sobie przypomnieli, że wszelki traktat, dający pseudo "Parlamentu" w Bengazi uprawnienia, nie ma w Libii żadnego legalnego i demokratycznego mandatu, parlament ten nie posiada ustawodawstwa i także generał Haftar nie posiada żadnej podstawy prawnej.

Milutki
czwartek, 2 lipca 2020, 14:36

Tak, Grecja czeka aż wojnę w Libii wygra Haftar a w Syrii Asad. Grecja gotowa jest współpracować z dyktatora mordercami byle tylko zagrać Turcji na nosie. Grecja tworzy problemy a nie je rozwiązuje i dlatego z zdaniem Grecji nikt się nie liczy .

Gość
czwartek, 2 lipca 2020, 08:52

Podejrzewam że Turcja ma rację.

Ratownik
środa, 1 lipca 2020, 22:30

Ale WSTYD Francuski abordaż i różowa pantera

Milutki
środa, 1 lipca 2020, 19:34

Francja wspiera Haftara dyplomatycznie zapewniając milczenie świata dla jego ataku na Trypolis i łamanie embarga na broń przez ląd i powietrze z Egiptu i ZEA. Francuskie myśliwce naruszały przestrzeń powietrzną Libii. Raz w Internecie opublikowano zdjęcia znalezionych w Libii wyrzutni pocisków przeciwpancernych amerykanskiej produkcji Javelin z ich numerami seryjnymi i Francja nie mając innego wyjścia przyznała się że te wyrzutnie pochodzą od nich. Nie wiadomo ile jest innej broni którą przekazała Francja i której nie da się zidentyfikować. Francja wspiera też udział Wagnerowców w Libii i rosyjskie zaangażowanie, nazywa to " wspólnym zdaniem" w sprawie Libii

Davien
czwartek, 2 lipca 2020, 14:05

Milutki, Turcja łamie embargo na handel bronia i wysyłanei najemników do libii natomiast jakoś Francji na tym jeszcze nie złapali. Javeliny znalezione w Libii okazały sie niesprawne a pochodziły najprawdopodobniej z czasów walki z Kaddafim

Milutki
czwartek, 2 lipca 2020, 17:32

Działania Turcji są reakcją na działania ZEA, Egiptu, Francji, Rosji. Gdyby oni nie wysyłali swojej broni i najemników to i Turcja by nie wysłała. Ale oni wiedzą że bez wsparcia zewnętrznego Haftar przegra

Milutki
czwartek, 2 lipca 2020, 17:29

Jakoś musieli wytłumaczyć skąd pochodziła broń. Francja wspiera Haftara który ogłosił się dyktatorem, to jest fakt.

dim
czwartek, 2 lipca 2020, 11:56

Aj jaka obrzydliwa ta Francja ! Nie poczeka nawet, aż Turcja zrobi z Libii swój protektorat polityczny i militarny, a z gospodarki libijskiej swą kolonię ?

Milutki
czwartek, 2 lipca 2020, 14:13

Francja niech tylko poczeka aż w Libii odbędą się wybory powszechne. Francja jednak czeka aż w Libii wygra Haftar który ogłosił się dyktatorem. Wygrana Haftara się oddala i Francja jest rozsierdzona że jej plany się nie spełniają

dim
czwartek, 2 lipca 2020, 22:50

Niemniej to Grecja popiera, a Turcja odrzuca plan wycofania z Libii obcych wojsk (najemnicy, to też wojska) i przeprowadzenia wyborów powszechnych.

Milutki
piątek, 3 lipca 2020, 07:47

Grecja razem z Francją zaczeli wołać o wycofanie obcych wojsk gdy strona którą wspierają przegrywa, gdy wygrywała nie apelowali o wycofanie. Gdy mówią o obcych wojskach to wymieniają Turcję, nic nie mówią o wagnerowcach, Czadijczykach i Sudanczykach , widać przez to jak bardzo Grecja i Francja są stronnicze

Marek
środa, 1 lipca 2020, 18:24

To nie pierwsze kapryśne działanie polityczne Francji,10 marca 1966, w aide-mémoire adresowanym do 14 pozostałych państw członkowskich NATO, rząd francuski ogłosił swój zamiar wycofania personelu francuskiego ze zintegrowanych dowództw wojskowych NATO, przerwania przydziału francuskich jednostek zbrojnych do dowództw wielonarodowych oraz żądania, aby z terytorium Francji wycofane zostały wszystkie dowództwa NATO, jednostki sojusznicze oraz inne instalacje i bazy pozostające poza zwierzchnictwem Francji. Jednak Francja nie kwestionowała Traktatu Waszyngtońskiego i pragnęła dalszego funkcjonowania Sojuszu.

4
czwartek, 2 lipca 2020, 09:20

Raz na 60 lat?

André
czwartek, 2 lipca 2020, 17:07

Nie to był wtedy już pierwszy raz ... Francja zawsze była kapryśna

Turecki
środa, 1 lipca 2020, 17:35

To kiedy FRANCJA WYCOFA sie z NATO? Bo jal na,razie zbroi terroryzm arabski Pamiętam Algierie

Davien
czwartek, 2 lipca 2020, 14:07

Jak na razie to Turcja ma za uszami zbrojenie i wspieranie terrorystów w Syrii i wysyłanie ich do Libii wiec moze samy wyjdżcie z NATO jak wam ono nie odpowiada?

Milutki
czwartek, 2 lipca 2020, 17:37

Terrorystami są ocalanowi komuniści wspierani przez USA i Francję, to te kraje powinny wyjść z NATO za zdradę jakiej się dopuścili. Turcja ratuje Syryjczyków przed dyktatorem który zabija własny naród, Turcja kieruje się wyższym dobrem i współpracuje z różnymi organizacjami w Syrii. Najemnicy którzy jadą do Libii robią to dla pieniędzy, ich polityczne poglądy są bez znaczenia.

Davien
wtorek, 7 lipca 2020, 02:52

Jak juz pisałem nei podoba sie wam NATO to wypad z niego bo nikt na twoje propagandowe brednie sie nei nabierze. Reszty bredni nawet komentowac nie ma sensu.

tutl
niedziela, 5 lipca 2020, 02:49

"(...) Terrorystami są ocalanowi komuniści wspierani przez USA i Francję, to te kraje powinny wyjść z NATO za zdradę jakiej się dopuścili. (...)" No, to już jest chyba szczyt pokrętności - kraje, które utworzyły NATO mają z niego występować? To Turcja, jeśli uważa, że członkowie NATO dopuszczają się wobec niej agresji powinna wystąpić z NATO i jeśli agresja nie ustanie, to je zaatakować. Może też utworzyć konkurencyjny do NATO pakt militarny i wtedy okaże się kto chce być w pakcie z USA i Francją a kto z Turcją. Jeśli Turcja tego nie zrobi, to znaczy, że akceptuje obecną sytuację - czyli, że boi się konsekwencji swojego wyjścia z NATO.

Dawo
środa, 1 lipca 2020, 18:42

Nie liczcie na to.

Cat
środa, 1 lipca 2020, 17:23

Turcja ma tupet.

Fircyk w zalotach
środa, 1 lipca 2020, 17:05

Mam potwierdzenie Macron PADŁ na UMYSŁ Totalna klapa w ramacj NATO MOŻE SIE NARESZCIE WYCOFA?

Fanklub Daviena
środa, 1 lipca 2020, 20:12

To co powiedzieć o błaźnie Pompeo? Ostatnio w ONZ powiedział, że trzeba przedłużyć embargo na Iran bo inaczej w październiku kupi od Rosji Flankery by umieścić na celowniku... Warszawę (Dlaczego? Za wchodzenie USA do 4 liter?) i... Delhi (co już jest totalnym skretynieniem Pompeo - jeśli ten błazen tego nie wie, to ja mu powiem: Iran i Indie są SOJUSZNIKAMI - tak ścisłymi, że nawet podpisały traktat, że w razie wojny okręty jednego państwa mogą korzystać z portów drugiego państwa.)! :)

fsdfdsgfdgfsdgdf
czwartek, 2 lipca 2020, 12:43

Nazywanie Indii i Iranu ścisłymi sojusznikami to może przesada, ale rzeczywiście kraje te w niektórych sprawach współpracują. Jeśli chodzi o porty, to Indiom zależy na dostępie do Azji Środkowej, a przez Pakistan ten dostęp jest niepewny, więc mają współpracę portową.

Kiks
środa, 1 lipca 2020, 23:54

Moskwa kazała?

R
czwartek, 2 lipca 2020, 16:54

Nie Moskwa kazala, ale poszukaj w sieci jak mistrz Pompeo pokazal zasieg Flankerow.

tiphareth
środa, 1 lipca 2020, 21:28

jakich portow?

Tweets Defence24