Tureckie drony strzelają nad morzem [WIDEO]

8 czerwca 2021, 13:48
ULAQ ASV
Fot. Ares Shipyard
Reklama

Podczas ćwiczeń morskich Denizkurdu 2021 turecka marynarka wojenna szeroko wykorzystała bezzałogowce. Po raz pierwszy strzelania odbył pływający system ULAQ, jak również użyto maszyny Bayraktar TB2 do ataku na dużą jednostkę pływającą.

Jak pisze Defense News, ćwiczenia Denizkurdu realizowane są przez turecką marynarkę wojenną regularnie co dwa lata na obszarze Morza Egejskiego i Morza Śródziemnego. W bieżącym roku odbywały się one w okresie od 25 maja do 6 czerwca z udziałem 132 jednostek nawodnych, 10 okrętów podwodnych, 43 samolotów, 28 śmigłowców oraz 14 bezzałogowych systemów latających. Działania podzielono na 3 fazy. W pierwszej fazie jednostki uczestniczące przeprowadziły ćwiczenia gotowości operacyjnej. Druga dotyczyła szkolenia siłowego opartego na czterodniowym scenariuszu kryzysowym. W trzeciej fazie statki uczestniczące odbyły wizyty w portach u wybrzeży Morza Egejskiego i Morza Śródziemnego Turcji.

W ramach realizacji ostatniej fazy przeprowadzono dwa istotne dla rozwoju tureckich systemów bezzałogowych testy ogniowe. W ramach pierwszego bezzałogowiec Bayraktar TB2 należący do tureckiej marynarki wojennej zaatakował i poważnie uszkodził wycofaną ze służby jednostkę pomocniczą. Do ataku użyto amunicji szybującej MAM-L naprowadzanej laserowo. Był to pierwsze strzelanie przeprowadzone do tak dużego celu morskiego. Brak jest informacji na temat szczegółów, jednak efekty uznano za zadowalające.

Drugą przetestowaną platformą bezzałogową była jednostka pływająca typu ULAQ opracowana i wyprodukowana przez Ares Shipyard i Meteksan Defence. Jednostka długości 11 metrów osiąga prędkość 65 węzłów i zasięg 400 km. Wyposażenie pokładowe stanowią różnego typu modułowe zestawy sensorów oraz uzbrojenie w postaci dwóch kierowanych pocisków przeciwpancernych UMTAS i czterech 70 mm rakiet naprowadzanych laserowo Cirit.

Podczas ćwiczeń przeprowadzono pierwszą próbę ogniową jednostki bezzałogowej ULAQ. Odpalono dwie rakiety Cirit, z których pierwsza była wyposażona w przyrządy telemetryczne, a druga posiadała głowicę bojową i trafiła w wyznaczony cel. Strzelanie odbyło się na wodach przybrzeżnych Morza Śródziemnego.

W nawiązaniu do tych testów szef dyrektoriatu przemysłu zbrojeniowego Turcji Ismail Demir stwierdził, że jest to kontynuacja rozwoju krajowych systemów bezzałogowych w zakresie platform morskich, lądowych i powietrznych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Reklama
Adam Hertz
czwartek, 17 czerwca 2021, 08:17

Polska kiedyś potęga stoczniowa a obecnie nawet ścigaczy nie jesteśmy sami wyprodukować.

Spinacz
środa, 9 czerwca 2021, 08:26

Powinniśmy już dziś zacząć rozmieszczać poprady, kraby, raki i cała resztę na północ od Warszawy, żeby nie było za poźno ja się Rosjanie rusza. Wycofałbym też naszych żołnierzy ze wszystkich misji a przede wszystkim z Łotwy w okolice Olsztyna. Dyplomacja do Chin, Rosji i Szwecji. Może jest za późno ale lepiej teraz niż wcale. Nie chcemy wojny.

dim
środa, 9 czerwca 2021, 07:23

A czy zauważyliście Państwo, że film celowo pokazuje drona na tle najbardziej kontrowersyjnego na Śródziemnym, czy nawet w całym świecie statku geofizycznego Oruç Reis ? Jeśli przy tym - a jest to prawdopodobne - dzioby tych dronów przystosowano do taranowania statków rybackich i Coast Guardu... - jeśli ich OPROGRAMOWANIE zawiera elementy tego, co do tej pory usiłowały robić załogowe tureckie patrolówki (czyli taranowania Greków) mamy kolejny duży krok do "dobrosąsiedztwa" w ogniu. Będzie gorąco. Artykuł podaje, że USA sprzedaż fregat powiązały z dostawą F-35 dla Grecji. Przyznam, w Grecji o tym nie słyszałem, niemniej zachodzi takie prawdopodobieństwo. Czyli im więcej napięcia, a najlepiej zbrojnych incydentów, tym większa z nich korzyść dla .... [każdy wpisuje co uważa za słuszne]

dim
wtorek, 8 czerwca 2021, 21:08

I to jest zmiana faktycznie gigantyczna. W możliwym teraz poziomie i przebiegu i tak niemal codziennych tureckich ciężkich prowokacji. Przy tym broń faktycznie ściśle wojskowa, przeciw greckiemu, GRECKIEMU I EUROPEJSKIEMU Coast Guardowi, czyli siłom czysto policyjnym. A propos, to poszukajcie sobie Państwo zdjęć nowego płotu, wzdłuż europejsko-tureckiej granicy lądowej. Fenomenalny :)

Big Jim
wtorek, 8 czerwca 2021, 18:31

Czy pójdziemy za "ciosem" i zakupimy takie drony pływające dla naszej niezwyciężonej marynarki wojennej? W sumie to fajna koncepcja na Bałtyk. Kiedyś mieliśmy ścigacze/kutry rakietowe i torpedowe za czasów PRL.

Spinacz
środa, 9 czerwca 2021, 08:22

Lepiej żeby operowały z lądu. Na baltyk nie potrzeba floty. Ciężkie drony lepiej sobie poradzą z okrętami niż helikoptery, niszczyciele itp.

Jjj
środa, 9 czerwca 2021, 00:53

Były małe i zwrotne jak na swoje czasy, akurat na "jezioro bałtyckie". A dziś podwodne, autonomiczne drony przeciw Flocie Bałtyckiej akurat miałyby większy sens niż wieki okręt podwodny, który w razie wony musiałby uciekać na Atlantyk, żeby walczyć za innych.

Tomasz
wtorek, 8 czerwca 2021, 23:50

Turcy, czego chcą ujawnić to do media a czego nie chcą to top secret. Tajne pracują na fuzję wszytkich bezzałogowców. TF-X strzela rakietów, bayraktar przyjmuje dowodzenia nad nimi pózniej Ulaq przyjmuje i na koniec te rakiety dogadują się między sobą; kto jaki cel ma, boom. To jest dopiero "ciosem". 5 lat temu ani słowa nie było o Turcji a teraz na co dzień. 30 lat mocno przepracowali i teraz czas na obfite owocowanie. No fantastycznie ale po kilku latach w mediach...

Bob
wtorek, 8 czerwca 2021, 22:04

Nawet do kontrolowania zalewu wiślanego by się przydały

Tweets Defence24