Polski przemysł złożył ofertę na Ratownika

3 listopada 2020, 13:16
840_472_matched__qe9wvd_840472matchedq9gew4Zrzutekranu20200427o17.54.49
Poprzednia wizja Ratownika / Rys. MMC

W ubiegłym miesiącu do Inspektoratu Uzbrojenia  wpłynęła oferta na budowę okrętu ratowniczego o kryptonimie Ratownik - poinformował Defence24 rzecznik Inspektoratu Uzbrojenia mjr. Krzysztof Płatek

Informuję, że w dniu 15 października br. konsorcjum w składzie: Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. (lider), PGZ Stocznia Wojenna Sp. z o.o. i Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej S.A. złożyło Wstępny Formularz Negocjacyjny w ramach prowadzonego przez Inspektorat Uzbrojenia postępowania na dostawę okrętu ratowniczego RATOWNIK. Aktualnie trwa ocena złożonych dokumentów - brzmi pozyskana przez Defence24 informacja.

Poprzednia umowa na Ratownika została podpisana w końcu 2017 roku za kwotę 755 mln zł, a zadanie to miało realizować konsorcjum w składzie PGZ S.A. (lider), PGZ Stocznia Wojenna, Stocznia Remontowa Nauta oraz Ośrodek Badawczo Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej. Ostateczny projekt jednostki został zatwierdzony w lutym bieżącego roku. W efekcie miał powstać okręt o długości 95 m, szerokości maksymalnej 18,8 m, zanurzeniu 5 m, prędkość maksymalną 16 w i wyporności około 6000 ton. Jego wyposażenie miały stanowić:

Kompleks nurkowy do prowadzenia prac na dużych głębokościach (nurkowania saturowane) oraz leczniczej dekompresji uratowanych członków załóg okrętów podwodnych;

System obserwacji podwodnej;

Bezzałogowe pojazdy podwodne;

Urządzenie dźwigowe o dużej nośności i operacyjności;

Systemy gaśnicze do zwalczania pożarów;

Systemy dezaktywacji i dezynfekcji;

Lądowisko dla śmigłowców;

Kompleks medyczny.

Dzięki temu wyposażeniu okręt miał być zdolnych do udzielanie pomocy i ratowania załóg uszkodzonych okrętów podwodnych; prowadzenia prac podwodnych na różnych głębokościach, w tym z możliwością prowadzenia nurkowań saturowanych; poszukiwania i wydobywania zatopionej techniki wojskowej; gaszenie pożarów jednostek pływających oraz wykonywania zabiegów dezaktywacji i dezynfekcji w przypadku użycia broni masowego rażenia.

Czytaj też: Kontrakt na „Ratownika” anulowany. Jest decyzja MON

24 kwietnia, około dwa miesiące po ostatecznym zatwierdzeniu projektu Inspektorat Uzbrojenia anulował kontrakt argumentując to przedłużającym się procesem realizacji i deklarowanym przez wykonawcę wzrostem kosztów umowy. Jednak już momencie anulowania tamtej umowy instytucja ta twierdziła, że będzie dążyła do wznowienia projektu tak szybko jak to będzie możliwe. 

22 maja br. kiedy szef MON poinformował o zatwierdzeniu przez jego resort dokumentów dotyczących zakupu okrętu ratow­ni­czego Ratownik po konsultacjach z prezydentem. Otworzyło to drogę do rozpoczęcia nowego postępowania. Z kolei pod koniec lipca rozpoczęto negocjacje w tej sprawie z Polską Grupą Zbrojeniową.

image
Reklama

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 61
Reklama
A+
piątek, 13 listopada 2020, 14:18

Dlaczego nie został rozpisany przetarg z PZP, znowu jako społeczeństwo dopłacimy do czegoś co może będzie zbudowane za kilka albo kilkanaście lat. Czy po kupieniu państwowej stoczni SMW za pieniądze podatnika z SW wyszła jakakolwiek wyremontowana jednostka? Niestety nie widzę aby ta stocznia była zdolna do zbudowania nowej jednostki. Chyba, że jest to tylko pośrednik a całość prac zostanie skierowana do sektora prywatnego. Mam nadzieje, że będą to polskie firmy bo jak uczy historia niestety zleca się zakupy całych systemów za granicą. Zaraz ktoś powie, że nie ma takich praktyk. Podam jeden przykład: OSI (firma z Kanady) dla projektu Kormoran. Niestety PGZ nie wspiera rodzimego przemysłu a w przyszłości odbije się to czkawką na drogich serwisach, ale kogo to obchodzi podatnik zapłaci. Jest to smutne ale niestety prawdziwe.

alex
piątek, 6 listopada 2020, 15:37

całe nasze nieszczęszczenie to PGZ. Zobaczcie sami ile to wszystko trwa. Okręt można było zamówić w Niemczech i uniknąć tych cyrków ("ocena złożonych dokumentów"), bo to w warunkach polskich trwa w nieskończoność.

Pomorz.
środa, 4 listopada 2020, 23:53

Takie okręty sa niezbędne MW i to przynajmniej dwa plus para mniejszych i szybszych jednostek tej kategorii by zapewnić odpowiedni poziom bezpieczenstwa po wycofaniu starych jednostek ratowniczych z armii.

men
środa, 4 listopada 2020, 14:37

Jeśli ktoś wierzy że PGZ wybuduje to w swojej stoczni to chyba przerósł już Lema, w s-f. Sądzę że tak jak się robi na autostradach, wygrywa firma x a faktycznie wykonują podwykonawcy, firma x bierze z tego 10-15% i wszyscy są szczęśliwi, i oby ci wykonawcy, przynajmniej cześć była z PL

prawdziwy fan p.Davien'a(?)
czwartek, 5 listopada 2020, 21:49

Żadna firma nie ma potencjału sprzetowego ,aby samodzielnie przemieszczać mln m3 mas humusu,kruszywa itd , a po zakończeniu inwestycji utrzymywać maszyny i ciężarówki.Kazdy kontrakt wymaga gwarancji np.bankowych.Niestety ,firmy wygrywające kontrakt ,mają lepsze warunki gwarancji bankowych.Podwykonawcy mają za to doświadczenie w budowie np.obiektow mostowych, itd.itd.

asd
środa, 4 listopada 2020, 14:03

Nie rozumiem podejścia osób, które twierdzą, że nie potrzebujemy holowników i okrętów ratowniczych i że powinniśmy najpierw kupować OP i fregaty. To byłoby jak budowanie domu od dachu. Musimy mieć najpierw zdolności, aby zapewnić pomoc tym jednostkom w razie awarii lub, nie daj Boże, katastrofy.

Pim
czwartek, 5 listopada 2020, 06:29

Holowniki, to się teraz kupuje u Damena i nie robi z tego cyrku. Jeszcze niech inspektorat Uzbrojenia zrobi przetarg na barki paliwowe, barki do dobioru ścieków. Po za tym potrzebujemy też doku o nośności 12 tys ton, gdyby amerykanie "sprzedali nam Zumwalta" . Wtedy będziemy przygotowali i czekali.....na jakiś okręt.

Amx
środa, 4 listopada 2020, 23:48

Bardzo słuszne stwierdzenie, podzielam te argumenty

burta
środa, 4 listopada 2020, 13:07

Kto uważa że na morzu nie potrzeba okrętów ratowniczych ten się z głupim widział

Slawek
środa, 4 listopada 2020, 12:49

Ratownik jest potrzebny jako pierwszy, bo za chwile reszta zatonie :)

Ecdis
środa, 4 listopada 2020, 11:43

Ilu kadłubowców potrzebnych jest do wybudowania tego okrętu? Jakie kursy spawalnicze muszą posiadać?

Latający cyrk Monty Pythona
środa, 4 listopada 2020, 11:39

Stępkę pod Ratownika to może pan Morawiecki poświęcić z księdzem jak święcił 3 lata temu stepkę pod polski prom w stoczni Szczecińskiej.W tym roku zapowiadali wodowanie promu :) będzie impreza :)

konkretny
środa, 4 listopada 2020, 11:32

Do czasu zwodowania tego cuda MW już nie będzie. Brawo My !

ABCDE
środa, 4 listopada 2020, 11:09

20mld na marynarkę i już żadne to pieniądze mamy okręty podwodne i nawodne wystarczy zabrać przywileje firmom państwowym i już!!! Będą pieniądze!!

mwa
środa, 4 listopada 2020, 10:56

Ohoho, szykuje nam się nowy Gawron.

Stefan
środa, 4 listopada 2020, 10:34

Ratowanie jakich łodzi podwodnych? Coś będzie jeszcze u nas pływać jak go skończą? A może by wydać te pieniądze na intergację PPK z Rosomakami, zakup Spike'ów, moderniyację Mi-24? Obrona przeciwpancerna się nie przyda?

Zaq
środa, 4 listopada 2020, 10:29

A kogo będzie ratował ten okręt skoro polska marynarka leży już na dnie, mamy pilniejsze potrzeby.

Ot co
środa, 4 listopada 2020, 08:38

I tak oto MON starannie pilnuje by żaden okręt wojenny nie zaistniał pod nasza banderą. Najwyższy czas przemianować te Marynarkę na Holowniczo-Ratowniczą. Bo z wojenną to ona od dawna już nie ma nic wspólnego.

Dlatego
wtorek, 3 listopada 2020, 21:47

Mam wrażenie, że kupujemy wyłącznie okreciki pomocnicze, bo mało kto zwraca na nie uwagę. Są - to są i już. Natomiast zakup pełnowartościowego okrętu bojowego od razu powoduje zainteresowanie: bez sensu taka armata, a dlaczego sonar taki drogi, itd. I poza tym trzeba się znać. A tego monowscy biurokraci nie lubią. Więc dlatego kupujemy holowniki, okreciki logistyczne ...

Patriota
środa, 4 listopada 2020, 17:16

Dokładnie jest tak jak piszesz. Budujemy tylko to co potrafimy wybudować, a że nie potrafimy zbyt wiele, to wszyscy wiedzą. Nie uczestniczymy w żadnym konkretnym projekcie międzynarodowym, ani w kwestii lotnictwa, obrony przeciwlotniczej czy też broni pancernej. Nasz przemysł zbrojeniowy to skansen. Jedyna nadzieja w razie "w" to to, że NATO się na nas nie wypnie.

JacekK
środa, 4 listopada 2020, 16:03

Bardziej potrzebny od korwet czy fregat. Po co nam takie okręty skoro nie dają żadnej przewagi w razie konfliktu? Powinniśmy przestać śnić o MW. Podobnie o dywizjach pancernych. Potrzebujemy rozbudowanej OPL i systemów pozahoryzontalnego, precyzyjnego rażenia z wielopoziomowym systemem rozpoznania i świadomości sytuacyjnej, nad którym mamy kontrolę.

Patriota
środa, 4 listopada 2020, 19:13

Dokładnie tak, rozpooznanie i precyzyjny atak, ale z czy do ludu?

Maciek
środa, 4 listopada 2020, 13:48

Kupujemy okręty bez wartości bojowej, bo tylko takie jest w stanie dostarczyć polski przemysł. Większość kosztów okrętu bojowego stanowią systemy walki i uzbrojenie. Nie produkujemy praktycznie niczego, co dałoby się zamontować np. na fregacie. A kupno licencji czy offset na jeden, dwa okręty jest bez sensu. Był plan wprowadzenia do służby siedmiu korwet wielozadaniowych. Plan bardzo dobry. Skończyło się jak wiadomo kompromitującą budową jednego okrętu, który zamiast korwetą, stał się patrolowcem. Pomysł kompletnie od czapy, bo Polska nie ma czego patrolować poza strefą przybrzeżną, a tam niepotrzebny jest okręt tej wielkości.

say69mat
środa, 4 listopada 2020, 10:37

Jest to - wbrew pozorom - całkiem rozsądną strategią. Ponieważ mamy do czynienia z systematyczną budową kompetencji przemysłu stoczniowego do budowy coraz bardziej zaawansowanych technicznie i technologicznie jednostek na rzecz naszej MW. Tak na marginesie, wielka szkoda, że rezygnuje się - podobnie jak to miało miejsce w przypadku korwety projektu 621 - z hangaru dla dokowanego na pokładzie okrętu śmigłowca.

Gojan
środa, 4 listopada 2020, 09:15

Więcej pożytku z tych okręcików pomocniczych, niż z "uderzeniowych", których specyfikacji MW nie potrafi prawidłowo zdefiniować od 20 lat (MW zamówiła serię korwet w 2000 r. i porzuciła prototyp "Gawron" w połowie budowy). Lepiej niech MW skupi się na walce z zagrożeniami czasu pokoju: minami, zatopionymi substancjami niebezpiecznymi i na udzielaniu pomocy ludziom, statkom i okrętom znajdującym się w niebezpieczeństwie. A w razie "W" i tak tylko okręty podwodne będą miały szansę przeżycia (nie wiem czy walki) na Bałtyku, dłużej niż kilka godzin.

Zastanawiam się
wtorek, 3 listopada 2020, 21:26

Są takie słowa piosenki zespołu Budka Suflera... ratujmy co się da ... pytanie brzmi , czy jest co ratować w naszej MW?

Bursztyn
wtorek, 3 listopada 2020, 20:46

755 mln pln za co?

Cichy
środa, 4 listopada 2020, 07:41

Bo kieszenie niektórych są puste i najlepiej sobie je napełnić w taki sposób

sailor
wtorek, 3 listopada 2020, 20:32

okręt pierwszej potrzeby w MW RP!!!

boss brodnica
środa, 4 listopada 2020, 18:11

ha ha mamy piasta lecha 280 burta po modernie i R macki , zbyszki itp tylko rakietowe male PR. 205 OSY MORKI 2020 projekt

jm
środa, 4 listopada 2020, 11:34

Oczywiście, że tak, biorąc pod uwagę stan naszej floty. Okręt ratowniczy i holowniki.

MacK
wtorek, 3 listopada 2020, 20:28

Położyli już stępkę. Proponuję zaprosić premiera.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 3 listopada 2020, 19:59

Bardzo potrzebny okręt! roboty by miał na wiele wiele lat, W końcu mogli by zacząć sprzątać Bałtyk z zatopionej broni chemicznej która jest największym zagrożeniem na tym akwenie przy którym rosyjska marynarka to pikuś.

STAN
środa, 4 listopada 2020, 18:09

100% racji !

wedda
środa, 4 listopada 2020, 14:18

ten okręt nie jest od tego, sam idż sprzataj

Patriota
wtorek, 3 listopada 2020, 19:50

Ten Ratownik jest tyle wart, co jedna rosyjska rakieta średniego zasięgu, nawet nadajnika glanost nie potrzebują mu doczepiać, będzie wystarczająco duży. Szkoda pieniędzy na takie zabawki. Polska obronność jest na poziomie drugiej wojny światowej. Bez rakiet i satelit jesteśmy tylko mięsem armatnim.

edd
środa, 4 listopada 2020, 14:19

Tak WIELKI PATRIOTO Z NETU.....w Polsce nic się nie opłaca mieć bo wiadomo że od razu zostanie zniszczone rakietą z Rosji, idz się od razu poddaj

wojak
wtorek, 3 listopada 2020, 19:26

Pewnie ruski Pan zakazał kupienia czegoś bojowego . Marynarkę to pora zlikwidować a nie się oszukiwać żeby utrzymywać stanowiska .

w
wtorek, 3 listopada 2020, 19:04

wykonaja francuzi . Kadłub moze zrobi jaks stocznia u nas , z ich blach. Bo Czestochowa zlikwidowana

iks
wtorek, 3 listopada 2020, 17:42

biorąc pod uwagę stan naszej floty, to zakup jak najbardziej uzasadniony

ursus
wtorek, 3 listopada 2020, 16:18

A nie prościej wynająć kogoś do ratowania, bo chyba nie zakładamy, że ten okręt będzie często potrzebny? Wydaje mi się, że o ile MON nie planuje zarabiać na tego typu świadczeniach w celu zwiększania budżetu obronnego, to znacznie lepiej by było przeznaczyć te peniądze na cokolwiek bojowego. Mam świadomość że nasze okręty, a zwłaszcza antyki podwodne, nie są w najlepszej kondycji, ale przeżywalność Ratownika w warunkach bojowych jest bardzo, bardzo wątpliwa.

Urko
wtorek, 3 listopada 2020, 18:46

Tak, tylko skoro nasze władze postanowiły zlikwidować cywilne ratownictwo morskie i wszelkimi zadaniami poszukiwawczo-ratunkowymi na morzu obarczyć marynarkę, to nie ma wyjścia...

Padre
wtorek, 3 listopada 2020, 16:18

A co do obrony własnej? Ratownik ma być bezbronny?

daniel
wtorek, 3 listopada 2020, 16:15

To już niech lepiej zamówią 2 korwetę Gawron i zoptymalizować obie jednostki do działań zop

tantal
wtorek, 3 listopada 2020, 21:49

Gawron to już przestarzały projekt, bo ma ponad 20 lat. Nam marynarka jest o tyle potrzebna żeby pogonić obce okręty z naszych wód, czy żeby zapobiec blokadzie portu. Druga sprawa to nasze zobowiazanie w NATO do posiadania 2 fregat. Wszystko wskazuje że najpopularniejszym typem fregat w NATO będą okręty typu FREEM. Cena jednostkowa takiego okretu to około 1.5 mld zł. Wystarczą nam dwie czyli potrzebujemy wydać na marynarkę 3 mld zł. To najrozsądniejsze wyjście, no ale nie dla naszego rządu.

OptymistaPl
środa, 4 listopada 2020, 11:25

W pakiecie zamówić 2 FREEMy + 2 Scorpeny (wszystkie cztery budowane u nas i z rakietami manewrującymi) - a w zamian u Francuzów ugrać dołączenie do Leo 3...oraz dozbroić Ślązaka

nn
wtorek, 3 listopada 2020, 15:29

No cóż.....Polska bedzie ratować statki i załogi bardziej NATOwskie niż nasze.... taki kraj wasalny tu miny pousuwać tu coś posprzątać a tamci niech strzelają ;) to obrazuje że nie jesteśmy tak ważni w tym pakcie.

bolo
wtorek, 3 listopada 2020, 15:18

A co ten "Ratownik" będzie ratował. Normalnie, jak się ma mało pieniędzy to kupuje się rzeczy najpotrzebniejsze. To wygląda jak kupowanie futra gdy portki na tyłku dziurawe.

Al
wtorek, 3 listopada 2020, 15:06

A korwet, okrętów obrony wybrzeża czy OP nie będzie.

Sternik
wtorek, 3 listopada 2020, 15:06

5 m zanurzenie czyli z wejściem na Zalew będą problemy.

hermanaryk
czwartek, 5 listopada 2020, 09:54

Dla jednostek większych od motorówki taki zalew to pułapka, więc nikt nie będzie tam takich jednostek wprowadzał. Zresztą po co?

KuBix
wtorek, 3 listopada 2020, 20:05

Widzę, że nie wiesz jak działają kanały...

rmarcin555
środa, 4 listopada 2020, 08:38

@KuBix. On nie pisze o kanale, tylko o zalewie.

Dudley
wtorek, 3 listopada 2020, 14:35

No cóż już zbudowali Orlika, teraz będą budować Ratownika. Czy z proporcjonalnym efektem do zaawansowania technologicznego projektu?

Smuteczek
wtorek, 3 listopada 2020, 16:49

Czy wszyscy już wiedzą, że cokolwiek robi PGZ, to jest to co najmniej dwukrotnie droższe niż jakakolwiek konkurencja czy z Polski czy nawet zagranicy? Bo PGZ t a k po prostu ma?

wtorek, 3 listopada 2020, 15:23

zbudowali gawrona holowniki kormorany to i Ratownika zbuduja... tyle

Dudley
wtorek, 3 listopada 2020, 18:16

Kormorana zbudowała Remontowa Shipbuilding SA z CTM, a nie PGZ. Holowniki też są dziełem Remontowej. A jeśli PGZ będzie budowała Ratownika równie krótko jak Gawrona, to ten Ratownik będzie potrzebował trumny.

Marek
środa, 4 listopada 2020, 13:53

Nie udawaj, że nie wiesz dlaczego Gawron się wlókł.

Latający cyrk Monty Pythona
wtorek, 3 listopada 2020, 18:11

A kiedy zbudują jakiś okręt wojenny ?? No chyba że się przemianujemy z Marynarki Wojennej na Marynarkę pomocniczą :)

Rhotax
środa, 4 listopada 2020, 13:22

Gawron ma 76 mm (chyba już naprawiona ?) armate !!! No i 12,7 mm - potęga na 96 m ...

baba
środa, 4 listopada 2020, 09:25

ej no weź.... Czy mamy technologię, żeby zbudować okręt wojenny? Jedyne co możemy zrobić to zbudować skorupę i wyposażyć ją w gotowy system z importu, od łączności po sterowanie i efektory.

Tweets Defence24