- KOMENTARZ
- WIADOMOŚCI
Nowa broń samolotów US Navy wkrótce. Chińczycy bez szans?
Autor. US Navy
Pojawiły się fotografie amerykańskich samolotów pokładowych F/A-18E/F Super Hornet z podwieszonymi pociskami hipersonicznymi nowego typu. Broń ma służyć przede wszystkim do niszczenia okrętów. Jest mała, łatwa w produkcji i tania, co umożliwi jej masowe zastosowanie.
Pocisk nosi nazwę BlackBeard i jest zwycięzcą konkursu na tani pocisk przeciwokrętowy w programie MACE (Multi-mission Affordable Capacity Effector) kosztujący nie więcej niż 300 tys. USD za sztukę. To oczywiste nawiązanie do osiągającego duże prędkości naddźwiękowe samolotu SR-71 Blackbird. Z kolei Czarnobrody to przydomek jednego z najbardziej znanych w historii piratów. Pocisk stworzył startup zbrojeniowy Castelion, który w ostatnich latach zebrał już kilka zamówień od US Navy.
Jak informuje portal The Warzone, ostatni taki kontrakt został podpisany 14 września 2026 roku i dotyczył dostarczenia pierwszej transzy produkcyjnej właśnie pocisków BlackBeard. Chodzi o 444 sztuki na rok fiskalny 2027. US Navy chciałby co roku zamawiać 500 egzemplarzy rocznie. Cena BlackBearda wynika z prostoty rozwiązania, które można produkować masowo w ogromnych liczbach, ale także ze skali całego programu. W maju br. Pentagon ogłosił zamiar kupienia łącznie aż 12 tysięcy pocisków tego typu.
Zamówienie pierwszej transzy oznacza pewność co do zdolności konstrukcji, a zatem duże zaawansowanie programu. Zgadza się to z deklaracją, że BlackBeard osiągnie wstępną gotowość operacyjną „nie później” niż w 2028 roku.
Trzyczęściowa konstrukcja i integracja BlackBeard z F-35 i F/A-18
Na temat pocisku BlackBeard niewiele wiadomo, poza tym jak wygląda. Wiadomo więc, że jest nieduży gabarytowo, lecz mimo to składa się z trzech części: boostera, części z silnikiem marszowym i ostatecznego efektora, czyli HGV (hypersonic glide vehicle, lecącego z prędkością hipersoniczną ostatecznego efektora uderzającego w cel).
F-35 wersji C (i potencjalnie A) będzie mógł go przenosić nawet w wewnętrznej komorze uzbrojenia i to w liczbie czterech egzemplarzy. Bierz więc możliwe jego skryte przenoszenie w pobliże zgrupowań okrętów nieprzyjaciela i odpalanie jego dużej liczby w dogodnej sytuacji taktycznej przy jednoczesnym zaskoczeniu nieprzyjaciela. Dodajmy, że skoro broń można przewieźć w ładowni F-35, to na podwieszeniach samolotu 4. generacji można zabrać ich jeszcze więcej. Masa BlackBearda nie jest znana, ale wiadomo, że komora F-35C może przenosić maksymalnie 2260 kg uzbrojenia. A zatem masa pojedynczego BlackBearda nie powinna przekraczać 565 kg. Oznacza to więc, że F/A-18E/F mógłby przenosić minimum cztery (tyle co pocisków Harpoon), ale być może nawet 6-10 pocisków hipersonicznych. O ile uda się stworzyć szyny na uzbrojenie do przenoszenia dwóch BlackBeardów jednocześnie.
To zaś sprawi, że F/A-18 staną się jeszcze skuteczniejszymi nosicielami uzbrojenia przeciwokrętowego niż dotychczas. W przypadku powodzenia programu mógłby zostać w dalszej kolejności zintegrowany z niektórymi typami samolotów Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych. Dużą jednostkę ognia mógłby przenosić np. F-15EX.
Niewiele wiadomo na temat innych szczegółów technicznych, poza zasięgiem, który firma Castelion określiła swego czasu na „nieco mniej niż 500 mil”, czyli ok. 900 km (1 mila morska to ok. 1,85 km).
Jak przystało na broń hipersoniczną, pocisk ma zapewne razić cel samą tylko energią powstającą w wyniku zderzenia z celem. Prawdopodobny brak klasycznej głowicy bojowej mógł przyczynić się do obniżenia kosztów. Jeśli chodzi o naprowadzanie, to portal The Warzone po kształcie części przedniej pocisku dopatruje się sensorów optoelektronicznych. Mogłyby one służyć do naprowadzania się na cel w ostatniej fazie lotu. Wcześniej pocisk mógłby kierować się na cel dzięki nawigacji inercyjnej. Wszystkie te rozwiązania odpowiadałyby współczesnym trendom, zgodnie z którymi broń powinna być trudno wykrywalna (brak emisji z własnego radiolokatora, mała projekcja czołowa pocisku, optoelektronika jest pasywnym sensorem), zdolna do działania w środowisku silnych zakłóceń elektromagnetycznych (uniezależnienie od zewnętrznej kontroli i wskazań GPS).
Pomimo wielu niewiadomych, wszystko wskazuje więc na to, że US Navy wejdzie niedługo w posiadanie broni, która może radykalnie wpłynąć na stosunek sił na Dalekim Wschodzie i odegrać decydującą rolę w ewentualnej przyszłej wojnie.


