Technologie

Norwegia zamówiła pociski JSM dla F-35. Koszt: pół miliarda dolarów

Fot. Kongsberg
Fot. Kongsberg

Forsvarsmateriell (FMA), czyli agencja ds. zakupów norweskiego Ministerstwa Obrony, podpisała 21 października umowę z Kongsberg Defence & Aerospace dotyczącą dostaw pocisków manewrujących JSM (Joint Strike Missile) dla maszyn 5. generacji F-35A Lightning II. Łączna wartość kontraktu to 3,95 mld NOK (480 mln USD). Dostawy mają rozpocząć się w 2023 roku.

Aby F-35 mogły spełnić wymagania stawiane przez norweski parlament, muszą być wyposażone w nowoczesną i skuteczną broń. Jednym z najważniejszych z nich jest JSM, a zatem ten kontrakt jest niezbędny do zapewnienia, że ​​norweskie siły zbrojne będą w stanie zadeklarować pełną zdolność operacyjną maszyn F-35 w 2025 roku.

Mette Sørfonden, dyrektor Forsvarsmateriell (FMA)

Pod względem wartości jest to jeden z największych kontraktów zawartych przez FMA. Umowa ma charakter ramowy i dotyczy seryjnych pocisków JSM. Nie podano liczby zamówionych egzemplarzy, jednak porównując z podawaną w źródłach ceną jednostkową mówimy prawdopodobnie o więcej niż 300 pociskach, szczególnie w sytuacji, gdy wraz ze wzrostem zamówień jednostkowa cena z pewnością spada. Dostawy mają zacząć się w 2023 roku i prawdopodobnie będę realizowane do 2028 roku.

Pociski JSM powstały od początku z myślą o przenoszeniu w wewnętrznych komorach uzbrojenia samolotów F-35A/C. Mają masę 416 kg, długość 4 m i szerokość złożonych skrzydeł 48 cm. Po rozłożeniu jest to 1,35 m. Zasięg przy kombinowanym profilu lotu to 550 km, a w przypadku profilu lotu zgodnego z rzeźbą terenu ponad 200 km. Pociski mogą zwalczać zarówno cele lądowe, jak i nawodne. Na ich pozyskanie zdecydowała się także Japonia.

Reklama
Reklama

Komentarze (9)

  1. Kr.

    Specjalnie dla ciebie. "Kluczowe problemy trapiące F-35 od lat są te same. To trudne do rozwiązania problemy natury technicznej, niepozwalające osiągnąć charakterystyk założonych na etapie projektowania, a także wymagań zamawiającego. Ważne jest także niezakończenie wstępnych badań państwowych, co wstrzymuje rządową decyzję o uruchomieniu wieloletniego programu zakupowego. To zaś powoduje, że cały czas Departament Obrony kupuje maszyny dla siebie i sojuszników poprzez procedurę zamawiania partii wstępnych, które mogą znacząco różnić się od siebie, czyniąc produkcję i późniejsze wsparcie eksploatacji droższym. Do niedawna zakładano, że decyzja o zakończeniu wstępnych badań państwowych (Initial Operational Test and Evaluation, IOT&E) i akceptacja ich wyniku zostanie podjęta do końca roku 2020. Niestety, obecnie termin ten przesunięto na czas nieokreślony, a ostrożne szacunki części analityków wskazują, że decyzja może zapaść dopiero w 2022 r. Powodem tego jest niezakończony proces badań w locie (niektórych testów dotąd nawet nie zainicjowano) i prób symulacyjnych w symulatorze Joint Simulation Environment (JSE), w których powinny zostać zrealizowane 64 scenariusze misji przeciwko wrogowi dysponującemu zaawansowanymi systemami ofensywnymi i defensywnymi (w domyśle Rosji i ChRL).". Z kolei 26 marca 2021 dokładnie ta sama prasa pisała tak: "Według pierwotnych założeń wdrożenie pakietu Block 4 miało zostać zrealizowane do 2024 r. Termin ten został następnie przesunięty na rok 2026. Jednakże według raportu GAO zakończenie programu nie wydaje się realistyczne nawet w 2027 r. Opóźnienie i wzrost kosztów programu Block 4 wynika głównie z problemów z kolejnymi iteracjami oprogramowania awioniki. Duża część kolejnych wersji kodu wykazywała błędy. Co więcej, defekty odkrywano dopiero po tym, jak Lockheed zainstalował już aktualizacje w samolotach F-35. W okresie od grudnia 2017 do września 2020 r. około 23 proc. wszystkich błędów zostało odkrytych dopiero po instalacji oprogramowania w myśliwcach. Kolejne wersje oprogramowania rozszerzane więc były o poprawki, aby naprawić odkrywane błędy.".

  2. Jaro

    Czyli F16 wycofają... Może warto się pokusić o odkupienie 1 eskadry do moderki? Mają chyba 44 sztuki ?

    1. Levi

      To są stare modele. Chyba ze sytuacja była by / jest rozpaczliwa...

    2. GB

      Rumunia je weźmie.

    3. Davien

      Jaro, lepeij i taniej by wyszło kupić F-16 ze składowiska w Arizonie i je zmodernizowac, nie są tak zajeżdzone jak te norweskie.

  3. Fanklub Daviena i GB

    Czyli zapłacą mniej niż 1,6 mln USD za sztukę. A nie chcieli "lepszejszych" JASSM po 6,25 mln USD za sztukę od Wielkiego Wuja jak Polin? No ale bogata Polin to nie norweskie dziady, Polin nie stać na kupowanie taniochy! :D

    1. Użytkownik

      Może to się wydawać niewiarygodne ale to dla was :)

    2. Nikt

      JASSM to w końcu wcale nie dużo cięższe pociski xD

    3. Davien

      Fanku, JASSM to zupełnie inny pocisk niż JSM majacy o wiele wieksze mozliwosci:)

  4. Chyżwar

    My także powinniśmy zamówić te pociski.

    1. Nie latajacy

      Dokladnie. I te zamowienie powinno juz zostac zlozone aby te pociski czekaly na nasze F-35 a nie odwrotnie.

  5. szwejk

    JSM przydałyby się i do naszych F-35. Szczególnie, że mamy już centrum serwisowe do NSM w Zielonce więc nie byłby to duży problem żeby serwisować tam również JSM. Od Konsberga dałoby się też pewnie wyciągnąć jakąś licencję w ramach offsetu, a ma on parę fajnych zabawek.

  6. Sramata

    E tam gdzie mu do rosyjskiego MIG 41 ;D

  7. Tadziu

    480 za 100 sztuk

  8. Monika177777

    Będą i u nas w następnym roku dostawa JASSM ER DLA Polski tez by mogli dokupić z 200

  9. Użytkownik

    Potrzebujemy 48 obecnie dlakazdego f16 oraz 32 dla F35 a potem kolejną partię by było na dwie salwy+ 48 +32 jassm oraz 48+32 jassm er czyli 360 takich rakiet