Koniec prób Urana-9 jeszcze w tym roku

10 grudnia 2020, 10:25
1024px-thumbnail
Fot. Vitaly V. Kuzmin/CC BY-SA 4.0

Jak poinformował rosyjski dziennik Krasnaja Zwiezda, państwowe próby zmodyfikowanego bojowego bezzałogowego pojazdu lądowego Uran-9 prowadzone przez rosyjską armię mają zakończyć się do końca bieżącego roku. 

Zobacz także
Reklama

Informację tę przekazał dowódca wojsk lądowych gen. Oleg Saliukow. Dodatkowo poinformował także o kontynuacji prowadzonych prac badawczo-rozwojowych nad średnimi i ciężkimi bojowymi bezzałogowymi pojazdami lądowymi Soratnik i Szturm. Zakończenie tych programów ma pozwolić na stworzenie pododdziałów bojowych dronów lądowych w rosyjskiej armii.

Uran-9 miał zostać przetestowany w warunkach bojowych przez rosyjski kontynent wojskowy w Syrii w syryjskiej wojnie domowej w 2019 roku. Debiut ten jednak według wyników raportu z 3. Centralnego Instytutu Badawczego Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej miał nie wypaść najlepiej. W czasie prób wykryte zostały problemy w zakresie kontroli, mobilności, siły ognia czy świadomości sytuacyjnej. Defekty dotyczyły m.in. niskiej sprawności elementów zawieszenia, niestabilnej pracy armaty automatycznej czy awarii optoelektroniki, a także braku możliwości prowadzenia ognia w ruchu czy prowadzenia rozpoznania i identyfikacji celów w odległości powyżej dwóch kilometrów. Z tych badań i testów miały jednak zostać wyciągnięte wnioski, które zostały wdrożone w zmodyfikowanej wersji tego drona bojowego.

image
Reklama

Uran-9 to rosyjski bojowy bezzałogowy pojazd lądowy zaprojektowany i produkowany przez spółkę JSC 766 UPTK (wchodzącą w skład rosyjskiego koncernu Kałasznikow). System ten jest przeznaczony do prowadzenia zadań z zakresu rozpoznania, wsparcia ogniowego i zwalczania broni pancernej. Uzbrojenie składa się z armaty automatycznej 2A72 kal. 30 mm sprzężonej z czołgowym karabinem maszynowym PKTM kal. 7,62 mm, czterech wyrzutni przeciwpancernych pocisków kierowanych 9M120-1 Atak oraz sześciu (lub 12) rakietowych miotaczy ognia RPO PDM-A Trzmiel-M. Dodatkowo wyposażony jest w wyrzutnię granatów dymnych i system ostrzegający o opromieniowaniu wiązką lasera. Masa bojowa systemu wynosi 14 ton, co przy napędzie w postaci silnika wysokoprężnego JaMZ-5347-16 o mocy 300 kW pozwala na osiągnięcie prędkości maksymalnej 35 km/h i zasięgu 200 km.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 19
Reklama
pk
sobota, 12 grudnia 2020, 10:49

Taki współczesny TKS (mógłby być szybszy).

Ik
piątek, 11 grudnia 2020, 17:55

Co sie stalo z nasza Polską myślą i zmysłem technicznym ?!

yaro
sobota, 12 grudnia 2020, 01:55

kupili go obcy ....

ursus
piątek, 11 grudnia 2020, 15:25

Chyba jednak lepiej postawić na większe nasycenie amunicją krążącą i niszczycielami czołgów. Natomiast bezzałogowy quad uzbrojony (na obroticy) w cztery granatniki termobaryczne i dwa PPK Pirat w terenie zurbanizowanym mógłby się bardzo przydać. Generalnie, to im mniej pancerza tym lepiej z punktu widzenia relacji koszt-efekt.

Marek MM
piątek, 11 grudnia 2020, 10:04

To akurat slepa uliczka. Drony latające - to jest przyszlosc.

New
czwartek, 10 grudnia 2020, 21:29

Zamiast modernizować BWP1 powinniśmy na ich bazie stworzyć pojazd bezzałogowy. Zdublować układy sterowania w razie przestrzelenia pancerza. Jak najtańszym kosztem np. wieża zdalna z Tarnowa ZMSU, sterowanie WB plus pociski Moskit.

Da się?
sobota, 12 grudnia 2020, 17:56

Tylko celem uzupełnienia: ukraińska firma testuje uzbrojonego drona na bazie właśnie najstarszego z rodziny bwp.

Danek
czwartek, 10 grudnia 2020, 19:55

Nie jest to głupi pomysł po co narażać załogę zamiast dwóch ludzi można zabrać więcej amunicji cieńszy pancerz ochronny zmniejszy wagę jeśli operator będzie miał pole widzenia do koła trudno to będzie podejść by zniszczyć maszynkę do mielenia

Pio
czwartek, 10 grudnia 2020, 18:23

Ale po co, przecież wszyscy kochają pokój

Gość
czwartek, 10 grudnia 2020, 17:03

U nas podobne by można zbudować na podwoziu BWP.

Davien
czwartek, 10 grudnia 2020, 13:25

Wygląda trochę jak papamobile z dospawanym na górze karabinem maszynowym.

Tyrolczyk
czwartek, 10 grudnia 2020, 18:22

Pokaz mi Polski taki pojazd. Skupmy się na sobie. Z elona muska też się śmiali a on idzie do przodu. Tutaj yak samo a my palety drewniane tylko budujemy.

asf
piątek, 11 grudnia 2020, 09:04

Tak się składa, że polski PIAP produkuje wiele typów pojazdów autonomicznych, które są wykorzystywane np. przez saperów.

fsa
sobota, 12 grudnia 2020, 01:58

acha to może popatrz sobie jak rosjanie rozminowują karabach, polski PIAP to przy nich wytwórnia klocków ala-lego ....

Niuniu
czwartek, 10 grudnia 2020, 13:15

Parametry a w szczególności autonomia pojazdu nie są zbyt imponujące. Niewątpliwie są to pierwsze kroki. Takie bezzałogowe jednostki mogą być przydatne w warunkach dużego zagrośenia dla tradycyjnej broni pancernej i piechoty. W terenie zurbanizowanym lub z rozwiniętymi stanowiskami obronnymi w rejonie spodziewanych pól minowych itp. Natomiast niska prędkość pojazdu i mały promień jego działania praktycznie wyklucza użycie w działaniach manewrowych w terenie niezabudowanym. Doświadczenia z działań w Syrii są bardzo negatywne i świadczą o fundamentalnych niedoróbkach. A były to przecież działania asymetryczne. Przeciwnik nie dysponował systemami walki elektronicznej ani własną nowoczesną bronią pancerną czy lotnictwem.

Osesek
sobota, 12 grudnia 2020, 02:01

"Parametry a w szczególności autonomia pojazdu nie są zbyt imponujące." --- kolejny przykład, że stwierdzenie "nauczyciele powinni zarabiać więcej" ma sens. Oczywiście nie doczytałeś, że wady które wyszły podczas bojowego użycia pojazdu zostały wyeliminowane .....

Ala
czwartek, 10 grudnia 2020, 17:04

Dobrze prawisz.

Wojtekus
czwartek, 10 grudnia 2020, 12:22

A u nas of lat pracuja nad zalogowym wozem rozpoznawczym Bobr.

LMed
czwartek, 10 grudnia 2020, 11:41

Coś takiego naszego (lepszego oczywiście) już  na pewno przygotowane do produkcji ( po zakończonych badaniach) jest.

Tweets Defence24