Bezzałogowiec Korsarz –„rosyjski Bayraktar” gotów do seryjnej produkcji?

8 grudnia 2020, 08:11
Korsar UAV
Fot. mil.ru

 Testowany od kilku lat przez rosyjskie siły zbrojne taktyczny bezzałogowiec Korsar, bardzo zbliżony konstrukcją i osiągami do słynnych tureckich maszyn Bayraktar TB2 jest gotów do produkcji seryjnej. Państwowy koncern przemysłowy Rostech oczekuje jedynie na zamówienia ze strony ministerstwa obrony Federacji Rosyjskiej. Maszyna może pozostawać w powietrzu do 10 godzin i przenosić dwa pociski kierowane 9M120 Ataka.

Zobacz także
Reklama

Bezzałogowiec Korsar, który może przenosić broń, został już zaprezentowany na Paradzie Zwycięstwa i na wystawie Armia. Jest kilka egzemplarzy które latają, przechodzą eskploatację testową. […] Decyzja leży po stronie (rosyjskiego - przyp. red.) ministerstwa obrony. Jak tylko otrzymamy zamówienie, rozpocznie się seryjna produkcja bsl Korsar.

Siergiej Czemiezow, główny dyrektor państwowej korporacji „Rostech” 

Maszyny typu Korsar powstały w Biurze Konstrukcyjnym „Łucz” (ros. Promień), którego nie należy mylić z ukraińską spółką o tej samej nazwie, produkującą przede wszystkim pociski kierowane. Korsar (Kорсар – ros. Korsarz) jest taktycznym bezzałogowcem który pod względem układu aerodynamicznego i ogólnego układu z podwójną belką połączonym statecznikiem w układzie odwróconego „V” i śmigłem pchającym, zdaje siębyć kopią tureckich maszyn Bayraktar TB2. W ostatnich miesiącach tureckie bezzałogowce stały się znane ze skutecznego użycia w konflikcie libijskim, syryjskim oraz w wojnie o Górski Karabach. Jednak Korsar pomimo podobieństwa jest dwukrotnie mniejszy i trzykrotnie lżejszy, ważąc około 200 kg i mając skrzydła o rozpiętości 6,5 m. Maszyna może startować ze specjalnej wyrzutni na pojeździe ciężarowym KAMAZ lub lądować i startować z pasa startowego.

Płatowiec przeznaczony jest do rozpoznania terenu, lotów patrolowych i obserwacyjnych, ale posiada też zdolność bezpośredniego rażenia celów dwoma pociskami kierowanymi laserowo 9M120 Ataka. Silnik tłokowy o mocy 50 KM ze śmigłem pchającym zapewnia prędkość 150 km/h i możliwość lotu o długotrwałości do 10 godzin. Zasięg systemu sterowania to maksymalnie 120-150 km.

Bezzałogowiec taktyczny Korsar został oblatany w 2015 roku, a w 2018 roku przejechał na platformie przez Plac Czerwony podczas defilady z okazji Dnia Zwycięstwa. Dostawy dla sił zbrojnych powinny rozpocząć się nie później niż w 2025 roku, jednak deklaracja szefa koncernu Rostech wskazuje, że jedyne co je wstrzymuje to brak umowy. Rosyjskie siły zbrojne systematycznie zwiększają liczbę eksploatowanych bezzałogowców, jednak są to przede wszystkim maszyny klasy mini i mikro. Wśród bezzałogowców taktycznych królują maszyny produkowane na licencji. W ostatnich latach prowadzone są jednak zaawansowane prace nie tylko nad krajowymi maszynami taktycznymi, ale też nad bezzałogowcami klasy MALE oraz odrzutowym płatowcem bojowym S-70 Ochotnik (ros. Myśliwy), który ma współpracować m. in. z Su-57.

Reklama
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 13
Reklama
Wpr
środa, 9 grudnia 2020, 01:50

Piękna maszyna, ale czy poleci?

dim
wtorek, 8 grudnia 2020, 23:41

(post 2, cd poprzedniego) "Zasięg maksymalny sterowania" wynosi 120-150km, ale przecież z retransmisją dwakroć więcej. Jeśli przy tym konstruktorzy w widocznej na zdjęciu kopułce, umieszczą antenę satelitarną, zasięg praktyczny tego drona może wynieść kilkaset km. Gdyż 10 godzin lotu, łącznie w dwie strony, daje to prawie całą Polskę zasięgu. Jeśli leci przy tym nisko nad ziemią, a jego powierzchnia odbicia sygnału radarowego jest bardzo mała, może niepostrzeżenie dotrzeć do zaprogramowanego celu i tam dopiero włączyć transmisję satelitarną, lub tę radiową, z retransmisją. A nam jasne, że aby go w porę wykryć, nie wystarczy sprzętu radiolokacyjnego na szczelne bariery, z każdej strony i wielokrotne, od samej prawie powierzchni ziemi i na terenie całego kraju. Ale to nie koniec: Jest mały i na pewno jest składany. Czyli można ukryć go w kontenerze tak, że nie będzie w ogóle widoczny. Potem może wystartować skądkolwiek, z kierunku przez nas w ogóle nie kontrolowanego radiolokacyjnie – wystarczy mu do startu kawałek pustej drogi, czy łąki. Może wlecieć nad nasze terytorium nawet od tyłu. Czyli od strony, gdzie na pewno nie będzie na niego czekać, na bardzo niskich pułapach, dość sprzętu radiolokacyjnego... Podsumuję, że we właściwych rękach będzie to bardzo niebezpieczne narzędzie. Jak zresztą każda broń, na której zwalczanie nie jesteśmy gotowi. W każdym razie Grecy siędzą teraz w Izraelu, a Izraelczycy przylatują tutaj i wspólnie radzą jak chronic przeciw dronom greckie bazy lotnicze. I nawet są już na to pieniądze !

olo
wtorek, 8 grudnia 2020, 15:28

No .... tego jeszcze nie było. Kopiowali sprzęt z zachodu, ale żeby Ruski kopiowali samoloty od Turków? Koniec świata:)))

Palmel
środa, 9 grudnia 2020, 10:52

trzeba było być 5 cz 6 lat temu na targach w Kielcach kiedy to Turcja było głównym wystawca i zobaczyć co oni pokazali

Monkey
wtorek, 8 grudnia 2020, 17:40

@olo: Pół biedy, jeśli będą kopiować z taką samą skutecznością, z jaką kopiowali np. Concorde. Gorzej, jeśli coś im jednak wyjdzie, bo nie są aż takimi beztalenciami za jakich ich wielu uważa.

Gnom
wtorek, 8 grudnia 2020, 19:17

Spójrz na terminy i różnice konstrukcyjne, a nie ciągłe powielanie bajek o kopiowaniu Concorde'a.

leo
wtorek, 8 grudnia 2020, 17:19

dwukrotnie mniejszy i trzykrotnie lżejszy- i to kopia

Michał
wtorek, 8 grudnia 2020, 10:29

I po Krabach i Rakach.

Piotr
wtorek, 8 grudnia 2020, 17:24

Chyba z jeziora... :P Niedługo będą kopiować sprzęt z Iranu he he...

Towarzysz Polak
wtorek, 8 grudnia 2020, 09:29

Do czego to doszło że "wielka" Rosja musi wzorować się na systemach opracowanych w Turcji.

Jabadabadu
środa, 9 grudnia 2020, 10:53

A jesteś pewien, że "pierwowzorem" był sprzęt turecki? Bo ja nie.

Artur
wtorek, 8 grudnia 2020, 19:46

Wzorowali sie na amerykańskim UAV RQ-7.. Turecki projekt rozpoczął sie później od rosyjskiego, więc ciężko aby ruscy od nich kopiowali..

Davien
środa, 9 grudnia 2020, 09:28

NIe byłbym taki pewien. Turcy już w 2009r prowadzili prace nd TB-2 a pierwszy lot miał rok przed rosyjskim.

Tweets Defence24