Tarcza Indii będzie budowana z Izraelem

22 lipca 2017, 09:33
Fot. www.iai.co.il
Reklama

Indie podpisały z Izraelem list intencyjny MoU (a memorandum of understanding) zakładający wspólne rozwijanie przeciwlotniczych zestawów rakietowych średniego zasięgu, zdolnych do zwalczania rakiet balistycznych i statków powietrznych MRSAM (medium-range surface to air missile).

Porozumienie zostało zawarte przez indyjską organizację badań wojskowych DRDO (Defence Research and Development Organisation) oraz izraelski koncern zbrojeniowy IAI (Israeli Aircraft Industries). Ma ono przyśpieszyć podpisanie ostatecznej umowy związanej już z dostawą gotowych, przeciwlotniczych zestawów rakietowych dla jednego pułku rakietowego. Ma ich być w sumie pięć i każdy z nich będzie posiadał po cztery wyrzutnie z trzema pociskami. Jak na razie mówi się więc o wprowadzeniu tylko 60 rakiet przeciwlotniczych i przeciwrakietowych.

Zawarcia kontraktu nie potwierdzili na razie oficjalnie, ani Izraelczycy (koncern IAI), ani Hindusi (DRDO oraz strona rządowa). Wiadomo jednak prawie na pewno, że Indie wybrały dla swoich sił zbrojnych system przeciwlotniczy i przeciwrakietowy MRSAM, rozwijany wspólnie przez IAI oraz DRDO. Jego wersja morska Barak-8 o zasięgu 70-150 km jest już wykorzystywana na okrętach indyjskiej marynarki wojennej.

Wiadomo również że rakiety tego systemu o zasięgu większym niż 50 km będą produkowane w Indiach przez DRDO we współpracy z IAI. Już w kwietniu br. Izraelczycy informowali o podpisaniu z Indiami umowy o wartości 1,6 miliarda dolarów na dostawę tych pocisków dla indyjskich wojsk lądowych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 8
Reklama
dk.
sobota, 22 lipca 2017, 10:27

Zapewne nie powiedzą Hindusi "Zatrzymajmy nasze, zawansowane prace badawcze nad radarmi, poczekajmy na za 10 lat, gotowy... [powiedzmy] program "Ganges" z USA. i wtedy dopiero, nie mając już zadnych własnych możliwości, zobaczymy jak nasza siła przebicia w targowaniu się będzie wyglądać i ile dostawcy każą sobie zapłacić za know-how".

Courre de Moll
sobota, 22 lipca 2017, 18:00

"A w międzyczasie kupmy jeszcze kilka zestawów Ganges starszej generacji, do moderki, aby mieć pewność że żaden inny system nie będzie brany pod uwagę" I na koniec obowiązkowa mantra: "brawo panie ministrze".

KrzysiekS
niedziela, 23 lipca 2017, 09:25

Przypominam większość rakiet dla systemów OPL Izraela była współfinansowana przez USA. Izrael żeby nawet sprzedać (nie mówiąc o przekazaniu technologi budowy) musi posiadać zgodę USA (i na odwrót przykład SkyCeptora dla Polski) pytanie czy ja uzyska?

Jasio
sobota, 22 lipca 2017, 12:25

Wyrzutnie pionowego startu rakiet jak na zdjęciu i tak właśnie wyglądają nowoczesne OPL,rakieta może atakować cel nadlatujący z każdej strony świata a my co będziemy mieli za 10 lat ???...... śmiech na sali

prawieanonim
sobota, 22 lipca 2017, 13:48

Bzdura. Z nachylonej wyrzutni też można strzelać w zakresie 360 stopni.

Davienolog
sobota, 22 lipca 2017, 11:21

Gdyby Rosjanie zrobili opl z rakietami o maksymalnej prędkości Mach 2, czyli... wolniejszymi (!) od wszystkich rosyjskich myśliwców, to Davien by z takiego opl szydził. No ale jak Izrael tak zrobił, to Barak-8 jest dla Daviena 8 cudem świata.

Marek L.
sobota, 22 lipca 2017, 20:54

Czy te IAI Barak'i-8 mają maksymalną szybkość Mach 2, czy też więcej, to ma to naprawdę bardzo niewielkie znaczenie. Nowoczesne myśliwce bombardujące, i te rosyjskie, i te zachodnie, osiągają szybkość 2 Mach, lub 2+ Mach, jedynie w stanie tzw. "nagim", czyli całkowicie bezwartościowym. Gdy są one wyposażone w uzbrojenie, czyli pociski powietrze-powietrze, powietrze-ziemia, bomby, oraz często podwieszone ekstra zbiorniki z paliwem, to wtedy bardzo daleko im do szybkości typu Mach 2. Jedynym wyjątkiem były tu Św. P. stare sowieckie maszyny MIG-25 / MIG-31 ---- te to potrafiły "przygrzać" do prędkości zdrowo ponad Mach 2 nawet z pełnym uzbrojeniem, ale wtedy to tylko przez dość krótką chwilkę, bo na "dopalaczach", a te ich dwa gigantyczne silniki odrzutowe to "żarły" wtedy olbrzymie ilości paliwa.... Baterie BARAK-8, i te naziemne, i te morskie, atakują nadlatujące pociski typu woda-woda, brzeg-woda, cruisse missiles, pociski balistyczne, czy też atakujące samoloty typu bombowce lub myśliwce bombardujące przede wszystkim w trybie: "od przodu". Bardzo rzadko "uganiają się" one za już uciekającymi myśliwcami bombardującymi. I WTEDY szybkość maksymalna tych Baraków-8 (czyli "Błyskawic"-8) ma bardzo podrzędne znaczenie. To co się tu jedynie liczy, to, co jest tutaj absolutnie kluczowe, to jest ich CELNOŚĆ, a w tej dziedzinie to IAI Bakak'i-8 są wręcz wyjątkowo świetne.

Marek L.
sobota, 22 lipca 2017, 14:34

To, że te pociski rakietowe IAI Barak-8, (max. zasięg 100 km), czy też IAI Barak-8 ER (max. zasięg 150 km) mają maksymalną prędkość akurat Mach 2, to ty możesz poczytać w Wikipedii. Ja NIE byłbym aż tak skłonny wierzyć wszystkiemu temu, co wypisuje Wikipedia....

Tweets Defence24