Siły zbrojne

Straty Państwa Islamskiego to 50 tys. bojowników

Fot. U.S. Air Force/Tech. Sgt. Nathan Lipscomb
Fot. U.S. Air Force/Tech. Sgt. Nathan Lipscomb

Amerykańscy wojskowi poinformowali, że tzw. Państwo islamskie utraciło już w Iraku i Syrii ponad 50000 bojowników. Jednocześnie stwierdzono, że daleko jest jednak do wyczerpania zasobów ludzkich, z jakich korzysta ISIS.

Były doradca wojskowy wiceprezydenta Dicka Cheneya, pułkowników Zielonych Beretów Michael Waltz ujawnił w wywiadzie dla Fox News, że amerykańskie i koalicyjne siły powietrzne przeprowadziły do chwili obecnej ponad 16000 nalotów na bojowników ISIS. W czasie kilkuletnich działań bojowych udało się wyeliminować już ponad 50000 bojowników tzw. Państwa Islamskiego.

Amerykańscy wojskowi ujawnili jednak również, że według danych wywiadowczych do Iraku i Syrii trafia miesięcznie ponad 1500 nowych żołnierzy Daesh. Oznacza to, że operacja sił koalicyjnych nie może zostać w żaden sposób ograniczona, a działania muszą nadal przebiegać z taką samą intensywnością.

Przypomina się przy tym konsekwencje zbyt szybkiej decyzji prezydenta Busha o wycofaniu się Amerykanów z Iraku, pomimo ostrzeżeń o możliwych konsekwencjach takich działań. Jak się okazało, tzw. Państwo Islamskie zaskoczyło później wszystkich umiejętnością opanowywania i utrzymywania dużych terytoriów.

Trafnie podsumował to pułkownik Waltz w swoim wywiadzie: „Cieszę się, że wielu z nich zabiliśmy, ale myślę, że jest ich jeszcze więcej i jest jeszcze wiele pracy do zrobienia”.

Komentarze (4)

  1. Steve

    Decyzje o wycofaniu z Iraku podjął nie Bush lecz Obama.

  2. lis

    Ciekawią mnie straty armii Irackiej i Kurdów może jakieś dane.

  3. Plush*

    To działać panowie bo do pewnego momentu to chyba takie udawane to wszystko było. Rosja weszła i widać rezultaty. Po co wam było ich zbroić?

    1. vvv

      kogo zbroic? rebelianci i kurdowie to nie isis. rosja narazie skupila sie na 2 punktach i daleko jej do wygranai wojny. usa w iraku odnosi wieksze sukcesy.

  4. Szlomo P.

    Ludzi jak ludzi, ale o sprzęt, pieniądze czy dane z satelity to się akurat martwić nie muszą.