Strategiczna wizyta sekretarza obrony USA w Izraelu

11 kwietnia 2021, 13:19
170509-D-PB383-046B
Fot. Navy Petty Officer 2nd Class Dominique A. Pineiro, DoD
Reklama

Rozpoczęła się strategiczna wizyta amerykańskiego sekretarza obrony w Izraelu, prezentowana jako pierwsza próba przełamywania oficjalnie lodów, które powstały w wyniku zmiany władzy w Waszyngtonie. Przez dwa dni szef Pentagonu zamierza prowadzić rozmowy z kluczowymi przedstawicielami władz izraelskich o współpracy politycznej, stabilności regionu oraz kooperacji w zakresie technologii wojskowych. 

W Izraelu przebywa z dwudniową wizytą pierwszy tak ważny przedstawiciel nowej amerykańskiej administracji prezydenckiej. Sekretarz obrony Lloyd Austin ma rozmawiać z Izraelczykami o relacjach strategicznych obu państw, a wszystko w czasie, gdy rosną pytania o losy powrotu Waszyngtonu do porozumienia atomowego z Iranem. To ostatnie zostało wynegocjowane jeszcze w 2015 r. w okresie rządów Baracka Obamy i właśnie Joe Bidena, ówczesnego wiceprezydenta, spotykając się z ostrą krytyką strony izraelskiej.

Generalnie trzeba zaznaczyć, iż istniały obawy, że zmiana w Białym Domu z Donalda Trumpa na wspomnianego Bidena może doprowadzić do ostrych tarć z premierem Benjaminem Netanjahu. Ten ostatni od lat opowiada się za przyjęciem ostrej linii względem aktywności Teheranu zarówno w sferze zbrojeń atomowych jak i innych działań podejmowanych względem bezpieczeństwa regionalnego oraz światowego. Wizyta tak kluczowego członka administracji prezydenckiej ma być sygnałem, że strategiczny dialog amerykańsko-izraelski trwa, nawet pomimo możliwych rozbieżności, co do oceny narzędzi w polityce bliskowschodniej. Trzeba też pamiętać, że Izrael jest od wielu lat kluczowym partnerem w sferze technologii wojskowych dla Stanów Zjednoczonych. Zarówno jeśli chodzi o pozyskiwanie najnowszego uzbrojenia (np. samoloty piątej generacji F-35), ale też oferowanie Amerykanom własnych rozwiązań (np. systemy Iron Dome).

Sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych podkreślił w pierwszym etapie swojej wizyty, że amerykańsko-izraelska współpraca została wybudowana na wzajemnym zaufaniu, które było wypracowywane przez dekady. Lloyd Austin miał nazwać Izrael głównym strategicznym partnerem Waszyngtonu i wyrazić radość, że może tak właśnie mówić o współpracy obu państw. Amerykański polityk spotkał się z izraelskim ministrem obrony Bennym Gantzem w Tel Awiwie, gdzie obu wystosowało wspólny komunikat. Później, odbyło się spotkanie robocze zespołów amerykańskiego i izraelskiego w szerszym gronie.

Ze strony Izraela oprócz wspomnianego ministra obrony uczestniczyli w nim najważniejsi dowódcy czyli gen. Amir Eshel oraz gen. Aviv Kochavi. Benny Gantz podsumowując rozmowy z amerykańskim sekretarzem obrony zaznaczył, że jego państwo będzie współpracowało ściśle z amerykańskim sojusznikiem, w takim celu aby zagwarantować, że jakiekolwiek nowe porozumienie z Iranem zapewni bezpieczeństwo dla żywotnych interesów świata oraz Stanów Zjednoczonych. Jak również powstrzyma wyścig zbrojeń w regionie Bliskiego Wschodu i stanie się elementem chroniącym państwo Izrael.

Jak wskazał „The Jerusalem Post” sekretarz obrony miał również wyrazić zadowolenie z dyskusji z izraelskim odpowiednikiem. Stwierdzając, że administracja prezydenta Joe Bidena jest mocno zaangażowana w sprawy współpracy z Izraelem oraz kwestie bezpieczeństwa Izraela. Mówiąc wprost, iż dwustronne stosunki mają kluczowe znaczenie dla stabilności całego regionu. Llyod Austin podkreślił, że obaj politycy rozmawiali również o dalszej normalizacji między Izraelem a innymi państwami arabskimi na Bliskim Wschodzie.

Reklama
Link do produktu: https://sklep.defence24.pl/kategoria-produktu/ksiegarnia/atlasy/
Reklama

Trzeba bowiem przypomnieć, że od czasu porozumienia Abrahama z zeszłego roku (wspólne oświadczenie Izraela, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Stanów Zjednoczonych o normalizacji relacji zawarte 13 sierpnia 2020 r.) istnieje szansa na znaczne rozszerzenie procesu nawiązywania normalnych kontaktów pomiędzy państwami z regionu MENA (Bliski Wschód i Afryka Północna) z Izraelem. Oczywiście motywem przyspieszającym takie działania są nie tylko same Stany Zjednoczone, co raczej wyzwania płynące z ekspansywnej polityki regionalnej Iranu oraz po części również Turcji.

W agendzie dalszych rozmów sekretarza obrony, prowadzonych już bezpośrednio z premierem Netanjahu ma być także sprawa dostaw amerykańskiego uzbrojenia. Szczególnie, że strona izraelska dość mocno nalega na to, aby w przypadku zdecydowania się na eksportowanie najnowszych technologii wojskowych do innych sojuszników Stanów Zjednoczonych w rejonie Zatoki to właśnie Izrael otrzymał wzmocnione wsparcie technologiczne. Będące swego rodzaju rękojmią dla zasady współpracy sojuszniczej, która gwarantuje Izraelowi takie wsparcie amerykańskie, które daje pewność utrzymania przewagi nad innymi i gwarantuje efektywne odstraszanie (szczególnie jeśli chodzi o siły powietrzne).

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Reklama
droma
poniedziałek, 12 kwietnia 2021, 09:56

nie będą irańscy ortodoksy bomby atomowej -nigdy ,brawo usa ,brawo izrael -pomożemy ...

Fanklub Daviena i GB
niedziela, 11 kwietnia 2021, 15:40

I czy to nie jest śmieszne, że taki kraik jak Izrael pomiata USA? Dlatego Chiny są skazane na sukces w starciu supermocarstw! :D

Monkey
niedziela, 11 kwietnia 2021, 18:31

@Fanklub Daviena i GB: Nikim Izrael nie pomiata. Po prostu Żydzi realizują swoje interesy, które są poniekąd na rękę także Stanom Zjednoczonym. Zresztą, nas Polaków do dziś boli, że straciliśmy niepodległość na 123 lata, że okupowała nas III Rzesza przez 6 lat i potem przez 45 byliśmy uzależnieni od ZSRR. I dalej niczego się nie nauczyliśmy. A Izrael? Stracili państwo niemal 2000 lat temu, a niecałe 1900 lat temu (po powstaniu Bar Kochby) zostali wywiezieni na wszystkie strony ówczesnego świata (czytaj: Imperium Romanum). Dziwisz im się, że nie chcą powtórki i robią wszystko, co w ich mocy, oficjalnie i zakulisowo, żeby im się to nie przydarzyło raz jeszcze? Nie jestem ich fanem, ale zdecydowanie rozumiem, dlaczego postepuja tak, a nie inaczej. A Chiny maja przewagę nad USA z innych powodów.

Mistrz Yoda
poniedziałek, 12 kwietnia 2021, 21:59

W perspektywie najbliższych 15-20 lat nastąpi nieuchronnie tąpnięcie ekonomiczne w USA będące rezultatem utraty statusu hegemona politycznego i pierwszej gospodarki globu. Świat odejdzie w rozliczeniach międzynarodowych od dolara i przejdzie na inną walutę, być może chińskiego juana. Wówczas równie nieuchronnie i szybko skończy się pompowanie przez USA pieniędzy w Izrael, choć długo- ze względu na bardzo silną i wpływową diasporę żydowską w USA- pozostanie amerykańskie wsparcie polityczne, a pewnie i militarne. Być może dlatego właśnie amerykańscy Żydzi chcą zapewnić poprzez odszkodowania wypłacone za żydowskie tzw. "mienie bezspadkowe" pozostawione w Polsce, finansowanie Izraela przez kolejnych kilkanaście, albo kilkadziesiąt lat. Muszą się śpieszyć z tematem, póki nie nastąpi polityczne "przebiegunowanie" globu, a kwoty odszkodowań...też brane z sufitu...

GB
poniedziałek, 12 kwietnia 2021, 22:35

O tym tacy jak ty trąbią od 10-15 lat i nic takiego się nie dzieje. Ba nawet Rosja woli dolary od swoich rubli w rozliczeniach eksportowych.

ha
poniedziałek, 12 kwietnia 2021, 01:17

ile kasy USa daje co roku dla Izraela ?W Miliardach?12?

Phantom
poniedziałek, 12 kwietnia 2021, 19:24

120 Miliardów miesięcznie.

dim
poniedziałek, 12 kwietnia 2021, 10:49

A ile kasy przekazuje Polska, do Rosji ? Też w miliardach ? A ile do Niemiec ? W dziesiątkach miliardów ? - interesy !

ja
poniedziałek, 12 kwietnia 2021, 22:24

USa daja za darmo dla Izraela. Nie interesy.

Viktor
niedziela, 11 kwietnia 2021, 15:28

Przypominam że 2 baterie iron dome kupione przez USA cały czas stoją W zatoce USA robią swój własny po tym jak zablokowano kody dostępu

Tweets Defence24