Siły zbrojne

Zegarek traser P68 Pathfinder Automatic [RECENZJA]

Fot. Robert Suchy/Defence24.pl

Czas towarzyszy każdemu z nas nieustannie i jest podstawą naszej egzystencjalności. Jest także bardzo ważny dla osób zajmujących się zapewnianiem bezpieczeństwa narodu oraz państwa. W związku z tym dla nich powstała marka szwajcarskich zegarków, cechująca się niespotykaną wytrzymałością na uszkodzenia mechaniczne i magnetyczne, a także produkująca czasomierze według ścisłych i rygorystycznych norm wojskowych. Zegarek traser P68 Pathfinder Automatic Green może być dobrym uzupełnieniem sprzętu taktycznego dla wojska i operatorów wojsk specjalnych, a także policji i pozostałych pracowników mundurówki.

Czym jest zegarek taktyczny?

Na świecie istnieje wiele czasomierzy przeznaczonych do różnych zadań. Skierowane są także dla najrozmaitszych użytkowników. Poczynając od najprostszych urządzeń-zabawek, aż po wielofunkcyjne zegarki dla najbardziej wymagających nosicieli. Jest jednak pewna grupa osób, która potrzebuje specjalistycznego sprzętu, który musi mieć gwarancję funkcjonowania nawet w najtrudniejszych warunkach. Jest tu mowa o żołnierzach, operatorach jednostek specjalnych i pracownikach służb mundurowych. Chronometry dla nich muszą być wykonane z najlepszych materiałów i oferować funkcje przydatne podczas różnego rodzaju misji.

Marka traser

Marka zegarków traser została powołana do życia przez istniejącą od 1969 roku szwajcarską firmę mb microtec. Jej założycielem był Oskar Thüler, odpowiedzialny również za prace nad samowystarczalną technologią świetlną. Wyniki działań jego zespołu doprowadziły do ustabilizowania dość rzadkiego pierwiastka, ale możliwego również do wytworzenia w laboratorium. Tryt – czyli gaz zamknięty w niewielkich szklanych rurkach wykorzystywany jest jako samoświetlne źródło światła (GTLS - Gas Tritium Light Sources), który służy jako podstawa technologii trialight®. Radiowodór uwięziony w rurkach o średnicy nawet 0,1 mm potrafi emitować zauważalne światło przez 10, a nawet 25 lat. Warto dodać, że technologia GTLS jest wymagana przez wojskowy standard jakościowy MIL-PRF-46374G jako niezbędny element przy zegarkach taktycznych, wykorzystywanych przez wojsko.

Fot. Robert Suchy/Defence24.pl

Pierwszym zegarkiem, będącym taktycznym chronometrem i korzystającym z technologii trialight®, był P6500 Type 6, który został ochrzczony jako „The Orginal" i stał się pierwszym produktem firmy użytym w trakcie wojny w Zatoce Perskiej. Przedsiębiorstwo zyskało popularność i rozgłos, dzięki czemu po powołaniu do życia marki traser mogło z powodzeniem oferować produkty na rzecz Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych. Większość z nich spełnia dość rygorystyczne normy jakościowe (np. wspomniany MIL-PRF-46374G). Urządzenia zostały tak skonstruowane, przebadane i sprawdzone, aby funkcjonowały w jak najbardziej wymagających warunkach, jakim jest na przykład pole bitwy.

YouTube cover video
Zegarki traser są dobrze znane żołnierzom. Widywałem je nieraz na nadgarstkach moich kolegów z różnych kontyngentów wojskowych podczas zagranicznych wyjazdów. Nie powiem – przyciągały uwagę. Bardziej jako ciekawostka, gdyż była to w owym czasie marka nieosiągalna na polskim rynku. Wówczas do głowy mi nawet nie przyszło, że będę kiedyś ambasadorem tych taktycznych zegarków.
Paweł „Naval" Mateńczuk

Ambasadorem zegarków traser jest były operator wojsk specjalnych JW GROM Paweł „Naval" Mateńczuk. Przez 14 lat służył jako operator w zespole bojowym. Znaczną część służby spędził na misjach zagranicznych, biorąc udział w działaniach wojskowych w obrębie Iraku i Afganistanie, do których wyjeżdżał dziewięciokrotnie. Przed rozpoczęciem służby w JW GROM, był żołnierzem 1 Pułku Specjalnego (JW Komandosów), z którym pełnił misję pokojową z ramienia ONZ w Libanie. W trakcie kariery wojskowej wielokrotnie podejmował działania mające na celu zwalczanie terroryzmu na świecie. Za swoją służbę był wielokrotnie odznaczany, w tym najwyższymi odznaczeniami wojskowymi, jakie można otrzymać w Polsce za czyny bojowe poza granicami kraju m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Krzyża Wojskowego, przyznawanym wybitnie zasłużonym w bojach, Krzyżem Komandorskim Orderu Krzyża Wojskowego, przyznawanym za czyn wybitnego męstwa połączony z narażeniem życia, Złotą Odznakę GROM-u, która dla żołnierzy JW GROM jest najwyższym zaszczytem. Otrzymał też wiele innych odznaczeń.

Fot. ProWatches
Kilka miesięcy temu poznałem osoby odpowiedzialne za dystrybucję zegarków traser w Polsce, poznałem współczesną kolekcję i potem – od słowa do słowa – rozmowy tak się potoczyły, że zaproponowano mi współpracę.
Paweł „Naval" Mateńczuk

Naval związany jest z marką traser, gdyż jest użytkownikiem zegarka P68 Pathfinder Automatic Green o numerze referencyjnym 110456. W Polsce dystrybucją zegarków traser zajmuje się firma PRO WATCHES s.c., która dostarczyła redakcji Defence24 zegarek P68 Pathfinder Automatic Green, która go oceniła pod względami estetycznymi, wytrzymałościowymi oraz funkcjonalnymi.

Zawsze do takich propozycji podchodzę z odpowiednim dystansem, gdyż z zasady bardzo ostrożnie dobieram marki, które chcę wspierać. Nigdy nie podpisałbym się pod czymś, czego nie jestem pewien, czego nie przetestowałem albo osobiście, albo w przypadku trasera, nie miałbym pewności co do użyteczności i przydatności takiego narzędzia, często rekomendowanego przez moich kolegów. W maju tego roku podpisałem więc kontrakt i tak oto na moim nadgarstku zagościł Pathfinder P68. Miałem dowolność wyboru. Zależało mi na wybraniu modelu, w którym będę się dobrze czuł i który po prostu będzie mi się podobał. Ten oliwkowy Pathfinder zrobił na mnie największe wrażenie.
Paweł „Naval" Mateńczuk

Opakowanie

Zegarek trafił do redakcji starannie zapakowany i zabezpieczony na czas podróży przesyłki kurierskiej. Właściwe pudełko opisywanego zegarka jest koloru czarnego z zielonymi akcentami kojarzącymi się z zegarkiem, marką i firmą, eleganckie i minimalistyczne – zawiera tyko nazwę marki traser i kilka hashtagów blisko związanych z nią tj. #theoriginal – czyli wyraźnie nawiązanie do pierwszego czasomierza firmy. Wewnątrz znajdziemy leżący na poduszeczce zegarek wraz z paskiem i skromny zestaw dokumentacji – karty gwarancyjne i instrukcję korzystania z pierścienia kompasu.

Mechanizm

Sercem zegarka jest mechanizm z naciągiem automatycznym renomowanej szwajcarskiej manufaktury Sellita – model SW 200 w wersji Special, co wyróżnia się znacznie większą dokładnością chodu (z dokładnością od +/- 7 do +/- 20 sekund) od wariantu Standard. Mechanizm łożyskowany jest na 26 kamieniach wykonanych z rubinu syntetycznego, a rezerwa wynosi 38 godzin, pozwalając na dość długie działanie bez pracy i przemieszczania się z zegarkiem. Podczas noszenia zegarka okazało się, że rezerwa może przekroczyć delikatnie 40 godzin, co zalicza się zdecydowanie na plus.

Nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez zegarka. W wojsku nauczono mnie, że czas może być twoim sprzymierzeńcem lub przeciwnikiem, ale bez względu czy działa na twoją korzyść, czy nie – musisz go kontrolować. Generalnie zegarek noszę zawsze. Bez względu na okoliczności.
Paweł „Naval" Mateńczuk

Koperta

Okrągła koperta P68 Pathfinder Automatic Green ma 46 milimetrów średnicy, zaś jej grubość wynosi 13 mm. Została wykonana ze stali szlachetnej i dla dodatkowego wzmocnienia – pokryta grafitową powłoką PVD, gwarantując użytkownikowi wojskowemu wysoki poziom wytrzymałości. Duży rozmiar koperty ma wpływ także na tarczę koloru oliwkowego o całkiem sporej średnicy (33 mm). Wyróżniają się także duże uszy mocujące teleskopy i pasek. Rozmiar koperty, który w porównaniu do wielu zegarków, odznacza się właśnie dużą wielkością, więc sprawą personalną pozostaje kwestia indywidualnych odczuć operatorów wojsk specjalnych, czy 46 mm koperta nie będzie za mało dyskretna.

Fot. Robert Suchy/Defence24.pl

Na polerowanym czarnym deklu znajdziemy m.in. informacje o wodoszczelności, numer referencyjny i seryjny oraz ilość trytu, jaka znajduje się w zegarku – jest to 1 gigabekerel (27 milikiurów). Brak jest za to przeszklonego denka, a co za tym idzie – wglądu do pracującego mechanizmu.

Należy pamiętać, że zegarki marki traser nie należą do najmniejszych. Rozmiar koperty w linii Pathfinder to 46 mm. Obawiałem się, czy taki rozmiar zapewni mi odpowiedni komfort noszenia i nie będzie ograniczał w działaniu. Szybko się jednak przekonałem, że Pathfinder jest bardzo dobrze wyprofilowany. Koperta jest dostosowana do geometrii nadgarstka, dzięki czemu można zapomnieć, że ma się ten zegarek na sobie.
Paweł „Naval" Mateńczuk
Fot. Robert Suchy/Defence24.pl

Tarcza zegarka

Na sporej tarczy zegarka znajduje się czytelna, 24-godzinna skala (duże indeksy godzinowe w kolorze żółtym oraz niżej zadrukowane mniejsze białe), a także oznaczenia marki, informacje, że zastosowano rurki z Trytem (H3), czerwony napis automatic oznajmiający o wbudowanym automatycznym mechanizmie naciągu. Tarcza została wykończona zauważalnym szlifem słonecznym. Widoczne ślady szlifu, które od środka rozchodzą się ku lunecie, podkreślając majestat i elegancję zegarka, świadczą o wysokim zaangażowaniu producentów w proces wykonania czasomierza. Na niej znajdziemy czternaście rurek trigalight® (12 z nich pod cyframi arabskimi, zaś dwa towarzyszą napisowi traser i H3).

Oprócz wygody, o której już wspominałem, to zdecydowanie największym atutem zegarków marki traser jest ich doskonała czytelność w każdych warunkach. Jeśli ktoś miał okazję testować zegarki z podświetleniem trytowym, to wie, o czym mówię. W tym zegarku zawsze potrafię odczytać czas. Bez względu czy przemieszczam się w zacienionym lesie, albo zastaje mnie w tym lesie noc – nie ma znaczenia. Gwarancja szybkiego i precyzyjnego odczytu wskazań czasu to dla mnie duży komfort i swoboda działania.
Paweł „Naval" Mateńczuk
Fot. Robert Suchy/Defence24.pl

P68 Pathfinder Automatic Green posiada trzy wskazówki: czarną sekundową, minutową i wyróżniającą się czerwoną godzinową. Każda z nich posiada rurkę z radioaktywnym Trytem (trigalight®), dzięki czemu odczyt dokładnej godziny możliwy będzie w każdych warunkach, także w ciemności. Dla rozróżnienia, sekundnik posiada rurkę z gazem H3 koloru pomarańczowego, a pozostałe – żółtego.

Fot. Robert Suchy/Defence24.pl

Warto także wspomnieć o tym, że na cyferblacie znalazł się niewielki, aczkolwiek wyraźny datownik zlokalizowany na godzinie trzeciej. Brakuje jedynie wskazania miesiąca, lecz zdaniem redakcji jest to zbędny gadżet, jaki może znaleźć się w wojskowym czasomierzu. Można go w szybki sposób ustawić poprzez odkręcenie koronki umiejscowionej na godzinie trzeciej i pociągnięcie jej od koperty o jeden stopień.

Fot. Robert Suchy/Defence24.pl

Szafirowe szkło symbolem wytrzymałości zegarka taktycznego

Na dużą odporność taktycznego chronometru P68 Pathfinder Automatic Green ma wpływ płaskie, szafirowe szkiełko. Oznacza to, że podczas codziennego użytkowania, a nawet pełnienia misji i zadań nie uda się tak łatwo zarysować jego powierzchni, a zatem przez tygodnie, miesiące, a nawet lata nie uświadczymy na naszym zegarku większej rysy. Wszelkie smugi są łatwe do usunięcia i delikatnego przetarcia. Szkiełko posiada wewnętrzny antyrefleks, dzięki czemu nie uszkodzimy tej powłoki podczas przypadkowych kontaktów z ostrymi powierzchniami.

Fot. Robert Suchy/Defence24.pl

Wysoka wodoszczelność

Bezel, koperta jak i szkło są ze sobą dobrze spasowane, tworząc atrakcyjną dla oka całość. Dzięki dobremu połączeniu, a także zakręcanym koronkom (od ustawiania czasu jak i sterowania pierścieniem kompasu) oraz luminescencyjnej uszczelki pod szkłem zegarek jest w stanie poprawnie funkcjonować pod wodą na głębokości do kilkudziesięciu metrów, opierając się ciśnieniu wody do 10 atmosfer. Pozwoli to na swobodne nurkowanie na płytszych głębokościach, co z pewnością docenią nurkowie i nurkowie-minerzy. Dla P68 Pathfinder Automatic Green naturalnie niestraszny jest deszcz i zachlapanie, a to bez wątpienia jest jednym z głównych atutów i wyznaczników wyboru chronometru przez żołnierzy.

Pasek

W najtańszej opcji producent dołącza do zegarka tekstylny pasek typu nato – w naszym wypadku koloru zielonego z czerwonym paskiem, aczkolwiek przewidziano wiele wariantów kolorystycznych: w tym pasek piaskowy, granatowy, czarny i niebieski. Jest on sztywny, ale dopasowuje się do ręki właściciela. Dzięki większej ilości szlufek odpowiednio zabezpieczymy pasek przed jego odstawaniem. Z czasem może on ulec postrzępieniu. Dodatkowo, przez początkowy okres noszenia może delikatnie uwierać klamra. W miejsce łatwo demontowanlego paska tekstylnego zawsze istnieje możliwość wymiany na wariant gumowy. Póki co producent nie oferuje jeszcze tego modelu w wersji na bransolecie. $$

Wybrałem wersję na pasku tekstylnym typu nato, gdyż zapewnia on mi dużą wygodę noszenia i jest łatwy w utrzymaniu czystości. Pasek mogę wyciągnąć, przepłukać, a nawet wrzucić do pralki i wyprać. Pod kątem użyteczności – super sprawa.
Paweł „Naval" Mateńczuk
Fot. Robert Suchy/Defence24.pl

Dodatkowe funkcje

Stop sekunda

Kolejną niezaprzeczalną cechą, która determinuje wybór zegarka przez wojsko i służby jest funkcja stop sekundy. Synchronizacja czasu jest kluczową kwestią dla wielokrotnie przywoływanych w tekście operatorów wojsk specjalnych. Zależy od tego pomyślność operacji, gdyż żołnierze muszą działać spójnie, równo i wedle ujednoliconego w drużynie czasu. Zegarek P68 Pathfinder Automatic Green umożliwia zatrzymanie sekundnika poprzez odkręcenie gwintowanej koronki i wyciągnięciu jej z koperty o dwa tryby (pierwszy służy do szybkiej korekty datownika).

Fot. Robert Suchy/Defence24.pl

Kompas

P68 Pathfinder Automatic Green został wyposażony w wewnętrzny obrotowy pierścień ze skalą kompasu. Takie rozwiązanie pozwala na bardzo precyzyjne wskazanie kierunków geograficznych i sprawną nawigację w terenie przy pomocy zegarka. By skutecznie nawigować i poruszać się w nieznanym środowisku potrzebny jest zegarek wskazówkowy pokazujący aktualny czas, Słońce oraz wspomniana skala kompasu. Wewnętrzna skala kompasu obsługiwana jest przez zakręcaną koronkę na godzinie ósmej. Tak jak wspomnieliśmy na początku, krótką i prostą instrukcję obsługi używania kompasu dołącza sprzedawca, a jej niewielki poziom skomplikowania pozwoli na szybkie przyswojenie wiadomości nawet w warunkach bojowych. Kierunki główne i pośrednie, pokryte masą luminescencyjną, podświetlane są przez dwanaście rurek trytowych (czyli tych samych odpowiedzialnych za podświetlanie indeksu godzinowego).

Fot. Robert Suchy/Defence24.pl

Podsumowanie

P68 Pathfinder Automatic Green jest dobrym zegarkiem dla żołnierzy Wojska Polskiego każdego rodzaju wojsk – Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej, Wojsk Specjalnych czy Wojsk Obrony Terytorialnej. Marynarz, pilot, specjals czy terytorials może spersonalizować swój chronometr poprzez zakupienie paska w odpowiednim wariancie kolorystycznym, kojarzącym się z daną formacją. Dzięki temu P68 Pathfinder Automatic Green będzie służył na lata, a żołnierz zwiąże się emocjonalnie z czasomierzem. Zegarek posiada podstawowe funkcje tj. stop sekunda, skala kompasu. Brak jest za to stopera, alarmu, ale mając na uwadze specyfikę mechanizmu - jest to aspekt pomijalny.

Jeszcze 10 - 15 lat temu, czyli w czasach, kiedy po raz pierwszy zetknąłem się z traserami, to zegarki te nie imponowały wyglądem, gdyż dla wojska nadrzędna jest funkcjonalność, a nie design. Traser ma teraz bardzo bogatą ofertę modeli – nie tylko stricte taktycznych – ale również dla miłośników outdooru, czy nurków. Jeśli chodzi o wrażenia estetyczne, marka ma teraz wiele do zaoferowania. Dla mnie P68 to po prostu świetnie zaprojektowany i wykonany zegarek, który urzekł mnie swoją niecodzienną, wojskową kolorystyką. Świetnie współgra z moim codziennym stylem ubierania.
Paweł „Naval" Mateńczuk

Zegarek P68 Pathfinder Automatic Green z powodu swojej wytrzymałości nie jest wyborem zarezerwowanym tylko i wyłącznie dla wojskowych i mundurowych. Jest dobrym uzupełnieniem dla każdego, kto potrzebuje eleganckiego ale przede wszystkim niezwykle wytrzymałego czasomierza. Odnajdzie się na nadgarstkach survivalowców czy podróżników, a także wszystkich miłośników i kolekcjonerów zegarków automatycznych.

Zegarek polecam każdemu, kto potrzebuje sprawdzonego i niezawodnego narzędzia do pomiaru czasu, nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach. Dla większości aktywnych ludzi, którzy nie oszczędzają się w terenie, ten zegarek w zupełności by wystarczył. Jednak dla żołnierzy w służbie czynnej wybrałbym z oferty trasera linię z rodziny tactical, która została stworzona właśnie z myślą o wojsku. Te zegarki mają wówczas jeszcze wyższą wodoszczelność, przechodzą dziesiątki testów wytrzymałościowych a np. modele z linii P66 mają podwójny system koperty, co czyni zegarek niezwykle odpornym na uderzenia, wstrząsy i wszystko inne, co może czekać na żołnierza podczas misji.
Paweł „Naval" Mateńczuk

Polski dystrybutor dla każdego zegarka zakupionego w autoryzowanym punkcie sprzedaży oferuje 24-miesięczną gwarancję ogólną i 48-miesięczną na mechanizm. Z kolei producent zapewnia 10 lat gwarancji na stałą intensywność światła rurek trytu.

Fot. Robert Suchy/Defence24.pl

Tekst powstał we współpracy z firmą Pro Watches, która jest oficjalnym dystrybutorem marki TRASER w Polsce.