Siły zbrojne

Zaopatrzeniowiec U.S. Navy po raz pierwszy w Polsce

Robert E. Peary / Fot. A. Nitka
Robert E. Peary / Fot. A. Nitka

13 października do portu w Gdańsku zawinął amerykański zaopatrzeniowiec floty Robert E. Peary (T-AKE-5) typu Lewis and Clark. Jednostka zacumowała przy nabrzeżu Obrońców Westerplatte w Nowym Porcie.

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez ambasadę Stanów Zjednoczonych w Warszawie jest to rutynowy postój logistyczny, który zakończy się w sobotę 16 października. Taki charakter wizyty wynika z tego, że amerykańskie zaopatrzeniowce regularnie zawijają do portów zaprzyjaźnionych państw, aby wzmocnić więzi między sojusznikami w NATO oraz utrzymać linie zaopatrzenia amerykańskich okrętów.

Zaopatrzeniowiec Robert E. Peary jest piątym z serii czternastu uniwersalnych jednostek zaopatrzeniowy typu Lewis and Clark, czyli najnowszych przedstawicieli tej klasy w U.S. Navy. Przeznaczone są one zaopatrywania operujących na ocenach okrętów amerykańskich grup bojowych skupionych wokół lotniskowców lub wielozadaniowych jednostek desantowych.

Reklama
Reklama

Okręty typu Lewis and Clark przeznaczone są głównie do przewozu ładunków suchych transportowanych na standardowych paletach lub w kontenerach. Może to być np. żywność świeża lub zamrożona, amunicja czy części zamienne. Składowane są one w dwóch uniwersalnych ładowniach do przewożenia towarów suchych i amunicji, jednej chłodni oraz trzech ładowni przeznaczonych na części zamienne i ładunki specjalistyczne. Mają one łączną powierzchnię 22 000 m³ i umożliwiają przewożenie 6005 t towarów. W celu swobodnego przemieszczania ładunków suchych przy pomocy wózków widłowych na pokładzie tych okrętów przewidziano ciągi komunikacyjne, dzięki którym możliwy jest transport palet z podnośników na stanowiska przeładunkowe lub lądowisko dla śmigłowca. Osiem podnośników  zapewnia komunikację między ładowniami a pokładem głównym.

Dla ładunków płynnych przewidziano pięć zbiorników paliwa o pojemności 2900 m³ i dwa zbiorniki wody pitnej o pojemności 200 m³. Do przekazywania ładunków stałych i płynnych podczas ruchu jednostek służą dwa terminale do przetaczania paliwa oraz sześć do przekazywania ładunków spaletyzowanych, które rozmieszczone są równomiernie na obu burtach. Dodatkowo ładunki suche mogą być transportowane na zaopatrywane okręty przy pomocy śmigłowców, dla których przewidziano dwa hangary oraz duże lądowisko. Natomiast operacje przeładunkowe realizowane w portach ułatwiają cztery żurawie pokładowe zlokalizowane parami na dziobie oraz w tylnej części nadbudówki.

image
Robert E. Peary / Fot. A. Nitka
image
Robert E. Peary / Fot. A. Nitka
image
Robert E. Peary / Fot. A. Nitka
image
Robert E. Peary / Fot. A. Nitka

Robert E. Peary podobnie jak wszystkie zaopatrzeniowce tego typu powstał w stoczni National Steel & Shipbuilding Co. (NASSCO) w San Diego na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Jednostka ta została zamówiona 27 stycznia 2004 r., rozpoczęcie jej budowy (cięcie pierwszych blach) nastąpiło 21 lipca 2006 r., zaś oficjalne położenie stępki 12 grudnia 2006 r. Zwodowano ją 27 października 2007 r., chrzest odbył się 9 lutego 2008 r., natomiast do służby weszła ona 5 czerwca 2008 r.  Zaopatrzeniowiec ten jest czwartym okrętem w U.S. Navy noszącym imię badacza polarnego - admirała Roberta E. Peary'ego (1856-1920), który najprawdopodobniej był pierwszą osobą, która dotarła do geograficznego bieguna północnego.

W celu zminimalizowania kosztów jednostki typu Lewis and Clark zbudowane zostały według komercyjnych  standardów typowych dla statków handlowych. Podlegają one Dowództwu Transportu Morskiego (Military Sealift Command) odpowiedzialnego za wszechstronne wsparcie amerykańskiej marynarki wojennej oraz zapewnienie transportu morskiego dla wszystkich amerykańskich formacji wojskowych, a także innych agencji rządowych. Podobnie jak to ma miejsce na innych jednostkach MSC załoga tych zaopatrzeniowców składa się głównie w z cywilów  odpowiedzialnych za ich normalną eksploatację. Dodatkowo na ich pokładach znajduje się personel wojskowy odpowiedzialny za koordynację działań z okrętami, łączność wojskową i ochronę samych jednostek.  

Komentarze