Siły zbrojne

Wojsko Polskie szykuje się do ratowania psów

Fot. www.wojsko-polskie.pl

Siły Zbrojne RP zakupiły fantom psa, który ma pomóc ratownikom i przewodnikom doskonalić się w udzielaniu pomocy przedweterynaryjnej. To kolejny dowód na to, że psy w Polsce zaczyna się traktować jak żołnierzy, a nie tylko jak zwierzęta robocze.

Zgodnie z informacją przekazaną przez Ministerstwo Obrony Narodowej w Wojsku Polskim służy ponad sto psów, które wykonują zadania saperskie, patrolowe i wartownicze. To właśnie dla ich potrzeb zakupiono „najnowocześniejszy medyczny fantom psa", który trafił do Wojskowego Ośrodka Farmacji i Techniki Medycznej w Celestynowie dla potrzeb Kursu Szkolenia Przewodników i Tresury Psów Służbowych. Fantom ten pozwoli ćwiczyć umiejętności taktyczno-bojowej opieki przedweterynaryjnej na polu walki i zostanie wykorzystany przez instruktorów K9TCCC (Tactical Combat Casualty Care).

Przekazany do Celestynowa fantom jest rozwiązaniem wielofunkcyjnym. Odtworzono w nim m.in. realistyczne drogi oddechowe z regulowanym oddechem, zainstalowano system symulujący odmę prężną, jak również dodano zestawy pozoracji ran, pozwalających doskonalić umiejętność ich opatrywania. Według instruktorów K9TCCC z Celestynowa: „konstrukcja i oprogramowanie fantoma pozwala na śledzenie postępu ćwiczącego w czasie rzeczywistym i monitorowanie skuteczności podjętych przez niego działań". Jest to drugie tego rodzaju rozwiązanie zakupione w Polce i jedno z niewielu w Europie.

Fot. www.wojsko-polskie.pl

Dzięki fantomom medycznym łatwiej jest przygotowywać żołnierzy do wykonywania procedur taktyczo-bojowej opieki nad poszkodowanym psem na polu walki. Takie procedury są coraz częściej wprowadzane w siłach zbrojnych wykorzystujących psy, po to by je ratować w przypadku zranienia na polu walki. Psy są bowiem szkolone i trenowane przez kilka lat i są zbyt cenne, by je pozostawiać bez odpowiedniego zabezpieczenia i ewentualnej opieki medycznej.

To właśnie dlatego chroni się psy służbowe wyposażając je m.in. w coraz to nowe generacje roboczych kamizelek taktycznych, przygotowanych do przenoszenia dodatkowego ekwipunku oraz podczepiania psów do uprzęży alpinistycznej lub spadochronowej żołnierza – przewodnika, a nawet połączonych z kamizelką kuloodporną. Chroni się również:

-       łapy poprzez wprowadzenie specjalnych ochraniaczy – „butów", które pozwalają się poruszać nawet w terenie, gdzie leżu duża ilość szkła, ostrych kamieni i gruzu.

-       uszy - poprzez ochraniacze zabezpieczające przed pyłem i kurzem, jak również falą uderzeniową i hałasem;

-       oczy – poprzez zastosowanie różnego rodzaju gogli chroniących psie oczy przed obrażeniami mechanicznymi (kurz, pył, odłamki i np. kule od paintball w czasie treningów), intensywnym światłem (podczas wybuchów i na śniegu) oraz bardzo silnym wiatrem (np. podczas skoków spadochronowych).

Oddzielnie rozwijającą się dziedziną jest specjalistyczna opieka medyczna, która usprawnia i poprawia skuteczność działań ratowniczych na polu walki, kiedy do akcji nie wkracza jeszcze specjalistyczna służba weterynaryjna. To właśnie w tym celu szkoli się przewodników oraz ratowników w udzielaniu pierwszej pomocy psom i pomagają w tym specjalistyczne fantomy.

W większości przypominają one psa z odtworzonym psykiem, nozdrzami i wysuwalnym językiem. Fantomy pozwalają najczęściej na dokonanie wstępnej oceny stanu zwierzęcia, ewentualne udrożnienie dróg oddechowych, przywracanie oddechu oraz akcji serca. Przy czym naukę resuscytacji usta-pysk prowadzi się najczęściej z wykorzystaniem jednorazowych dróg oddechowych, dzięki czemu unika się konieczności dezynfekowania fantomu.

Fot. tacmedsolutions.com

Bardziej zaawansowane modele posiadają już wyczuwalny puls, pozwalają na wykonywanie dostępów szyjnych i naczyniowych, wykonywanie iniekcji dożylnej, przeprowadzenie intubacji oraz na naukę opatrywania różnego rodzaju urazów.

Czytaj też

W oficjalnym komunikacie Wojsko Polskie nie poinformowało, jaki fantom psa został zakupiony dla Celestynowa. Ze zdjęć wynika jednak, że pozyskano model K9 Hero (lub K9 Diesel) produkowany przez amerykańską firmę Trauma F/X (obecnie TacMed Solutions) z Anderson w Południowej Karolinie, który ma gwarantowaną trwałość 10 lat i kosztuje około 25 tysięcy USD. Symulator oparto na manekinie 23 kilogramowego czarnego psa rasy owczarek belgijski malinois.

Fot. www.wojsko-polskie.pl

Fantom reklamowany jest jako trwały, wodoodporny i łatwy w transporcie. Ma on elastyczne stawy, ruchomą szczękę, worki wentylacyjne, które powodują unoszenie się i opadanie klatki piersiowej, możliwość zasymulowania tętna, reakcji oddechowych, krwawiących ran i innych cech charakterystycznych dla zranionego psa. Dzięki temu ratownicy, weterynarze i przewodnicy mogą się szkolić w każdej sytuacji medycznej, a w tym: w opatrywaniu ran, udrażnianiu dróg oddechowych, intubacji, wykonywaniu tracheostomii, resuscytacji krążeniowo-oddechowej, wkłuć i infuzji doszpikowej.

Czytaj też

Jest to symulator z możliwością odtwarzania szeregu scenariuszy medycznych. Zastosowane wewnątrz K9 Hero sensory pozwalają zdalnie kontrolować i monitorować z dużej odległości sposób prowadzenia akcji ratowniczej. Wskaźniki LED i wyświetlacze LCD natychmiast wyświetlają „dane życiowe" i dane dotyczące działań ratowniczych, które według producenta „zapewniają instruktorom natychmiastową informację zwrotną na temat skuteczności interwencji medycznych". Instruktorzy mogą dodatkowo za pomocą specjalnych przycisków modyfikować warunki prowadzonej akcji ratowniczej, takich jak częstość i siła tętna oraz krwawienie.

YouTube cover video

System jest na tyle skuteczny, że pozwala na wyłonienie z grupy szkolonych najlepszych ratowników i określenie, który z nich przeszedł szkolenie z oceną pozytywną. W przypadku najbardziej podstawowego, polskiego kursu K9 TCCC dla opiekunów psów z udzielania pomocy przedweterynaryjnej w warunkach cywilnych i taktycznych, zajęcia trwają 2 dni (16 godzin)

Komentarze (5)

  1. Chorąży Orszański

    Część społeczeństw traktuje zwierzęta, jak ludzi, część natomiast ludzi traktuje jak zwierzęta. Miło wiedzieć, że jesteśmy w tej pierwszej grupie.

    1. ΚrzysiekS

      Chyba ty, Wania. Mam nadzieję, że chociaż kawę macie dobrą w Olgino.

  2. bc

    Tymczasem na wyposażaniu sołdatów mocarstwa znad Wołgi tampony i bandaże z czasów breżniewa.

  3. Marcyk

    Bardzo ciekawa informacja !!!

  4. Przyda się, na wypadek kolejnych prezentów od naszych sojuszników.

  5. Przyda się, na wypadek kolejnych prezentów od naszych sojuszników.