Siły zbrojne

Wojsko kupuje dostawcze MANy

MAN TGE, fot. MAN
MAN TGE, fot. MAN

2. Regionalna Baza Logistyczna z Warszawy poinformowała o zawarciu umowy z firmą MAN Truck & Bus Polska Sp. z o.o. na dostawę samochodów ogólnego przeznaczenia małej ładowności o wartości 16,6 mln PLN brutto.

Ogłoszone 19 marca br. postępowanie dotyczyło zakupu 57 samochodów samochodów ogólnego przeznaczenia małej ładowności kategorii N1 w ilości 113 sztuk, w tym ilość zamówienia gwarantowanego to 57 sztuk, a zamówienia opcjonalnego - 56 sztuk.

 Wśród wymagań ekspolatacyjno-technicznych (WET) znalazły się m.in.:

  1. możliwość przewożenia 6 osób na miejscach siedzących (w tym kierowca) w kierunku jazdy;
  2. ładowność po dokonanej zabudowie – minimum 1 100 kg;
  3. rozstaw osi minimum 3 450 mm;
  4. maksymalna dopuszczalna masa całkowita 3 500 kg;
  5. konstrukcja pojazdów i technologia ich wykonania zapewniająca przebieg co najmniej 400 000 km;
  6. minimum 24 miesiące gwarancji ogólnej bez limitu przebiegu kilometrów;
  7. silnik wysokoprężny o mocy minimum 90 kW spełniający normę emisji spalin minimum Euro 6 (lub Euro VI), połączony z ręcznie sterowaną, zautomatyzowaną lub automatyczną przekładnią o minimum 5 biegach do przodu;
  8. układ jezdny 4 x 2.

W sumie oferty złożyło sześciu wykonawców, oferujących samochody dostawcze marek: VW, Mercedes oraz MAN. Oferty były oceniane według następujących kryteriów:
- cena 60% wagi,
- nawigacja 10% wagi,
- okres dodatkowej gwarancji 15% wagi,
- dodatkowa moc silnika 15% wagi.

Na realizację tego zadania zamawiający przeznaczył 8,9 mln PLN brutto, a wszystkie złożone oferty przekraczały zaplanowany budżet. Udało się jednak znaleźć dodatkowe fundusze i zawrzeć umowę z firmą MAN Truck & Bus Polska Sp. z o.o., która zaoferowała samochody dostawcze MAN TGE z silnikiem 2.0 TDI o mocy 130 kW (177 KM).

MAN TGE to bliźniaczy pojazd do najnowszej generacji VW Craftera (marka MAN należy do koncernu Volkswagen AG). Przypomnijmy, że dostawcze Craftery poprzednich generacji wraz z mniejszymi VW Transporter stanowią obecnie znaczną część floty samochodów ogólnego przeznaczenia małej ładowności (także w wersjach wysokiej mobilności 4x4) w Wojsku Polskim.

Spółka MAN Truck & Bus Polska Sp. z o.o. odnotowuje w ostatnim okresie dobrą passę w dostawach samochodów dostawczych – MAN TGE dla polskich służb. Kolejnym postępowaniem, w którym oferta MAN-a została wybrana jako najkorzystniejsza, jest przetarg na dostawę samochodów ogólnego przeznaczenia – mikrobusów. Postępownaie to, prowadzone również przez 2. RBLog dotyczy zakupu 25 mikrobusów z opcją na kolejnych 24.

Komentarze (9)

  1. Dudley

    To zamiast nawigacji, mogli wybrać napęd 4x4. Niech się wojsko uczy orientacji w terenie, a nie jazdy z suflerem, którego zapewne trzeba aktualizować w serwisie parę razy na rok.

  2. ursus

    A może by tak nabyć trochę tego w wersji bez zabudowy jako pojazd dronizujący? Jeśli przyjmiemy, że w kabinie będą dwie osoby, tj. kierowca i operator chmury, a na pace umieścimy do 48 Warmate TL, to będzie to bardzo obiecujące rozwiązanie. Z osiem takich pojazdów na brygadę (jeśli nie na batalion) WOT, a dla WO odpowiednik na bardziej terenowym podwoziu.

    1. Ktoś

      Czemu w tym kraju jest taka mania, żeby dawać jak najwięcej uzbrojenia na nośnik? A to 20 Brimstonów na niszczyciel czołgów, a to 50 dronów. Cena. Taniej jest dać kilka rakiet czy kilkanaście dronów na pojazd, wówczas można mieć więcej pojazdów, co utrudni ich zniszczenie przez przeciwdziałanie przeciwnika, a przy dronach o zasięgu 10 km to te wózki będą w zasięgu wroga. Nośnik w postaci busa jest tani, więc odpada argument, że drogi nośnik bez sensu kupować dla jednego czy dwóch efektorów. Już pomijając, że Navara sprawdziłaby się w takiej roli lepiej.

  3. Jam tu

    Czy ten samochód produkowany jest w Polsce? Jeśli nie decydent na bruk!

    1. RafałekM

      Masz pojęcie jak działa PZP czy tak tylko bredzisz?

    2. Arek

      Tak. jest. Wszystko wychodzi z VW Wrzesnia

  4. 134

    WOT używa VW więc 2RBlog nie mógł dokupić kolejnych VW dla wojska? A tak WOT ma VW, wojsko MANy i zaplecze rozwidlone jak nie powiem co. Nie wiem być może VW nie spełniał magicznych wymagań MONu?

    1. Nikt

      Przecież kupili vw przecież pisze w tekście, że to vw crafter.

    2. Jesion

      Kolega o współczesnej motoryzacji wie niewiele, wybaczmy mu. Ale pora już nauczyć się czytać ze zrozumieniem.

    3. y

      Czytaj ze zrozumieniem. I nie trolluj.

  5. Kamil

    Nie rozumiem za co tyle tam płacą za dodatkowe 3 miejsca? 140 tys. za zwykłego dostawczaka? Ja za 7os. fiata Dukato z izotermą i agregatem postojowym dałem 130 tys.? Gdzie tu logika?

    1. orel

      No kupiłeś fiata tu jest różnica a tu są jednak troszke porządniejsze marki

    2. maciek

      to jest tak wszystko urządzone żeby ktoś przytulił dodatkowego miliona czy dwa na lewo. To tak jak z tymi armatkami wodnymi dla policji. 800 tys. zł kosztuje średni samochód strażacki. Co i tak jest cena przesadzoną bo jego wartość to max 300-400 tys. Natomiast polewaczki wyszły po cenie 4 mln zł za jedną sztukę. W normalnym kraju ktoś powinien za to wisieć na szubienicy.

    3. y

      I kupiłeś FIATA. BEZ wsparcia logistycznego i szkoleniowego. I nie wiadomo co jeszcze w pakiecie jest...

  6. ccc

    Super będzie czym na grzyby jeździć i po gorzałę !

  7. men

    No to mamy w dostawczakach kolejną markę brawo MON, logistyka jest prze szczęśliwa

    1. Dax

      Ten MAN to dokładnie to samo co VW Crafter, oba są produkowane w fabryce we Wrześni

    2. Nikt

      Przecież pisze, że to vw crafter produkowany na tej samej taśmie . Na dodatek w naszym kraju w fabryce w Wrześni.

    3. Marek

      Przecież to nie samochód na wojnę, tylko turlający się po ulicy dostawczak z serwisami gdzie tylko chcesz. Pytanie brzmi ile % tego pojazdu obcy kapitał wytwarza w Polsce.

  8. adrian

    tak poniekąd to net pojazd może być naszym następcom honkera w wersji 8 osobowej

  9. Desantowiec

    Proponuje kolorBurza Pustyni