Airbus proponuje samolot szkolenia zaawansowanego. Czy jest dla niego miejsce? [KOMENTARZ]

22 października 2020, 09:47
Actualidad_529458668_162988335_1024x576
Rys. Airbus

Firma Airbus a dokładnie jej hiszpański oddział, czyli była CASA - znana skądinąd w Polsce głównie dzięki samolotom transportowym C-295M – przedstawiła koncepcję samolotu szkolenia zaawansowanego, który proponuje hiszpańskim siłom powietrznym, Ejercito del Aire. Projekt jest jednym z pomysłów na wsparcie Airbus Spain w trudnych czasach dla przemysłu lotniczego.

Prace nad nową maszyną najwyraźniej są od pewnego czasu prowadzone, z pewnością też posłużono się w nich doświadczeniami z programu EADS Mako/HEAT (High Energy Advanced Trainer) z początku wieku, który miał być nowej generacji paneuropejską maszyną szkolenia zaawansowanego.

Podobnie jak ten zarzucony projekt wizja samolotu określanego jako AFJT (Airbus Flexible Jet Trainer) to maszyna jednosilnikowa, jednoogonowa i dwumiejscowa z kabiną w układzie tandem. Samolot miałby zastąpić w hiszpańskiej służbie krajowej produkcji CASA C-101 Aviojet (58 w służbie) i służące w podobnej roli stare myśliwce F-5 (19 egzemplarzy). Tych 77 statków powietrznych miałoby zostać wymienionych, zgodnie z propozycją Airbusa, na 50 – 55 maszyn nowego typu, które umożliwiłyby pełne zastąpienie samolotów w lotnictwie szkolnym i zespołach pokazowych.

Za całe to przedsięwzięcie ma być odpowiedzialna wyłącznie hiszpańska część Airbusa, co jest swego rodzaju precedensem i może świadczyć o zmianach w deglobalizującej się na naszych oczach gospodarce. Oto bowiem wyłącznie hiszpańska część Airbusa miałaby zostać wsparta przez rząd i podatników Hiszpanii, tylko po to aby stworzyć samolot dla hiszpańskich sił powietrznych.

Oczywiście 50-55 samolotów, to zdecydowanie zbyt mało żeby samolot szkolenia zaawansowanego był programem opłacalnym finansowo. W tej sytuacji nie dziwią zapowiedzi stworzenia jednomiejscowej wersji AJFT, która mogłaby zostać zaoferowana na rynkach zagranicznych (i krajowym?) jako lekki samolot pola walki, a także specjalny wariant, który mógłby służyć w eskadrach „agresorów” podgrywając myśliwce przeciwnika.

Celem projektu jest jednak nie tyle zarobienie na nim - choć oczywiście na rynki eksportowe maszyna zostanie zaoferowana – ale, jak głosi stanowisko Airbusa, przyczynienie się do rozwoju technologicznego i przemysłowego Hiszpanii i stworzenia tam wysoko kwalifikowanych miejsc pracy. Każde 100 mln EUR zainwestowane w program ma zdaniem Airbusa generować  2,1-2,5 tys. miejsc pracy, a zamówienia na podzespoły mają „gdzie tylko to możliwe” być kierowane do hiszpańskich poddostawców. Jako udziałowiec projektu władze Hiszpanii miałyby też być beneficjentem finansowym z ewentualnego eksportu tej konstrukcji.

Airbus nie informuje, ile kosztowałby pojedynczy samolot, ani cały jego program. Kusi jednak rynkiem eksportowym na maszyny szkolenia zaawansowanego. Wprawdzie do 2029 roku świat ma złożyć zamówienia na od 500 do 800 maszyn tej klasy, ale AFJT będzie dojrzałą konstrukcją z funkcjonującą linią produkcyjną dopiero pod koniec tego okresu (mówi się o latach 2027-2028) jeżeli nie później.

Tymczasem obecnie na rynku jest już jeden europejski samolot szkolenia zaawansowanego, czyli Leonardo M-346, który zdobył już na Starym Kontynencie rodzimy rynek włoski, ale także polski. Poza tym wybrały go: Izrael, Singapur, a w ostatnim czasie Tadżykistan i Azerbejdżan. Kolejnym istniejącym konkurentem jest koreański T/TA/FA-50 Golden Eagle. I jedna i druga maszyna posiadają już istniejące warianty bojowe i są konstrukcjami  zarówno nowoczesnymi jak i dojrzałymi. Co więcej za za kilka lat na rynku pojawi się amerykański Boeing T-7 Red Hawk, który ma szanse zawojować rynek nie tylko dzięki zastosowanym w nim rozwiązaniom ale także ekonomii skali wynikającej z ogromnej liczby zamówień przez  USA (co najmniej 351 maszyn i 46 symulatorów do nich). To wszystko nie wspominając o programach maszyn z państw, które same dopiero stają się znaczącymi eksporterami uzbrojenia, jak choćby tureckiego TAI Hürjet.

Pamiętać też trzeba, że obecnie samoloty szkolenia zaawansowanego sprzedaje się zwykle raczej z kompletnym systemem szkolenia w tym właśnie zapleczem symulatorowym. Stworzenie takich rozwiązań także wymaga czasu i ogromnych nakładów pracy.

W tej sytuacji perspektywy eksportowe AFJT wydają się niezbyt optymistyczne. Nadzieją może być jednak połączenie tego programu z programem „europejskiego” myśliwce przyszłości FCAS/SKAF. Jako opracowany specjalnie dla tego myśliwca element szkolenia, nowy AFJT mógłby zdobyć zamówienia we Francji i Niemczech, co zwiększyłoby liczbę zamówień bazowych do nawet kilkuset i zwiększyło konkurencyjność wyrobu na rynku eksportowym.

image
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 30
Reklama
w
poniedziałek, 26 października 2020, 08:27

czyli Państwowy samolot. Nie chca włsokiego ?? A mysmy , zeby nie było Polskie i Państwowe, zlikwidowalismy swoj przemysł. Co na to Balcer ???

Kropka
sobota, 24 października 2020, 18:53

Leonardo M346 to samolot szkolenia zaawansowanego ? Kpią czy o drogę pytają ? Tak to MOŻE BYĆ samolot szkolenia zaawansowanego , jeżeli wymienimy mu płat dokonamy przeróbek centropłata zwiększymy nośność z zera do 2 ton ( za nośność 1 tony wojsko „ utrącili Irydę , po czym kupili samolot z nośnością ZERO Ton ) , zintegrujemy z komputerem pokładowym , kilka rodzajów rakiet i bomb , to wtedy będzie to samolot szkolenia zaawansowanego , na razie jest to maszyna do wstępnego szkolenia pilotów samolotów odrzutowych , koniec kropka .

Rex
poniedziałek, 26 października 2020, 06:41

Czasy szkolenia zaawansowanego podczas którego realizowało się prawdziwe strzelania skończyły się 20 lat temu. Teraz jest to wszystko symulowane a takie możliwości M346 posiada więc jak najbardziej jest samolotem szkolenia zaawansowanego

sża
piątek, 23 października 2020, 16:48

Są kraje, w których gdy rząd wydaje pieniądze na nowe zabawki dla wojskowych, to każdorazowo podaje ile to dzięki temu powstanie nowych miejsc pracy wysokich technologii. Polska niestety do tych krajów nie należy.

w
poniedziałek, 26 października 2020, 08:29

Polska, zeby zwiekszyc zatrudnienie ( nie u siebie) to zlikwidowała swój przemysł. Takze lotniczy. A konkretnie to polskojezyczne rzady w III RP po 1989r

Jacek
piątek, 23 października 2020, 21:36

Dlaczego? Bo u as są tacy którzy jak tylko zobaczą artykuł na D24 o jakieś fajnej zagranicznej zabawce zaczynają narzekać że takiej nie mamy i powinniśmy kupić takich 500, albo jak rząd mówi że zrobimy coś sami to zaczyna się marudzenie że źle wygląda, ma mały zasięg (choćby inne miały taki sam) i tak bez końca.

sża
niedziela, 25 października 2020, 08:33

Kupowania uzbrojenia zagranicą nie unikniemy, ale jak kupujemy z półki i bez dostępu do nowych technologii, to i miejsc pracy nie przybywa, a raczej ubywa.

Wazy
piątek, 23 października 2020, 15:31

Ujadającymi nagłówkami D24 celuje już nie tylko w Rosję i Chiny, ale również w Europę. Ciekawe z jakiego kontynentu płyną dla strony pieniążki. Z reklam na małej polskiej stronce raczej ciężko jest utrzymać kilku stałych współpracowników

Monkey
czwartek, 22 października 2020, 23:17

Hiszpanie desperacko próbują, u nas gadanie ministra i zakupy z półki.

Jacek
piątek, 23 października 2020, 21:38

No przecież jak robimy swoje o marudzisz że też jest źle.

gnago
czwartek, 22 października 2020, 21:04

To może wesprą polski oddział wznowieniem produkcji następców samolotów rolniczych i części do nich. Popyt na rynku światowym olbrzymi jak na ten dział produkcji lotniczej

Bielik.
czwartek, 22 października 2020, 14:24

Duch polskiego Bielika po 20 latach wraca.... Jak zawsze zaprzepaszczona szansa.

Marcin
czwartek, 22 października 2020, 17:01

A gdzie widzisz tego ducha? kto kupiłby te Bieliki gdyby istniały?

Bielik.
piątek, 23 października 2020, 21:02

Co do ducha : Marganski mowil o erze latajacych symulatorow 20 lat temu. Zbudowal samolot i na tym koniec. Polacy maja koncepcje i potem zamyka sie program..przez krotkowzrocznosc i nie tylko.

sobota, 24 października 2020, 16:10

Jeszcze za swoje i po znajomościach o oblatał ten samolot..., tam powinna wejść i to wszystko posprawdzać prokuratura i to i cywilna i wojskowa, bo jedynym któremu zależało, żeby coś z tego projektu wyszło był właśnie Pan Margański, a nie ci którzy na to środki wykładali

Amx
sobota, 24 października 2020, 02:55

To właśnie antypolscy decydenci i lobbysci, którym zależało aby Polska była jak najsłabsza uwalili rozwój i eksploatację naszych własnych samolotów szkoleniowych zarówno Bielika (inicjatywę prywatnej firmy) jak i oficjalną Irydę a nawet rozwój zaawansowanych silników odrzutowych. Sprzedano często za bezcen PZL Świdnik, WSK Rzeszów i WSK Kalisz, PZL Mielec, PZL Warszawa Okęcie czyli największe zakłady lotnicze. Straciliśmy możliwość kontroli i rozwoju wlasnego przemysłu lotniczego oraz zyski ze sprzedaży wyrobów i usług tego sektora jak i bezpieczeństwo dostaw wielu podzespołów. Teraz zagraniczne korporacje decydują o losie poszczególnych zakładów dyktując słone ceny za swoje produkty i usługi dla wojska i służb państwa. Winni tego procederu że szkodą dla interesu państwa nie zostali solidnie ukarani.

Aha
czwartek, 22 października 2020, 13:51

Co do Niemiec to jest duzy znak zapytania, poniewaz zaawansowany trening robia w Sheppard AFB na Talon 38C. Niemcy szkola swoich pilotow wspolnie z USA, zakupili 46 Talonow, ktore sa w Sheppard i maja "malowanie" amerykanskie, wiec najprawdopodobniej przesiada sie tak samo jak Amerykanie na T-7 Red Hawk! Wszystko inne byloby calkowitym zerwaniem z dotychczasowym systemem szkolenia. Zreszta, ten CASA to taki sam mul wyglada jak dawny C101 i przy T-7 nawet stac nie bedzie mogl!

Gnom
czwartek, 22 października 2020, 13:10

A jak ITWL namawiał naszych na Grota 2 to wszyscy szydzili. Wiadomo: bo byłoby z Polski. Dlatego za samolotów do podobnych zadań zabuliliśmy kilka razy więcej niż wyniósłby cały program Grota 2 razem z partia samolotów seryjnych. I dalej będziemy bulić dużo więcej niż inni (w tym Włosi na M-345) , bo M-346 to szkolne samoloty 9-10 tonowe z 2 silnikami.

Davien
czwartek, 22 października 2020, 18:24

M-345 Gnomie powstało całe 2 sztuki wiec skończ juz te załosne manipulacje. Włosi tej rozwojówki S-211 maja zamiar uzywac wyłacznie do szkolenia podstawowego i dla zespołu akrobacyjnego.

Davien
czwartek, 22 października 2020, 18:19

Gnomie, ITWL na nic nie namawiał bo Grot-2 ciągle nei istnieje wiec już skończ te fantazje. W 2009r przedstawili jedynie pomysł na taki samolot a w 2016r ciagle był to pomysł powoli przechodzacy w projekt maszyny napędzanej dwoma AL-222-28F. Wiec swoje bajki opowiadaj na Sputniku czy RT.

czwartek, 22 października 2020, 21:05

A co airbus przedstawił dziś ? TO SAMO negacjo logiki i bezstronności

asdf
sobota, 24 października 2020, 18:06

airbus robi to za swoje pieniadze itwl chcialby sie bawic za pieniadze podatnikow, makieta skorpiona ile kosztowala? 4 mln zl? tez chcialbym takie robic moge nawet sam zakupic plyte pazdzierzowa.

Gnom
niedziela, 25 października 2020, 19:07

A co ma ponad 25 letni projekt PZL-230 Skorpion z PZL Okęcie do Grota 2. Poza tym wyposażenie Grota 2 było pokazywane i działało. A kolega @asdf jak zwykle o paździerzu i czarnej dziurze w RP. Skoro tak uważasz, co zrobiłeś aby tej dziury nie było - czyżby nie za to płacili?

Nestor
niedziela, 25 października 2020, 16:31

asdf- A jak myslisz - Airbus to tak za wlasne zamierza 'ratowac Hiszpanie' czy wyciabie reke do hisztanskiego rzadu po dotacie (np. w formie zakupu nieistniejacych jeszcze samolotow)

Ech
czwartek, 22 października 2020, 13:02

Czyli jesli niemcy i francja popra . Od tego zalezy

Aha
czwartek, 22 października 2020, 15:15

Francja moze nawet tak, jako nastepce Alpha Jetow. Niemcy - patrz moj komentarz wyzej - dla mnie malo prawdopodobne.

rezerwa 77r.
czwartek, 22 października 2020, 12:08

problemem może być cena ,oraz brak podwieszeń dla zasobników z bronią

Marek
czwartek, 22 października 2020, 12:47

W wersji bojowej będzie to wyglądało inaczej niż na grafice.

Olaf
czwartek, 22 października 2020, 12:45

Projekt Airbusa będzie bezpośrednią konkurencją dla M-346 Master.

Jabadabadu
czwartek, 22 października 2020, 21:29

Nie będzie konkurencji, będzie lepszy, a poza tym ma możliwość przenoszenia uzbrojenia. To nie będzie polski latawiec.

Tweets Defence24