Siły zbrojne

Włoskie Eurofightery w Malborku [FOTO]

Fot. kpr. Joanna Wlazło

W ostatnich dniach lipca do Malborka po raz pierwszy w ramach misji Baltic Air Policing przybyły włoskie myśliwce Eurofighter Typhoon. Maszyny te przez najbliższy czas będą wspierały Niemców, Czechów i Węgrów w patrolowaniu przestrzeni powietrznej państw bałtyckich.

Jak poinformowało NATO w komunikacie prasowym. 28 lipca br. na płycie lotniska 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Królewie Malborskim wylądowały cztery włoskie myśliwce Eurofighter Typhoon. Maszyny kierowane przez pilotów Aeronautica Militare przez najbliższe miesiące będą brały udział w zadaniach z zakresu nadzoru przestrzeni powietrznej. Zdaniem rzecznika prasowego NATO Oany Lungescu będzie to element pielęgnowania sojuszniczych stosunków dający jasny przekaz w stronę Moskwy, że nawet państwa posiadające szczątkowe lotnictwo (lub w ogóle go nie posiadające ) mogą liczyć na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej.

Czytaj też

W ramach najnowszej zmiany, obok Włochów zadania w bałtyckim dozorowaniu przestrzeni powietrznej będą realizowali także Węgrzy (4 myśliwce JAS-39 Gripen), którzy stacjonują w Szawlach na Litwie oraz Niemcy ze swoją czwórką Eurofighterów z estońskiej bazy Ämari. Kraje te zaczną realizować patrole od poniedziałku 1 sierpnia wykonując po kilka lotów w ciągu doby.

Fot. kpr. Joanna Wlazło

Najświeższa zmiana Baltic Air Policing zastąpi te, których elementy od grudnia, marca i kwietnia odpowiadały za bezpieczeństwo Bałtów. Najprędzej we wspomnianym okresie zjawili się Belgowie (loty od grudnia 2021 roku), którzy przybyli do litewskiej bazy z czteroma F-16. Później zjawili się w marcu Francuzi. Ci wystawili cztery Mirage 2000-5F, zaś miejscem tymczasowego rozlokowania była estońska baza lotnicza Ämari. Nieco ponad miesiąc później gotowi do wykonywania zadań byli Hiszpanie oraz Czesi.

Piloci z tego pierwszego kraju mieli przez ostatnie miesiące do realizacji zadań osiem Hornetów EF-18. Miejscem ich dyslokacji była baza w Szawlach.Piloci Sił Powietrznych Armii Republiki Czeskiej z pięcioma Gripenami pozostaną w republikach bałtyckich nieco dłużej, przez cały okres letni.

Fot. kpr. Joanna Wlazło

NATO Baltic Air Policing funkcjonuje od 2004 roku, od momentu rozszerzenia Sojuszu Północnoatlantyckiego o kraje bałtyckie. Znaczącemu zintensyfikowaniu misja uległa w 2014 roku, czyli po wybuchu wojny na Ukrainie, a teraz mówi się o przeistoczeniu Air Policing w NATO Air Shield, o zwiększonych zdolnościach i zakresie integracji z naziemną obroną powietrzną. W ramach zmodyfikowanej inicjatywy obecność sojuszniczego lotnictwa ma zostać wzmocniona obroną przeciwlotniczą i przeciwrakietową. Siły Powietrzne RP uczestniczą w patrolowaniu Litwy, Łotwy oraz Estonii od 2006 roku i od tamtej pory 12 razy wystawiały swoją zmianę - przez pierwsze lata w oparciu o o MiG-29, a od 2017 roku delegowane są F-16C/D.

Fot. kpr. Joanna Wlazło

"Rozszerzone" NATO enhanced Air Policing powstało po rosyjskiej agresji na Krym w 2014 roku, jako element wynikający bezpośrednio z obaw o możliwość podjęcia przez Rosję agresywnych działań wobec państw Europy Środkowo-Wschodniej, nie tylko tych w rejonie Morza Bałtyckiego, ale także krajów takich jak Rumunia czy Bułgaria. Dzięki temu sojusznicy mają większe możliwości reagowania np. na naruszenia przestrzeni powietrznej, ale też loty Rosjan dokonywane w przestrzeni międzynarodowej w sposób prowokacyjny, np. bez włączonych transponderów czy bez kontaktu z kontrolą obszaru powietrznego.

Fot. kpr. Joanna Wlazło

Komentarze