Siły zbrojne

Wejście do NATO wzmocni obronę państw nordyckich

Fot. Maavoimat

Wejście Szwecji i Finlandii do NATO wzmocniłoby zdolności obronne państw nordyckich - oznajmił we wtorek szwedzki minister obrony Peter Hultqvist, który do tej pory był przeciwny członkostwu swojego kraju w Sojuszu. Zarówno Szwecja, jak i Finlandia, mają nowoczesne i stale modernizowane siły zbrojne, mogące stanowić ważny wkład w obronę NATO.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Jeśli Szwecja i Finlandia wejdą do NATO, to wraz z innymi państwami nordyckimi będziemy wykorzystywać swoje mocne strony i zalety oraz uzupełniać się, a także przeprowadzać planowanie operacyjne" - podkreślił Hultqvist w wywiadzie dla publicznej rozgłośni Szwedzkie Radio (SR).

Według szwedzkiego polityka, członkostwo Szwecji i Finlandii w NATO zmniejszy ryzyko, że coś niepojącego wydarzy się wokół krajów bałtyckich, a zwłaszcza na należącej do Szwecji wyspie Gotlandia. "To centralny punkt na Morzu Bałtyckim, który nie może trafić w obce ręce" - stwierdził Hultqvist.

Czytaj też

Wśród krajów nordyckich do NATO należą Norwegia, Dania oraz Islandia. Szwecja oraz Finlandia w ostatnich latach zacieśniły ze sobą współpracę wojskową oraz z członkami NATO, ale dopiero atak Rosji na Ukrainę spowodował debatę konieczności pełnoprawnego członkostwa w Sojuszu.

Prezydent Finlandii ma wyrazić opinię w sprawie wejścia swojego kraju do NATO najpóźniej w czwartek. W piątek rząd Szwecji ma przedstawić wnioski z raportu analizującego nową strategię bezpieczeństwa, które mogą rekomendować wstąpienie do Sojuszu. W sobotę decyzję w sprawie wejścia do NATO mają podjąć rządzący Finlandią socjaldemokraci. W niedzielę w podobnej sprawie mają wypowiedzieć się szwedzcy socjaldemokraci.

Warto zauważyć, że wejście Szwecji i Finlandii do NATO będzie też znaczącym wzmocnieniem potencjału Sojuszu Północnoatlantyckiego. Oba państwa dysponują nowoczesnymi siłami zbrojnymi, interoperacyjnymi z NATO, łącznie mają ponad 150 nowoczesnych myśliwców wielozadaniowych (Gripen w Szwecji i F-18, a wkrótce F-35, w Finlandii). Helsinki szczycą się przy tym systemem obrony terytorialnej i armią liczącą w czasie wojny nawet 280 tys. żołnierzy, w dodatku nasyconą nowoczesnym sprzętem (haubice 155 mm, w tym samobieżne K9, wyrzutnie M270 MLRS, 200 czołgów Leopard 2, systemy OPL krótkiego i bardzo krótkiego zasięgu, obrona przeciwpancerna itd.). Z kolei Szwedzi, obok nowoczesnej, choć nielicznej armii lądowej (Leopardy 2A5/Strv 122, bwp CV-90 itd.) mają tak potrzebne NATO zdolności, jak np. własne samoloty wczesnego ostrzegania czy okręty podwodne z napędem niezależnym od powietrza, a od niedawna także stopniowo wprowadzane baterie Patriot. Oba państwa modernizują też swoje siły zbrojne.

W Finlandii priorytetami są program F-35, nowy system obrony powietrznej średniego zasięgu (będzie to izraelski David's Sling lub Barak-MX), oraz Squadron 2020, czyli program czterech nowych wielozadaniowych okrętów bojowych. W Szwecji flagowym programem jest z kolei Gripen E, duże inwestycje dotyczą też marynarki wojennej i obrony powietrznej (m.in. wspomniany Patriot), z kolei wojska lądowe obok zmodernizowanych CV-90 i Leopardów mają też otrzymywać nowe dostawy broni przeciwpancernej. Oba państwa stopniowo podnoszą gotowość swoich sił zbrojnych równolegle z modernizacją techniczną.

Czytaj też

Źródło:
PAP
/ Defence24

Komentarze (3)

  1. DonPedros

    Finlandia jak najszybciej do NATO, a potem odcinamy ruskich od Bałtyku - wspólne ćwiczenia na Zatoce Fińskiej przez kolejne 10 lat i obwód kaliningradzki zostanie zneutralizowany szybciej niż putin znajdzie swojego następce

  2. szczebelek

    W pojedynkę każde państwo NATO jest jak lwiątko oprócz USA natomiast razem przypominają leniwego lwa

    1. gregoz68

      O lwicach kolega Szczebek słyszał?

  3. Xzibit

    Za jedno można podziękować ruskim,za to że przekonali Szwecję i Finlandię że NATO to dla tych państw słuszna droga.