Siły zbrojne

Ukraiński AWACS na bazie An-178. Odgrzewany projekt z czasów ZSRR?

  • Fot. Mike MacKenzie / Flickr / CC BY 2.0

Zakłady lotnicze Antonowa pracują obecnie nad projektami samolotów medycznych i dowodzenia, oraz maszyną wczesnego ostrzegania i kontroli przestrzeni powietrznej AWACS – oświadczył gen. Serhij Drozdow, dowódca sił powietrznych Ukrainy. Bazą dla nowych maszyn jest rodzina samolotów An-148/178, a projekty znajdują się we wczesnej fazie rozwoju. Nie są natomiast zaczynane od zera.

Oświadczenie gen. Drozdowa padło podczas rozmowy z dziennikarzami ukraińskiego portalu „Wijskowa Panorama”. Biuro konstrukcyjne Antonowa, które w ostatnim czasie włączono do koncernu Ukroboronprom, rozwija szeroką gamę samolotów specjalnych opartych na rodzinie samolotów pasażerskich An-148/158 z których wywodzi się również transportowy An-178.

Antonow proponuje m. in.  warianty ratowniczo-medyczne, patrolowe, pożarnicze i transportowe. Rozpoczęto również prace nad samolotem wczesnego ostrzegania i kontroli powietrznej (AWACS). Maszyna tego typu ma być zdolna do pozostawania w powietrzu przez co najmniej 10 godzin. Zgodnie z założeniami będzie wyposażona w radar zdolny do śledzenia wielu celów powietrznych i naziemnych w odległości do 450 km.

Czytaj też: Ukraina zmodernizuje 50 maszyn Sił Powietrznych. "Przemysł przywraca zdolność bojową".

Firma Antonow udostępniła wstępne wizualizacje „ukraińskiego AWACSa”, które wskazują, na to, iż prace nie są realizowane całkowicie od podstaw. Widoczne jest to chociażby w koncepcji umieszczenia obrotowej anteny na szczycie statecznika pionowego. Identyczne rozwiązanie, łącznie z zastosowaniem ujemnego skosu statecznika dla przeniesienia środka ciężkości anteny do przodu, można było zobaczyć w oblatanym 31 lat temu samolocie An-71.

Była to maszyna oparta na konstrukcji bardzo udanego samolotu transportowego Antonowa An-72, która miała zastąpić turbośmigłowe Tu-126, choć pod względem gabarytów przypominała raczej E-2 Hawkeye. Niestety, zalety An-72 okazały się wadami An-71. Silniki umieszczone ponad skrzydłem dobrze sprawdzały się w samolocie mającym lądować na przygodnych lotniskach. Jednak gdy umieszczono na stateczniku talerz radaru okazało się, że zarówno on, jak i stateczniki poziome, znajdują się w strefie bezpośredniego oddziaływania strumienia gazów z silników. Dodatkowo, umieszczenie ciężkiego radaru w części ogonowej źle wpływało na stabilność maszyny.

Czytaj też: Co się dzieje z rosyjskimi „AWACS-ami”?

An-71
Jeden z dwóch latających niegdyś An-71. Obecnie stoi w ukraińskim muzeum lotnictwa. Fot. Oleg V. Belyakov/CC BY-SA 3.0

Gwoździem do trumny typu An-71, samolotu wybudowanego w liczbie trzech egzemplarzy, było powstanie A-50 na bazie transportowego samolotu Ił-76. Pomysł wykorzystania maszyny na pokładzie rosyjskiego lotniskowca pogrzebała zbyt słaba w stosunku do masy startowej moc silników i nierozwiązane problemy ze statecznością.

Pomysł odżył w roku 2013, gdy jako bazę dla projektu ukraińskiego AWACSa zastosowano następcę An-72, jakim jest Antonow An-148. Przy niemal identycznych wymiarach posiada on jednak silniki klasycznie umieszczone pod skrzydłami. Charakteryzują się one również znacznie większą mocą niż w wiekowym An-71, natomiast dzięki postępowi techniki antena radaru i system nadawczo-odbiorczy może być znacząco lżejszy przy wyższych parametrach pracy.

Czytaj też: Antonow walczy o rynek indyjski

Czas pokaże, czy Antonow faktycznie pójdzie drogą przetartą przez An-71, gdy nowoczesne rozwiązania, zwłaszcza związane z kształtowaniem wiązki, pozwalają znacznie lepiej wkomponować anteny systemu obserwacyjnego w aerodynamikę płatowca. Natomiast rozszerzenie oferty rodziny An-148/178 o kolejny, bardzo specjalistyczny samolot może zwiększyć zainteresowanie nie tylko ze strony krajowych sił zbrojnych, ale też zagranicznych nabywców.

Jednym z nich są Indie, które poszukują obecnie następcy wysłużonych samolotów An-32 i wielu innych maszyn. Z drugiej strony, na rynku jest już kilka typów samolotów klasy AWACS o zbliżonych lub nawet mniejszych wymiarach. Antonow może z nimi konkurować jedynie ceną lub też typową dla tego producenta funkcjonalnością i niezawodnością płatowca, zdolnego do krótkiego startu i lądowania z nieutwardzonych lotnisk. 

Komentarze (11)

  1. Marek

    Polska powinna kupić 50% udziałów w Antonowie i zaproponować dla bezpieczeństwa przeniesienie biur projektowych do Polski. To jest kawałek dobrego przemysłu, któremu moglibyśmy przydać nieco wiarygodności biznesowej. Produkcja samolotów specjalnych na potrzeby Polski i Ukrainy zachęciłoby innych klientów do zakupów, dzięki czemu byłby to nie tylko biznes strategiczny ale i dochodowy.

    1. pamiętliwy

      Po co? By potem odsprzedać Amerykanom za śmieszne 56 mln zł (poniżej ceny złomu! Nieruchomości gratis...) i złożyć już w amerykańskiej firmie niepotrzebne zlecenie za 600 mln zł z 200 mln zł przedpłatą po cenie 3x wyższej niż gdy zakład był polski, tak jak to się stał z PZL Mielec? A może sprzedać amerykanom tak jak super rentowną firmę PZL Rzeszów a potem płakać, że eksploatacja polskiego i postsowieckiego sprzętu wypada drożej niż zachodniego?

    2. jazz

      A po kiego grzyba? Nie ma już na co kasy wyrzucać? Ten cały Antonow w ciągu ostatnich 30 lat nie potrafił na wolnym rynku sprzedać nawet 100 samolotów, więc z czym do ludzi?

  2. Kos

    Można się oczywiście naśmiewać i szydzić, że to na razie plany, ale dla mnie przerażające jest to, że Polska mająca PKB kilka razy większe od Ukrainy, nieporównywalnie większe rezerwy dewizowe, z teoretycznie kwitnącą gospodarką, w której nie tli się wojna z mocarstwem nuklearnym - nie ma żadnej kompetencji ani nawet chęci by realizować albo chociaż planować takie projekty. A przecież podobne wysiłki Ukraińcy podejmują w broni pancernej i ppanc, rakietach czy nawet w przypadku kutrów rakietowych. To pokazuje nasza indolencję i inercję jako państwa i społeczeństwa. Obyśmy tylko kiedyś nie zapłacili za tą "ciepła wodę w kranie". Ekrany akustyczne, aquaparki i ścieżki rowerowe nie zapewnią nam bezpieczeństwa.

    1. gepard

      A co Ukraina osiągnęła poza "planami"? Bo nawet tajlandzkiego kontraktu na Opłoty nie zdołali zrealizować? Z gadania nic nie wynika...

  3. mix

    Lepiej by było kupić 3 AWACSY NATO...

  4. Dropik

    z tego słyszałem to prototyp an-178 miał problemy z wyważeniem i wymagał dodatkowego obciążenia w postaci 1,5 kg ciężaru w przedniej części kabiny. także nie widzę tego talerza na ogonie.

  5. Obserwator

    Zdaje sobie sprawe jakiego rodzaju komentarze wywolam, jednakze podziele sie mysla. Jasnym jest ze polityke powinno prowadzic sie kalkulujac na chlodno poszczegolny posuniecia na arenie wewnetrznej i zewnetrznej kraju. Tak sobie mysle co byloby gdybysmy tez taka prowadzili i za jednego z partnerow wybrali Rosje....hm...Taki chocby wietnam prowadzi samodzielna polityke ale prowadzi tez poprawne stosunki z Rosja.Wyobrazam sobie wlasnie nasze sily zbrojne wyposazone w S-300/400, Buk-i Pancyr i TOR-y do wyboru. Na niebie Su-30/34/35 a na ziemi wersje T-90. To tyle jesli chodzi o militaria. Gospodarka? Majac zbyt w Rosji nie musielibysmy rezygnowac z rynku UE. Wiem ze honor,Bog i Ojczyzna, wiem ze krzywdy itd. ale tak sie zastanawiam co bylo by gdybysmy potrafili prowadzic polityke a nie wiece....

    1. Geoffrey

      Ależ już mieliśmy Rosję jako "partnera": sto dwadzieścia lat zaborów i pięćdziesiąt lat peerelu. Mało? Brakuje nam raczej doświadczenia w sytuacji, gdy NIE mamy Rosji za "partnera".

    2. Aspoky

      Niestety, to niemożliwe z prostej przyczyny. Rosja od 1920 ma nierozwiązany kompleks Polski. Ten kompleks pozbawił nas wolności w 1939r oraz pozbawił życia wielu naszych obywateli. Niestety, do dziś Polska prowadząca samodzielną politykę nie mieści się w głowach przywódców Kremla i naiwnością jest myślenie, że gdybyśmy podali serca na talerzu Putinowi czy jakiemukolwiek protagoniście tego narodu, oni ochoczo zbudowaliby z nami nowy szczęśliwy kraj rad, a Polskę uczyniliby krajem potężnym i możnym. Otóż czasy się zmieniły a sowiecka mentalność trwa i ma się najlepiej. Trzeba być kompletnym ignorantem aby o tym nie wiedzieć. Szybciej z Czechami osiągniemy sukces niż z Rosją. Ba! Nawet szybciej byłoby zapewne z Papuą Nową Gwineą.

    3. ja

      No widzisz jak to wyszło. Wietnam trzyma z Rosją, Armenia trzyma z Rosją i Ukraina trzymała z Rosją. Ormianie, Wietnamczycy, Ukraińcy przyjeżdżają za chlebem do Polski bo zarobki u nas czterokrotnie wyższe.. Dziękuje, postoję. Gdyby nie te czterdzieści lat przyjaźni z Moskwą, Polacy żyliby dziś na poziomie co najmniej takiej Finlandii.

  6. Hypercam

    Koncern Antonow średnio co kwartał informuje o rozpoczęciu projektowania/budowy kolejnego nowego samolotu lub projektu. Niestety nie idą za tym żadne zamówienia, jak była to od kilku lat ręczna manufaktura która wytwarza po 2 samoloty rocznie, tak i pozostało do dziś. Czekam aż poinformują o wznowieniu prac na szerokokadłubowym samolotem pasażerskim An-218.

    1. Geoffrey

      No i co w tym złego? Więcej projektów to szersza oferta. Dwa samoloty rocznie to o całe dwa więcej niż w Polsce.

  7. Marek1

    zaraz odezwą się "znawcy" krytykujący pomysł współpracy Polski z Antonowem. Dla nich oczywiscie lepiej jest żebrać w NATO o pozyczanie AWACS, zamiast np. posiadania 2-3 własnych An-148/178 z własną konfiguracją systemów radiolokacji.

    1. Janusz

      "Z własną konfiguracją systemów radiolokacji". A co w nie włożysz? Jeśli zachodnią elektronikę to prościej i pewnie niedużo drożej kupić gotowego "natowskiego" awacsa, który po pierwsze jest w 100% zgodny z systemami NATO, a po drugie nie będzie wtopy jaka ma miejsce przy większości rodzimych projektów. No chyba, że chcesz ukraińską elektronikę i myślenie "jakoś to będzie".

  8. Chasim

    Warto by się zainteresować tą rodziną samolotów a o AWACS pojawiają się coraz częściej głosy

  9. Arek

    Polska powinna wziąć 207 i pół egzemplarza a także 1793 sztuki F-16v

  10. rcicho

    Trzeba przyznać ze Ukraincy się starają choć według moich ocen to ogólnie sprzęt dla krajów 3 świata (nie jestem pewien czy w tej kategorii mieści się nasz kraj). Od czegoś trzeba zacząć.

  11. ryszard56

    moze warto podlaczyc sie pod ta produkcje nam tez by sie przydaly takie samoloty