Turecki niszczyciel czołgów zadebiutował w Stambule

8 maja 2015, 15:56
PARS 4x4
Fot. FNSS
Reklama

Turecka firma FNSS pokazała podczas targów obronnych IDEF 2015 opancerzony pojazd bojowy PARS 4x4.

Podczas targów mających miejsce w Stambule firma FNSS pokazała, po raz pierwszy publicznie, najnowszego członka rodziny pojazdów PARS - opancerzony wóz bojowy PARS 4x4. Jest to pierwszy pojazd 4x4 produkowany przez ten turecki koncern. Dołączył on do znanych już wcześniej wozów tej rodziny w konfiguracjach 6x6 i 8x8.

Nowy PARS skonstruowano w czasie 3 miesięcy tak, by spełniał wymagania armii tureckiej przedstawione w programie kołowego, opancerzonego niszczyciela czołgów. Na targach wystawiono jednak pojazd wyposażony w zdalnie sterowaną wieżyczkę produkcji firmy Aselsan SARP uzbrojoną w ciężki karabin maszynowy 12,7 mm M2HB Browning. Producent zapewnia jednak, że wyposażenie PARS 4x4 w zdalnie sterowane wieżyczki z kierowanymi pociskami przeciwpancernymi lub armatami automatycznymi kalibru 20-25 mm nie stanowi żadnego problemu. Wspomniane wymagania armii tureckiej mówią zresztą o wyposażeniu wozu w bezzałogową wieżyczkę z uzbrojeniem strzeleckim i czterema wyrzutniami ppk - kolejne sześć pocisków ma być natomiast przewożone w kadłubie.

Firma FNSS informuje, że nowy pojazd zapewnia swej pięciosobowej załodze ochronę przed skutkami rażenia bronią ABC, zdolny jest również do pokonywania przeszkód wodnych z marszu - napęd zapewniają dwa pędniki wodne. Wóz może być też transportowany drogą powietrzną, zarówno na pokładzie samolotów transportowych, jak i podwieszany pod dużymi śmigłowcami w rodzaju CH-47 Chinook.

Jego największą zaletą, wg. firmy FNSS, ma być jednak niska sylwetka (1,9 m) oraz kubatura wewnętrzna znacznie większa niż w podobnych wozach konkurencji. Producent zapewnia, że ewentualni nabywcy będą mogli dostosować do swoich wymagań wiele elementów pojazdu - od silnika, poprzez uzbrojenie, do stopnia ochrony oferowanej przez pancerz.

Pojazd ma być dostępny w dwóch wariantach, dwu- i pięciodrzwiowym. Prototyp, pokazywany na wystawie w Stambule, to wersja pięciodrzwiowa.

Próby fabryczne nowego PARSA mają rozpocząć się latem, natomiast w 2016 r. pojazd ma przejść szereg testów na poligonach armii tureckiej, podczas których porównywany będzie  z konkurencyjnym wozem Cobra II 4x4 produkcji firmy Otokar.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 23
Reklama
RG
piątek, 8 maja 2015, 19:01

My powinniśmy zrobić coś takiego, tylko ze Spike NLOS. Dla przypomnienia - zasięg takich pocisków to 20 km. Poza zasięgiem ppk, armat czołgowych, działek itp. Wróg nie mógłby być pewien 24h/dobę, że coś takiego precyzyjnego go nie trafi. Koszt bardzo niski, nawet na platformie samochodu terenowego albo jakiegoś Żubra, Dzika.

jasio
piątek, 8 maja 2015, 23:26

Kolega to kurs geografii przechodził? to niech mnie kolega oświeci, gdzie w Polsce są warunki by broni ppanc używać na dystans 20 km?

Levi
piątek, 8 maja 2015, 23:20

Chyba ze mial by jakiegos drona, quadrocoptera ktorego wypuszczal by do namierzania celow, przeciez nie zyjemy na pustyni tylko w srodowisku gdzie zasieg ppk 2km wystarczy

gość
piątek, 8 maja 2015, 18:47

bardziej podoba mi się rosyjski Tigr z wyrzutnią Kornetów (chowaną w wozie), pokazany niedawno na próbach do parady 9 maja.

Podbipięta
sobota, 9 maja 2015, 08:28

E tam.Nieefektywny.,kretyński układ dwóch równoległych wyrzutni uniemożliwia ostrzał sektorowy.Zważ pan że te wyrzutnie się o siebie w razie Ukraińca czy Polaka zachaczą

XWX
piątek, 8 maja 2015, 20:28

Sowietom zazwyczaj bardziej podoba się ich sprzęt.

Żołnierz
piątek, 8 maja 2015, 18:21

Ci Turcy coraz bardziej mnie zadziwiają ! Prą do przodu bez kompleksów. Żeby tylko im się nie zamarzyło odtworzenie Imperium Osomańskiego, bo znowu będziemy musieli bronić Wiednia.

anakonda
sobota, 9 maja 2015, 09:20

to by było dobre posuniecie ze strony ankary a w regionie nastapilo by zrównoważenie sił

Wojtekus
sobota, 9 maja 2015, 00:34

George Friedman to już przepowiedział. :(

8p
sobota, 9 maja 2015, 00:19

Ich marzenia są dokładnie takie, jak napisałeś i Erdogan wprost to zadeklarował. Haczyk polega na tym, że na mapie Imperium nie ma Izraela. A to oznacza poważna wojnę, w ciągu kilku lat.

rumtumtum
piątek, 8 maja 2015, 22:12

Po co?

wunderwaffen
piątek, 8 maja 2015, 18:17

Czy ktoś z Was, kto ma jakiekolwiek pojęcie o taktyce, wytłumaczy mi w czym lepszy jest ten pojazd (ten typ pojazdów) od 4 żołnierzy z 4 wyrzutniami ręcznymi + mały samochód terenowy? Pytam czy jest skuteczniejszy, ponieważ na pewno jest droższy i trudniejszy do zamaskowania. Moim zdaniem ten tym broni nie jest "wunderwaffe". ;)

Maciek199815
piątek, 8 maja 2015, 20:04

Może to tak jak z systemem POPRAD? Czytałem tutaj na portalu że zwykła rakieta działa kilka minut a zamontowana na samochodzie może działać kilka godzin bo ma zasilanie. Można też wykonywać rajdy typu jedzie kilka takich samochodów na grupę czołgów, odpalają pociski w czasie jazdy, trafienie, szybka ucieczka. A zaparkowanie samochodu wystawienie wyrzutni, odpalenie, spakowanie się do pojazdu może trwać...

Tomek
piątek, 8 maja 2015, 17:46

LOTR jak się patrzy. Trochę podobny do Fennka. Dla mnie bomba.

EUropa
piątek, 8 maja 2015, 22:13

Tez mnie sie to rzucilo w oczy, ale Turcy ogolnie czesto wspolpracuja z Niemcami i nasladuja ich rozwiazania!

Patriot
piątek, 8 maja 2015, 16:05

Można - można, ale jest jedno ale - jeno nie w Polszcze!

aa
sobota, 9 maja 2015, 10:48

robi sie cos co ma sens w danej armii lemnigu.

jasio
piątek, 8 maja 2015, 17:03

Tawoariszcz po naszemu mówimy "w Polsce"

olo
piątek, 8 maja 2015, 16:57

Na Rośkach też będą SPIKE gimbusie :)

SoS
niedziela, 10 maja 2015, 07:46

Taki pojazd będzie skuteczny pracując tylko w grupie innych podobnych pojazdów. Choć o jego skuteczności nie będzie decydować to ile ma rakiet i czy da się go ukryć tylko jak go wpasować w taktykę walki tureckiej armii. To jest wybitnie pojazd dedykowany do średnio zaawansowanych technicznie pododdziałów które muszą współpracować ze sobą w kwestii lokalizacji celu i wzajemnej ochrony. Wolałbym też przeczytać jaki pomysł mają na niego Turcy. Zdaje się że czas samodzielnych pojazdów na polu walki dawno już odszedł.

ito
piątek, 8 maja 2015, 23:22

A jak się czuje integracja spike'a z rośkiem? Cóż, echo powtarza: "mać... mać... mać..."

walker
sobota, 9 maja 2015, 14:36

niestety to smutna prawda...

patry
piątek, 8 maja 2015, 22:58

wunderwaffen- na pojeździe możesz zamontować system optoeletroniczny naprowadzania czy system dronowy.

Tweets Defence24