Siły zbrojne

Turcja: Chiński lub rosyjski myśliwiec zamiast F-35?

TAI MMU. Fot. TAI
TAI MMU. Fot. TAI

W obliczu coraz bardziej realnego wstrzymania dostaw samolotów F-35, Turcja eksploruje alternatywne kierunki działań. Rozważane są nie tylko dalsze intensywne prace nad własnym myśliwcem 5. generacji, oznaczonym TAI TF-X, ale też pozyskanie maszyn lub technologii z zagranicy. „Urzędnicy ds. bezpieczeństwa rozważają pozyskanie chińskich myśliwców J-31 oraz rosyjskich Su-57”– informuje prorządowy dziennik Yeni Şafak, podkreślając że są to maszyny znacznie tańsze od F-35.

Jak donosi turecka gazeta, ministerstwo obrony tego kraju analizuje „plan B,C i D” mające być alternatywą dla amerykańskich myśliwców F-35. W związku z zakupem przez Ankarę systemu obrony powietrznej S-400 i coraz bliższym terminem jego dostawy, administracja USA postawiła twarde ultimatum. Z końcem lipca Stany Zjednoczone mają opuścić piloci tureccy szkolący się na F-35. Zbliża się również wielkimi krokami decyzja o wstrzymaniu dostaw samolotów.

Turecki dziennik prorządowy Yeni Şafak kontruje, powołując się na czynniki rządowe, że „pozyskanie F-35 wystawiałoby na szwank bezpieczeństwo Turcji”, ze względu na dalsze uzależnienie od aktualizacji oprogramowania, dostawy części i obsługę. Dlatego rząd Erdogana ma w planie rozwój własnej platformy 5. generacji. Jest to projekt równie ambitny, co mglisty i jak dotąd wirtualny. Prace nad maszyną oznaczoną jako TF-X albo TAI MMU (Milli Muharip Uçak - Narodowy Samolot Bojowy) trwają od wielu lat i przyniosły jedynie kilka umów o współpracy (np. w zakresie silników z firmą Rolls-Royce) oraz wizualizacje komputerowe przyszłej maszyny.

O wiele bardziej realistyczne zdają się możliwości zakupu samolotów alternatywnych dla F-35, takich jak rosyjski Su-57 i chiński J-31. Rosjanie z chęcią widzieliby Turcję jako nie tylko klienta, ale również potencjalnego partnera w miejsce Indii, które po latach wycofały się z programu PAK-FA/Su-57, narzekając na wysokie koszty i niechęć strony rosyjskiej do dzielenia się technologią. Chiny z pewnością byłyby zainteresowane sprzedażą Turcji pewnej liczby J-31, a być może również dostępem do technologii, które mogłyby posłużyć w rozwoju TF-X.

Oba warianty alternatywne dla F-35 de facto oznaczają dalsze oddalanie się Turcji od NATO i współpracę z głównymi konkurentami, jeśli nie wrogami USA. W tym zakresie rozważane tu rozwiązania mogą stanowić dla Turcji znaczne zagrożenie zarówno w zakresie militarnym, jak i politycznym oraz dyplomatycznym. Niemniej Ankara wyraźnie nie zamierza ulegać administracji USA, co będzie miało długoterminowe skutki nie tylko dla sytuacji w rejonie Morza Śródziemnego.

Komentarze (36)

  1. marek+++

    Proponuję nieco zwolnić z rozpędzaniem się w temacie jak to Turcja "wylatuje" z Nato itd, itd z powodu obecnego, przejściowego zresztą problemu z tranferem F-35. Turcja jak dowodzi tego przykład szczegółowych zasad nabycia, montażu i produkcji F-16 potrafi w tym obszarze rzeczy, o których u nas można tylko pomarzyć. I problem jest raczej w obszarze tego, że ktoś tam u nich doszedł do wniosku, że pozyskanie i to pozyskanie własnie TERAZ niektórych mało u nas eksponowanych technologii warte jest podjęcia bardzo ostrej gry - z groźbami zerwania czy zakupów gdzie indziej włącznie. Ktoś zapomniał, że pierwotnie Turcja chciała nabyć Patrioty prawda? Tylko może warunki nabycia nie były do końca tym czego oczekiwała? Jak to mawiają Niemcy są dwie filozofie polityki - niezależna i poddańcza przy czym chyba jasne jest do których z tych grup zaliczają nas a do której Turków ? ;) W związku z tym nie ma czegoś takiego jak ex tureckie F-35 na zbyciu czy czegoś takiego jak pula z której może skorzystać RP - to dziennikarski kit i nic więcej. Ewentualne egzemplarze robione dla nas mogą co najwyżej wejść na linii produkcyjnej w miejsce czasowo wstrzymanych tureckich ale to tylko to i nic więcej bo Turcja swoje egzemplarze i tak kupi tylko może nieco później. O ile oczywiście ostatnie doświadczenia z polityką USA w regonie nie są czynnikiem, który ją zniechęca do takiej współpracy na maksa i ewentualny F-35 nie jest objęty zakazami użycia przeciwko wszystkim wokoło co wraz z możliwością jego zdalnej dezaktywacji czyni go tak naprawdę bezużytecznym dla tureckiej gry interesów regionalnych. Gdyby tak było to może warto też byłoby się mimo wszystko zastanowić czy aby aż tak daleko posunięta podańczość nie jest mimo wszystko ryzykiem gdy silniejszy partner ma do przeforsowania interesy, które moga nam nie odpowiadać...

    1. Davien

      marek, Turcja ma te mozliwości w dziedzinie F-16 bo dostała licencję, na F-35 dostali tylko mały wycinek planów. Nie jest tez to żaden przejsciowy kłopot, dziś Turcję usunieto ze szkolenia na F-35 i musieli opuscić baze. Turcja chciała Patrioty ale po zagrywce Erdogana nikt by ich im nie sprzedał, dopiero obecnie USA dało zielone światło ale pod warunkiem rezygnacji z S-400. I to by było na tyle, pana teorie spiskowe sobie daruje:)

    2. Transformers

      To kupią chiński stealth i tyle w temacie

  2. Okręcik

    Pytam się, czy Turcy nie mają racji, że zakup F35 uzależnia ich od USA? nam widocznie ani astronomiczna cena ani uzależnienie nie wadzi.

    1. prawieanonim

      A czy zakup S-400 nie uzależnia ich od Rosji?

    2. Jurij

      Nie mają. USA nie dopuszcza do tego żeby ruskie radary znały charakterystyki f35. I nie dziwię się im.

    3. Transformers

      I......i Dlatego nam F-35 sprzedają jednocześnie twierdząc że S-400 i cała opl rosyjska to złom :D Myśl!

  3. Transformers

    Su-57 odpada bo to nie maszyna V generacji.

  4. Amator

    „pozyskanie F-35 wystawiałoby na szwank bezpieczeństwo Turcji” > to jest akurat słuszna diagnoza i dotyczy zresztą każdego użytkownika F35. To nie jest samolot - to składnik systemu świadomości sytuacyjnej USA. Amerykanie mają kontrolę nad systemem wymiany informacji między wszystkimi F35 na świecie. To nowy sposób na projekcję siły USA w Euroazji per procura. Wybór F35 to wybór opcji geopolitycznej w zbliżającej się rozgrywce USA-Chiny o dominację. To dlatego Turcja nie chce się deklarować. Jak się uda to typuję, że następnym krajem, który kupi S-400 od Rosji będą Niemcy :-)

    1. kj1981

      Taki komentarz jest aktualny w stosunku do każdego nowoczesnego systemu uzbrojenia. Bo chyba nie zakładasz, że Rosjanie lub Chińczycy nie szpiegują, a tylko USA jest "złe"... A z tym S-400 dla Niemiec to już w ogóle popłynąłeś, bo oni wybrali MEADS.

    2. Amator

      1) Nie, nie do każdego. F35 wznosi słowo "nowoczesność" na nieznany dotąd poziom. 2) Nie, nie zakładam że Rosjanie i Chińczycy nie szpiegują i wcale o tym nie pisałem. Natomiast żadna z ich platform nie ma zdolności F35. Przynajmniej na razie. 3) USA nie jest złe ani dobre (co to w ogóle za siatka pojęciowa? please!), tylko realizuje swoje interesy na miarę potencjału a że potencjał ma ... 4) Dla wszystkich, którzy mogliby nie wstrzelić się w ironiczny ton mojej wypowiedzi o zakupie S-400 przez Niemcy, na końcu zdania pojawiła się uśmiechnięta buźka. Będę miał nauczkę, żeby stawiać trzy :-))).

  5. Jam

    Ech... Polityka jest przewrotną dziedziną... Wczoraj USA, dzisjaj Rosja jutro znowu USA... Patrzcie na wszystko przez pryzmat zakupów jakich samolotów - temat ważny aczkolwiek zastanowił się ktokolwiek co będzie się działo jak Turcja kupi rosyjski lub chiński sprzęt? Kto będzie tak na prawdę zadowolony? Rosja? Owszem bo kasy przybędzie, Chiny? Tak samo... Grecja zrobi pod siebie (już robi) więc zakupy zacznie robić ze zwiększona skalą (Niemcy Francja, USA czekaja w kolejce że swoimi zabawkami). Ale zapewne tak naprawdę czekają Amerykanie - na co? Ano na przewrotnosc polityki... Bo dzisiaj Rosja, jutro znowu USA i tajemnice S-400, Su-57 albo J-31 staną przed nimi otworem... Ktoś powie "wersję eksportowe" - ok prawda ale głównie z takimi będą mieli do czynienia...

  6. GB

    USA zamówił kolejne 478 F-35 12, 13 i 14 serii produkcyjnych za 34 mld USD . Średnia cena egzemplarza tych serii ma spaść poniżej 80 mln USD... W sumie zamówiono już prawie F-35. Turcji umyka sprzed nosa niezły biznes, ale cóż, taka ich wola.

    1. GB

      W sumie zamówiono już prawie 1000 F-35... Tak powinno być.

  7. real_marek

    Dla naszego bezpieczeństwa ważniejszy jest trwały sojusz z Turcją niż kilkanaście drogich jak diabli samolotów.

    1. Mikroszkop

      Po co nam sojusz z Turcją?

    2. clash

      Moze dla waszego bezpieczenstwa w Rosji bo jesli chodzi o Polske ani nas to ziebi ani grzeje….

  8. Wojmił

    Kryzys ten między Turcją i USA przyszedł w bardzo dobrym dla Polski momencie... jakżeby tak pięknie było, aby amerykanie przekierowali całe to wsparcie jakie dają Turkom do Polski...

    1. Marek

      I tak niech się stanie!

  9. Davienici opowiadają bajki a fakty są bezlitosne.

    "Audytorzy GAO stwierdzili, że Departament Obrony nie dysponuje sprawnymi kanałami dystrybucji części zamiennych do F-35 w związku z czym zagraniczni użytkownicy tych samolotów muszą bardzo długo czekać na części zamienne. Jeśli sytuacja się nie poprawi grozi to niemożliwością serwisowania F-35 po wejściu do służby większej liczby tych maszyn. Co gorsza nie widać aby szefostwo programu F-35 i producent samolotu mieli klarowny plan usprawnienia serwisowania samolotów i przyspieszenia dostaw części zamiennych. Lockheed Martin chwali się, że gotowość samolotów F-35A najnowszych serii produkcyjnych trafiających do jednostek wynosi ponad 60%, a w niektórych eskadrach nawet 70%. Dodatkowo w czasie ostatnich ćwiczeń „Red Flag” sprawność samolotów miała sięgać 90%. Jeśli chodzi o F-35B, to w czasie pierwszego rejsu operacyjnego gotowość samolotów miała być na poziomie 75%. Według urzędników Government Accountability Office sprawy mają się zgoła inaczej. Według ich danych pełna gotowość operacyjna (fully mission-capable) dla F-35A wynosi średnio 34%, dla F-35B 16%, a dla F-35C dramatyczne 2%. Nie oznacza to, że pozostałe samoloty nie mogą w ogóle latać, ale na pewno nie mogą wykorzystywać wszystkich swoich możliwości, na przykład z powodu niesprawności radaru bądź innych systemów." Toż to "tragedia" a nie maszyna bojowa więc nie ma się co dziwić, że Turcja je "odpuściła". W odróżnieniu od Polski ich nie stać na "model defiladowy".

    1. Davien

      Oj panie zakłamywacz... Po pierwsze dopiero izraelsie F-35I osiagneły pełna gotowośc operacyjną, amerykańskei jeszcze nie wiec jak maja nawety te 30% pełnej gotowosci operacyjnej 3-4 lata przed ostatecznym terminem to jest bardzo dobra wiadomośc. jakbys nie wiedział dopiero z otrzymaniem oprogramowania w wersji 4 będa uznane że mają pełna gotowośc operacyjna:) Wiec jak widac LM ma pełna racje:) A co do Turcji to własnie wylecieli z hukiem ze szkolenia na F-35 po decyzji dowódcy bazy LukeAFB:)

    2. obalaczmitow

      W oficjalnym dokumencie USAF z 300 przyjęto na uzbrojenie 155 / reszta do nauki latania i do kanibalizacji części/ a ze 155 sprawność ma 52%. Jest jeszcze cymes z B1 - z 62 do lotu zdolnych jest mniej niż 10 - no to potęga - i co USAF ma na stanie? - F16C - 450 i F16D - 107 -średnia wieku 28 lat i stare f15 - które będą dopiero modernizowane a te co są to pamiętają lata 80 - średnia wieku 26 lat. Średni nalot pilota /miesiąc/samolot to dla F15 13h / f16- 9,6h /f22 - 7,5h / F35-6,5h - i to w USA

    3. Pilot

      A czy do Su-57 jakiekolwiek części zmienne istnieją? Przecież mają tylko 10 latających makietę.

  10. Bryxx

    Turcja gra ostro. Amerykanie nie dość że ryzykują nie zablokowanie kupna rosyjskich systemów to jeszcze spowodują wejście na rynek albo rosyjskich albo chińskich samolotów. Do tego Turcja na pewno nie odpuści pieniędzy władowanych w program F-35. Zapewne za złamanie umowy będzie w jakiś międzynarodowych instytucjach skarżyć Stany Zjednoczone, z jakim skutkiem, nie wiadomo. Na pewno wizerunkowo to Stanom nie pomoże. W obliczu wojny celnej prawie z całym światem Trump sporo ryzykuje. Turcy maja sporo argumentów w swojm ręku, amerykanie mogą sie przejechać. A Turcy mogą sporo zarobić na jak widać nie chcianym F-35.

    1. Gts

      Turcy to mogą co najwyżej zarobić między oczy. Nie tylko USA ma ich dość, ale większość krajow w Europie i Izrael. Myślisz że Turcja jest wielka? To było i mineło bo Erdogan zacząl bawić się w fanatyka religijnego. Ten kraj upada już od dobrych 10 lat.

    2. Davien

      A niby jakich chińskich czy rosyjskich samolotów? Bo Su-57 nei ma ani jednego kompletnego prototypu, Rosja dopiero usiłje pierwszy wyprodukować nazywając go szumnie pierwszym seryjnym Su-57, J-31 to tez prototyp i kiepska podróbka F-35. Turcja to sobie może skarżyc ogo chce ale nic jej to nie pomoże, tylko wpakuja sie gorzej. Egipt jak dostał embargiem to tez nic mu nie pomogło, dopóki sami Amerykanie go nie zniesli:) Aha jakiej wojny celnej z całym swiatem?? Chiny to nie świat:)) Aha jak naprawde wkurza Stany to moze sie okazać że bajki ze Sputnika o państwie kurdyjskim sie urzeczywistnia, trumpowi może tak odbic,m niesteety.

  11. voodoo

    Kolejny fake news .......Turcja dostanie swoje samoloty i to każdy specjalista od umów międzynarodowych to powie. To co robi administracja Trumpa musi mieć zatwierdzenie Kongresu US.....a jak na razie cisza (prócz paru ultraprawicowych kongresmenów)....Każdy sąd arbitrażowy utopiłby US w takich odszkodowaniach , że lepiej dla LM by było nie wszczynać procedury arbitrażowej w sprawie swojego produktu, bo mogło by się okazać że to faktycznie marketingowa wydmuszka a nie nowoczesny środek walki. Niektórym forumowiczom wydaje się że jak prezydent coś powie to święte....nie .....w starych (czytaj normalnych) demokracjach wszystkie działania głowy państwa (prezydent kanclerz czy inny premier) podlega weryfikacji przez NIEZALEŻNE komisje ( gdzie rządzący z racji danych praw mają mniejszość) i dopiero potem jest to wprowadzane w życie ( Merkel chciała sprzedać Leopardy Saudom....a Bundestag pokazał jej gdzie jest jej miejsce...itd itp)....dalej....to bardziej osobiste kompleksy prezydenta Trumpa ( nikt nie będzie mi podskakiwał ani Turcja ani Syria ani Iran...a kto będzie brał od nich ropę...to "rozstrzelamy") jak prawdziwa polityka... nikt nie odda Turcji w ręce Rosji czy Chin...bo już powrotu nie będzie.... a to będzie oznaczać powoli zmierzch Saudów na Bliskim Wschodzie a wzrost znaczenia Szyitów i ich sojuszników....a to dla Izraelczyków będzie "gwóźdź do trumny"...fakt Turcja się lekko zamotała bo jak "teoretycznie" odda Triumfa "ruskim" to ma wojnę domową z Kurdami na niewyobrażalną skalę i ją przegra i medialnie i strategicznie bo NATO nie nadąży z dostawą broni w przeciwieństwie do Rosji i Chin via Syria dla Kurdów

    1. inż.

      Święta prawda.

    2. Davien

      voodoo Turcy własnei z hukiem wylecieli z LukeAFB jako stwarzajacy zagrożenie dla bezpieczeństwa USA po zwkłej decyzji dowódcy bazy:) Kongres juz zatwierdził wejscie CAATSA dla Turcji jak sie nei wycofaja z S-400 do 26 lipca:) Jakos Egiptowi nie pomógł zaden sąd jak oberwali embargiem na F-16 wiec daruj sobie ten żałosny płacz. A co do dostaw broni dla Kurdów to po zdradzie w Afrin to Kurdowie z Rosja nie chca miec do czynienia. Aha oznacza to dla Rosji wojne z Turcją i NATO wioec biedna Rosja, bo Chiny nie sa takimi idiotami by sie w to pakowac:)

  12. Ubawiony

    "potencjalnego partnera w miejsce Indii, które po latach wycofały się z programu PAK-FA/Su-57, narzekając na wysokie koszty i niechęć strony rosyjskiej do dzielenia się technologią." - A Davien od lat naiwnie przekonuje, że chodziło o słabe parametry..

    1. Gts

      Wy towarzyszu jak zawsze powielacie brednie.

    2. prawieanonim

      Chińczycy też nie zostawili suchej nitki na tym badziewiu i stwierdzili że to nie jest żaden samolot 5-tej generacji tylko zupełnie przeciętny samolot 4-tej generacji. Jakoś im wierzę.

    3. Davien

      No popatrz ubawiony, 54 poprawki jakei zgłosili do Su-57 by mógł spełniac rolę FGFA to oczywiście wymysł CIA:)) także fakt ze wg Hindusów Su-57 jest za mało zaawansowany by zastapic, o zgrozo Su-30MKI:)

  13. Dariusz

    @Marcin, nie przyznam racji, ponieważ SU-57 to klasa bardzie zbliżona do F-22 aniżeli F-35. Rzeczone F-35 można przyrównać do następcy F-16, natomiast F-22 do F-15. Zatem przyrównanie F-35 do SU-57 jest raczej nietrafione. Pamiętajmy też, że jednak cena wyznacza jakość, owszem amerykańska marża jest ogromna lecz jednak świadczy o różnicy poziomów między omawianymi samolotami.

    1. Marcin

      Teoretycznie tak, ale Rosja nie produkuje samolotów myśliwskich 1 silnikowych stąd sprzedają np Ugandzie, Angoli czy Wietnamowi wersje SU-27. To w sumie jakby koniecznośc. Natomiast Turcja na ''16'' a F-35 jest jego niedanym następcą , absurdalny pomysł stworzenia jednego samolotu w 3 wersjach dla 3 rodzajów sił zbrojnych z którego nikt nie miał odwagi się wycofac w porę, stąd proszę zauważyc renesans F-15X oraz F-18 Block III Co jest próbą naprawienia błędu. Podobnie wykombinowali Turcy - po co topic pieniądze w nieudanym samolocie i dalej uzależniac się od USA? To samo mają dziś Koreańczycy z T-50 którym amerykańskie władze dyktują komu mogą a komu nie sprzedawac samoloty. Zakazali np Uzbekistanowi a przy okazji zablokowali ekspansję na środkowym wschodzie bo ma amerykanski radar i silnik. a tu dostaną transfer i będą eksportowac komu zechcą.

    2. prawieanonim

      F-15X nie jest żadną próbą naprawienia jakiegokolwiek błędu. Amerykańska flota F-15 starzeje się. Samolotom kończą się resursy tak samo jak samolotom F/A-18 więc proszę nie wciskać tu kitu nicku nr 54 ze Sputnika.

    3. Davien

      Marcin, znowu... To po koleiobalamy mity: F-15X to zastepstwo za F-15C/D które sie starzeją i nie opłaca sie ich modernizacja do F-15 2040C F-18 ASH block III podobnie:) Turcy to sądzili że można zjeść ciastko i je mieć i jak widać rozkwasili sobie nos. Su-57 panie marcin miał byc nastepca Su-27 i odpowiedzią na program ATF w Stanach ale do tej pory nie potrafia go nawet dokończyc, a juz podobno buduja pierwszy seryjny. To będzie ciekawe:) Teraz właśnei Turcy jak kupia Su-57 to utopia pieniadze w maszynie którą odrzuciły Indie i Chiny jako całkiem nieprzydatna:)

  14. Andrettoni

    Jest to prawdopodobny rozwój wypadków, choć wolałbym by Turcja skłoniła się bardziej ku współpracy z UE i opracowaniem własnego samolotu. Turcja ma dużo samolotów, które mogą być wykorzystane do ataków naziemnych, więc brak F-35 nie osłabi jej mocno. Z drugiej strony posiadanie rosyjskiego systemu opl. może im pomóc w lepszym planowaniu misji dla F-16 oraz w projektowaniu własnych samolotów by były na rosyjskie systemy odporne. Musimy pamiętać, ze to działa w dwie strony - Turcja mogła przetestować możliwości F-35 i przekazać dane Rosji lub przekazać dane do USA, żeby ulepszyli F-35. Nie wiadomo jak ten konflikt się zakończy, ale nie należy przesądzać o sojuszu Rosja-Turcja. Jest bardzo możliwe, że Turcja rozgrywa swoją partię - może stać się liderem NATO po osłabieniu USA lub może stać się liderem państw muzułmańskich. Z jednej strony mamy geopolitykę, ale z drugiej religię, która jest również ważnym czynnikiem. Iran jest w ciężkiej sytuacji, ale o krok od broni atomowej. Ewentualne jej uzyskanie zmieni sytuację całkowicie. Tak naprawdę nie wiemy co planuje Turcja.

    1. 2 Plm ''Krakow'' z Goleniowa

      To kolega powiada, ze wedlug niego ''Turcja stac sie moze liderem panstw muzulmanskich''. Powiem tak, wiekszej glupoty w zyciu nie czytalem, a czy kolega w ogole wie, ze same kraje muzulmanskie dziela sie na wyznania ktore sie zwalczaja np. na sunnitow i szyitow itp., poza tym kraje arabskie nigdy nie uznalyby Turcji za lidera, bo dla Arabow Turcja nie jest krajem muzulmanskim , ale bardziej jakims ''wybrykiem natury'' zreszta podobna opinie posiada Iran, ktory nie jest krajem arabskim, ja rozumiem, ze kolega piszac to zdanie nie ma nawet podstawowej lub chociaz minimalnej wiedzy o krajach muzulmanskich, ale po co odrazu z ta nie wiedza sie obnosic i wypisywac glupoty, serdecznie pozdrawiam :)

    2. Davien

      Andrettoni, nie chodziło nigdy o to ze Turcja przekaże dane dla Rosji, Erdogan az tak tepy nie jest ale o to ze dane np z ćwiczeń czy testów wyciekną do Rosji Nie zapominaj ze za serwis S-400 odpowiadaliby zapewne rosyjscy technicy, jak w Grecji za S-300 Turcja liderem NATO?? Oni to z tego NATO to moga wyleciec i to szybciej niz sie niektórzy spodziewają. Tak samo jeżeli chodiz o opracowanie TF-X: jak sadzi pan panei Andrettoni, dla RR kto jest lepszym klientem: Stany czy Turcja?

  15. hym108

    Ciekawe czy Turcja pozwie USa za przetrwanie dostaw f35? Jesli w kontrakcie nie bylo klauzuri odstpainia od dostaw w przadku np jesli dany kraj kupi sprzet od innego kraju to teartycznie sam zwrot (Turcja zaiwestwala bodaj 1 miliard dotyczcas) to moze byc za malo.? W Przadku np Rosji i Francji i Mistrali mogli sie dogadac - Rosja dostala kase i cos tam jeszcze, ale np USa moga tez olac takie rzadania. Np PO anekscji kanalu Panamskiego. Miedznarodowy Trybunal (takze wspary przez ONZ ) nalozyl na USa kare pieniezna na rzecz Panamy w wysoksci ilus tam miliardow dol. I zwczajnie USa olaly. Co tam miedznardowe sady, co tam ONZ. Ciekaw jestem jak pod wzgdem prawnym stracja sie rozwinie.

    1. To prawda

      Jak w takim wypadku, USA dostanie się na Morze Czarne?

    2. Stefan

      Wierzysz, że USA nie wprowadziło klauzuli o możliwości zawieszenia dostaw, jeśli zagroziłoby to bezpieczeństwu USA (jakby tego nie rozumieli...), jeśli w przypadku Pakistanu sprzedawali F-16 pod warunkiem, że nie będą użyte przeciwko Indiom? Taka klauzula to standard, Wkład Turcji to coś pomiędzy 150-250 mln USD (1-2 sztuki F-35). Polska sama może to spokojnie wykupić, jeśli zechce wejść w łańcuch dostaw.

    3. Davien

      Tak sie rozwineła że Turcja własnei wyleciała ze szkolenia w bazie Luke bo zagrazali bezpieczeństwu USA. Jakos jak Egipt dostał sankcjami po zamachy Sisiego to tez F-16 nie zobaczyli i nic nie mogli zrobić.

  16. bf109

    Nie ma co się podniecać, Turcy nie są do tego stopnia głupi żeby zamienić USA i Nato na jakieś półdzikie zamordyzmy ze stepów Azji. To tylko podbijanie stawki, pewnie ceną jest większy transfer technologii albo zostawienie na pastwę losu Kurdów.

    1. Mniej niż 10 sekund

      Stawką jest grabież ziemi syryjskiej i ostateczne rozwiązanie kwestii kurdyjskiej (zamierzona parafraza, niestety).

  17. Max

    Turcja jest już jedną nogą poza NATO. Problem jednak w tym , że może skończyć jak Iran. Gra o imperializm Erdogana może przynieść skutek taki, że F35 będą pokazowo latały pod nosem de facto postsowieckiego S400 , ktory jest czwartą generacją tylko z nazwy. Sytuacja taka miała już miejsce w Syrii, gdzie ów cud rosyjskiej technologii nie wykrył ani jednego izraelskiego Adira. Oczywiście Turcy nabędą za kolejne ciężkie pieniądze i zobowiązania przeciwwagę w postaci "udziału w projekcje" Su57, bądź J31. Problem w tym ze pierwszego jeszcze nie ma , a drugi nijak do ograniczonej wykrywalnosci się nie ma. Tym sposobem kolejny przewrót będzie bardziej udany, a odrzucony przez Zachód kraj stanie się kolejną kolonią chińczyków, bądź pogrąży w chaosie

    1. Gts

      Dlatego nie mogą dostać żadnego sprzętu. Tak jest niestety w ktajach islamskich, szybko znajduje się fanatyk który ogłasza się dyktatorem.

    2. prawieanonim

      Ogłosił się dyktatorem bo rosyjskie służby coś na niego mają.

  18. Taka prawda !

    Od zawsze twierdzę, że islamiści w NATO-OTAN to wielkie nieporozumienie ! Po odpowiednim wzmocnieniu Grecji czas najwyższy pożegnać turków i nikt za nimi nie będzie płakał.

    1. To prawda

      Prędzej pożegnaja Polskę jak Turcję. Spójrz na mapę, to jest brama do wejścia na Morze Czarne. USA próbowało już wymienić Erdogana. On o tym wie. Stąd zbliżenie z Rosją

  19. :))

    Silniki z Rosji, elektronika z Chin a kadłub z Turcji ....

    1. rED

      Coś jak niemicki temperament i hiszpańska precyzja.

  20. rED

    Kilka? Nawet jak wierzyć w te 40% to będzie jakieś 20 szt. a to więcej niż np. 14 Gripenów które wzięli Czesi a tych też w gotowości nie ma 100%

  21. Davien

    Aha czyli zamiast F-35 chca kupic albo podróbke F-35 czyli J-31 albo nieudany odpowiednik F-22 czyli Su-57. No zycze im wszystkiego najlepszego z dwoma bateriami S-400:))

    1. Komentator

      dawien, ta podróbka ma dwa silniki, to taka sama kopia jak górnopłat J20 z płatem trapezowym jest kopią MiG-a 1.44, srednioplata z deltą?

    2. Obalaczmitow

      Davien oni nie chcą kupić żadnego samolotu bez transferu technologii a już na pewno nie chcą f35 w takiej cenie i w takich kosztach użytkowania. S400 to dla nich wybawienie z kłopotu wydania mld dolarów. Rosjanie postawią im elektrownie atomowa na kredyt, sprzedadzą tani gaz, i su35 z transferem technologii - tak się robi interesy a nie pohukiwanie i groźbami. Tylko kurczaki od razu się trzęsą i wykładają kasę na zawołanie.

    3. Stirlitz

      Da, da... I pewnie dlatego Turcy po zbudowaniu Turkish Stream zmniejszyli zakupy gazu w Rosji o prawie połowę ;) Po co Turkom Su-35? Oni nie chcą takich samolotów. Chcecie towarzyszu im wcisnąć bubla? ;)

  22. GB

    Taka ciekawostka. Rosja ogłosiła że Su-57 jest na eksport. Ale dziś runet donosi że Rosja ogłosiła że Su-57 NIE jest na eksport... Doszli do wniosku że jakby ktoś zobaczył jak niedopracowany jest Su-57 to ubaw byłby na cały świat.

  23. lolo

    no to teraz turcy namieszaja kupujac su 57 zasila kase ruskim a ci ja wykorzystaja na dopracowanie su 57 ktory bedzie konkurecja dla f 35 i troszku namiesza na rynku samolocikow 5G,,, na miejscu Trampa dal bym im te f35 16 mld straca a ruscy zyskaja a to juz fajna sumka jest a za taka kwote mogo opracowac zapowiadana lepsza generacje su 57-2 ktory m byc 5+g

    1. rED

      Jak już to wybiorą chiński produkt bo tam jednak są na etapie produkcji seryjnej.

  24. Baltazar Gąbka

    A turecka lira ciągle w dół. Jak będą chcieli to skończą ich ekonomicznie jak Wenezuelę.

    1. ech...

      Terefere "gadasz" jak taki "zaorski" co to cztery godziny w polu stał bo koła nie potrafił zmienić chociaż podobno jest genialny i stąd te pieniądze co ma a nie od "służby".

  25. Krzysiek

    kraj bez broni atomowej nie ma szans na samodzielną politykę mocarstwową

    1. werte

      Posiadanie takiej broni też niczego nie gwarantuje niestety w tym zakresie.

    2. ech...

      Kraj bez obcych wojsk ma szanse na suwerenność (a tym samym na broń atomową tudzież inne technologie nie wymuszone przez zatrzymujące rozwój korporacje - sprzedawców broni)