Siły zbrojne

Samoloty AWACS na współczesnym polu walki [ANALIZA]

Fot. Tech. Sgt. Bennie J. Davis III/USAF
Fot. Tech. Sgt. Bennie J. Davis III/USAF

Nadzór na obszarem działań wojennych to jedno z ważniejszych ról jakie efektywnie spełnia współczesne lotnictwo bojowe a zwłaszcza wyspecjalizowane w tej roli maszyny. Pełny monitoring w rzeczywistym czasie, prowadzony z bezpiecznej odległości oraz bezpośrednia analiza pozyskiwanych danych zapewniają wsparcie prowadzonych działań taktyczno-operacyjnych. Jest on też ważnym elementem całego procesu wypracowania danych i dowodzenia w walce.

Nadzór taki można obecnie prowadzić w oparciu o zaawansowane systemy optoelektroniczne (EO/IR), radioelektroniczne (COMINT/ESM/ELINT) lub radiolokacyjne. O ile te pierwsze mają z reguły taktyczny czy specjalny charakter wykorzystania to nadzór z wykorzystaniem specjalnego radiolokatora zamontowanego na statku powietrznym ma już charakter taktyczno-operacyjny.

Jednym z zasadniczych zadań wykonywanych przez samoloty wczesnego wykrywania AEW (Airborne Early Warning) jest monitorowanie zadanej przestrzeni powietrznej a w tym wykrywanie z dużej odległości niewielkich i również szybko poruszających się obiektów na tle ziemi lub w terenie wyżynno-górzystym. Innym jest lokalizacja wolno poruszających się lub nieruchomych obiektów powietrznych i nawodnych. Nowoczesne AEW mogą wykrywać wolno poruszające się obiekty powietrzne na odległościach ponad 410 kilometrów. Lecący na wysokości 9140 metrów taki statek powietrzny monitoruje obszar o powierzchni 311 000 kilometrów kwadratowych, a więc trzy takie samoloty pokryją swoim zasięgiem niemal całą Europę.

image
Pierwszy amerykański samolot tej klasy Lockheed EC-121 Warning Star wszedł do służby w 1955 roku, Fot. SN - NAS Jacksonville

Ponadto  mogą one przetwarzać i przesyłać pozyskane dane w czasie niemal rzeczywistym do stacjonarnych lub mobilnych centów dowodzenia (a to z kolei znacznie zwiększa efektywność nowoczesnych systemów typu C2 - Command and Control), nadzorować przebieg walki i ostrzegać o nowych zagrożeniach, kontrolować i kierować ruchem lotniczym czy działać jako swego rodzaju stacja przekaźnikowa.

Pokładowe radiolokatory maszyn bojowych widzą stosunkowo wąski wycinek przestrzeni powietrznej (to tak jak użycie latarki z wąskim snopem światła w zaciemnionym pokoju). AEW zapewnia pokrycie 3600 czyli daje pełny obraz przestrzeni powietrznej (jak użycie pełnego oświetlenia w pokoju).

W zasadzie główne zadania są tożsame dla maszyn wczesnego wykrywania i kierowania AEW&C (Airborne Early Warning and Control), AWACS (Airborne Warning and Control System) czy ABM&S (Airborne Battle Management and Surveillance), a zasadnicze różnice związane są z możliwościami zamontowanych radiolokatorów, sprzętu dodatkowego czy samymi konstrukcjami tych radiolokatorów.

image
NATO posiada obecnie w służbie 14 samolotów E-3A. AWACS-y zarejestrowano w Luksemburgu, a ich główną bazą jest Geilenkirchen w Niemczech, Fot. NATO

Obecnie używa się radiolokatorów z elektronicznym skanowaniem fazowym typu PESA (Passive Electronically Scanned Array) lub AESA (Active Electronically Scanned Array). Oprócz większej efektywności istotną zaletą tego typu rozwiązań są mniejsze ich rozmiary i masa co pozwala na łatwiejszą zabudowę nawet na niewielkich platformach (a nawet pewne dostosowanie ich konfiguracji do kształtu kadłuba nosiciela). Ponadto stacje takie są w stanie dodatkowo emitować zakłócenia elektromagnetyczne.

Obecnie nawet małe dyspozycyjne maszyny mogą być ich nosicielami co znacznie zmniejsza koszty pozyskania i eksploatacji w stosunku do droższych i wyspecjalizowanych platform pasażerskich lub transportowych.

image
Embraer R-99 sił powietrznych Brazylii, Fot. Ministério da Defesa - Aeronaves Ágata 7, CC BY 2.0

Sam sposób zamontowania radiolokatora też jest różny. Mogą to być zamontowane obrotowo pojedynce radiolokatory (E-3A Sentry, A-50/100, DS. C295 AEW&C,  KJ-2000, A-50), umocowane na stałe na kadłubem (Erieye, MESA, 737 AEW&C Wedgetail, KJ-200) lub kilka stałych anten  rozmieszczonych na kadłubie w sposób zapewniający pełne/zbliżone pokrycie 3600 obszaru wokół samolotu (EL/W-2085 CAWE). System ze stałym zamocowaniem na kadłubem to w zasadzie trzy lub cztery radiolokatory dające pokrycie po 1200 lub 900 każdy. Z kolei zamocowanie obrotowo to albo w osłonie (E-3), albo bez jak w E-2D Hawkeye lub ZDK-03 (Y-8P).

Większe platformy AEW to w zasadzie maszyny wykonujące całe spektrum zadań, od pozyskiwania danych poprzez ich opracowanie i analizę a na wypracowaniu decyzji kończąc. Mniejsze platformy oparto początkowo na idei współpracy z naziemnymi ośrodkami przetwarzania danych i dowodzenia w walce. Tak było w przypadku Saab S100B ARGUS FSR 890. Obecnie nawet te drugie mają rozszerzone możliwości działania. Dla przykładu GlobalEye może przebywać w powietrzu do 11.5 godziny i ma zasięg wykrywania ponad 400 km, EL/W-2085 CAEW z kolei przez 9 godzin śledzi obiekty na dystansie ponad 379 km a większy  E-7 Wegetail w podobnym czasie może wykrywać cele na dystansie ponad 322 km.

image
Westland Sea King AEW 2, Fot. SAC Oldfield/MOD

Specyficznym AEW jest śmigłowiec, którego pierwotne opracowanie zwiane było z zapewnieniem zwiększonego monitoringu przestrzeni dla maszyn operujących z niewielkich lotniskowców. Wyniesienie stacji radiolokacyjnej na wyższy pułap pozwoliło na znacznie szybsze wykrywanie potencjalnych zagrożenie i kierowanie operacjami własnego lotnictwa pokładowego.

 Prekursorem w tym wypadku był oparty o zdobyte doświadczenia po wojnie Falklandzkiej w 1982 roku brytyjski Sea King z radiolokatorem Thorn-EMI ARI 5930/3 Searchwater. W Hiszpanii dostosowano również model SH-3D do przenoszenia tego radiolokatora (SH-9) a we Włoszech z lekkich lotniskowców Cavour i Garibaldi operują maszyny AW101 Mk112 AEW wyposażone w radiolokator Leonardo HEW 748, którego antena w kształcie tarczy jest umieszczona bezpośrednio pod nosem śmigłowca. Natomiast w ZSSR/Rosji eksploatuje się Ka-31 z obrotową anteną E-801M Oko montowaną pod kadłubem i składaną podczas startu czy lądowania tego śmigłowca.

Przegląd wybranych typów

Chyba najbardziej znaną maszyną jest Boeing E-3A AWACS (pierwotnie zwany Sentry), który oparto konstrukcyjnie na płatowcu pasażerskiego modelu 707-320B. Napędzają go cztery silniki turboodrzutowe Pratt&Whitney TF33-PW-100A o ciągu po 93.4 kN każdy (w niektórych modelach są też inne jednostki napędowe jak np. CFM-56 w E-3D). Najważniejszym elementem tej maszyny jest radar AN/APY-2 (poprzednio AN/APY-1) z anteną PESA. Sama antena o średnicy 9,1 metra została umieszczona w dielektrycznej  osłonie o kształcie dysku zamontowanego na dwóch pylonach. Antena obraca się z prędkością 0.1 obrotu/sekundę i ma zakres obserwacji 3600 w azymucie. Z pułapu operacyjnego 9150 metrów samolot ten jest zdolny do wykrywania nisko lecących obiektów na tle ziemi z odległości ponad 400 km (a lecące na średniej wysokości nawet z 520 km).  Sama długotrwałość misji (bez uzupełniania paliwa w powietrzu) to około 8 godzin. Często AWACS-y wspierają też maszyny tankowania powietrznego, wtedy można prowadzić dłuższe misje. Stałą załoga to w zasadzie dwóch pilotów i inżynier pokładowy. Natomiast tzw. załoga operacyjna to do kilkunastu ludzi (głównie operatorów i techników) podzielonych na trzy zespoły operacyjne – obserwacyjny (surveillance team), bojowy (weapons team) i techniczny (air borne technicians).

Obecnie ten samolot pełni nie tylko rolę powietrznego stanowiska ostrzegania i naprowadzania maszyn bojowych, ale też wykonuje zadania rozpoznawcze, obserwacyjne, wyszukuje cele jak i prowadzi działania wywiadowcze (ISTAR).  Może nawet koordynować wykonywanie zadań przez Siły Specjalne.

image
Francuski E-3F Sentry, Fot. Boeing

Amerykanie używają najnowszych modeli E-3G Block 40/45 (ogółem mają 31 maszyn różnych wersji), Francuzi eksploatują wersję E-3F (4 egz.) a Brytyjczycy E-3D (6 Sentry AEW1). NATO ma na stanie 14 E-3A a Arabia Saudyjska cztery. Oczywiście poszczególne maszyny różnią się wyposażeniem, układem ich kabin czy chociażby podziałem zadań dla ich załóg. Amerykańskie AWACS-y są w trakcie procesu ich kolejnej modernizacji MSU (Mission System Upgrade), który potrwa do 2020 roku. Wymianie ulegnie radiolokator AN/APX-103C na nowy AN/UPX-40 a liczba stanowisk operatorskich zwiększy się z 10 do 14. Podobny standard osiągną maszyny saudyjskie.

Wszystkie te samoloty te były podczas swej długiej służby kilkukrotnie modernizowane. I tak dokonano unowocześnienia samej anteny, nadajnika i konsoli sterującej radaru, zainstalowano system wsparcia walki elektronicznej AN/AYR-1, zamontowano kolorowe/płaskie monitory w konsolach operacyjnych oraz zwiększono pojemność pamięci zainstalowanych komputerów głównego systemu czy  dodano łącza wymiany danych w standardzie Link16. Kolejne modernizacje objęły instalację odbiornika GPS, wprowadzono cyfrowe radiostacje systemu łączności satelitarnej, rozbudowano funkcję transpondera IFF czy zainstalowano system unikania przeszkód w powietrzu (ACAS) i laserowy system samoobrony (LAIRCM).

Zrealizowano już programy związane z zastąpieniem analogowego wyposażenia kokpitu cyfrowa awioniką (glass cockpit), wprowadza się też zaawansowany IFF (rozszerzenie o zakresy Mode-5 i Enhanced Mode-S). Unowocześnia się systemy łączności głosowej i wymiany danych, komputery misji czy zwiększa się zdolności do szerokopasmowej łączności poza zasięgiem widoczności. 

image
Japoński E-767, Fot. Beoing

Zdaniem wielu specjalistów podobne osiągi zapewnia system EL/M-2075 Phalcom, czyli zbudowany dla Chile na tym samy płatowcu (Boeing 707-385C Condor) pojedynczy samolot AEW czy japoński E-767 oparty o płatowiec Boeing 767-200 (4 egz.). Phalcom to jednocześnie pierwszy na świecie model AEW z anteną ze skanowaniem elektronicznym, natomiast japońskie maszyny poddawane są procesowi modernizacji zgodnemu z tym przeznaczonym dla docelowej wersji E-3G Block 40/45.

System EL/W-2090 oparty na platformie Ił-76 została pierwotnie opracowany z myślą o Chinach, ale stanowisko USA zmusiło Izrael do zarzucenia tego pomysłu a w efekcie jako A-50EI trzy takie maszyny odebrały w 2009 roku Indie (z opcją na pięć kolejnych).

image
E-2D Hawkeye, Fot. Mass Communication Specialist 2nd Class Thomas Gooley/U.S. Navy

Drugim chyba najbardziej znanym systemem AEW jest amerykański, pokładowy E-2 Hawkey którego pierwszej generacji model wzeszedł do eksploatacji w połowie lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku a obecnie dostarczany jest w najnowszej wersji D z obrotową, fazową anteną ASEA AN/APY-9 (pracującej w paśmie UHF) i zintegrowanym systemem rozpoznania radioelektronicznego. Samą prędkość obracania anteny można ustawić tak, aby sterowana elektronicznie wiązka została skupiona na konkretnym obszarze zainteresowania (Enhanced Sector Scanmode). Oczywiście można ją również zatrzymać skanując wówczas zadany obszar (jest to szczególnie ważne w wypadku wykrywania trudno obserwowalnych obiektów, wymagających szybkiej aktualizacji obrazu). Hawkey jest w stanie jednocześnie monitorować  do 6 mln km3 przestrzeni powietrznej i ponad 380 tys. km2 lądu lub morza. Ta maszyna z reguły pierwsza startuje z lotniskowca i ostatnia na nim ląduje, gdyż w zasadzie zarządza systemem obrony lotniskowcowej grupy uderzeniowej a ponadto współpracuje z wszystkim typami radiolokatorów wykorzystywanych w US Navy co zapewnia zdolność do koordynacji ataku CEC (Cooperative Engagement Copability).

Najnowsza maszyna wyposażona została w cyfrową awionikę, nowy system wymiany danych, wydatniejszy układ chłodzenia elektroniki  oraz jest przystosowana  do tankowania w powietrzu. Oprócz US Navy maszyny takie znajdują się w eksploatacji we Francji (4 E-2C) czy Japonii (13 E-2C, zamówiono E-2D).

C295 AEW&C ma umieszczony nad kadłubem 6 metrowy dysk obrotowy z anteną AESA pracującą w paśmie S. Jest również możliwość zamontowania podwieszanego systemu SAR/ISAR do obserwacji obiektów lądowych/morskich jak np. EL/M-2022.

W Rosji natomiast Beriew A-100 ma zastąpić starsze modele A-50 (20 egz. w służbie). Nowy będzie nie tylko radiolokator AESA typu Wega Premier (niepotwierdzone dane wskazują możliwość rozpoznawania obiektów powietrznych w zasięgu do 600 km a okrętów do 400 km), ale też platforma nośna w postaci zmodyfikowanego Ił-76MD-90A (Ił-476). Zapewnione przy tym będzie pełne skanowanie elektroniczne w azymucie i elewacji połączone z obrotem całej anteny.

image
Chiński KJ-2000, Fot. image Chiński KJ-2000, Fot. Danny Yu/Wikipedia

W Chinach eksploatowane są modele KJ-2000/500/200 i pracuje się nad ich kolejnymi modyfikacjami czy następcami. KJ-2000 MAINRING to wariant A-50, najprawdopodobniej z krajowym radiolokatorem Type H/LGJ-346 AESA (choć mówi się o wspólnym jego opracowaniu z Rosją) i 15 osobową załogą. Wszedł on do eksploatacji w Siłach Powietrznych Chin w 2007 roku a najnowsze cztery dostarczono w 2015 roku. KJ-500/500H bazuje na kadłubie, czterosilnikowego transportowego Y-9 a jego radiolokator ma według chińczyków możliwość śledzenia 60-100 celów powietrznych na dystansie do 450 km (najprawdopodobniej jest już ponad pięć w eksploatacji).

Natomiast KJ-200 bazuje na transportowym Y-8 (wersje Y-8W i J). W wypadku wariantu ZDK-03 zastosowano radiolokator PESA, który zapewnia mechaniczne skanowanie w azymucie i dzięki rotacji pełne skanowanie w elewacji. Taką konfiguracje będzie również miał najnowszy chiński AEW KJ-600 zbudowany z myślą o operowaniu z przyszłych lotniskowców.

Samoloty typu Boeing 737-700/800 z na stałe umieszczonym zespołem radiolokatora MESA (Multi Role Electronically Scanned) nad kadłubem eksploatuje Australia (sześć E-7), Południowa Korea (4 egz.) i Turcja (4 E-7T Peace Eagle). Zasięg wykrywania celów powietrznych to ponad 322 km a pływających ok. 241 km. Może on być zwiększony gdy nastąpi skupienie wiązki na wybranym sektorze obserwacji a proponowane modernizacje zapewniają również śledzenie pocisków balistycznych.

image
Boeing E-7 Wedgetail Królewskich Australijskich Sił Powietrznych, Fot. RAAF

Powietrzne stanowisko wczesnego ostrzegania i dowodzenia EL/W-2085 CAEW (Conformal Airborne Early Warning) to maszyna typu AEW&C z zamontowanymi trójwspółrzędnymi antenami AESA (dwie boczne, kolejna zamontowana w nosie a ostatnia w ogonie samolotu). Nosicielem jest odrzutowy samolot dyspozycyjny Gulfstrem G550. W jego kadłubie zamontowano sześć stanowisk operatorskich, wyposażonych w 24-calowe kolorowe wyświetlacze wielofunkcyjne z oprogramowaniem bazującym na MS Windows.

Boczne radiolokatory pracują w decymetrowym paśmie L (wykrywanie obiektów na dużym zasięgu i o małej skutecznej powierzchni odbicia) natomiast przedni i tylny w centymetrowym paśmie S. Cały system jest promowany jako wysoce odporny na zakłócenia naturalne i radioektroniczne,  cechuje się niskim współczynnikiem fałszywych alarmów oraz bardzo wysoką częstotliwością odświeżania obrazu radiolokacyjnego. Stacje mogą też pełnić funkcje systemu identyfikacji IFF a moduły nadawczo odbiorcze zapewniają wysoką precyzję interrogacji. Dodatkowo samolot ten wyposażono w systemy służące do wsparcia sieci łączności i działania jako węzła łączności w ramach sieciocentrycznego systemu (CSM/COMINT). Ponadto może wykonywać misje z zakresu rozpoznania radioelektronicznego (ESM/ELNIT) – wykrywanie, rejestrowanie i obróbka w czasie rzeczywistym różnych emisji elektromagnetycznych zadanego obszaru działania. Wraz z samolotem oferowana jest stacja planowania misji, system oceny jej przebiegu ora urządzenie symulacyjne dla operatorów. Jak na razie wiadomo, że ten typ wykorzystują Siły Powietrzne Izraela (2-4 egz.), Włoch (2 egz.) i Singapuru (4 egz.).

image
Nośnikiem systemu GlobalEye jest znacznie zmodyfikowany bizjet Bombardier Global 6000. Roll-out samolotu miał miejsce w lutym 2018 w szwedzkim Linkoping, Fot. Juliusz Sabak

GlobalEye zakupiony już przez ZEA i w zasadzie bazujący wokół radaru typu AESA (którego moduły nadawczo-odbiorcze zbudowanego w oparciu o technologię GaN), pracującego w paśmie S (2-4 GHz) Erieye Extended Range. Ma on zasięg wykrywania ponad 400 km z wysokości ponad 9000 km (w trybie nadzoru nawet do 600 km), zwiększoną odporność na zakłócanie, podwojoną efektywność energetyczną pracy i możliwość wykrywania w trzech przestrzeniach operacyjnych (na lądzie, morzu i powietrzu). Wysoki jest stopień automatyzacji, praca w obszarze sieciocentrycznym, możliwość wykrywania celów szybkich (i niewielkich jak peryskopy OP) czy typu stealth a sam czas pracy samolotu z radiolokatorem wynosi ponad 11 godzin.  Wyposażeniem specjalistycznym do misji morskich  może być radiolokator Seaspray 7500E AESA oraz optoelektroniczna głowica Star SAFIRE 388-HD. Nośnikiem tego radiolokatora mogą być  różne platformy jak np. Bombardier Global 6000 Jet, Eambrer ERJ 145 czy Saab 340/2000.

W ramach projektu Cerberus brytyjskie Sea Kingi AEW 2 poddano modernizacji, wyposażając je w nowy radiolokator Searchwater 2000AEW, nowy system łączności oraz stanowiska operatorów. Obecnie następcą Sea King ASaC.Mk7 będzie Merlin HM Mk2 Crownest. Samo rozwiązanie bazuje na zmodernizowanym systemie misji Cerberus (wykorzystuje technologię ekranu dotykowego i autonomiczny oparty na sztucznej inteligencji system śledzenia) i radiolokatorze Searchwater 2000AEW (zwiększona biblioteka celów powietrznych, a także zastosowany radar z odwróconą syntezą apertury oraz w pełni zintegrowane środki wsparcia elektronicznego). Natomiast cała konstrukcja składa się ze sterowanej mechanicznie głowicy z radiolokatorem, opuszczanej pod spód śmigłowca w celu zapewnienia pokrycia 360 stopni przestrzeni. System ten jest składany po zakończeniu pracy tak by śmigłowiec mógł bezpiecznie wylądować.  

Ka-31 z obrotową anteną E-801M Oko pozwala na śledzenie ponad dwudziestu celów z możliwością ich wykrywania na dystansie do 150 km (obiektów nawodnych do 200 km). Oprócz jedynego lotniskowca Admirała Kuźniecowa maszyny takie operują z niszczycieli typu Sowremiennyj (łącznie do 11 egz.) a 14 sztuk pozyskały Indie i 10 Chiny.

image
Beriew A-50 rosyjskich sił powietrznych. Samoloty tego typu będzie zastępować nowa platforma A-100, fot. mil.ru

 

Samoloty/śmigłowce AEW eksploatuje też Brazylia (5 egz. Embaer E-99M EriEye), Egipt (9 egz. Ka-31), Grecja (5 egz. Emaber EMB-145H EriEye) czy Pakistan (3 egz. Saab 2000 i 4 egz. ZDK-03).

Przyszłość

W Izraelu w ramach programu ABEWS (Airborne Early Warning Sensor) pracuje się na BSP wyposażonymi w zaawansowane sensory pracujące w spektrum podczerwienie. Mogły by one krążyć na dużej odległości nad  chronionym obszarem i przesyłać dane na temat np. nadlatujących pocisków balistycznych czy innego typu obiektów. Podobny program w ramach projektu ABEWS realizują Amerykanie.

image
Jednym z najnowszych użytkowników maszyn tej klasy jest lotnictwo Korei Południowej, które pozyskało E-7, Fot. Republic of Korea Armed Forces/CC BY-SA 2.0

W ramach programu Alliance Future Surveillance and Control (AFSC) w NATO ma się rozpocząć analiza związana z wyłonieniem następcy AWACS-ów. Miałyby one trafić do eksploatacji około 2035 roku a jak na razie koszt tego programu jest szacowany na ponad 8 mld USD. 

W Chinach pracuje się nad specjalnym systemem nadzoru nad polem walki którego elementem będzie BSP Divine Eagle. Będzie on m.in. zdolny do dystrybucji danych pozyskiwanych z AEW do innych platform zwiększając poziom ich analizy i wypracowanie właściwych decyzji co do dalszej walki.

Możliwe jest też, że przyszłość należeć wiec będzie do maszyn z zaawansowaniami systemami optoelektronicznymi czy  radioelektronicznymi (ESM, EO i IRST). Związane to jest to też poniekąd z większą ich odpornością na zakłócanie. Inne opcje to mikro- i nano-satelity z multispektralnymi sensorami.

Przyszłe operacje powietrzne w dużym stopniu zostaną oparte na zaawansowanych sieciach wymiany danych z automatycznymi i autonomicznymi systemami ich pozyskiwania i analizy. I nie będzie w nich miejsca na pojedyncze, mechaniczne systemy a na wielopoziomowe i wieloszczeblowe, w znaczmy stopniu odciążające ludzi od wykonania wszelkich czynności analitycznych. Ale z kolei to wszystko to idealne pole do przeprowadzenia cyberataku czy innej formy zakłócania?

image
Airbus proponuje samolot AEW na bazie maszyny transportowej C295 używanej także przez Siły Powietrzne RP, Fot. Airbus Defence and Space 

Podsumowanie

Zainteresowanie maszynami typu AEW nie słabnie a wprost przeciwnie stale rośnie. Związane jest to nie tylko z nowymi zagrożeniami jak coraz szersze zastosowanie samolotów o właściwościach stealth, doskonalszych BSP (czy innych maszyn autonomicznych) oraz wprowadzanie w większym stopniu dalekiego zasięgu pocisków. Do tego dochodzi rosnąca uniwersalność zastosowania takich maszyn (nie tylko nadzór, ale i analiza danych, dowodzenie, zapewnienie przesyłu informacji, WRE itp.).

Analiza przebiegu różnych konfliktów w ciągu ostatnich kilku lat wskazuje , że strona dysponująca maszynami AEW zawsze wygrywa starcia powietrzne, nawet gdy posiada same maszyn bojowe o nieco gorszych charakterystykach niż przeciwnik. Istotne jest również to, że dwa lub trzy samoloty AEW w efektywnie funkcjonującym systemie obrony powietrznej zapewniają nawet więcej niż kolejna jedna lub dwie  eskadry maszyn bojowych.

Ale czy przyszłość należy do tego typu maszyn? Wielu ekspertów uważa, że nawet radiolokatory AESA nie będą już w stanie skutecznie wykrywać i śledzić obiektów o zmniejszonej sygnaturze a ponadto taki radar przecież i sam promieniuje. Radiolokatory wymagają większej mocy zasilania, wydatnych układów chłodzenia elektroniki pokładowej, większych platform nośnych, są wrażliwe na zmiany warunków atmosferycznych.

Ponadto wiedząc o posiadaniu takich maszyn w arsenałach przeciwnika w pierwszej kolejności każdy starał by się je zniszczyć (są swoistym punktem krytycznym systemu walki podatnym na różne formy ataku czy zakłócania). Dlatego m.in. rozważana jest opcja wyposażenia w nowoczesne radiolokatory maszyn bezzałogowych.

Należy jednak zauważyć, że maszyny bojowe generacji 4+ i 5. są już w stanie samodzielnie wykonywać wiele zadań bez konieczności współpracy z AEW. F-22 czy F-35 są mniej uzależnione od takiej platformy jak starszej generacji maszyny.

Samoloty AEW w Siłach Powietrznych RP. Konieczność? 

W naszym kraju brak wyspecjalizowanych maszyn AEW znacznie redukuje możliwości polskiego systemu obrony powietrznej. W głównej mierze nizinna rzeźba terenu ogranicza horyzont obserwacji radiolokacyjnej zapewnianej przez naziemne stanowiska radiolokacyjne, wymusza posiadane ich znacznej ilości a ponadto poważnie redukuje nasze możliwości obserwacji przestrzeni powietrznej potencjalnego przeciwnika (co niestety wpływa na możliwość przeprowadzenia przez w pewnych granicach skrytego ataku – zwłaszcza z użyciem pocisków manewrujących). Brak jest tez wyspecjalizowanych w prowadzeniu rozpoznania i obserwacji systemów BSP. Ponadto wydaje się, że oparcie się wyłącznie na sojuszniczych E-3 AWACS nie jest rozwiązaniem dobrym a na pewno ma znaczne ograniczenia co do samego czasu reakcji na zaistniałe zagrożenia. 

Komentarze