- ANALIZA
- WIADOMOŚCI
Rekord w kładzeniu stępek, gorzej z wodowaniami. Rosjanie przygotowują się do wojny minowej na morzu
Autor. MO Rosji
Głównie ze względu na brak wystarczającego finansowania rosyjski przemysł stoczniowy nie jest w stanie zabezpieczyć potrzeb floty. Jej potrzeby spadły na sam koniec listy rosyjskich priorytetów militarnych. To wynik nieoczekiwanego dla Kremla przebiegu wojny z Ukrainą.
Pomimo tego niektóre zdolności rosyjskiej floty są utrzymywane, bo o ich wzmocnieniu nie może być mowy. Przykładem są okręty potrzebne do prowadzenia wojny minowej. O ile stawiać miny można z różnych jednostek pływających łącznie z cywilnymi to do ich zwalczania potrzebne są wyspecjalizowane okręty.
Marynarka Wojenna ZSRR miała potężną liczebnie flotę trałowców. Rozwój niszczycieli min był bardzo powolny i za czasów radzieckiego imperium nie nabrał rozpędu. Głównym powodem tego były kłopoty techniczne z zaprojektowaniem nowych pojazdów podwodnych służących do wykrywania i niszczenia min.
Po powstaniu Rosji liczba trałowców została bardzo ograniczona. Obecnie większość z nich ma już po kilkadziesiąt lat służby za sobą i w większości przedstawia poziom techniczny lat 70. i 80. XX wieku. Brak na nich nowoczesnych systemów wykrywania i zwalczania min. W większości nadal używają one trałów kontaktowych, magnetycznych i akustycznych.
Jedyny typ niszczyciela min
Pod koniec XX wieku i na początku XXI wieku Rosja miała dużo ważniejszych problemów niż projektowanie nowych okrętów przeciwminowych. Dopiero całkiem niedawno Centralne Morskie Biuro Konstrukcyjne Ałmaz ukończyło projekt, który otrzymał numer 12700 i rosyjski kryptonim Aleksandrit. Oficjalna jego klasyfikacja to trałowiec morski, ale funkcjonalnie jest to okręt zbliżony do niszczyciela min.
Budowę okrętu prototypowego i całej serii powierzono stoczni Sriednie-Niewskij Sudostroitielnyj Zawod. Prototyp wszedł do służby w 2016 roku. Dwie pierwsze jednostki seryjne podniosły rosyjską banderę wojenną w 2019 roku. W 2020 roku oddano zamawiającemu jeden trałowiec, w 2021 roku również jeden, w 2022 roku dwa, w 2023 roku jeden. Kolejny podniósł rosyjską banderę wojenną dopiero w 2025 roku.
Wiosną tego roku do służby wcielono dopiero dziesiąty okręt tego typu Polarnyj (635), a pod koniec 2025 roku wodowano jedenasty, który otrzymał nazwę Dmitrij Łysow (637). Dokładne daty budowy całej serii przestawia niniejsze zestawienie:
Autor. Zestawienie Jarosław Ciślak
Znacznie lepiej Rosjanom idzie proces rozpoczynania budowy okrętu, czyli umowne położenie stępki. Umowne ponieważ kadłuby i pokładówki okrętów projektu 12700 wykonane są z laminatów szklanych. Sama uroczystość położenia wspomnianej stępki polega na przykręceniu tabliczki do jednej z grodzi kadłuba okrętu. Poza już wodowanymi 11 kadłubami, położono pięć kolejnych stępek. Dwie w 2024 roku, dwie w 2025 roku i już jedną w 2026 roku pod okręt, który otrzymał nazwę Dmitrij Głuchow. Odbyło się to na sześć dni przed podniesieniem bandery na okręcie Polarnyj (635).
Autor. MO Rosji
Autor. MO Rosji
Główny dowódca Marynarki Wojennej Rosji nieustannie zapowiada zbudowanie aż 30 niszczycieli min tego projektu, a później budowę kolejnych jednostek, ale już w zmodernizowanym wariancie. Możliwe, iż z tego powodu nastąpiło przyśpieszenie procesu budowy i od 2024 roku rocznie kładzione są dwie umowne stępki. Można oczekiwać, iż w 2026 roku odbędzie się jeszcze jedna taka uroczystość.
Od dłuższego czasu zapowiadano uruchomienie produkcji tych jednostek przeciwminowych w jeszcze jednej rosyjskiej stoczni, aby zwiększyć dostawy dla floty. Na razie nie zostało to dokonane i nic tego nie wróży. Okręt projektu 12700 to największy niszczyciel min o kadłubie z tworzyw sztucznych. Ma około 62 m długości, 10 m szerokości, wyporność około 890 ton, rozwija maksymalną prędkość około 16 węzłów i ma 44-osobową załogę. Rozpoczęcie budowy tak dużych kadłubów nie ze stali, tylko z laminatów szklanych w drugiej stoczni, wymagałoby opanowania przez nią nowych technologii, a na razie nic o tym nie wiadomo.
Ogromne akweny
Warto pamiętać, iż Rosjanie muszą rozdzielać swoje siły minowe na cztery osobne floty. We Flotylli Kaspijskiej funkcjonują tylko stosunkowo niewielkie takie siły, które niedawno i tak zostały osłabione poprzez przekazanie dwóch małych trałowców redowych do Floty Czarnomorskiej. Pierwsze 10 niszczycieli min projektu 12700 zostało przydzielonych do wszystkich czterech flot. Flota Czarnomorska i Flota Oceanu Spokojnego otrzymały po trzy, a Flota Bałtycka i Flota Północna po dwa. Kolejne cztery niszczyciele min mają również trafić do Floty Północnej, co niewątpliwie znacznie zwiększyłoby jej możliwości w zwalczaniu min. Ale czy tak się stanie, zobaczymy w przyszłości.
Autor. OSK
Jeszcze do niedawna projekt 12700 na eksport był oferowany pod numerem projektu 12700E (E od eksportnyj, czyli eksportowy). Jednak w czasie czerwcowych międzynarodowych targów wojenno-morskich w Kronsztadzie prezentowany był tylko projekt 12701, czyli już modyfikacja projektu 12700. Na razie nie wiadomo od której jednostki rosyjskiej będą budowane już według projektu 12701 zamiast 12700. Czy od trzydziestej pierwszej, czy wcześniej. Rosjanie oferują okręt tego typu na eksport, ale na razie nie widać chętnych na jego kupno. Głównym tego powodem jest stosunkowo mało awangardowe wyposażenie przeciwminowe oraz zmierzch takich okrętów. Przyszłość to raczej duże okręty magnetyczne, stanowiące tylko bazę dla nowej generacji robotów podwodnych.
