Siły zbrojne

Radarowy trenażer dla artylerzystów

Radar Liwiec podczas szczytu NATO w Warszawie. Fot. PIT-RADWAR.
Radar Liwiec podczas szczytu NATO w Warszawie. Fot. PIT-RADWAR.

Inspektorat Uzbrojenia podpisał umowę na zakup trenażera do Radiolokacyjnego Zestawu Rozpoznania Artyleryjskiego RZRA Liwiec. Oznacza to, że łatwiej będzie szkolić żołnierzy w obsłudze tego kluczowego dla skutecznego wykorzystania haubic Krab czy wyrzutni Langusta systemu.

Jak czytamy w komunikacie wykonawcy umowy, PIT-RADWAR, trenażer będzie wykorzystywany do szkolenia nowych załóg radarów Liwiec, a także do doskonalenia umiejętności przez obecne załogi RZRA. Trenażer zostanie zainstalowany w Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia w Toruniu i będzie stanowił istotny element w procesie szkolenia kadr.

Trenażer zapewni przyszłym osobom funkcyjnym załóg: dowódcom oraz operatorom stacji radiolokacyjnej możliwość nabycia i doskonalenia umiejętności w zakresie:

  • pracy operacyjnej na stanowisku obserwacyjnym poprzez odpowiednie symulowanie RZRA LIWIEC w postaci radaru wirtualnego, odwzorowanie rzeczywistego środowiska pracy i otoczenia radaru,
  • budowy, diagnostyki, obsług technicznych oraz napraw radaru,
  • uzyskania odpowiedniego poziomu koordynacji działań z osobami funkcyjnymi nadrzędnego systemu kierowania ZZKO TOPAZ, w zakresie przekazywania danych z rozpoznania.

Szkolenia będą prowadzone pod nadzorem instruktorów, a środowisko trenażera pozwala również na sprawdzanie wiedzy ćwiczących.

Radiolokacyjny Zestaw Rozpoznania Artyleryjskiego RZRA Liwiec to jeden z najważniejszych elementów systemu rozpoznania Wojsk Rakietowych i Artylerii. To opracowanie PIT-RADWAR. Był wykorzystywany bojowo w Afganistanie, we współpracy z haubicami Dana-T i bezzałogowcami FlyEye „spiętymi” przez system Topaz.

Podstawową funkcją tego radaru jest wykrywanie źródeł wrogiego ognia artyleryjskiego, a następnie przekazywanie – w sposób zautomatyzowany – danych do systemu kierowania ogniem, co pozwala na szybkie otwarcie ognia kontrbateryjnego przez własną artylerię. Radar jest też zdolny do wykrywania niewielkich obiektów powietrznych jak np. bezzałogowce, był używany m.in. do zabezpieczenia szczytu NATO w Warszawie w 2016 roku. Łącznie wojsko dysponuje dziesięcioma tego typu radarami, używanymi w dywizyjnych pułkach artylerii, jak i w centrum szkolenia w Toruniu. Ostatnie z nich zostały dostarczone w 2018 roku.

Choć Liwiec to nowoczesny i chwalony przez żołnierzy system, to liczba tego typu radarów jest niewystarczająca, aby zabezpieczyć w pełni potrzeby istniejących jednostek WRiA. Wojsko Polskie dysponuje ponad 20 dywizjonami artylerii (w tym 12 w trzech dysponujących Liwcami pułkach, pozostałe w brygadach), na jedną taką jednostkę przypada więc łącznie mniej niż 0,5 radaru. Dla porównania, Bundeswehra w zaledwie czterech dywizjonach artylerii (z systemami o dużej donośności PzH 2000 i wyrzutniami MARS II/MLRS) dysponuje również dziesięcioma radarami COBRA, wypełniającymi podobne zadania.

Polskie potrzeby w tym zakresie będą się zwiększać wraz z formowaniem 18 Dywizji Zmechanizowanej, ale i wprowadzaniem na wyposażenie środków artyleryjskich o większej donośności jak Krab czy Langusta (z nową amunicją). Do kierowania ogniem na dystansach 30-40 km wsparcie środków technicznych (radary, BSP) jest w zasadzie niezbędne. Zasadnym jest więc pozyskanie kolejnych stacji radiolokacyjnych, zarówno dla jednostek nowo formowanych, jak i istniejących, w celu zwiększenia nasycenia systemami rozpoznania.

Komentarze (11)

  1. Marek1

    No tak, 20 Dywizjonów art. w WP i ... 9 radarów bez których nie ma mowy o jakimkolwiek działaniu kontrbateryjnym. Ale "najlepsze" jest, że MON NIE przewiduje dalszych zamówień na RZRA LIWIEC. Dlaczego jeśli WSZYSCY wiedzą, ze jest ich dramatycznie za mało ? Jak zwykle właściwie nie wiadomo ... chociaż wg. mojej teorii to jakiś "geniusz" w MON wymyślił, ze dla dywizjonów 2S1 Goździk radary art. są niepotrzebne, bo to sprzęt z niewłaściwej ideologicznie epoki. Głupie ? A pewnie że BARDZO głupie, ale dlatego właśnie całkiem możliwe ;)

  2. df

    Polska radiolokacja (Liwiec, Bystra, Sajna, Warta) zintegrowana z artylerią, polska artyleria rakietowa z polską amunicją kierowaną, polski system kierowania ogniem (BMS+SKO), polskie rozpoznanie (drony, radiolokacja, rakiety z telemetrią) to podstawa. Kupowanie HIMARS z obcym zamkniętym SKO i przestarzałymi nieautonomicznymi rakietami zależnymi od GPS to droga donikąd. Uzależnianie się od NATO w kwestii amunicji gdy potencjalny ostrzał wroga lub sama wojna mogą potrwać krócej niż transport rakiet z Niemiec (oby nie jak amunicji w 1920 roku) to absurd. ------------------------------ Polacy potrafią robić własne radary, systemy łączności i SKO teraz wystarczy zintegrować Topaza z np. REGA lub SAMOC by dane z radiolokatorów OPL trafiały do Topaza i odwrotnie dane z dedykowanych radarów artyleryjskich trafiały do systemów OPL. Potrzebny spójny krajowy BMS który scali dane ze wszystkich dostępnych sensorów by arylerzyści dostali np. ostrzeżenie o zagrożeniu ostrzałem śmigłowców wroga a przeciwlotnicy dostarczali dane dla ognia kontrbateryjnego. Tutaj nie potrzeba F35 ! choć ten byłby cennym uzupełnieniem.

    1. Marek1

      NIC z tego Kolego. WP ma być we wszystkim komplementarne z US Army, tak, by móc wypełniać swoja rolę pomocniczych jednostek tubylczych pod wyższym d-ctwem amerykańskim. Czy US Army posiada SKO Topaz ? Albo RZRA Liwiec ? Albo BMS Jaśmin, czy Rosomak z PGZ ? NIE, nie posiada, więc NIE MA potrzeby zwiększania ich ilości w WP ponad to co już posiadają. Armia polska ma być w pełni ZALEŻNA od US Army i nieautonomiczna we wszystkich kluczowych dziedzinach/domenach pola walki.

    2. clash

      niesamowita historia … czy mozna prosic o link do wiadomej witryny na litere "S" w celu potwierdzenia powyzszej teorii … :-)

    3. eytu

      Chodzi o pierwszego sztucznego satelitę Ziemi ?

  3. Eytu

    Powinniśmy miec około 50 Liwców. 10 sztuk to może być dobre, ale jako traktowanie jako partia do testów przedseryjnych - zebranie opinii na temat usterek, niedociągnięć itd. . 10 sztuk to mozemy miec innych radarów o zasięgu 1000 km

    1. rED

      Gdybyśmy mieli 50 napisałbyś że powinniśmy mieć 100

    2. michalspajder

      Porownanie juz jest zamieszczone w tekscie.Niemcy:10 systemow na 4 dywizjony (2,5 systemu na dywizjon),Polska:10 systemow na 20 dywizjonow (0,5 systemu na dywizjon).Czyli potrzebujemy minimum 5x wiecej Liwcow aby dorownac Bundeswehrze.Co daje te 50 jako minimum.Oczywiscie,100 brzmi lepiej,jest to ilosc,ktora mozemy posiadac,ale nie musimy.

    3. Lord Godar

      Teraz powinniśmy już myśleć o następcy obecnego Liwca , bo bazując na doświadczeniu przy nim zebranym i dodając nowe technologie i rozwiązania możemy opracować jeszcze doskonalszy system.

  4. ja

    Do Adamsa. Do 2015 r. kupowaliśmy tysiące sprzętu wojskowego, że baliśmy się pokazać te cuda techniki nawet na defiladach. Taka była rzeczywistość.

    1. Extern

      Wtedy kupowało się głównie Rosomaki na sojusznicze misje, bo tylko to było potrzebne. Teraz lada moment będziemy mieli Rosjan na Białorusi a prawdziwej broni w sensownych ilościach i dalekiego rozpoznania jak nie było tak niestety nie ma.

    2. Adams

      A czy ja mówiłem że za poprzedniej władzy było lepiej???? Czy nie można czy się nie potrafi czytać ze zrozumieniem???? Obecnie na uzbrojenie przyjmuje się po kilka,kilkanaście sztuk najpotrzebniejszego sprzętu po to aby na paradzie pokazywać że my coś kupujemy a to prawie żadne wzmocnienie naszego wojska.

  5. milwaw

    Rozwój własnej radiolokacji i wprowadzanie własnych radarów do armii to jeden z najważniejszych filarów zapewnienia sobie suwerenności i bezpieczeństwa w razie zagrożenia państwa. Równie ważne dziedziny, które powinny być naszą wyłączną specjalnością to łączność .( w tym ta pozahoryzontalna), kryptologia, rozpoznanie, produkcja amunicji czy logistyka.

  6. Artyleria z Torunia

    No nareszcie mamy Liwca Doskonale do szkoleń na 2020/22

  7. Sternik

    I takie wnioski powinny kończyć każdy artykuł na Def24. Inaczej będziemy mieli artylerię bez odpowiedniego rozpoznania i naprowadzania. Wojsko ukompletowane częściowo to tylko namiastka wojska.

  8. Dar 12

    Kupować i tyle . Pracować nad nowym lepszym systemem

  9. Andrzej

    Tak z ciekawości ile posiadamy radiolokatorów Liwiec? Czy nie lepiej wdrażać kolejne radiolokatory,niż wirtualnie trenować ? W każdym nowoczesnym urządzeniu opartym na systemie informatycznym istnieje tryb szkoleniowy. Po kigo grzyba inwestować w szkolna atrapę ?

    1. Logistyk z Jastrzębia

      Sztuk 4

    2. Radar

      Taki trenażer jest o wiele tańszy, do tego mniej eksploatujesz sprzęt liniowy. Przy zakupie nowych radarów już masz gotową załogę do działania ,brak czasu na rozruch oszczędności.

    3. Stefan

      Bo tańsza.

  10. michalspajder

    Zamiast Honkera Navara,zamiast radarow Liwiec,trenazer tychze.To za ten zaoszvzedzony 1mld USD z niedoszlego offsetu za F35?

  11. Adams

    U nas kupuje się ilości defiladowe,minimalne wzmocnienie wojska ale za to będzie co na defiladzie pokazać.Dobrzy przykład to raptem 20 wyrzutni Himars i dwie baterie Patriot

    1. Artur

      Kolega ma rację Sztuk jeden Skandal

    2. ewrewrwerew

      Po kilku latach użytkowania można dokupić więcej wraz ze zgłoszonymi poprawkami.

    3. Tomasz33

      Przecież to nie koniec zakupów. Polska powinna mieć przynajmniej 4 dywizjony HIMARSa dla 4 dywizji. A druga faza WIsły to dodatkowe 6 baterii(czyli 48 pojazdów- wyrzutni), dookólny radar, i niskokosztowe pociski Skycpetor( do strzelania w drony, samoloty itp. żeby nie marnować PAC 3 MSE).