- WIADOMOŚCI
- KOMENTARZ
Projekt wielkich zakupów F-15EX
Dwóch senatorów zasiadających w komisji obrony amerykańskiego Senatu złożyło projekt poprawki dotyczącej sił powietrznych USA. Tzw. Airpower Acceleration Act ma odwrócić niepokojące trendy prowadzące do osłabienia tej formacji. Jednym z postulatów jest masowe dokupienie F-15E.
Autor. William R. Lewis/USAF
Podstawowymi założeniami Airpower Acceleration Act są zmiana podejścia do kupowania samolotów US Air Force, w tym szczególnie maszyn bojowych. Chodzi o składanie szerszych, wieloletnich zamówień (w ramach umów wykonawczych - obecnie są ramowe) na samoloty, zamiast coroczną walkę o kolejny relatywnie mały kontrakt. W ten sposób producenci mają mieć większą pewność co do przyszłości, co przełoży się na ich większe zdolności do finansowania i planowania inwestycji, w tym rozbudowy linii produkcyjnych. Wszystko to ma się przełożyć na niższą cenę jednostkową samolotów, w wyniku uzyskanej w ten sposób ekonomii skali.
Kolejną kwestią jest zwiększenie dodatków motywacyjnych dla doświadczonych pilotów USAF. Obecnie, jak wskazują autorzy projektu, mamy do czynienia z odpływem doświadczonych lotników do sektora cywilnego, w tym komercyjnych linii lotniczych i prywatnych firm oferujących usługi „agresorów”. Utrata kadr, które mogą pełnić funkcje instruktorskie i operować w linii, jest już obecnie na niepokojącym poziomie. Wraz ze spadkiem liczby czynnych samolotów bojowych tworzy się niebezpieczny trend, zgodnie z którym Chiny mogą za jakiś czas dysponować najpotężniejszymi (a przynajmniej najliczniejszymi) siłami powietrznymi na świecie.
Zobacz też
Silniki F-15EX z serwisem z PolsceSponsorowany
Senatorowie domagają się, aby w szczególności dokupić w dużych liczbach najlepsze samoloty bojowe dostępne obecnie do kupienia. Chodzi więc o F-35A (jedyną wersję, jaką użytkuje USAF), a także F-15EX. Dodatkowo docelowa liczba tych ostatnich powinna, ich zdaniem, zostać zwiększona o 200 sztuk.
Zwiększenie to nie ma prowadzić do zwiększenia liczebności sił powietrznych, ale do jej utrzymania poprzez wymianę starszych samolotów. F-15EX powstał jako odpowiedź na potrzebę zastąpienia w służbie myśliwców F-15 wersji C i D. Planowano ramowo ich górny limit 144 sztuki, potem liczbę tę obniżono poniżej 100, a następnie znów wzrosła do 129. W tym tygodniu jednak, przy okazji przedstawienia planów na kolejną umowę wykonawczą na 24 maszyny, przedstawiono plan zwiększenia całkowitej liczby F-15EX do 267. Zwiększenie to oznacza, że zastąpione Eaglami II zostaną nie tylko F-15C/D, ale także część F-15E Strike Eagle, które także nie robią się młodsze.
Zobacz też

Projekt Airpower Acceleration Act idzie jeszcze dalej i zwiększyłby liczbę całkowitą F-15EX do 329 egzemplarzy, a zatem zastąpiłyby one wszystkie starsze F-15 w służbie.
Jednocześnie senatorowie chcą ustalić liczbę minimalną samolotów bojowych USAF na 1369 w roku 2030 i 1558 w 2035 roku. Liczba ta wydaje się na pierwszy rzut oka mała (jak na Stany Zjednoczone) - jednak trzeba pamiętać, że chodzi tu tylko o USAF, a samoloty bojowe Waszyngton ma jeszcze w Korpusie Piechoty Morskiej i Marynarce Wojennej.
Relatywnie skromna liczba maszyn to także wynik wykruszania się floty samolotów czwartej generacji. Wiele z nich pamięta jeszcze poprzednią zimną wojnę i dzisiaj ich wiek sięga 30–40 lat, a nawet więcej. Do 2030 roku zostanie wycofana flota A-10 (ponad 170 nadal w służbie), kilkaset F-16C/D i co najmniej dziesiątki F-15.
W ewentualnym konflikcie z Chinami F-15EX nadal ma sens. Brak cech stealth maszyna ta kompensuje zaawansowaną awioniką i sensorami, dużym zasięgiem, wielozadaniowością i ogromnym ładunkiem uzbrojenia. Maszyna ta byłaby amerykańskim odpowiednikiem chińskiego J-16, tyle że raczej na pewno będzie go przewyższała pod większością względów parametrami technicznymi.



WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156