Reklama
  • WIADOMOŚCI

Pożegnanie F-16. Polecą na front… i na południe

Po 46 latach służby Dania pożegnała myśliwce F-16AM/BM. Wszystkie istniejące maszyny zostały albo przekazane Ukrainie, albo sprzedane Argentynie.

Fot. Lars Richter / Flyvevåbnets Fototjeneste (domena publiczna)
Fot. Lars Richter / Flyvevåbnets Fototjeneste (domena publiczna)

Pożegnanie F-16 odbyło się w duńskiej bazie Skrydstrup pod koniec ubiegłego tygodnia. Wśród mówców wyróżnił się były szef sztabu generalnego Danii gen. Christian Hvidt, który jako pierwszy wylądował myśliwcem F-16 w Danii w 1980 roku. Dania wykorzystywała te maszyny przez 46 lat.

Reklama

Kopenhaga w latach 80. zamówiła łącznie 70 myśliwców, kolejnych siedem dostarczono z USA w latach 90. Tutaj ważna uwaga – podobnie jak myśliwce holenderskie, belgijskie i norweskie, większość z nich została zbudowana na liniach w Belgii i Holandii w ramach europejskiego programu, zaś Dania i Norwegia otrzymały znaczący transfer technologii w zakresie produkcji elementów awioniki. Duńska Terma dostarcza też systemy samoobrony.

W latach 90. XX wieku większość duńskich myśliwców przeszła program MLU (ang. Mid-Life Update), czyli gruntowną modernizację. Ta objęła między innymi ulepszenie radaru i integrację kierowanych pocisków klasy powietrze-powietrze AIM-120 AMRAAM (o zasięgu znacznie ponad 50 km w najnowszych wersjach). To bardzo istotne, bo w pierwotnej konfiguracji duńskie F-16A/B (podobnie jak inne myśliwce tego typu) mogły zwalczać tylko cele powietrzne w zasięgu widoczności wzrokowej rakietami AIM-9 Sidewinder.

Ta modernizacja wraz z kolejnymi modyfikacjami pozwoliła utrzymać wysoką wartość bojową F-16 w zasadzie do dziś. Po kolejnych redukcjach w Danii zostało 30 maszyn w dwóch eskadrach bojowych i kilkanaście zmagazynowanych. Ostatecznie 19 z nich dostarczono już Ukrainie, a pozostałe dostarczane będą Argentynie aż do 2028 r., po uprzednich modernizacjach i remontach (pierwsze przekazano jeszcze pod koniec 2025 r.; umowę podpisano w kwietniu 2024 r.).

Dziś eks-duńskie F-16, z których wiele wyprodukowano w latach 80. XX wieku, wciąż bronią nieba Ukrainy przed rosyjskimi rakietami i dronami. Wykonują też misje bliskiego wsparcia bojowego z użyciem bomb kierowanych. Starć z rosyjskimi samolotami unikają, bo to mimo wszystko starszy wariant, a Rosja adaptuje się i wykorzystuje pociski powietrze-powietrze dalekiego zasięgu. Jednak trzeba powiedzieć, że gdy te F-16 produkowano, chyba nikt nie przewidywał takiego zastosowania. Oryginalny, „prosty” F-16A/B, bez rakiet średniego zasięgu, miał cykl życia przewidziany nie na ponad 40, lecz na jedynie 20 lat.

Dania uczestniczy w programie Joint Strike Fighter. W 2016 r. Kopenhaga zatwierdziła zakup 27 F-35A, by zastąpić F-16. Pierwsze z nich osiągnęły wstępną gotowość operacyjną w roku 2025. W tym samym roku zdecydowano się na pozyskanie 16 dalszych F-35A. Duńska flota Lightningów II będzie liczyć 43 maszyny.

Reklama
PROGNOZA 2026 | Jakie drony na Ukrainie? | Flota cieni na Bałtyku | Defence24Week #142
Reklama