Siły zbrojne

Polska skazana na Leopardy? MON: „Nieporównanie więcej” Krabów

Fot. Katarzyna Przepióra/10bkpanc.wp.mil.pl.
Fot. Katarzyna Przepióra/10bkpanc.wp.mil.pl.

Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz poinformował podczas spotkania z dziennikarzami, że resort zamierza pozyskać znacznie więcej haubic Krab, niż planowano wcześniej. Ich docelowa liczba może więc wzrosnąć nawet ponad dwukrotnie, wcześniejsze plany zakładały zakup 120 haubic. Z kolei w odniesieniu do zakupu czołgów minister stwierdził, iż Polska jest „skazana” na Leopardy, choć jednocześnie planuje wzięcie udziału w programie czołgu nowej generacji.

Chcę też powiedzieć, żebyście państwo mieli jasność, że jeżeli chodzi o Kraby to my nie kontynuujemy programu dotychczasowego. Program dotychczasowy zakładał, że pozyskamy 120 tych zestawów Krabów. To jest dużo, dużo za mało w stosunku do potrzeb które wynikają ze Strategicznego Przeglądu Obronnego. Ich zamówimy w Hucie Stalowej Wola nieporównanie więcej.

Szef MON Antoni Macierewicz

Pierwsze 24 haubice Krab zostały już dostarczone do 11 Mazurskiego Pułku Artylerii, natomiast umowę na dostawę kolejnych 96 (wchodzących w skład czterech dywizjonowych modułów ogniowych Regina) podpisano w grudniu 2016 roku. Jej wartość to ponad 4,6 mld zł.

W trakcie spotkania Antoni Macierewicz pytany przez dziennikarzy potwierdził, że zwiększenie liczby Krabów będzie się wiązało z rozbudową struktur polskich Sił Zbrojnych, włącznie ze sformowaniem dodatkowej dywizji. Podjęcie tych kroków jest wynikiem rekomendacji Strategicznego Przeglądu Obronnego, i stanie się możliwe dzięki stopniowemu zwiększaniu wydatków na obronę, zgodnie z ustawą podpisaną niedawno przez Prezydenta RP.  - Polska armia musi zostać powiększona a jej struktura dalece umocniona – zaznaczył szef MON.

Prawdą jest też, że zostaliśmy złapani w pułapkę, jeżeli chodzi o czołgi na przełomie lat 90. i 2000. I jeżeli, a musimy doprowadzić właśnie do takich zmian strukturalnych w polskiej armii, to skazani jesteśmy na Leopardy, tak rzeczywiście jest. Chociaż będziemy też chcieli przystąpić do programu budowy zupełnie nowego czołgu.

Szef MON Antoni Macierewicz

W odpowiedzi na pytanie minister potwierdził, że chodzi o program czołgu podstawowego czwartej generacji, jaki ma być realizowany przez Niemcy i Francję. Jak wiadomo, Inspektorat Uzbrojenia rozpoczął niedawno analizę rynku w zakresie pozyskania czołgu nowej generacji. Sam program czołgu, przewidziany do realizacji w formule współpracy międzynarodowej jest również wynikiem rekomendacji SPO, zakładających jednocześnie zamknięcie dotychczas realizowanego programu Gepard.

Czytaj więcej: Leopardy 2A7 z europejskim wsparciem. „RFI nie obejmuje innych wersji” [ANALIZA] 

Minister przekazał też informacje o działaniach podejmowanych w celu wzmocnienia wojsk pancernych jeszcze przed wdrożeniem nowo opracowywanego czołgu. - Modernizacja T-72 (…) już jest realizowana. I to jest decyzja która została podjęta na skutek SPO. – zaznaczył. Antoni Macierewicz podkreślił też, że „dobrze myśli” o modernizacji czołgu PT-91. Skrytykował jednocześnie decyzję podjętą na przełomie lat 90. i 2000. o zakupie używanych Leopardów 2 z nadwyżek Bundeswehry.

Czytaj też: Macierewicz: Jesteśmy zainteresowani nabyciem czołgów od Hiszpanii

W jej wyniku Polska stała się „skazana” na Leopardy, w kontekście ewentualnego zwiększenia potencjału wojsk pancernych. MON deklarował już wcześniej, że poszukuje dodatkowych, nadwyżkowych czołgów Leopard 2.

W trakcie spotkania dziennikarz Defence24.pl zapytał szefa MON o doniesienia o planowanej przez Hiszpanię przebudowie nadwyżkowych czołgów Leopard 2A4 na pojazdy specjalistyczne, co miałoby utrudnić Polsce ich ewentualny zakup. Macierewicz powiedział, że „nie potwierdza tej diagnozy”. „Ale to nie jest jedyna, jak sądzę oferta możliwości nabycia tych czołgów” – dodał.

Czytaj więcej: Hiszpańskie Leopardy nie dla Polski? „Wozy saperskie i mosty”

 

Minister zaznaczył, że kwestia ewentualnego nabycia Leopardów była przez niego poruszana w niedawnych rozmowach z minister obrony Hiszpanii Marią Dolores de Cospedal i ze strony hiszpańskiej nie było sygnałów, świadczących o braku możliwości nabycia czołgów. Szef MON wskazał też, że planowane jest rozszerzenie współpracy z Finlandią, na bazie programu kołowego transportera opancerzonego Rosomak. Może to oznaczać, że Polska będzie zainteresowana dalszym rozwojem transportera.

Antoni Macierewicz brał udział w polsko-hiszpańskich konsultacjach międzyrządowych pod koniec czerwca br., po czym poinformował w Polskim Radiu, że Polska jest zainteresowana pozyskaniem od Hiszpanii czołgów. Wcześniej o poszukiwaniu przez MON możliwości zakupu dodatkowych Leopardów poinformował w wywiadzie dla Defence24.pl podsekretarz stanu Tomasz Szatkowski.

Czytaj więcej: Polska chce kupić więcej Leopardów. Szatkowski dla Defence24.pl o wzmocnieniu Wesołej, dodatkowej dywizji i resecie systemu dowodzenia

Komentarze (60)

  1. cw

    Powiedz Moskwie aby się odsuneli i byli daleko.

  2. Olse

    Ciekawe czy któreś z państw produkujących Leopardy na licencji ( Hiszpania, Szwecja, Szwajcaria ) nie zachowało praw do kontynuowania/wznowienia produkcji? Np. Hiszpania mogłaby wyprodukować sobie nowe Leo A6, a Polsce sprzedać używane.

    1. tankcom

      SZwecja produkuje?

    2. Dropik

      Chyba nie wiesz co to jest licencją. Nawet jakby mogli jeszcze produkować to tylko na swoje potrzeby. Poza tym i tak nie budowali wszy,stkiego tylko kadłub i wieże a większość wyposażenie tj silnik i armatę kupowali od dostawcow

  3. Mason

    To, że do dzisiejszego dnia nie kupiliśmy Abramsów, zwłaszcza po dojściu Donalda Trumpa do władzy, jest najlepszym testem relacji polsko-amerykańskich. Wielkie oczekiwania, przede wszystkim ze strony polskiej prawicy, okazały się wielką iluzją. Donald Trump nie jest dobrym wujkiem, jest biznesmenem. Masz kasę to kupujesz. Nie masz, to .... Proste prawo, którym kieruje się obecny prezydent USA. Na obecną chwilę najlepszym rozwiązaniem dla Polski jest udział w europejskim programie modernizacji Leopardów do standardu 2A7. Na przyszłość - przystąpienie do francusko-niemieckiego programu budowy czołgu kolejnej generacji. Tylko mam obawy, czy ekipa rządząca naszym krajem, mocno eurosceptyczna, jest w stanie przezwyciężyć swoje fobie i zacząć działać kierując się polską racją stanu.

    1. Extern

      Amerykanom zawsze zależało na zachowaniu równowagi sił w naszym regionie i są nie chętni zbytniemu jej zaburzaniu. Dlatego nigdy nie obsypywali nas darmowymi podarunkami uzbrojenia co często robili gdzie indziej. Z drugiej strony ciekaw jestem czy gdybyśmy nagle chcieli od Niemców kupić powiedzmy z 1000 LEO2A7 to czy by nam sprzedali?

  4. mati

    HSW właśnie zaczyna wdrażanie technologii koreańskiej do produkcji Kraba, jeśli się uda to nie będzie problemem wdrożenie technologii do produkcji podwozia K2, nie wiem tylko jak z silnikami. My potrzebujemy że 300 szt do linii, że 150 w rezerwie i to jest max. Skoro kaczor wyczarował 20 mld zł rocznie na 500+ to 2 mld zł rocznie na nowe czołgi też by znalazł.

    1. Dolcik

      Nie znalazł bo jest to na kredyt. Po drugie w przeciwieństwie do 500 + na czołgach nie wygra się wyborów. Wiec nic z tego.

    2. cvb

      Popieram. Nasz przemysł spokojnie poradziłby sobie z budową czołgu kolejnej generacji. To czego nie możemy zbudować, możemy kupić(pancerz aktywny, porządne działo), ale resztę możemy zbudować sami i powinniśmy to zrobić. Nie jesteśmy w stanie wojny i mamy wystarczająco czołgów, abyśmy nie musieli dopuszczać do niegospodarności i kupowania wszystkiego na szybko za granicą. Niech HSW i ten nieszczęsny Bumar razem PGZ zrobią wspólnie nowy czołg i wszyscy będą zadowoleni.

    3. Dropik

      Przed twoimi czołgami w kolejce do budżetu są lekarze którzy chcą jakieś 50 mld rocznie, a za 10 lat 60 mld

  5. JASIO co wie

    patrząc na sprawę "Krabów" widzę w tym pewną uzasadnioną logikę czemu bo Krab ma większy zasięg rażenia niż czołg no i 155mm eliminuje czołg npla z działań po za tym Kraby systemy odpowiadające dzisiejszym polu walki potrafimy robić zostaje kwestia oczu i systemu by widział szybciej ofiare no przebudowania filozofii taktyki walki by użyć. Kraby jako niszczyciele czołgów a nie tylko systemy wsparcia

    1. vvv

      kraby bez pancerza, stabilizacji czolgowej, i amucja burzaca kontra front czolgu? :D dzialo o zasiegu 40km ma atakowac na wprost? dzialo haubicy to nie dzialo czolgu

    2. W

      1000 dronów będzie wskazywało - podświetlało laserem cel dla kraba.

  6. Lord Godar

    Niech tak znowu nie narzekają na te Leo , bo w przeciwieństwie do czołgów T-72 , to nawet w przyszłości same podwozia mają dużo większy potencjał do ewentualnych dalszych zastosowań. Nawet gdyby wymagały remontów , to bardziej nadają się do zabudowania na nich wież bezzałogowych z 120 czy 130 mm armatą z automatem ładowania i ze zminimalizowaną załogą w kadłubie , coś a'la rozwiązanie z "Andersa". Co dało by szansę na zwiększenie opancerzenia przy zachowaniu masy pojazdu na akceptowalnym poziomie.

    1. vvv

      anders mial zalogowa niskoprofilowa wieze bez pancerza. anders mial poziom odpornosci rosomaka czyli brak

  7. Karol

    Mam wrażenie, że MON weźmie więcej krabów, bo ma pieniądze, które może nie zdążyć wydać, a ponieważ czołgów nie umiemy robić, więc - kupujemy kraby. Ot i rozwiązanie tajemnicy.

    1. man42

      Mam nadzieje pieniadze wydane mamy plan niejawny a do wiezy rosomaka i borsuka beda nowe lepsze pociski dla MON taka sytuacja jest trudna i stresujaca ale wazne ze maja plan ktory zytelnie realizuja moze jak by wprowadzili wieksze wyroki i kasacje majatkowe to by bylo mniej problemow

  8. Karol

    Przy czym, biorąc pod uwagę indolencję MON przy zamawianiu nowego uzbrojenia może się okazać, że przez najbliższe lata będziemy kupować wyłącznie kraby, na zasadzie przedłużania serii. Wtedy Polska będzie miała najbardziej ukrabowioną armię świata.

  9. Opinia mocno wyważona.

    Jestem absolutnie ZA. Wielokrotnie pisałem, że modernizacja czołgów T-XX , to droga donikąd. Czołg powstał w efekcie całkowicie błędnych założeń techniczno-taktyczny. Jego wartość pokazały wszystkie konflikty w których musiał stawić czoła swoim odpowiednikom z Zachodu. Totalny blamage i żenada. To jest dobre gdy przeciwnik dysponuje sikawkami na wodę i maczugi. wtedy HEJ można ich pozamiatać. Ruscy są skazani na modernizację tego klamota bo mają ich w grubych tysiącach. Jak dla mnie jest to mega awaryjny złom zwany mułem z kompletnie niecelna armatą i goowno wartym opancerzeniem, wyposażony w dymiący na niebiesko silnik, który zdradzi wasza pozycję w każdych warunkach.

    1. vesa

      Problem w bezpośrednim porównywaniu czołgów jak i samolotów jest taki, że mało kiedy walczyły na równych warunkach najczęściej ruski sprzęt walczył w odcięciu od jakiegokolwiek rozpoznania, dowodzenia czy obrazu sytuacji taktycznej.

    2. Marek

      Na czym opierasz przekonanie, że założenie techniczno-taktyczne teciaków było błędne? Przecież rosyjska taktyka nie była tożsama z zachodnią a teciaków nigdy nie wykorzystano w warunkach realnego konfliktu NATO - Układ Warszawski, do którego były projektowane. Nie przyszło ci do głowy na przykład to, że dla Rosjan u szczytu potęgi ZSRR dopuszczalne były wyższe straty?

  10. Warszawiak z dziada pradziada

    A Czesi kupują, Słowacy kupują, Litwini, Rumuni tak samo. Tylko u nas wielkie blefowanie autorstwa ministra Macierewicza. Najgorszy minister obrony narodowej odkąd pamiętam. A trochę już żyję na tym świecie.

    1. Arek

      @Warszawiak z dziada pradziada To ty chyba masz słabą pamięć, patrz: Klich, Sikorski, Siemoniak nasze Wojsko jest od lat hamowane i trzeba teraz czasu i Ministra z jajami aby to rozwinąć. Na chwilę obecną nie mamy szans tak samo jak z poprzednikami.

    2. xcv

      Z kim się porównujesz? Z państwami wielkości jednego naszego województwa? Takie państewka i ich malutka armia mogą sobie pozwolić(a nawet nie mają wyboru) i kupować od ręki za granicą to czego im potrzeba, bo na symboliczne ilości jakie zamawiają i tak nie wytargują żadnego offsetu ani upustu. Polska jest "trochę" większa od Czech i krajów bałtyckich i nasze zamówienia są zbyt duże i drogie, żeby nonszalancko szastać tymi pieniędzmi za granicą, zwłaszcza, że sami mamy trochę własnego przemysłu zbrojeniowego, który należy wspierać. Stąd przetargi, offsety i dialogi, bo w naszej polityce jest zwyczajem ciąganie po sądach i komisjach śledczych poprzedników za wszelkie możliwe powody wtym niegospodarność, a zakup 300 czołgów za granicą z powodu widzimisię ministra i jego "nagłej potrzeby", w zupełności spełnia definicję niegospodarności i działania na szkodę państwa.

  11. Zenon

    Jezeli hiszpanskie Leopardy sa nam tak potrzebe to proponuje skusic Hiszpanow do ich sprzedazy kilkoma kontraktami na budowe drog w Polsce.

  12. lol

    Porównajcie sobie Kraba z "Koalicją SW". http://www.defence24.pl/686959,koalicja-sw-haubica-piatej-generacji-czy-rosyjski-system-propagandowy-analiza Krab to artyleria na miarę lat 90'tych, a Koalicja to już kolejna generacja. Ja rozumiem, że w porównaniu z tymi zabytkami jakie mamy, przesiadka na kraba to skok generacyjny, ale ta wieża została zakupiona w latach 90'tych i przez 20 lat nic z nią nie robiono. Dlatego nie popieram zwiększania zamówień na kraba w tej postaci. Niech HSW wykorzysta kasę z obecnego kontraktu na Kraby i Kryle i niech coś ulepszą w tej 20-letniej wieży(najlepiej system ładowania i szybkostrzelność). Wtedy zalewanie armii takim sprzętem miałoby sens.

    1. Patriota

      Masz racje - nie popieraj! Niektórzy zaciekle lansują tu stanowisko ze lepiej NIE mieć np 120 Krabów niż je MIEĆ! To taka pokrętna logika: Nie posiadanie wg nich ma być lepsze niż posiadanie! A taka Rosja np. woli jednak mieć te setki nędznych wszak T-72b3 niż CZEKAC bezbronna na mityczne Armaty. Reich będzie modernizować "stare" Leo zamiast CZEKAĆ na Leo3 czy 5! USA modernizuje M1 zamiast CZEKAC! A ty proponujesz...CZEKAĆ???? Wytłumacz może dlaczego NIKT poza Toba nie chce CZEKAĆ??? I dlaczego twoja Ojczyzna miałaby bezbronna CZEKAC gdy potencjalny wróg się ZBROI!???

    2. ddt

      Lepiej mieć coś nic nie mieć nic - taki wniosek płynie z obserwacji aktualnych poczynań ministerstwa. Wiec lepiej niech zamawiają. Zresztą, GB też ma te same wieże haubicoarmat na uzbrojeniu i jakoś ich nie modernizuje.

    3. bobo

      TOPAZ jest raczej ciągle udoskonalany. Zresztą HSW podjęła się modernizacji wież wyprodukowanych kilkanaście lat temu do obecnego standardu. Znacznie ważniejsze niż nawet szybkostrzelność jest opracowanie dobrej amunicji. Bo nawet stare armaty będą niezłe gdy będa mogły uzywac nowoczesnych pocisków.

  13. Polak

    Dawno nie mieliśmy ministra obrony narodowej, któremu przeszkadzałoby dobre uzbrojenie. Śmigłowce Caracal mu się nie spodobały, na czołgi Leopard również kręci nosem. Okręty podwodne też skasował, tylko jeszcze do tego się nie przyznał. Dziwne to wszystko :(

    1. vvvvv

      Ponoć Rosomaki też chciał skasować ale rząd upadł i nie zdążył.

    2. rydwan

      no a jeden to był nawet taki co jedna łódke w trakcie przerobił z korwety na patrolowca i niestety brakło mu czasu aby ja dokonczyc choc pieniadze były w ten projekt topione jak w najnowoczesniejszy lotniskowiec :) Z krabem była podobna sytuacja zrobili cały pliton krabów w liczbie 8 szt i na tym zakonczyli produkcje i dopiero jak niedzwiedz zacza sie budxzic szybko do projektu wrucili.No ale co sie ta nieudolnoscia dziwic wszak były inne wazniejsze sprawy do ogarniecia jak np. Amber Gold,przejmowanie kamienicitd

    3. b

      To, ze AM chce kupowac bron z USA nie jest zadna tajemnica. W interesie Polski jest jak najblizsze zwiazanie sie militarnie ze Stanami, to dzieki tej polityce mamy w kraju "nieco" wiecej zolnierzy US Army niz dwie kompanie na ktore zgodzili sie Niemcy i bezmyslnie przyklepali politycy PO-PSL. Niemcy wola miec amerykanskie bazy u siebie bo to dobra kasa i wiekszy stopien bezpieczenstwa. Myslisz, ze w razie konfliktu kto nam pomoze? Francja? Holandia? Moze Niemcy, ktorzy robili problemy z przejazdem przez ich kraj zolnierzy na Anakonde, zeby nie draznic Rosji. Wiadomo, ze Maciarewicz chcial Abramsy czy lepsze od Leo? Nie wiem ale na 100 % latwiej dostepne.

  14. kowalskiadam154

    Aby wejść do programu czołgu nowej generacji należy mieć technologię albo kasę kasę i jeszcze raz kasę! Panie AM nikt was nie dopuści do programu na piękne oczy albo dlatego że jesteście Polakami czy innym przedmurzem

    1. CB

      Można być też solidnym klientem i modernizować oraz kupować już istniejący sprzęt w firmach, które do tego programu wejdą. Gwarancja przyszłych zakupów też może być jakimś aportem, ale to niestety nie u nas, gdzie pojawia się kilka pomysłów tygodniowo (najczęściej się wykluczających).

  15. Czołgista

    Leopardy to najlepsze czołgi w NATO, poza Francją, UK i USA używa ich całe NATO, a my zamiast przestać wyrzucać pieniądze w błoto, czyli na pudrowanie trupów po ZSRR, i kupić np. 300 Leopard 2a7V jęczymy o "pułapce". To nieestetyczne.

    1. rydwan

      powinno byc nieetyczne a nie nieestetyczne to raz po dwa Angole z tym swoim chorym Challenger 2 jakos sobie daja rade i nie musza kupowac Leonów choc każde trafienie to utrata jednostki a mu odrazu latamy po całej europie i wyjemy a wszyscy sie wkoło z nas smieja że buractwo jakich mało i to własnie jest nieetyczne.Modernizacja t72 wniosła by wiele do naszego przemysłu a tak to pozostaje pustynia przemysłowa i podporzadkowanie sie sasiadom i ich polityce

    2. Marek

      Amerykanie wcale tak nie uważają. Co do mnie zaś, wolałbym kupić 300 Abramsów w tej wersji, którą obstalowała sobie Australia. Oczywiście z uranowymi penetratorami. Poza tym co to jest za argument, że Leosie są najlepsze, bo poza Francją i Anglią i USA używa ich całe NATO? No i "umkły" ci jeszcze Włochy, gdzie jeżdżą ich rodzime Ariete.

    3. fghjkl;';ploi

      Leopardy w Afganistanie szybko musiały ubrać się w dodatkowe opancerzenie tak- jak inne czołgi np. NATO. To oznacza że nie są nalepsze w NATO i w galaktyce. Budowane były wg podobnej filozofii

  16. men

    Jestem za, -Kraby, bowiem moim zdaniem ich usytuowanie w ugrupowaniu bojowym (pułki dywizyjne) jest błędne. Z racji mobilności szybka zamiana pomiędzy stanowiskami, w pułkach dywizyjnych powinny być Kryle i to z ammo precyzyjną/wydłużony zasięg ( bezwzględny priorytet), natomiast Kraby sa idealnym rozwiązaniem dla dywizjonów Brygadowych ciężkich ( BPanc/BZ). W tym układzie 2S1 dajemy do batalionowych kwsparcia/póżniej w ich miejsce Raki - jak się sprawdzą i jest ok. Jeśli jeszcze by pomyślano nad mieszanymi związkami artylerii tzn na szczeblu Dywizji Kryl/Homar, Brygady Krab/Langusta, batalion - 2S1/docelowoRak/amunicja krążąca taktyczna-np WB Warmate - mamy SYSTEM rażenia z którym trudno się nie liczyć. Nie rezygnował bym z Dan (tutaj do rozwagi pozostawienie 152mm/moderka do 155mm) zależna od kasy - idealne -(opancerzenie/trakcja/sprawdzone) dla Brygad "średnich" na Rosomakach, póki co dla 12/17/21B, wg mnie również dla 15 ( 4x24 = 96-mamy 111szt - przy 16 w dywizjonie+ 8 Langust, "stykło"by na 6 Brygad

    1. b

      Dany i Gozdziki zakonserwowane niech czekaja w razie W, zabezpieczyc tylko amu. Wielu rezerwistow zna ten system.

    2. Dropik

      Też uważam że brygady Leo pojemny posiadać po 24 kraby

  17. Podbipięta

    Powinniśmy na te ( niestety aż kilkanaście lat ) zredukować liczbę tanków w baonach (wzorem Niemiec) do 44 szt.Dokupić kiladziesiat Leo i zmodernizować PT i T 72.By mysleć o 4 dywizjach potrzeba nam 12 bat. czyli 6x44 Leo=264 oraz 6x44 PT=264. Optymalnie z zapasami winnismy mieć ok.300 LEO i 300 PT.

    1. Dropik

      350 Leo plus pt w rezerwie lub do rosomaków. Z modernizacją optyki i stabilizacji armaty + amunicja z pronitu

  18. Marcin Kleinowski

    O ile Strategiczny Przegląd Obronny generalnie oceniam dobrze, a nawet więcej niż dobrze, to w przypadku broni pancernej ewidentnie brak tam logiki. Czołgi nowej generacji będą dostępne najszybciej po 2035 roku, czyli w wersji bardzo optymistycznej mogłyby u nas zaczynać wchodzić do jednostek za 25 lat. Ile lat będą wtedy miały nasze Twarde i Leopardy ? Co osłoni naszą broń antydostępową? Pan Minister wypowiada się pozytywnie o modernizacji T-72 i Twardych (zakładam że to pokłosie SPO). Musi sobie jednak zdawać sprawe, że nie istnieje w tym przypadku żadna niskokosztowa modernizacja, która miałaby sens. PT-17 to właściwie nowy czołg, posiadający jednak część mankamentów T-72. W związku z tym, że nasz potencjalny przeciwnik jest dobrze znany i nastawia się na uzyskanie zdecydowanej przewagi liczebnej, jednocześnie posiadając na wyposażeniu średnio nowoczesny "sprzęt" pancerny to nam nie jest potrzebny drogi czołg IV generacji, ale w miare duża liczba nawet nie najnowocześniejszych, ale dobrych czołgów III generacji. Z uporem maniaka będą powtarzał, że taki dobry czołg III generacji, rozsądny cenowo i przynoszący w całym cyklu życia wiele korzyści dla polskiego przemysłu i budżetu państwa (a nawet szerzej sektora finansów publicznych) jesteśmy w stanie zbudować przy kooperacji z partnerami zagranicznymi. W budowie podwozia powinniśmy wykorztstać doświadczenia z gąśienicowym mostem szturmowym Daglezja. Wzmocnione wałki skrętne, które opracowano pozwalają zwiększyć masę Twardego do 49 ton. Jeżeli tak jak w Daglezji zastosuje się 7 parę kół bierznych to mamy pojazd o masie całkowistej około 55-57 ton. To już wystarczy na solidny czołg III generacji. Licencję na spawaną wieżę razem z armatą 120 mm (50 kalibrów) kupimy na Ukrainie (tylko nie to co prezentowano na MSPO, ale wieża od czołgu Yatagan. Automat ładowania zrobimy sami. Stabilizację wieży i łożysko bezluzowe będziemy importować. Podobnie power-packi , gdzie współpracę można nawiązać z Niemcami, Koreańczykami, Francuzami lub Ukraińcami). Jesteśmy w stanie wykonać większość elektryki i elektroniki, a to we współczesnym czołgu ponad 50% jego wartości. W przypadku pancerza możemy wrócić do Cawy-2, można nawiązać kooperację z Ukraińcami, a np. pancerz stropu wieży (przeciw subamunicji artyleryjskiej i lotniczej) nabyć u Niemców. Już pisałem na ten temat wcześniej więc nie będą się tu ponownie rozwijał. Gneralnie realne jest uzyskanie polonizacji takiego czołgu na poziomie około 65-70% jego wartości. Takie czołgu do momentu ewentualnego wejścia do linii czołgów IV generacji będą miały za sobą pewnie około 20 lat służby (patrząc realnie), a w pierwszej kolejności trzeba będzie wymienić Leopeardy. Moim zdaniem kompania czołgów przydałaby się rónież w batalionie zmechanizowanym. Możemy oczywiście włączyć się w pracę nad czołgiem IV generacji, ale nie dla nas jest projekt francusko-niemiecki. Dla nich będziemy interesującym partnerem tylko z jednego powodu. Możemy być potencjalnie największym nabywcą tych czołgów. Jeżeli chemy zaangażować się w takie prace, to powinniśmy zainicjować wspólny projekt z Koreańczykami oraz firmą Rheinmetall (zwłaszcza wieża i uzbrojenie główne), która została pominięta w projekcie francusko-niemieckim.

    1. Pesymista

      Świetny komentarz. Większość fanboyów czołgu next-gen, którego nie ma i bardzo długo nie będzie nie zastanawiają się, że przez decyzję odroczenia zrobienia czegoś NATYCHMIAST z czołgami T/PT w celu doprowadzenia ich do standardu co najmniej Malaja oraz bez rozpoczęcia programu czołgu 3 generacji we współpracy z Ukrainą i Niemcami (Rheinmetal) który to program wobec stosunkowo prostych i znanych podzespołów możnaby zakończyć w lat 5-7 i w ciągu następnych 10 lat wyprodukować następcę czołgów T/PT. Efektem będzie posiadanie za lat 10-15 względnie nowoczesnej maszyny w linii (odpowiednika T72B3M), podczas oczekiwania na czołg 4 generacji, którego otrzymamy optymistycznie w 2035 roku a realnie w dużych ilościach jeszcze 3-5 lat później. Pytanie jeszcze w jakiej liczbie, bo z pewnością będzie bardzo drogi... Stać nas na bezbronność przez 25 lat, gdy Rosja wprowadza czołg 4 generacji i dysponuje 1000-2000 czołgów trzeciej generacji w linii? Ale my Polacy potrafimy tylko snuć internetowe gawędy i marnować czas.

    2. Dropik

      Realnie potrzebujemy i zapewne więcej niz na 6 batalionów czołgów nas nie stać . To daje jakieś 360 sztuk i plus jakieś 40 w zapasie by się przydało . To daje po odjęciu leopardów jakies 100- 150 czołgów które są nam potrzebne. Zamiast bawić się w robienie nowego własnego lepiej kupić sprawdzone Leo A6/7. Będzie taniej szybciej i efektywniej. Między bajki trzeba włożyć że będzie nas stać na więcej niż 500 czołgów w linii Leo będą modernizowany do armaty 130mm i mogą służyć przez kolejne 25 lat

  19. Arek

    W temacie czołgu dla Polskiej Armii widzę na chwile obecną jeden i słuszny kierunek. Jeśli chcemy nowoczesny czołg, nowy to trzeba skupić siły i zaangażowanie na współpracę z Koreą. Już prowadzimy opartą o licencję produkcję podwozi do Kraba, a myślę, że przy dobrych rozmowach współpraca z Koreą co do produkcji czołgu opartego o licencję na czołg K2 Czarna Pantera dla Polskiej Armii jest bardzo możliwa. Patrzenie na Niemców nie przysporzy nam spokoju opartego o serwis, części i dostawy w trakcie eksploatacji, bo wystarczy, że zrobimy coś nie po myśli Niemiaszków i już będziemy mieli przerwy w dostawach i naprawach. Więc nie podniecajcie się bo jak świat światem nigdy Niemiec, nie będzie Polakowi bratem. Historia pokazała nam, że nic w tym temacie się u Niemców nie zmieniło. Czołg K2 czarna pantera jest czołgiem przyszłościowym, a przy współpracy z Koreańczykami mamy możliwość realnej produkcji sprzętu u siebie, pierwsze dostawy mogą nastąpić z Korei w liczbie takiej która umożliwi szkolenie na tych czołgach, reszta produkcja w Polsce nie musi być zaraz setki sztuk, wystarczy jak początkowo w roku wyprodukujemy ok. 50 sztuk sukcesywnie wdrażając nowy sprzęt w Polskiej Armii tym samym wycofując stary po radziecki.

    1. KAR

      W sumie racja Panie Arku. Koreańczycy są gotowi do współpracy od zaraz, a przykład podwozi do KRABA pokazał, że potrafią się z tego szybko wywiązać. Ich pociski manwerujące też możemy otrzymać szybciej i na pewno, niż karmić się nadziejami na kupno TOMAHAWKA. Warto w tą kooperację polsko - koreańską wejść.

    2. mosze

      K2 to w dużej mierze niemieckie podzespoły. A wygadywanie takich antyniemieckich bzdur rodem z gomułkowskiej propagandy, nie jest zbyt dobrym świadectwem umiejętności samodzielnego myślenia.

  20. Tadeusz

    Czołg Leopard to świetny czołg, ale nie jedyny. Niestety Niemcy w sprawach naszego bezpieczeństwa dają ostatnio realne i obiektywne powody, przynajmniej do poważnego zastanowienia zasadności zakupu u nich uzbrojenia. A to protestowali w sprawie wzmocnienia flanki wschodniej NATO bo "drażni Moskwę", tworzyli problemy przy przerzucie wojsk amerykańskich droga lądową z Niemiec do Polski, a to chcą karać finansowo Polskę, bo nie chce przyjąć "uchodźców", wspierają finansowo i politycznie Nord Stream, mimo tego, że przeszkadza niezależności energetycznej Europy. Wpływy rosyjskie w Niemczech się umacniają, m.in. poprzez wzrost udziałów kapitałowych w energetyce Niemiec. Z takim "sojusznikiem" trzeba bardzo ostrożnie.

  21. Podlaski dzik

    Macierewicz w tym względzie odnośnie Leo ma rację. Należało wówczas oraz potem, jak i teraz starać się i pozyskiwać nadwyżki czołgów z USA-Abramsy. Po pierwsze bylibyśmy interoperacyjni z jedyną armią która jakby coś to nam pomoże, a dwa- mielibyśmy dostęp do części w razie konfliktu z Rosją. Bo Niemcy nam to zablokują w razie wojny z Putinem-raz dlatego że nie będą chcieli go drażnić, a dwa sami zechcą skorzystać i być może uszczknąć coś z zachodniej Polski.

    1. pogromca głupców

      Ani wóczas, ani potem NIE BYŁO, ani teraz NIE MA Abramsów do wzięcia na warunkach dla nas opłacalnych. Macierewicz już to sondował, temat zamknięty. Ten nasz wielki sojusznik zza Oceanu może nam sprzedać Abramsy ale po cenach RYNKOWYCH.

    2. Willgraf

      Abrams to kiepski czołg i pokazała to dokładnie wojna w Iraku ...to źle opancerzony z boku i ze źle zaprojektowana trakcją czołg na wyboistym terenie tak naprawdę jest bezradny , czołg na pustynie i duże dystanse widoczności

  22. Orka

    A co z Andersem? Przez chwilę chluba PGZ i "najlepszy czołg świata". Czyżby dykta rozmiękła w jesiennych deszczach? Jak kurki na kościele - co chwilę nowe pomysły, gonitwa myśli i deklaracji. Dowódcy odchodzą, spójnych programów strategicznych brak, a za błędy kierownictwa odpowiadają jak zwykle "wprowadzacze w błąd", tylko WOT kwitnie i chłopaki setkami składają przysięgę na wierność ministrowi. Leje się morze słów o łodziach podwodnych, rakietach samosterujących, dronach, śmigłowcach, obronie przeciwlotniczej, BMS, kosmosie i cyberwojnie, a z konkretów są tylko Kraby i Rosomaki, i tylko dlatego, że mają wkład zagranicznych technologii. Powołanie PGZ przy odstawieniu prywatnych firm, to prosta droga do zacofania i marnotrawstwa - po co mają się wysilać, skoro wiedzą, że państwo i tak będzie na nich łożyć, a "obiektywnych trudności" zawsze jest pod ręką bez liku - ćwiczone to było codziennie przez 45 lat socjalizmu. Hasło, że docelowo polska armia będzie sama w stanie przeciwstawić się skutecznie każdemu zagrożeniu jest tyle warte, co przedwojenne "nie oddamy ani guzika od munduru". Historia boleśnie rozlicza państwa kierowane przez niekompetentnych ludzi o ułańskiej fantazji.

    1. Pyzdra

      Anders to nie był czołg a bojowy wóz piechoty.Nie wszystko co ma armatę i gąsienice jest czołgiem. Poza wszystkim, wcale akurat nie był z dykty jak np PL-01. Chyba coś się komuś pomyliło...

  23. AA

    Tak, jesteśmy skazani, ale musimy również coś zrobić z T-72 i "Miękkim", skoro płacimy za utrzymanie maszyn, szkolenie załóg to przynajmniej lepsza amunicja, termo i pancerz chociaż ERAWA dla T-72

    1. hmm

      Wiec moze powinnismy skonczyc z utrzymywaniem fikcji a za "zaoszczedzone" pieniadze zakupic np wiecej Krabow i postawic na artylerie i OPL.

  24. .....

    T -72 to dziura finansowa bez końca

  25. jdididudjeeheheh

    I pomyśleć- można było kupić kiedyś do wyboru- K-1, K-2, C-1, Leo- 2A5, Leclerc

    1. tak tylko... :(

      @jdididudjeeheheh Te czołgi nadal można kupić tylko Polski nie stać na taki zakup, co do wdrożenia to od 10 lat nie możemy wdrożyć "Rosomaków" wg. pierwotnych planów, a o późniejszym utrzymaniu nie warto wogóle wspominać. Przykład: kolejki do lekarzy specjalistów = po kilka lat dla "cito" Elektroniczna Dokumentacja Medyczna, po raz kolejny odsunięta w czasie a Ty marzysz o wdrożeniu czołgu XXI wieku ...