Siły zbrojne

Polska chce, by UE wsparła europejski czołg nowej generacji

Ministrowie Obrony: Polski - Mariusz Błaszczak i Niemiec - Annegret Kramp-Karrenbauer na spotkaniu w Berlinie / Fot. MON
Ministrowie Obrony: Polski - Mariusz Błaszczak i Niemiec - Annegret Kramp-Karrenbauer na spotkaniu w Berlinie / Fot. MON

- Rozmawialiśmy z panią minister Annegret Kramp-Karrenbauer na temat wyzwań, przed którymi stoi NATO. Są to oczywiście wyzwania związane z agresywną polityką rosyjską. (…) Podkreślałem nasze polskie podejście w ramach sojuszu, które jest skoncentrowane na zagrożeniach i na tym, aby wspólnie stawić czoło tym zagrożeniom – powiedział Mariusz Błaszczak, szef MON po spotkaniu z minister obrony RFN. Przy tej okazji szef MON powtórzył postulat włączenia francusko-niemieckiego czołgu nowej generacji do stałej współpracy strukturalnej w ramach UE (PESCO), zaapelował też o jego przyspieszenie. 

Jak informuje MON, w piątek odbyło się w Berlinie spotkanie ministra Mariusza Błaszczaka z minister Annegret Kramp-Karrenbauer. Szef polskiego MON był pierwszym gościem zagranicznym nowej Minister Federalnej Obrony. Szef MON w trakcie rozmowy przedstawił konkretne propozycje współpracy pomiędzy Wojskiem Polskim a armią niemiecką. 

Przedstawiłem konkretne propozycje wspólnych ćwiczeń. Będziemy rozmawiać także o wzmocnieniu wschodniej flanki NATO. Mówiłem otwarcie o zagrożeniach dotyczących Nord Stream 2. Podkreślałem, że są to realne groźby związane z polityką Władimira Putina, który stosuje dostawy surowców energetycznych jako oręż 

Minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak

Rozmowy w Berlinie dotyczyły także stworzonego w Polsce dowództwa dywizyjnego w Elblągu. Szef MON poinformował, że jednym z tematów były również kwestie związane z projektem budowy nowego czołgu.

image
Rozmowy podczas spotkania szefów resortów obrony Polski  i Niemiec w Berlinie / Fot. MON

- Rozmawialiśmy na temat francusko – niemieckiego projektu czołgu, który jest na wstępnym etapie. Z naszego punktu widzenia, dobrze byłoby gdyby ta inicjatywa została przyspieszona i zgłoszona w ramach projektów PESCO i aby była wzmocniona finansowaniem unijnym. Byłaby ona dobrym rozwiązaniem również dla polskiego przemysłu – poinformował minister Błaszczak.

KOMENTARZ:

Zgodnie z zawartym w czerwcu 2018 roku porozumieniem pomiędzy władzami Niemiec i Francji, program Main Ground Combat System, bo taką nazwę nosi program nowego czołgu, ma doprowadzić do wprowadzenia następcy czołgu Leopard 2, i w dalszej perspektywie Leclerc. Przyjęto, że liderem programu będą Niemcy, stąd nie dziwi iż minister Błaszczak poruszył ten temat na spotkaniu z szefową resortu obrony Republiki Federalnej.

Jeszcze w listopadzie ubiegłego roku niemiecki resort obrony informował, że w br. będzie oczekiwał propozycji od firm KNDS (holdingu KMW i Nexter, założonego właśnie z myślą o programie nowego czołgu) oraz Rheinmetall propozycji co do dalszych prac studyjnych i badawczo-rozwojowych. 

W Polsce prowadzone są natomiast analizy dotyczące czołgu nowej generacji w ramach programu Wilk. Nowy pojazd miałby zastąpić w pierwszej kolejności użytkowane przez Wojsko Polskie czołgi T-72 i PT-91, których w służbie jest obecnie prawdopodobnie w sumie ok. 450-500 (kilkadziesiąt wozów tego typu może zostać dodatkowo przywróconych do służby), a w dalszej kolejności także 247 Leopardów 2. MON wielokrotnie deklarował zainteresowanie do programu nowego francusko-niemieckiego czołgu. Prowadzono w tym zakresie rozmowy przemysłowe, jednak jak na razie bez konkretnych efektów.

Polska potrzebuje więc około 700-800 czołgów nowego typu, czyli więcej niż wynosi łączne zapotrzebowanie armii niemieckiej i francuskiej (odpowiednio ok. 320 i 200-250 czołgów, według istniejących/planowanych struktur). Stąd realne zaangażowanie polskiego przemysłu obronnego, na warunkach równoprawnego partnera, w program nowego czołgu byłoby bardzo korzystne dla polskiej zbrojeniówki. Uzyskanie takiego statusu może być jednak trudne, biorąc pod uwagę uwarunkowania konkurencyjne na rynku. Objęcie programu czołgu wsparciem UE, na przykład w ramach Europejskiego Funduszu Obronnego i/lub PESCO mogłoby stworzyć korzystne podstawy prawne, ale i finansowe, do udziału polskiego przemysłu.

Jakub Palowski

Komentarze