Podhalańczycy szykują się do "skoku"

26 września 2020, 08:17
Zrzut ekranu 2020-09-25 o 17.11.13
Fot. kpt. Robert Suchy/CO MON
Reklama

Począwszy od końca września br. 21. Brygada Strzelców Podhalańskich, pełniąca dyżur w ramach sił odpowiedzi NATO jako Lądowa Brygada Sił Bardzo Wysokiej Gotowości (Very High Readiness Joint Task Force - VJTF), czyli w ramach tzw. „szpicy NATO”, wyruszy z Rzeszowa do Orzysza, gdzie będzie szkoliła się do międzynarodowych ćwiczeń sprawdzających jej gotowość.

Pojazdy kołowe wyruszą z Rzeszowa po drogach krajowych, równolegle do wschodniej granicy państwa, podczas gdy wozy gąsienicowe zostaną przerzucone do Orzysza koleją. Przeprowadzone szkolenia to wstęp do ćwiczeń Brilliant Jump 20 i Iron Wolf 20, które na przełomie października i listopada zostaną przeprowadzone na Litwie.

Pierwsze z tych ćwiczeń ma potwierdzić zdolność jednostki do sprawnego przerzutu na terytorium sojuszniczego państwa, a drugie do współdziałania między sojusznikami w operacji obronnej przeciwko niespodziewanemu zagrożeniu. To niezbędne, szczególnie dla pododdziałów wchodzących skład sił VJTF, których trzon stanowią w tym roku polscy Podhalańczycy wraz z jednostkami 12. Dywizji Zmechanizowanej, 3. Skrzydła Lotnictwa Transportowego, Żandarmerii Wojskowej, a także ekspertami ds. logistyki oraz specjalistami w dziedzinie obrony przed zagrożeniami środkami masowego rażenia (CBRN).

Polska jako państwo ramowe wystawia największy kontyngent wojskowy. Oprócz niej w składzie VJTF znajdą się jednak także żołnierze 12 państw członkowskich Sojuszu Północnoatlantyckiego: Bułgarii, Czech, Hiszpanii, Litwy, Łotwy, Portugalii, Rumunii, Turcji, Węgier, Wielkiej Brytanii oraz Włoch. Łącznie będzie ją tworzyło ok. 6 tys. żołnierzy, z czego ponad połowa pochodzi z Polski.

Siły szpicy podlegają bezpośrednio dowództwu Eurokorpusu w Strasburgu i zgodnie z założeniem ich pododdziały mają być zdolne do działania w ciągu 48-72 godzin od zaistnienia zagrożenia oraz być zdolne do szybkiego przerzutu w promieniu do 8 tys. km od Brukseli. Siły VJTF muszą również posiadać zdolności do prowadzenia samodzielnych działań przez 30 dni, aż do czasu wysłania większych sił NATO. 

Ciekawostką jest, że m.in. dzięki udziałowi w misji żołnierze 21. Brygady Strzelców Podhalańskich otrzymali jako jedni z pierwszych karabinki MSBS Grot C16 FB-M1,  co stało sie latem 2019 roku. Obok nich otrzymali je wtedy żołnierze jednostek aeromobilnych: 6. Brygady Powietrznodesantowej i 25. Brygady Kawalerii Powietrznej.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Reklama
BAD BOY
niedziela, 27 września 2020, 17:26

Spokojnie według nomenklatury i decyzji NATO nasze odświeżane T-72 na teatrze Europa mają mieć charakter tzw czołgów lekkich i wsparcia dla czołgów ciężkich typu Leo,Abrams czy inne sojusznicze jak Leclerc ,Chelanger ..określono że czołgi do wagi 45 ton w Europie klasyfikowane są jakko lekkie

Bursztyn
niedziela, 27 września 2020, 10:04

72 godzin na załadunek rosomakow z Rzeszowa i transport do Powidza Daleko Kto to WYMYŚLIŁ?

Andrettoni
sobota, 26 września 2020, 23:06

A czy Polska ma jakieś oddziały, które nie są na "szpicy NATO"?

Mclaren
niedziela, 27 września 2020, 13:06

Nie

Dudley
sobota, 26 września 2020, 19:56

A w razie "W" też będą się szykowali z miesięczny wyprzedzeniem? Powinni brać przykład z Rosjan, alarmowe opuszczenie jednostki, rozśrodkowanie i przemarsz do miejsca dyslokacji ( nie musi znajdować się 500km od jednostki) i bez wcześniejszych przecieków. Tak to można wybierać się na wakacje na wakacje, a nie ćwiczyć udział w QRF.

Logistyk
sobota, 26 września 2020, 19:47

Widać, że żołnierze są coraz lepiej wyposażeni w nowoczesny sprzęt, tylko te obrotnice na Rosomakach powinny być zastąpione czymś innym, chroniącym żołnierzy, posiadającym optoelektronikę i inne przyrządy ułatwiające lokalizację celów.

Monkey
sobota, 26 września 2020, 13:10

Powodzenia!!!

Bursztyn
sobota, 26 września 2020, 11:17

Paliwo marszowe na 3 dni Jak już rosomaki M2 dojadą do tego Orzysza to będą stać w lesie Oszczędzać na powrót

kibic
sobota, 26 września 2020, 23:53

Nie wiem, ile zabierają ze sobą paliwa, ale logistyka jest od tego, aby paliwo dostarczyć. Nie wierzę, że nie pomyślano o paliwie, wyżywieniu czy noclegach. To podstawa w każdych operacjach wojskowych. Na ćwiczeniach również.

Tweets Defence24